Clicks196
Ewelina Anna
1

Sądy "uczonych w Piśmie". Maryja - Królowa Zniesławiona.

Nie warto przejmować się jakimikolwiek ludzkimi opiniami o sobie, jedynie osądowi Boga oddawać swe sprawy.

Wszak Najświętsza Panienka, zanim Bóg sam zaświadczył Józefowi o Jej niewinności, byłaby na śmierć skazana i zniesławiona, że poza małżeństwem stała się brzemienną. Święty Józef chciał Ją oddalić, by nie narażać Jej na ukamienowanie za cudzołóstwo, wedle żydowskiego prawa. Wtedy Anioł wyjawił prawdę Oblubieńcowi. Jak Józef zobaczył, że była brzemienna, to przecież widzieli i sąsiedzi.

Sąsiedzi mogli plotkować i pomawiać. Nie wiemy ile wycierpiała z powodu pomówień, ile sąsiadek, starych akuszerek, za plecami szeptało, że była nieczystą za mąż idąc.

Dotąd żydzi pomawiają Ją, że Ona nie była Dziewicą ale ubliżają Jej nawet przyrównując do kobiet lekkich obyczajów.

Tak Bóg rozpoczął cud Wcielenia, całkowicie wystawiając Niepokalaną na obelgi i plotki. Od początku stworzył z Niej Współodkupicielkę.

Maryja do dnia dzisiejszego jest Królową Zniesławioną. Królową Kościoła, zniesławioną przez naród żydowski i heretyków, ateistów i niewierzących.
Zaś gdy grzesznicę przyprowadzili do stóp Chrystusa, pochylił głowę, by nie patrzeć przeczystymi oczami i nie upokarzać spojrzeniem pełnym prawdy, ale spuścił oczy i pisał palcem po piasku....

"kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamień".

Wszyscy odeszli. Tyle mieli jeszcze w sobie uczciwości, że umieli odwrócić się, i pozostawić ofiarę miłosierdziu i sprawiedliwości Boga i odejść.

Jedyny Niewinny pośród ludzi, co miał prawo pośród tych uczonych w Piśmie i gawiedzi wydać wyrok i skazać grzesznicę. Mógł wziąć kamień i przywalić ją za jej grzechy pośród rozochoconej gawiedzi.

A On, gdy wszyscy już poszli zawstydzeni, tylko do niej powiedział: idź, i więcej już nie grzesz.

Jednym ze znamion zaniku człowieczeństwa jest to, że dzisiaj mędrców się już nie da zawstydzić. Są już świętsi od Matki Najświętszej. Od Pana Jezusa. I podnoszą kamień, i rzucają na oczach tłumów.

Żeby jeszcze kamienowali jawnogrzesznicę. A kamienie padają czasem w Najświętszą Panienkę. Takie są oblicza dzisiejszych "uczonych w Piśmie".

"Broń mnie Boże od przyjaciół. Z nieprzyjaciółmi dam sobie radę sam."

Broń mnie Boże od ludzi "pobożnych". Niepobożni z natury za religię nie zabijają drugiego. Przynajmniej są uczciwi, ich okrucieństwo ma imię: pieniądze, cudza własność, władza...

... przynajmniej nie tłumaczą, że zabijają w Imię Boga.
renira likes this.