언어
클릭 수
1천
fr_parvus

Biblia Tysiąclecia - najpopularniejszy w Polsce przekład Pisma św. z języków oryginalnych

Ks. Rajmund Pietkiewicz PTW Wrocław

Przekład Bibliii Tysiąclecia i jego zastosowanie w lekcjonarzu mszalnym


Pobierz plik w formacie PDF

Już w XIX wieku coraz bardziej dał się odczuć brak nowego tłumaczenia całej Biblii na język polski. Używany powszechnie przekład Jakuba Wujka, który ukazał się w 1599 roku, „starzał się i piękniał, ale ludzie odchodzili od niego. Coraz mniej rozumieli ze świetnej szesnastowiecznej polszczyzny. Dla czytelnika XIX wieku Biblia Wujka była już czcigodnym i wspaniałym zabytkiem, a przestała być książką do czytania”1.

Kolejną przyczyną podjęcia prac nad nowym przekładem Pisma Świętego był nieustanny rozwój studiów biblijnych oraz zmiana w podejściu Magisterium Kościoła do sprawy tłumaczeń biblijnych, korzystania z Pisma Świętego przez wiernych oraz jego stosowania w liturgii – był to owoc rozwijającego się od XIX wieku tzw. ruchu biblijno-liturgicznego2. Na gruncie polskim pierwszą udaną próbą sporządzenia nowoczesnego, naukowego przekładu Biblii z języków oryginalnych na współczesną polszczyznę była Biblia Tysiąclecia (BT)3. Niebawem – po ukazaniu się pierwszego wydania BT – przekład ten trafił również do użytku liturgicznego.

Jakie były prawne i doktrynalne podstawy wykorzystania polskiego przekładu Biblii z języków oryginalnych w obrzędach liturgicznych? Do dziś bowiem Kościół daje w liturgii pierwszeństwo Wulgacie i dokonanym na jej postawie przekładom. Dlaczego i w jaki sposób przekład BT praktycznie trafił do polskich ksiąg liturgicznych? Jakie było w przeszłości i jest obecnie znaczenie tego faktu dla samej BT oraz kultury biblijnej w Polsce? Celem niniejszego artykułu jest odpowiedź na postawione wyżej pytania.

1. Nauczanie Kościoła na temat przekładów Pisma Świętego
i ich wykorzystania w liturgii (od Soboru Trydenckiego do współczesności)


Od czasów Soboru Trydenckiego (1545-1563) w urzędowym nauczaniu Kościoła, w teologii i w liturgii zdecydowanie dominowała Wulgata4. Jednak stopniowo, począwszy od encykliki Leona XIII Providentissimus Deus z 1893 roku (EB 81-134)5 coraz więcej miejsca zdobywały sobie wersje oryginalne. Leon XIII zezwolił na korzystanie przy interpretacji Pisma Świętego z tekstów pierwotnych, których należy używać obok Wulgaty (EB 106). Pius XII w encykliceDivino afflante Spiritu z 1943 roku (EB 538-569) pierwszeństwo przyznał wersjom oryginalnym (EB 547) oraz otwarcie zaaprobował tłumaczenia wersji pierwotnych na języki narodowe (EB 549)6. Drugi Sobór Watykański w konstytucji Dei verbum mówił w sposób jeszcze bardziej jednoznaczny o potrzebie przekładów narodowych z oryginału oraz zdecydowanie podkreślał ich wartość i priorytet (KO 22; EB 702). Chodziło tu jednak głównie o naukowe studium Biblii oraz posługiwanie się nią w teologii i w pobożności prywatnej.
Proces dopuszczenia narodowych przekładów z oryginału do użytku liturgicznego był jednak bardziej skomplikowany.

W 1934 roku biskupi holenderscy zwrócili się do Stolicy Apostolskiej z zapytaniem, czy wolno używać perykop liturgicznych pochodzących z przekładów opartych na tekstach oryginalnych, a nie na Wulgacie. Papieska Komisja Biblijna (PKB) 30 kwietnia 1934 roku odpowiedziała na to pytanie negatywnie (EB 520).

Dziewięć lat później ta sama komisja w dokumencie z 22 sierpnia 1943 roku potwierdziła pożytek tłumaczenia tekstów oryginalnych, które przy stosownej aprobacie kościelnej7 mogą być używane przez wiernych do celów pobożności prywatnej. Natomiast perykopy wybrane do proklamowania podczas liturgii (chodzi o teksty w językach narodowych odczytywane po właściwych lekcjach wyjętych z Wulgaty) powinny być tłumaczone z łaciny, ale przy ich wyjaśnianiu można posługiwać się także wariantami z wersji pierwotnych (EB 537).

W tym samym roku Pius XII w encyklice Divino afflante Spiritu zezwolił na stosowanie w liturgii tłumaczeń z oryginału, tam „gdzie prawa liturgiczne na to pozwalają” (EB 566).

W 1945 roku ukazało się nowe tłumaczenie łacińskiego Psałterza,dokonane na podstawie wersji hebrajskiej (tzw. Psałterz Piusa XII). Papież w motu proprio In cotidianis precibus z 24 marca 1945 roku zalecił ten przekład do stosowania w modlitwach codziennych i godzinach kanonicznych (EB 571-575). PKB 22 października 1947 roku rozciągnęła to zalecenie na wszelkie modlitwy liturgiczne i pozaliturgiczne (EB 576). W ten sposób zalecono do użytku liturgicznego łaciński przekład Psałterza dokonany z języka hebrajskiego.

Drugi Sobór Watykański w konstytucji Sacrosanctum Concilium (4 XII 1963) poszedł jeszcze dalej i zalecił stosowanie w liturgii języków narodowych, „zwłaszcza w czytaniach i pouczeniach”, co wiązało się z koniecznością wykorzystania współczesnych przekładów biblijnych (KL 36, § 2).

Jeszcze w dniach trwania soboru Kongregacja Obrzędów ogłosiła 26 września 1964 roku instrukcję Inter oecumenici(EL 145-243)8, formułującą przepisy szczegółowe związane z praktyczną realizacją konstytucji Sacrosanctum Concilium. Znalazły się tam również przepisy dotyczące stosowania w liturgii tłumaczeń biblijnych. Instrukcja podaje, że przekłady te mają być dokonane na bazie wersji łacińskiej (Wulgaty), ale z możliwością, jeśli to będzie konieczne, porównania i korekty wersji łacińskiej z tekstami pierwotnymi (EL 184).

Rada do wykonania Konstytucji o Świętej Liturgii opublikowała 25 stycznia 1969 roku instrukcję (EL 3277-3319) podającą praktyczne normy dotyczące stosowania w liturgii przekładów narodowych:

1) w liturgii rzymskiej pierwszeństwo przyznano przekładom z łaciny (EL 3307);

2) instrukcja nie wyklucza w pewnych przypadkach możliwości posługiwania się w liturgii tłumaczeniami z języków oryginalnych, a nawet przekładami ekumenicznymi, odwołując się w tym miejscu do KO 22 (EL 3308);

3) zaleca także, aby tłumaczenia zatwierdzone do użytku liturgicznego były możliwie najbliższe najlepszym wersjom istniejącym w danym języku (EL 3308);

4) ponadto, mówiąc ogólnie o przekładach tekstów liturgicznych, dokument kładzie nacisk na to, aby tłumaczeń dokonywano w języku współczesnym, zrozumiałym dla wszystkich, ale równocześnie godnym słowa Bożego (zob. np. EL 3291).

Kolejnym dokumentem normującym liturgiczne wykorzystanie tekstów biblijnych był dekret Kongregacji ds. Kultu Bożego Ordinem lectionum Missaez 25 maja 1969 roku (EB 711), ustalający datę wprowadzenia liturgii w językach narodowych na 30 listopada 1969 roku. W dekrecie kongregacja polecała poszczególnym Konferencjom Episkopatów przygotowanie kompletu perykop liturgicznych w językach narodowych, z zachowaniem przepisów instrukcji z 25 stycznia 1969 roku. Teksty te miały pochodzić albo z istniejących już i przyjętych wersji narodowych, albo miały być na nowo opracowane. Przygotowane w ten sposób lekcjonarze należało przesłać do Kongregacji ds. Kultu Bożego w celu otrzymania zatwierdzenia.

Jak wynika z przeprowadzonej tutaj analizy nauczania Kościoła na temat wykorzystania Biblii w liturgii, w drugiej połowie lat sześćdziesiątych XX wieku, obok wciąż zalecanej i mającej pierwszeństwo w liturgii Wulgaty i jej przekładów, dopuszczono do użytku liturgicznego również tłumaczenia nowożytne z języków oryginalnych.

2. Geneza i krótka historia Biblii Tysiąclecia

Pomimo zapotrzebowania społecznego żadna z podjętych w pierwszej połowie XX wieku prób stworzenia nowego polskiego tłumaczenia Biblii z oryginału (a nawet z Wulgaty) nie zakończyła się sukcesem w postaci edycji całego Pisma Świętego. Główną przeszkodą były zawieruchy dziejowe (wojna uniemożliwiła realizację zbiorowego projektu z 1937 r.)9 oraz brak fachowych „sił, zdolnych do wykonania całego dzieła”10. Niemałą przeszkodą był też pewien lęk związany z wielkim przywiązaniem wiernych w Polsce do starego przekładu ks. Jakuba Wujka, dla którego nowe, bardziej zrozumiałe tłumaczenie stałoby się niewątpliwie konkurencją.

Środowisko polskich biblistów dojrzało do podjęcia inicjatywy dokonania nowego tłumaczenia, i to z oryginału, na współczesną polszczyznę, z uwzględnieniem nowych osiągnięć biblistyki katolickiej, dopiero pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku. Pierwszym projektem zakończonym sukcesem w postaci opublikowanej edycji całego Pisma Świętego była BT.

Myśl o wydaniu nowego tłumaczenia Pisma Świętego z języków oryginalnych na język polski zrodziła się w 1958 roku w tynieckim opactwie benedyktynów.

Pomysł nowego przekładu Biblii na język polski z oryginału został zgłoszony niezależnie przez dwóch benedyktynów z Tyńca: o. Dominika Michałowskiego oraz o. Karola Meissnera11, „pod wpływem jednak tej samej przyczyny”12. Przyczyną tą było ukazanie się w Belgii między rokiem 1956 a 1958kieszonkowego wydania tzw. La Bible de Jérusalem (BJ)13.Projektodawcom tynieckim przyświecał cel, aby wydać polski tekst Biblii przetłumaczony z języków oryginalnych w formacie zbliżonym do BJ de poche14. Pomysł został podjęty przez Seniorat Opactwa Tynieckiego, na czele którego stał przeor M. Skibniewski. Seniorat obowiązkiem zajęcia się tą sprawą obarczył A. Jankowskiego15.

Dziesiątego września 1958 roku, podczas Zjazdu Biblistów Polskich w Lublinie, o. A. Jankowski wśród wniosków zgłosił projekt podjęcia się zbiorowym wysiłkiem małego wydania Pisma Świętego w przekładzie z języków oryginalnych. A. Jankowski sugerował, aby profesorowie KUL podjęli się redakcji tej pracy i obiecywał w imieniu Tyńca współpracę. Jego propozycja nie została jednak podjęta16.

Wobec braku reakcji KUL w styczniu 1959 roku, podczas dorocznego Zjazdu Biblistów, który odbył się w gmachu ówczesnego Częstochowskiego (dziś Sosnowieckiego) Seminarium Duchownego w Krakowie, A. Jankowski ogłosił, że opactwo tynieckie rozpoczyna organizowanie prac translatorskich Biblii. Podczas tego zjazdu udało się A. Jankowskiemu zgromadzić spore grono biblistów zgłaszających swój udział w realizacji tego projektu17.

Podjęcie inicjatywy nowego przekładu Pisma Świętego wymagało również znalezienia dla niego wydawnictwa. Na wydawcę nie trzeba było długo czekać. W Lublinie we wspomnianym już Zjeździe Biblistów Polskich brał udział P. Granatowicz, wtedy jeden z redaktorów Wydawnictwa Pallottinum z Poznania (później również jego dyrektor)18. Podczas wspólnej podróży z Lublina do domu Jankowski rozmawiał z P. Granatowiczem o zgłoszonym na zjeździe projekcie. P. Granatowicz wstępnie zaproponował, że Pallottinum mogłoby się podjąć wydania nowego przekładu Biblii19.

Prace rozpoczęto, a pierwsze tłumaczenia zaczęły napływać do Tyńca już jesienią 1959 roku20. Zgodnie z pierwotnymi założeniami BT miała być przekładem całego Pisma Świętego z języków oryginalnych na współczesny język polski21. W tamtych czasach taka koncepcja przekładu biblijnego nie dla wszystkich była jednak oczywista. Wielu biblistów, którym przewodził E. Dąbrowski, uważało, że Biblię wciąż należało tłumaczyć z łacińskiej Wulgaty22.

Od zasady oparcia pierwszego wydania Biblii Tysiąclecia (BT 1) na tekstach oryginalnych nieznacznie odstąpiono w przypadku Księgi Psalmów23, które przełożono z tekstu hebrajskiego ustalonego dla łacińskiego tłumaczenia, dokonanego przez Papieski Instytut Biblijny (Liber Psalmorum z 1945 roku, czyli tzw. Psałterza Piusa XII)24. Ta nieco kombinowana podstawa przekładu dla psalmów nie wpłynęła korzystnie na ich polską wersję umieszczoną w BT 1 25. W następnych wydaniach BT również Psałterz
był tłumaczony bezpośrednio z Biblia Hebraica Stuttgartensia.

BT 1 ukazało się w 1965 roku. W tym samym jednak roku przystąpiono do rewizji wydania pierwszego. BT 2 ukazało się w 1971 roku, BT 3 w 1980 (przedrukowywane w różnych postaciach praktycznie do końca XX wieku jako BT 3 lub BT 426), BT 5 – w 2000 roku.

Jak widać w powyższej krótkiej prezentacji genezy BT, jej tekst nie miał pierwotnie liturgicznego przeznaczenia. W jaki więc sposób przekład BT trafił do polskich ksiąg liturgicznych?

3. W jaki sposób tekst Biblii Tysiąclecia trafił do polskich ksiąg liturgicznych?

Posoborowa reforma liturgii wymagała nowych ksiąg liturgicznych, w których dużo miejsca zajmowały teksty biblijne, szeroko wykorzystywane w odnowionej liturgii słowa. Koniecznie należało przygotować Lekcjonarz mszalny, Ewangeliarz, rytuały związane z udzielaniem sakramentów i sakramentaliów oraz Liturgię godzin. Potrzebne były również tzw. mszalikiprzeznaczone do użytku wiernych.

a. Lekcjonarz mszalny i Ewangeliarz

Dekret polecający wykonanie Lekcjonarza mszalnego Prymas S. Wyszyński podpisał 12 marca 1966 roku (a więc jeszcze przed instrukcją Rady do wykonania Konstytucji o Świętej Liturgii z 1969 r.). Według dekretu do księgi miały wejść teksty biblijne z przygotowywanego do druku drugiego wydania BT. Do przekładu należało wprowadzić ulepszenia i zmiany stylistyczne, odpowiadające dostojności i jasności tekstu liturgicznego, podzielić go na samoistne perykopy, wyposażając w odpowiednio przystosowane początki i zakończenia charakterystyczne dla czytań liturgicznych oraz opracować stronę fonetyczną przekładu. Do istotnych zmian w stosunku do BT 1 i BT 2 należało zastąpienie imienia Bożego Jahwe słowem „Pan”27.

Do prac nad Lekcjonarzem dekret powoływał odpowiednią Komisję w składzie: A. Jankowski, F. Małaczyński, P. Rostworowski, J. Twardowski. Ponadto zgodnie z dekretem każdy z tłumaczy był proszony o wyrażenie zgody na adaptację do celów liturgicznych dokonanego przez siebie przekładu. Gdyby któryś z tłumaczy nie wyraził na to zgody, komisja została zobowiązana do opracowania nowego tłumaczenia odpowiednich tekstów.

Lekcjonarz miał być dziełem anonimowym i po wydrukowaniu miał się stać własnością Konferencji Episkopatu Polski (KEP), która posiadałaby tym samym pełne prawa autorskie i wydawnicze do liturgicznej wersji tekstów biblijnych (nie zaś do całego tekstu BT)28.

Wydanie Lekcjonarza powierzono Wydawnictwu Pallottinum, które przyjęło zleconą pracę z wielką radością i nieukrywaną satysfakcją, traktując ją jako sukces i zaszczyt: „Otrzymaliśmy dziś prymasowski DEKRET dotyczący lekcjonarza. […] W każdym razie mamy już to, o co chodzi, i dzień ten obchodzimy u nas niemal jako święto”, pisał W. Markowski do A. Jankowskiego29.

Decyzja Prymasa nie była zaskoczeniem, gdyż już od jakiegoś czasu zarówno pallotyni, jak i benedyktyni tynieccy zabiegali o zastosowanie tłumaczenia BT w liturgii30. Świadczy o tym również fakt, że autorem dekretu z 12 marca 1966 roku nie był Prymas S. Wyszyński, ale benedyktyn F. Małaczyński, sekretarz Komisji Liturgicznej EP. Prymas podpisał więc tekst zaproponowany i zredagowany przez sekretarza komisji31.

Wybór BT 2 jako tekstu liturgicznego był jak najbardziej zrozumiały, gdyż w latach sześćdziesiątych XX wieku tylko przekład milenijny zawierał całość ST i NT. Tłumaczenia zWulgaty E. Dąbrowskiego obejmowały tylko NT. Wybór ten uzyskał pełne podstawy prawne w 1969 roku dzięki instrukcji Rady do wykonania Konstytucji o Świętej Liturgii.

Wydawnictwo szybko rozesłało tłumaczom pisma z prośbą o zgodę na liturgiczne wykorzystanie ich przekładów oraz zrzeczenie się praw autorskich do tych fragmentów, które zostaną umieszczone w Lekcjonarzu mszalnym32.

Gdy nadeszły odpowiedzi tłumaczy, okazało się, że prawie wszyscy zaakceptowali wymagania dekretu, godząc się na adaptację przekładów i zrzeczenie się praw na rzecz KEP33. Sprzeciw zgłosił tylko W. Prokulski, tłumacz Ewangelii synoptycznych, który nie wyraził zgody na jakiekolwiek ingerencje komisji w swoje tłumaczenie i nie zrzekł się praw autorskich. Dopiero po wielu rozmowach i po natężonej wymianie korespondencji ustalono pewien kompromis i przetłumaczone przez W. Prokulskiego Ewangelie znalazły się wLekcjonarzu34.

Osobny problem w pracach nad Lekcjonarzem mszalnym stanowił wybór tekstów dla śpiewów międzylekcyjnych, które muszą spełniać odpowiednie wymagania stylistyczne i rytmiczne. Nie każde przecież tłumaczenie psalmów i kantyków biblijnych, stanowiące część całego przekładu Pisma Świętego, nadaje się do tego celu.

Przekład Księgi Psalmów przygotowany do BT 2 nie spełniał kryteriów umożliwiających jego zastosowanie w postaci śpiewów międzylekcyjnych. Sam A. Jankowski, znając opinię liturgistów (szczególnie F. Małaczyńskiego) na temat tego przekładu, spodziewał się, że nie wejdzie on do Lekcjonarza35. Zresztą naczelny redaktor naukowy BT przypuszczał, że naukowo opracowany przekład, przeznaczony do innych celów, wykonywany w formie śpiewów, nie „przypadanie do gustu duszpasterzom, którzy mogą mieć do niego słuszne zastrzeżenia praktyczne”36.

Pod koniec 1970 roku pojawiła się inna propozycja rozwiązania trudności związanych z adaptacją tłumaczenia psalmów do użytku liturgicznego. Zrodził się pomysł osobnego wydania Psałterza przeznaczonego do BT 2 w tłumaczeniu A. Jankowskiego i L. Stachowiaka, ale z poetycką korektą M. Skwarnickiego, tak aby tekst spełniał kryteria umożliwiające śpiewanie go. Celem takiej edycji było zainteresowanie Episkopatu przygotowanym przekładem i w konsekwencji próba wprowadzenia go do ksiąg liturgicznych37. Książka miała się ukazać pt.: Księga Psalmów. Przekładu z języka hebrajskiego dokonali A. Jankowski, L. Stachowiak. Opracował poetycko M. Skwarnicki 38. M. Skwarnicki rozpoczął prace adaptacyjne jeszcze przed końcem 1970 roku. A. Jankowski przewidywał, że tekst zostanie przygotowany do druku w pierwszym kwartale 1972 roku 39.

Sprawą liturgicznej wersji Psałterza interesował się również opat tyniecki P. Galiński, który prowadził na ten temat rozmowy z Komisją Liturgiczną EP40. Gdy komisja uznała, że żaden z przekładów Psałterza z BT (tzn. z BT 1 i BT 2) nie spełnia kryteriów umożliwiających jego zastosowanie w liturgii („ze względu na swoją nieudolność językową”), opat wyszedł z propozycją sporządzenia zupełnie nowego tłumaczenia. Sam też znalazł kandydata do wykonania tej pracy: wspomnianego wyżej poetę M. Skwarnickiego, który przyjął propozycję. Projekt znalazł uznanie Komisji Liturgicznej41. W tej sytuacji pomysł przystosowania do użytku liturgicznego Psałterza z BT 2 został zaniechany. Wraz z M. Skwarnickim nad tłumaczeniem Psałterza i kantyków biblijnych pracował także P. Galiński. Ich wspólna praca po wykorzystaniu w Lekcjonarzu mszalnym ukazała się także w osobnym wydaniu w 1976 roku42.

Tymczasem zanim ukazało się oficjalne wydanie Lekcjonarza mszalnego, w liturgii księża posługiwali się tekstem BT 1, czytanym wprost z księgi całego Pisma Świętego. Wiązało się to jednak ze sporą trudnością w tych miejscach, gdzie trzeba było opuszczać poszczególne wersety. Aby ułatwić kapłanom korzystanie z właściwego tekstu czytań, diecezje wydawały na powielaczu lekcjonarze prowizoryczne43.
Polski Lekcjonarz mszalny (7 tomów) był drukowany w Pallottinum w latach 1972-1978, a jego dodruk w 1991 roku. W 1983 roku pozycja ta została przedrukowana przez Wydawnictwo Kurii Biskupiej w Lublinie44. W 1998 roku Pallottinum opublikowało takżeLekcjonarz do Mszy o Najświętszej Maryi Pannie. W 2000 roku ukazał się Ewangeliarz wydany w koedycji Apostolicum-Pallottinum. W roku 2004 ukazało się nowe wydanie tomu szóstegoLekcjonarza mszalnego, zawierającego teksty czytań do Mszy o świętych według aktualnej wersji kalendarza liturgicznego dla diecezji polskich.
Ponadto ukazał się także Lekcjonarz mszalny Zakonu Karmelitów Bosych45, również wykorzystujący teksty BT.

W przygotowaniu jest również polska wersja wydania drugiego Lekcjonarza mszalnego, która uwzględniać będzie najnowszy tekst BT (wydanie piąte)46.

b. Liturgia godzin

Decyzję o wydaniu polskiej wersji Liturgii godzin Konferencja Episkopatu Polski podjęła jesienią 1972 roku, zlecając opracowanie tekstów opactwu tynieckiemu oraz Wydawnictwu Pallottinum47. Do księgi miały wejść teksty biblijne czytań z BT 2 oraz przekład kantyków i psalmów M. Skwarnickiego i P. Galińskiego48. Liturgia godzin w wersji polskiej ukazała się w czterech tomach w latach 1982-1988, w 1991 roku w jednym tomie wyszła edycja skrócona, a w 2002 roku tom dodatkowy na okres letni.

c. Inne księgi liturgiczne

Tekst BT 2 przyjęty przez KEP do użytku liturgicznego znalazł się również w innych polskich księgach liturgicznych drukowanych przez Wydawnictwo św. Jacka w Katowicach. Do tej grupy należą przede wszystkim księgi obrzędowe poświęcone celebracji poszczególnych sakramentów.

d. Mszaliki i inne edycje wyborów tekstów z Mszału rzymskiego

Poszukiwaną przez wiernych książką są tzw. mszaliki, które zawierają teksty liturgiczne i czytania biblijne wykorzystywane podczas Mszy św. Pomysł wydania takiego mszalikaz tekstem czytań według BT pojawił się bardzo szybko. Inicjatywę opracowania takiej pozycji podjęli benedyktyni tynieccy.

Po raz pierwszy przygotowany przez mnichów z Tyńca mszalikz tekstami BT został wydany w 1965 roku w Krakowie, w Wydawnictwie Znak49. W edycji użyto tekstu przygotowanego dla BT 1, a więc była to pierwsza publikacja nowego przekładu drukowana równolegle z pełnym wydaniem Biblii. Pozycja cieszyła się dużym powodzeniem – do 1969 roku. Znak drukował ją pięciokrotnie50.

Wydawaniem benedyktyńskiego mszalikazainteresowane było także Pallottinum, które w latach sześćdziesiątych dwukrotnie (1967 i 1968) drukowało tę pozycję, wykorzystując w niej tekst BT51.
To samo opracowanie benedyktyni wydrukowali w 1993 roku we własnym wydawnictwie, w Krakowie-Tyńcu52.

Kolejne lata przyniosły dalsze edycje tego typu. Dla przykładu można tu podać mszalikiw opracowaniu T. Loski (wyd. 1987, 1993)53, W. Nowaka (1993)54 czy drukowane przez Wydawnictwo „W drodze” Podręczne mszały z lekcjonarzem na okres letni przeznaczone do użytku księży55.
Ponadto tekstami z BT posługują się także marianie publikujący periodyk „Oremus” oraz pauliści wydający „Dzień Pański”. Obydwa pisma udostępniają w podręcznym formacie teksty liturgiczne Mszy św.

4. Znaczenie wykorzystania milenijnego przekładu Pisma Świętego
w liturgii


Ruch biblijno-liturgiczny wpłynął na ducha wielu dokumentów II Soboru Watykańskiego, które wyraźnie nakazały powrót do Pisma Świętego jako źródła Objawienia Bożego oraz jego szerokie udostępnianie wiernym w postaci przekładów narodowych z języków oryginalnych, używanych także w liturgii (KO 21-26; KL 51). Bardzo znamienna jest zbieżność chronologii historii II Soboru Watykańskiego oraz prac nad BT. Pierwsze skuteczne próby organizowania prac przekładowych A. Jankowski podjął podczas Zjazdu Biblistów w styczniu 1959 roku. W tym samym czasie, 25 stycznia 1959 roku, papież Jan XXIII w swoim przemówieniu do kardynałów po raz pierwszy publicznie odkrył swój zamiar zwołania soboru powszechnego. BT ujrzała światło dzienne latem 1965 roku – tego samego roku, 8 grudnia papież Paweł VI zamknął ostatnią sesję soborową. BT powstawała więc równolegle z dokumentami soborowymi, nie może więc być owocem soboru – podobnie jak soborowe nauczanie (szczególnie KO i KL) jest ona wyrazem ducha ożywiającego katolicką biblistykę i liturgikę od końca XIX wieku.

Pomysł nowego przekładu Pisma Świętego i jego realizacja, widziane w tej perspektywie, szybko okazały się wydarzeniami opatrznościowymi, które rozumiały potrzeby i spełniły oczekiwania przystępującego do posoborowych reform Kościoła w Polsce. Szczególną rolę odegrała BT w odnowie liturgii, wchodząc do polskich ksiąg liturgicznych.

Można mówić nie tylko o znaczeniu BT dla posoborowej odnowy liturgicznej w Polsce, ale również o znaczeniu liturgicznego wykorzystania BT dla samego przekładu. Głośne odczytywanie nowego przekładu podczas obrzędów liturgicznych ujawniło liczne wady tłumaczenia, zwłaszcza w zakresie języka i brzmienia zdań56. Wiele z tych niedoskonałości poprawiono podczas kolejnych wydań. Niewątpliwie decyzja Prymasa S. Wyszyńskiego o wykorzystaniu tekstu BT w liturgii również podniosła prestiż tłumaczenia i przyczyniła się do jego popularyzacji na ogromną skalę. Było to duże wyróżnienie dla twórców BT, którzy tym samym wzięli na siebie jeszcze większą odpowiedzialność za jakość i formę edytorską przekładu, starając się o jego doskonalenie. Dzięki zastosowaniu w liturgii przekład BT jest uważany za textus receptus współczesnej Biblii w języku polskim57.

Jeszcze w połowie lat siedemdziesiątych problem stosunku nowych przekładów do polskiej tradycji biblijnej dzielił rodzimych czytelników Pisma Świętego na dwie grupy: emocjonalnie przywiązanych do dawnej tradycji i uznających ją za obowiązującą oraz oczekujących zupełnego zerwania „z tym, co «trąci myszką», w imię hasła adekwatnego wyrazu orędzia biblijnego”. Rodziło to napięcie między „postulatem nowoczesności dzisiejszych przekładów Pisma św. a umiłowaniem stylu polskiej tradycji biblijnej”58. BT, świadomie odstępując od „czcigodnej tradycji Wujkowej”59, opowiedziała się za nowoczesnością języka, co wzbudziło liczne kontrowersje. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Młode i średnie pokolenie wychowane na BT nie zna dawnej polszczyzny biblijnej, a nawet uważa ją za obcą i niezrozumiałą. Praktycznie zarzucone zostało tłumaczenie E. Dąbrowskiego, „z którego przemawiała tradycja językiem nowoczesnym”60. Obecnie język i styl BT, wzbudzający przed prawie czterdziestu laty tyle kontrowersji, jest prawie powszechnie akceptowany, i to właśnie on w świadomości wielu czytelników i słuchaczy słowa Bożego zajął miejsce dawnej i „czcigodnej tradycji”.

Ogromną rolę w przyjęciu nowego tłumaczenia odgrywa przyzwyczajenie do tekstu, które następuje tym szybciej, im częściej jest on używany. Podobny proces oswajania się z nowym przekładem zachodził w przypadku BT. Decydującą rolę odegrało tu liturgiczne wykorzystanie tłumaczenia oraz jego ogromne rozpowszechnienie61.

5. Perspektywy Biblii Tysiąclecia jako tekstu liturgicznego

Jakie perspektywy ma przed sobą BT oraz jej liturgiczne wykorzystanie?

Losy Biblii Wujka czy Biblii gdańskiej pokazują, że przekłady biblijne, poprawiane i modernizowane, mogą przetrwać nawet setki lat. Wydaje się, że historia BT zmierza w tym właśnie kierunku: nieustannego poprawiania pod względem językowym, merytorycznym, redakcyjnym.

Dzięki zastosowaniu w liturgii BT stała się textus receptus Biblii polskiej. Pomimo pojawienia się przekładów konkurencyjnych, obecnie jej sukces pod względem popularności i pozycji na rynku nie wydaje się zagrożony. Czy jednak BT utrzyma swój status w przyszłości? Poważną konkurentką dla BT może być przygotowywana od 1995 roku Biblia ekumeniczna, ciesząca oficjalną aprobatą Kościoła katolickiego, zezwalającego na korzystanie z jej tekstu podczas nabożeństw ekumenicznych62. Pozycję BT może osłabić wydana w 2008 roku tzw.Biblia paulistów, która została przetłumaczona na polszczyznę jeszcze bardziej współczesną niż przekład milenijny. Być może w przyszłości któraś z tych wersji otrzyma pozwolenie na stosowanie w liturgii obok BT.

Porównując tekst używany dziś w liturgii (BT 2) ze znajdującym się w BT 5, można zaobserwować rozchodzenie się obydwu wersji. Czy proces ten będzie postępował nadal? Czy nie osłabi on pozycji dalszych wydań BT, które będą zawierały tekst odmienny od tego w lekcjonarzu? Kierując się troską o wierność autentycznemu słowu Bożemu, Wydawnictwo Pallottinum, przygotowując polską wersję drugiego wydania Lekcjonarza mszalnego, zamierza uwzględnić w nim tekst ostatniego, czyli piątego wydania BT63.

1M. Wolniewicz, Refleksje nad Biblią Tysiąclecia, „Przewodnik Katolicki” (1965) nr 47, s. 417.

2 Por. J. Frankowski, Dlaczego trzeba było dokonać nowego przekładu Biblii, „Znak” (1974) nr 1, s. 75-77. 80-81; M. Wolniewicz, Refleksje…, art. cyt., s. 418.

3 Historia Biblii Tysiąclecia [dalej: BT] doczekała się monograficznego opracowania; zob. R. Pietkiewicz, „Biblia Tysiąclecia” w tradycji polskiego edytorstwa biblijnego, Wrocław 2004 (maszynopis rozprawy doktorskiej napisanej na PWT we Wrocławiu). Autor rozprawy zgromadził ponad 2 tys. dokumentów archiwalnych pochodzących z kilku archiwów polskich i zagranicznych (głównie Wydawnictwa Pallottinum z Poznania oraz prywatnych archiwów A. Jankowskiego i K. Romaniuka). Materiały archiwalne zostały zeskanowane, opracowane i są dostępne na płytach CD w Wydawnictwie Pallottinum w Poznaniu, Opactwie Tynieckim oraz u autora pracy. Pojawiające się w niniejszym artykule sygnatury dokumentów odsyłają czytelnika do komputerowego archiwum BT.

4 Nie znaczy to, że Sobór Trydencki negatywnie odniósł się do wersji oryginalnych i przekładów. W liście napisanym przez legatów papieskich do kard. Farnese z 26 IV 1546 r. postuluje się opracowanie i wydanie aż trzech wersji Biblii: Wulgaty, Septuaginty i Biblii hebrajskiej. Po soborze papieże powoływali komisje, które miały się zająć poprawieniem i wydaniem krytycznym tych edycji. Spośród tych postulatów zrealizowano w okresie posoborowym tylko dwa, publikując tzw. Wulgatę syksto-klementyńską (Rzym 1592) i Septuagintę (Rzym 1586) (zob. G.M. Vosté, La Volgata al Concilio di Trento, „Biblica” 1946, s. 310). Jeśli chodzi o przekłady Biblii na języki narodowe, to podczas soboru nie było na ten temat jednomyślności. Również oficjalne dokumenty nie zawierają jednoznacznej wypowiedzi w tej kwestii (P.G. Duncker, La Chiesa e le versioni della S. Scrittura in lingua volgare, „Angelicum” (1947) t. 24, s. 147-157; La Bibbia nell’epoca moderna e contemporanea, red. R. Fabris, Bologna 1992,s. 39-41; G.M. Vosté, La Volgata…,art. cyt., s. 305-308).

5Enchiridion biblicum. Documenti della Chiesa sulla Sacra Scrittura. Edizione bilingue, Bologna 1994.

6 Owocem tego dokumentu były takie przekłady z oryginału jak francuska Bible de Jérusalem oraz polska BT.

7 Zgodną z kan. 1391 Codex Iuris CanoniciPii X z 1917 r.

8Enchiridion liturgico. Tutti i testi sulla Liturgia tradotti, annotati e attualizzati con i riferimenti al Catechismo della Chiesa Cattolica, Roma 19942.

9 Por. J. Frankowski, Dlaczego trzeba było…, art. cyt., s. 80.

10 M. Wolniewicz, Refleksje…, art. cyt., s. 417.

11 Inne/Wywiad_J_1999-11-06_s1 (pyt. 3 i 4).

12A. Jankowski, Jak powstała „Biblia Tysiąclecia”?, „Biuletyn Ekumeniczny” (1972) nr 16, s. 39.

13 Nie udało się odnaleźć wyd. 1 BJ édition de poche. Korzystam z wyd. z 1964 r.: La Sainte Bible traduite en français sous la direction de l’École Biblique de Jérusalem, Desclée de Brouwer, édition de poche, Bruges 1964. Biblia ta liczy 2000 stron i ma wymiary 119×79×24 mm.

14 Inne/Wywiad_J_1999-11-06_s1 (pyt. 6-7).

15A. Jankowski, Jak powstała…, art. cyt.,s. 39. K. Meissner opowiada w następujący sposób prehistorię BT: „Pod koniec lat pięćdziesiątych w bibliotece naszego tynieckiego klasztoru znalazłem ciekawe wydanie łacińskiego tekstu Izajasza Proroka. Wydał je jakiś jezuita we Lwowie w końcu 18 w. Nie potrafię teraz podać szczegółów bibliograficznych. Wydanie to było o tyle interesujące, że po lewej stronie był tekst Wulgaty, a po prawej stronie tłumaczenie z hebrajskiego z uwzględnieniem tekstów tej księgi w innych językach wschodnich, m.in. – o ile pamiętam – syryjskiego. Zdumiała mnie zrozumiałość tekstu z oryginału, wobec pewnych niejasności Wulgaty.

Ok. roku 1960 [w rzeczywistości wydarzenia te miały miejsce ok. 1958 r. – przyp. RP] po powrocie zza granicy, z naszego klasztoru macierzystego w Belgii, o. Piotr Rostworowski dał mi przywiezione kieszonkowe wydanie Bible de Jérusalem. Czytałem Pismo Święte w tym znakomitym tłumaczeniu z prawdziwym pożytkiem. Żałowałem, że nie ma takiego wydania w języku polskim.

Podczas jakiejś przerwy wakacyjnej, szperając w bibliotece, znalazłem przedwojenne wydanie polskiego tłumaczenia któregoś z mniejszych proroków z oryginału hebrajskiego. Potem znalazłem jeszcze jakąś inną księgę. To były wydania naukowe, ponieważ nie wolno było wówczas wydawać dla użytku powszechnego innych tłumaczeń jak z Wulgaty.

Przyszło mi na myśl, że na pewno wydawano w Polsce takie naukowe tłumaczenia ksiąg biblijnych z języków oryginalnych i wobec tego można by było pomyśleć o zebraniu tych gotowych przecież tekstów i wydaniu po polsku czegoś w rodzaju Bible de Jérusalem. W początku lat sześćdziesiątych wydanie w Polsce takiego tomu było niemożliwe. Przyszło mi na myśl, że można by wydrukować taki tom w Belgii, w wydawnictwie Desclée de Brouwer, które wydało posiadane przeze mnie kieszonkowe wydanie Bible de Jérusalem. Uważałem, że jeśliby ogłosić subskrypcję takiego wydania wśród Polaków za granicą, to z uzyskanych w ten sposób pieniędzy można by pokryć koszty wydania, z tym że zapewne jakaś nadwyżka egzemplarzy mogłaby być przekazana do Polski jako dar.

Gdy z kolei o. Dominik Michałowski wyjeżdżał do Belgii w sprawach naszego klasztoru, przedstawiłem mu sprawę i prosiłem, by dowiedział się w wydawnictwie Desclée de Brouwer, jakie by były koszty wydania np. 100 000 egzemplarzy takiej kieszonkowej Biblii po polsku. Okazało się, że dyrektor czy właściciel tego wydawnictwa był kolegą o. Dominika z lat szkolnych, spędzonych w szkole Opactwa św. Andrzeja. Podszedł entuzjastycznie do tego projektu, natychmiast kazał wykonać makietę takiego kieszonkowego tomu, o nieco innym, bardziej poręcznym formacie. Okazało się, że przy nakładzie 100 000 egzemplarzy cena jednego egzemplarza wynosiłaby 1,75 dolara.

O. Dominik wrócił z makietą książeczki i można było wykonać kalkulację. Gdyby 35 000 Polaków mieszkających za granicą zakupiło w subskrypcji kieszonkowy tomik Biblii w tłumaczeniu z języków oryginalnych za 5 dolarów, to można by po zaspokojeniu tych potrzeb przysłać do Polski jako dar (co dopuszczały przepisy polskie) pozostałe 65 000 egzemplarzy tego wydania. Wydawało się, że taka liczba Polaków odpowie na wezwanie do udzielenia tego rodzaju pomocy Kościołowi w kraju. Trzeba pamiętać, że w świeżej pamięci wszystkich był powrót z uwięzienia Prymasa Wyszyńskiego. Można było mieć nadzieję, że zechce on włączyć swój autorytet do tego dzieła apostolskiego. […]

Oczywiście pozostawał problem tekstu tłumaczenia. Zwróciłem się z tym do o. Augustyna, który jako biblista mógł takie teksty znaleźć. Moja propozycja wyzyskania istniejących już naukowych tłumaczeń ksiąg biblijnych z języków oryginalnych została przez o. Augustyna uznana jako nierealna. Uważał, że istniejące tłumaczenia są językowo nieodpowiednie do tego celu, poza tym nie można by znaleźć takich tłumaczeń wszystkich ksiąg. Próbowałem wywrzeć nacisk na o. Augustyna przez naszego podprzeora, o. Dominika Michałowskiego, który po rozmowach w Belgii przychylał się do pomysłu. Pewnego dnia zatrzymał mnie o. Augustyn (zirytowany) i zapytał wprost: Czego właściwie Brat chce? Raz jeszcze przedstawiłem cały pomysł. Tym razem o. Augustyn ponowił swoje zastrzeżenia, dodając, że KUL przygotowuje całe nowe tłumaczenie Biblii, i wobec tego KUL powinien wyzyskać to tłumaczenie do takiego kieszonkowego wydania. O. Augustyn powiedział, że to, co może zrobić, to napisać w tej sprawie do – chyba – ks. prof. Łacha, głównego redaktora (?) KUL-owskiego wydania. Rzeczywiście napisał, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi. […] Po pewnym czasie napisał drugi raz i aby poruszyć ambicjonalne uczucia adresata, dodał, że jeśli KUL nie zdecyduje się włączyć w tę inicjatywę, to Tyniec będzie zmuszony przejąć tę inicjatywę w swoje ręce. Był przekonany, z tego, co mi mówił, że tym razem to „zadziała”. Wszakże i na ten list nie otrzymał odpowiedzi” (Inne/Wspomnienia_Meissner_2003-02-13_s1-2. A. Jankowski nie potwierdza ostatnich informacji o wymianie korespondencji z S. Łachem (zob. 2003-06-07_J-Piet_s2). Relacja K. Meissnera może być w tym miejscu nieprecyzyjna).

16 A. Jankowski, Jak powstała…, art. cyt., s. 39-40.

17 2003-06-07_J-Piet_s1.

18 Od 1948 r. Wydawnictwem Pallottinum kierowało trzech dyrektorów: ks. Roman Len (do lipca 1960 r.), ks. Piotr Granatowicz (do 1970 r.), ks. Stefan Dusza (od 1970 r.).

19 Inne/Wywiad_J_1999-11-06_s4 (pyt. 41-42).

20A. Jankowski, Jak powstała…, art. cyt., s. 40. Zob. również: Drugie wydanie Biblii Tysiąclecia (Rozmowa z o. Augustynem Jankowskim OSB, redaktorem naukowym Biblii), rozmawiał A. Bardecki, „Tygodnik Powszechny” (1969) nr 28, s. 1: „Rozesłałem do szeregu polskich biblistów pisma z zapytaniem, czy zechcą wziąć udział w zbiorowym tłumaczeniu. Zaproszenie przyniosło nieoczekiwanie prędko rezultat. Bardzo niewielu z zaproszonych odmówiło, kilku wycofało się po zgłoszonym akcesie, reszta wytrwała do końca. Było ich w sumie ponad 40”.

21 Ostatecznie w Uwagach wstępnych Kolegium Redakcyjnego do BT 1 (s. 12) A. Jankowski wymienił trzy krytyczne wydania tekstu biblijnego, które stanowiły podstawę przekładu: Dla tekstu hebrajskiego (i fragmentów aramejskich) ST: Biblia Hebraica, red. R. Kittel, P. Kahle, A. Alt, O. Eissfeldt, Stuttgart 19453, t. 1-2, z uwzględnieniem odkryć w Qumran. Dla tekstu greckiego ST: Septuaginta…, red. A. Rahlfs, Stuttgart 1943, t. 1-2. Dla tekstu greckiego NT: Novum Testamentum Graece et Latine, red. A. Merk, Romae 19517.

22 Zob. E. Dąbrowski, Nowy polski przekład Pisma Świętego z języków oryginalnych. Krytyczna ocena tzw. Biblii Tysiąclecia, Londyn 1967, s. 20; Inne/Wywiad_J_1999-11-06_s1.3 (pyt. 6. 23-28); Wspomnienia_Meissner_2003-02-13_s2.

23 W Uwagach wstępnych Kolegium Redakcyjnego czytamy: „W Psałterzu bierzemy za podstawę tekst ustalony dla jego nowego przekładu łacińskiego”, a w przypisie: „Liber Psalmorum…, Romae 19452”.

24 A. Jankowski w następujący sposób tłumaczył wyjątek uczyniony dla Psałterza: „W Psałterzu Biblii Tysiąclecia wzięliśmy za podstawę tekst hebrajski psalmów ustalony dla przekładu łacińskiego, dokonanego przez Papieski Instytut Biblijny. Nasz przekład psalmów nie jest więc przekładem przekładu, co można na wielu poszczególnych słowach sprawdzić. A dlatego wybraliśmy do pomocy tekst łaciński –Liber Psalmorum z 1945 r. – ponieważ ten tekst zamieszczony w nowym brewiarzu jest dobrze znany księżom z codziennego odmawiania” (Drugie wydanie Biblii Tysiąclecia…, art. cyt., s. 1).

25 Umowa na przekład Księgi Psalmów tzw. Psałterza Piusa XII, czyli z łaciny na język polski, została podpisana między Pallottinum a Opactwem Tynieckim jeszcze przed zaistnieniem projektu BT 1 (6 VI 1958). Być może owa kombinowana podstawa przekładu wiązała się również z pragnieniem wykorzystania tekstu, nad którym Tyniec pracował już od połowy 1958 r. Niekonsekwencję i odstępstwo od przyjętej zasady tłumaczenia bezpośrednio z oryginału wytknął redaktorom i tłumaczom BT również E. Dąbrowski, zob.: E. Dąbrowski, Nowy polski…,dz. cyt., s. 23-24.

26 BT 3 i BT 4 są identyczne. Wprowadzenia fikcyjnego wydania czwartego BT miało cel marketingowy.

27 W BT 3 odstąpiono od użycia (poza kilkoma wyjątkami) imienia Bożego Jahwe na polecenie kard. S. Wyszyńskiego (zob. K/1976-01-12_P-J; K/1976-02-23_Wyszyński-J).

28 Inne/Dekret_Wyszyński_1966-03-12_odpis; Pro_memoria_1982-12-18_s1.

29 Są to słowa W. Markowskiego: K/1966-03-26_P-J. Por. K/1966-03-29_P-Tłumacze_BT_s1.

30 K/1966-01-17_P-Skibniewski_s2; 1966-02-14_P-J.

31 Przyznaje się do tego sam F. Małaczyński, zob.: K/1966-05-25_s1.

32 K/1966-03-29_P-Tłumacze_BT.

33 Wszyscy tłumacze nadesłali w tej sprawie swoje pisemne odpowiedzi, zob. pełne archiwum BT – korespondencja z 1966 r. (marzec-lipiec). Podziękowanie Pallottinum dla tłumaczy, zob.: K/1966-07-02_P-Tłumacze_BT.

34 Obawy wydawców wzmogła jeszcze bardziej wiadomość, że W. Prokulski przygotowywał własny przekład całego NT, w którym chciał wykorzystać swoje tłumaczenie synoptyków (tłumaczenie Ewangelii i Dz ukazało się w 1973 roku, po śmierci W. Prokulskiego w 1968 r.), co wiązało się z niebezpieczeństwem wycofania przez tłumacza z BT tekstów pierwszych trzech Ewangelii (K/1966-05-17_P-J_s1). W związku z tym K. Dynarski i A. Jankowski bardzo poważnie zaczęli rozważać zlecenie nowego tłumaczenia synoptyków M. Wolniewiczowi lub L. Stachowiakowi (K/1966-05-06_P-J_s1; 1966-05-13_J-P; 1966-05-23_J-P). Po rozmowie P. Granatowicza z W. Prokulskim wątpliwości tego ostatniego zostały jednak rozwiane i do prac nad nowym tłumaczeniem Ewangelii nie doszło (K/1966-05-27_P-J). Po przebadaniu korespondencji z W. Prokulskim wydaje się, że doszło tu do pewnego nieporozumienia, gdyż tłumacz błędnie zrozumiał, że adaptacja tekstów będzie wykonywana bez konsultacji z tłumaczami. Po wyjaśnieniu tej spornej kwestii W. Prokulski zgodził się na użycie swojego przekładu w liturgii, z tym jednak zastrzeżeniem, że będzie miał ostatnie słowo w sprawie tekstu perykop. Tłumacz zmarł w 1968 r., a więc przed ukazaniem się pierwszego tomu Lekcjonarza mszalnego. Zob. korespondencja na ten temat: K/1966-04-03_Prokulski-P_1; 1966-04-05_J-P; 1966-05-01_Małaczyński-P; 1966-05-02_J-P; 1966-05-04_P-Małaczyński; 1966-05-05_P-Prokulski; 1966-05-06_P-J; 1966-05-08_Prokulski-P; 1966-05-13_J-P; 1966-05-16_P-Prokulski; 1966-05-17_P-J; 1966-05-23_J-P; 1966-05-27_P-J; 1966-05-28_J-P; 1966-06-03_J-P; 1966-06-15_P-J; 1966-06-19_J-P; 1968-02-02_Prokulski-P; 1968-02-08_P-Prokulski.

35 K/1970-08-01_J-P; 1970-09-08_P-J.

36 K/1970-08-18_J-P.

37 K/1970-12-02_P-Stachowiak; 1970-12-04_Stachowiak-P.

38 K/1971-01-14_J-P; 1971-01-24_J-P_s1.

39 K/1970-12-15_J-P; 1971-01-14_J-P; 1971-01-24_J-P_s1-2.

40 K/1971-01-24_J-P_s2; 1971-02-02_J-P_s2.

41 L/1972-02-09_Galiński-P.

42Psalmy, kantyki. Układ według „Liturgii godzin”, tłum. M. Skwarnicki, P. Galiński, Kraków 1976. Na temat kolejnych wydań, zob. P. Ostański, dz. cyt., s. 272, poz. 3425.

43 K/1970-03-26_Danielski-J; L/1972-02-09_Galiński-P.

44Oto Słowo Boże. Czytania mszalne i śpiewy międzylekcyjne, t. 1-7, Wydawnictwo Kurii Biskupiej, Lublin 1983.

45Lekcjonarz mszalny Zakonu Karmelitów Bosych, Kuria Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych, Kraków 2000.

46 Informacja uzyskana w Pallottinum.

47 LG/1972-10-23_Wyszyński-P.

48 L/1972-11-03_P-Galiński; LG/1977-10-29_P-Skwarnicki.

49Mszalik rzymski na niedziele i święta, oprac. Benedyktyni tynieccy, Znak, Kraków 19641.„Przewodnik Bibliograficzny” 2365/83 podaje, że druk zakończył się w 1965 r.

50 Nie udało się ustalić szczegółów na temat wyd. 2-4Mszalika, nie notuje ich również „Przewodnik Bibliograficzny”. Udało się tylko ustalić dane wyd. 5: Mszalik na niedziele i święta, oprac. Benedyktyni tynieccy, Znak, Kraków 19695.

51 Mszalik rzymski na niedziele i święta, oprac. Benedyktyni tynieccy, Pallottinum, Poznań 19671, 19682.

52Mszalik rzymski na niedziele i święta dla wiernych, oprac. Benedyktyni tynieccy, Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 1993.

53Mszał z czytaniami, oprac. T. Loska, Księgarnia św. Jacka, Katowice 19871; Mszał z czytaniami. Niedziele, uroczystości, święta, dni powszednie, oprac. T. Loska, Księgarnia św. Jacka, Katowice 1993, wydanie drugie poszerzone.

54Mszalik niedzielny. Liturgia sakramentów. Modlitwa Kościoła, oprac. W. Nowak, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne, Olsztyn 1993.

55 Np. Podręczny mszał z lekcjonarzem na okres letni od 28 VI – 26 IX 1992 roku, W drodze, Poznań 1992, 1993, 1994.

56 Por. M. Wolniewicz, Biblia Tysiąclecia po raz drugi, „Przewodnik Katolicki” (1972) nr 25, s. 219.

57 Por. J. Chmiel, Textus receptus współczesnej Biblii polskiej. O trzecim wydaniu Biblii Tysiąclecia, „Ruch Biblijny i Liturgiczny” (1981) nr 5, s. 274.

58 A. Jankowski, Z problematyki współczesnego przekładu Pisma Świętego. Zasady – doświadczenia – perspektywy, „Studia Gnesnensia” (1975), s. 329-330.

59 BT 1, s. 12.

60M. Kossowska, Współczesne polskie przekłady Pisma Świętego Nowego Testamentu. Uwagi o strukturze językowej, w: Podręczna encyklopedia biblijna, red. E. Dąbrowski, t. 1-2, Poznań – Warszawa – Lublin 1959, s. 822.

61 Por. J. Chmiel, Textus receptus…,art. cyt., s. 279-280.

62A. Wysocka, Przekład na trzecie tysiąclecie, „Gość Niedzielny” (Warszawa) z 14 X (2001) nr 41, s. 15.

63 Informacja uzyskana w Pallottinum.

댓글 쓰기…
fr_parvus
Benedykt XVI - Posynodalna adhortacja apostolska Verbum Domini 48:

«Z pewnością nieprzypadkowo wielkie duchowości, które naznaczyły dzieje Kościoła, zrodziły się dzięki wyraźnemu odniesieniu do Pisma. Myślę na przykład o św. Antonim Opacie, którego poruszyły słowa Chrystusa: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź … 더보기
wojciechowskikrzysztof
Zresztą ma Ją do dzisiaj, choć mieszka w Anglii to wzięła ze sobą z Polski.
ps. Witaj Bracie
fr_parvus
«Św. Teresa od Jezusa, karmelitanka, która w swoich pismach nieustannie nawiązuje do obrazów biblijnych, by objaśnić swoje doświadczenie mistyczne, wspomina, że sam Jezus jej objawia, iż całe zło świata bierze się z braku jasnego poznania prawdy Pisma świętego»[Benedykt XVI - Verbum Domini 48]. 더보기
wojciechowskikrzysztof
Biblię Tysiąclecia dałem córce w prezencie gdy skończyła 18 lat, by miała pierwsze Pismo św. z prawdziwego zdarzenia.
fr_parvus
«Św. Teresa od Jezusa, karmelitanka, która w swoich pismach nieustannie nawiązuje do obrazów biblijnych, by objaśnić swoje doświadczenie mistyczne, wspomina, że sam Jezus jej objawia, iż całe zło świata bierze się z braku jasnego poznania prawdy Pisma świętego»[Benedykt XVI - Verbum Domini 48]. 더보기
fr_parvus
Już w XIX wieku coraz bardziej dał się odczuć brak nowego tłumaczenia całej Biblii na język polski. Używany powszechnie przekład Jakuba Wujka, który ukazał się w 1599 roku, „starzał się i piękniał, ale ludzie odchodzili od niego. Coraz mniej rozumieli ze świetnej szesnastowiecznej polszczyzny. Dla czytelnika XIX wieku Biblia Wujka była już czcigodnym i wspaniałym zabytkiem, a przestała być … 더보기
Miola
Biblia Tysiąclecia to najpopularniejsze narodowe wydanie Pisma Świętego. Zawiera jedyny polski tekst Pisma Świętego, zatwierdzony do stosowania w liturgii przez Konferencję Episkopatu Polski, przystępne komentarze - przypisy, mapy oraz podręczny słownik biblijny. 더보기
fr_parvus
Leon XIII zezwolił na korzystanie przy interpretacji Pisma Świętego z tekstów pierwotnych, których należy używać obok Wulgaty (EB 106) 더보기
fr_parvus
Bardzo polecam wszystkim także pierwsze wydanie Biblii Poznańskiej - jest to najlepszy przekład Pisma świętego w Polsce. Zawiera obszerne komentarze.

Biblia poznańska – współczesny przekład Pisma Świętego na język polski wykonany z inicjatywy ks. prof. Aleksego Klawka, który w grudniu 1960 r. rozpoczął zbieranie zespołu redakcyjnego złożonego z biblistów związanych głównie z Uniwersytetem … 더보기
fr_parvus
Tekst podany pod linkiem jest niepewnego pochodzenia: biblijna.strefa.pl/Biblia%20-%20pr…. W necie jest wielu amatorów, którzy na własną rękę przerabiają tekst Pisma św. na format PDF.
fr_parvus
V Wydanie Biblii Tysiąclecia jest najdokładniejszym przekładem Pisma świętego. Jeśli chodzi o Biblię Wujka - jest ona czcigodnym zabytkiem, pomnikiem biblistyki, lecz ze względu na szatę językową - nie nadaje się do czytania dla współczesnego czytelnika. Jest to po prostu czcigodny zabytek.
fr_parvus
Pełne polskie wydanie Biblii Jerozolimskiej ukazało się dopiero w 2006. Wprowadzenia, przypisy, odnośniki biblijne oraz podtytuły pochodzą z wydania La Bible de Jérusalem, Paris 1996, natomiast sam tekst biblijny bazuje na V wydaniu Biblii Tysiąclecia. Nie tworzono zatem nowego przekładu, przełożono jedynie dodatkowe materiały. Tłumaczył je zespół pod kierownictwem ks. Alfreda Cholewińskiego 더보기
fr_parvus
Już w XIX wieku coraz bardziej dał się odczuć brak nowego tłumaczenia całej Biblii na język polski. Używany powszechnie przekład Jakuba Wujka, który ukazał się w 1599 roku, „starzał się i piękniał, ale ludzie odchodzili od niego. Coraz mniej rozumieli ze świetnej szesnastowiecznej polszczyzny. Dla czytelnika XIX wieku Biblia Wujka była już czcigodnym i wspaniałym zabytkiem, a przestała być … 더보기
fr_parvus
Szeroko komentowaną krytykę Biblii Tysiąclecia przeprowadził polski biblista i tłumacz, Eugeniusz Dąbrowski, uznawany po II wojnie światowej za niekoronowanego króla polskiej biblistyki[26]. Swoje studium wydał w 1967 w Londynie, gdyż żadne z krajowych wydawnictw nie chciało książki opublikować[35].

Krytyka Dąbrowskiego opierała się na kilku punktach:[36]

Organizacja pracy tłumaczy nastawion…
더보기