Clicks301
Szczepienia
1

Szczepionkowy astroturfing [marketing szeptany]

10 sierpnia blog ojciec puścił w sieć artykuł CZY SZCZEPIĆ DZIECKO? 35 NAJBARDZIEJ POPULARNYCH MITÓW NA TEMAT SZCZEPIEŃ. Autor pisze, że robił co mógł i przeanalizował wiele materiałów, więc po szybkim zapoznaniu się z treścią i zakładając, że jest agnostykiem odniosłem się w komentarzach głównie do punktu 10.

Agnostyk / Nieświadomy – ktoś nie mający świadomości lub wiedzy ponieważ nigdy nie miał możliwości dokonania wyboru ani okazji, by mieć z nią styczność.

SZCZEPIONKI ZAWIERAJĄ SZKODLIWĄ RTĘĆ.

Mit. Szczepionki zawierają tiomersal, który nie jest szkodliwą metylortęcią jakiej wszyscy się powinniśmy obawiać (którą znajdziemy m. in. w owocach morza), a jej pochodna, czyli etylortęć, która w tak małych dawkach jest zupełnie niegroźna. Stawianie więc znaku równości między tiomersalem, a rtęcią, jest jak stawianie znaku równości między etanolem, którego ludzie spożywają niemałe ilości, a metanolem, którego jeden kieliszek może powodować ślepotę, uszkodzenia wątroby, trwałą niewydolność nerek czy nawet zgon.

Jedyna polska szczepionka zawierająca tiomersal to DTP, czyli szczepionka przeciw błonicy, tężcowi i krztuściowi (lub jej odpowiednik DT, gdy są przeciwwskazania do szczepienia przeciw krztuściowi). W kwietniu 2016 roku ostatnia dawka tej szczepionki, podawana w wieku 6 lat została zastąpiona szczepionką DTaP, która tiomersalu nie zawiera (źródło). Podobnie też nie zawierają go szczepionki skojarzone 5 w 1 i 6 w 1, które zawierają szczepionkę DTaP (korzystając więc z tych szczepionek unikamy tiomersalu całkowicie).


W komentarzach podałem informacje, co 2 producentów mówi na temat własnego produktu, co WHO mówi o występowaniu tiomersalu w szczepionkach, ile to są „śladowe ilości” tiomersalu w szczepionkach, kilka fragmentów z przeglądu literatury medycznej przeprowadzonego w 2001 roku „Thimerosal – Nomination to the National Toxicology Program – Review of the Literature – April 2001, dwa badania Thomasa Burbachera z 2005 roku, które w zasadzie mówią, że tiomersal jest jeszcze gorszy od metylortęci bo dłużej siedzi w mózgu oraz o próbie załatwienia sobie immunitetu przez koncerny używające tiomersalu do produkcji szczepionek w ustawie o bezpieczeństwie narodowym [Homeland Security Bill] w USA po zawaleniu się World Trade Centre.

W tym linku można znaleźć KILKA UWAG DO „35 NAJBARDZIEJ POPULARNYCH MITÓW NA TEMAT SZCZEPIEŃ” Z BLOG OJCIEC w którym autor piszę, że został u niego zablokowany i nie może dodawać komentarzy. Moje prywatne konto na disqus zostało zbanowane u autora po dodaniu komentarzy do jego pierwszego wpisu o szczepieniach, komentarzy głównie o płatnym marketingu, który ma swoją nazwę – astroturfing.

Dziś chciałem dodać komentarz u innej „obiektywnej blogerki”, ale na razie tylko jeden, bo nie wiadomo czy przejdzie przez moderacje i widzę powiadomienie, a mówi ono, że nasz obiektywny blog ojciec usunął wszystkie moje komentarze z tego wpisu.

Wstępnie i optymistycznie zakładałem, że autor, ma dobre chęci tylko nie dotarł do wielu materiałów, które dają podstawy do bycia sceptycznym wobec pochopnego szczepienia. Pisze, że robił co mógł, żeby było w tym wpisie jak najmniej jego opinii, powołuje się na ekspertów, gdzie eksperci w skrajnych przypadkach to osoby które wiedzą prawie wszystko o prawie niczym.

Profesor dr Paweł Horoszowski, kierownik Katedry Kryminalistyki UW i kierownik Zakładu Kryminologii UŁ mówił, że każde śledztwo należy rozpocząć od postawienia hipotezy, jeśli ktoś przychodzi z doniesieniem o popełnieniu przestępstwa, pierwszą rutynową hipotezą powinno być to, że zrobił to ten kto o tym doniósł, jeśli wykluczymy tą hipotezę z takich czy innych powodów to stawiamy następną. Dokładnie odwrotnie jak w kryminalistyce rosyjskiej – gdzie najbardziej zaufanym człowiekiem jest ten kto pierwszy przyszedł z donosem.

Jeśli coś zdarzy się raz to jest to przypadek, dwa razy to jest to zbieg okoliczności, jeśli trzy razy to pojawia się prawidłowość i można zacząć się przyglądać danemu osobnikowi.

Autor też pisze, że:

Po moich ostatnich tekstach na temat szczepień pojawiły się sugestie, że zostałem opłacony przez „Big Phamę” i dlatego zachwalam szczepienia. To nigdy nie miało miejsca i nigdy nie będzie miało miejsca. Za bardzo zależy mi na ludziach (co mam nadzieję widać również w moich pozostałych tekstach na blogu), aby sprzedać własną rzetelność i wasze zaufanie komukolwiek.

Jeśli decyduje się na usuwanie niewygodnych komentarzy to są dwie opcje, albo jest pożytecznym ignorantem, a jeśli tak to nie powinien się brać za tak ważne rzeczy jak wpływanie na decyzje potencjalnie dziesiątków tysięcy rodziców. Sowieckie GRU na takich osobników miało termin gawnojed.

Ignorant – ktoś świadomy jakiegoś pojęcia lub wiedzy, mimo to nie przyjmuje jej, dlatego też jest oporny wobec uczenia się z własnego wyboru lub też ktoś, kto decyduje, że nie będzie się uczył, co jest również zaprzeczeniem.

Albo mniej optymistyczna wersja, mimo własnych zapewnień, zajmuje się astroturfingiem.

Astroturfing, astroturf marketing – anglojęzyczny eufemizm służący do nazwania pozornie spontanicznych, obywatelskich organizacji czy inicjatyw podejmowanych w celu wyrażenia poparcia lub sprzeciwu dla idei, polityka, usługi, produktu czy wydarzenia. Kampania tego typu ma sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy rzeczywista tożsamość jej inicjatora i jego intencje pozostają ukryte.

W tej otwierającej oczy przemowie, doświadczona dziennikarka z CBS, Sharyl Attkisson, wyjaśnia, co to jest Astroturf oraz jak wiadomości multimedialne są skutecznie manipulowane, aby wpłynąć na Waszą opinię.

www.youtube.com/watch

Autor blog ojciec ma zakładkę Współpraca, a w niej:

KOSZT WSPÓŁPRACY

Koszt współpracy jest zależny głównie od ilości publikacji i wielkości mojego zaangażowania.Podstawowy koszt współpracy wynosi 10.000 zł netto (wystawiam fvat). [W marcu 2016 roku był to koszt 7.500 zł netto]. W tej cenie uwzględniony jest jeden artykuł na blogu i kilka działań (do uzgodnienia) w mediach społecznościowych.

Jeśli chodzi o wsparcie działań charytatywnych, to na chwilę obecną wspieram trzy organizacje charytatywne i mają one wyłączność na działania non-profit na moim blogu.
Nie współpracuję na zasadzie afiliacji, a współpracę barterową podejmuję bardzo sporadycznie i jedynie w przypadku, gdy produkt lub usługa ma dla mnie naprawdę duże znaczenie.

DOTYCHCZASOWA WSPÓŁPRACA – stan z marca 2016 roku, czyli do opublikowania innego materiału związanego ze szczepieniami pod tytułem DRODZY ANTYSZCZEPIONKOWCY – MÓJ PRYWATNY APEL DO WAS. Link do web archive kwiecień 2016.

DOTYCHCZASOWA WSPÓŁPRACA – stan z sierpnia 2016 roku, czyli już po ostatnim artykule o szczepieniach doszła kolejna wielka firma GSK!

Umiejętność czytania jest rodzajem zniewolenia dopóki ten, kto czyta nie posłuży się krytycznym myśleniem.

„Systemy dyktatorskie zmuszają do konformizmu groźbą i terrorem; kraje demokratyczne – perswazją i propagandą.” – Erich Fromm

„Propaganda jest dla demokracji tym, czym pałka dla państwa totalitarnego.” – Noam Chomsky

„Świadoma i inteligentna manipulacja zorganizowanych przyzwyczajeń i przekonań mas jest ważnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Kto manipuluje ukryte mechanizmy społeczne, tworzy niewidzialny rząd, który jest prawdziwym władcą naszego kraju. Jesteśmy rządzeni, nasz rozum jest kształtowany, nasze gusta i guściki kreowane, nasze idee są w większości sugerowane przez mężczyzn, o których myśmy nigdy nic nie słyszeli. To jest logiczny wynik sposobu organizacji naszego demokratycznego społeczeństwa. Duże masy społeczne muszą w ten sposób kooperować, jeżeli chcą żyć w zrównoważonym, funkcjonującym społeczeństwie. W prawie, że każdym postępowaniu naszego życia, w naszym społecznym zachowaniu i naszym etycznym myśleniu jesteśmy zdominowani przez względnie małą ilość osób, które rozumieją wzory myślenia i zachowania mas. To oni są tymi, którzy pociągają za sznurki, kontrolujące myśli i zachowania społeczeństwa.” –
Propaganda 1928 rok, Edward Bernays

Źródło: Ignorancja czy astroturfing?
Szczepienia
Stopstopnop, zacna grupa na Facebooku, wzięła sobie na celownik członkinię organizacji o nazwie Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, zarzucając sabotowanie statutu PSR. W nim są punkty:

A czym zajmuje się fanpage stopstopnop? Nie zagłębiając się za bardzo w szczegóły to:

– piętnowaniem osób lub instytucji, które wskazują niewygodne fakty związane ze szczepieniami,
– wspieraniem gwałcenia praw…More
Stopstopnop, zacna grupa na Facebooku, wzięła sobie na celownik członkinię organizacji o nazwie Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, zarzucając sabotowanie statutu PSR. W nim są punkty:

A czym zajmuje się fanpage stopstopnop? Nie zagłębiając się za bardzo w szczegóły to:

– piętnowaniem osób lub instytucji, które wskazują niewygodne fakty związane ze szczepieniami,
– wspieraniem gwałcenia praw jednostki do wolnego wyboru oraz stanowienia o sobie jak i swojego dziecka
– prowadzenia eksperymentów bez świadomej zgody badanego
– prezentowanie materiałów wspierających bezwarunkowo szczepienia.

Jakiś czas temu opublikowaliśmy pełną wersję Penn & Teller o szczepionkach, który to film na stopstopnop jest okrojony z wszystkich treści, które ukazują negatywne skutki działania szczepionek.

W statucie stowarzyszenia PSR istnieje zapis o krzewieniu światopoglądu opartego na wiedzy naukowej. Niektórzy mogą sobie nie zdawać z tego sprawy, ale nauka powinna się opierać na myśleniu pojęciowym, a nie stereotypowym

Z hasłem pojęcie mamy do czynienia : „gdy używany on jest w określonym znaczeniu, gdy towarzyszy mu rzeczowa, metodologiczna, precyzyjna definicja. Warstwa poznawcza jest tam więc decydująca, natomiast warstwa wartościująca, oceniająca jest minimalna lub nie występuje w ogóle. Dokładnie odwrotnie jest w wypadku stereotypu. Tu warstwa poznawcza, metodologiczna jest minimalna, a wartościująca, oceniająca (na plus, lub minus — stereotypy pozytywne i stereotypy negatywne) jest rozbudowana i decydująca. Stereotypy służą do sterowania różnymi grupami ludźmi, a szczególnie tymi, które nie żądają precyzyjnych informacji i nie sprawdzają ich wiarygodności w źródłach. By sterować, czy też manipulować tymi grupami, należy wiedzieć jakie stereotypy w danej społeczności są pozytywne, a jakie negatywne. Ten sam wyraz może być różnym stereotypem w zależności od grupy.

Myślenie pojęciowe to myślenie opierające się przede wszystkim na faktach, źródłach, pragnące odkryć i dotrzeć do prawdy obiektywnej w danym temacie. Osoba, która się nim kieruje, gdy słyszy opinię przeciwne jej poglądom, przekonaniom czy wiedzy w danym temacie, nie odrzuca ich a priori, ale stara się je zweryfikować, sprawdzić. Gdy okażą się zgodne z rzeczywistością, osoba ta, gotowa jest raczej zmienić swoje przekonania i opinię w danym zakresie, niż swą ideologię, stawiać ponad odkrytą prawdę, fakty, rzeczywistość. W myśleniu stereotypowym dominuje ideologia, utarte przekonania, stereotypy (stąd nazwa), przyzwyczajenie itp. Gdy osoba kierująca się tym typem myślenia spotyka się z poglądami i informacjami burzącymi jej utarte przekonania, gotowa jest raczej odrzucić te informacje bez weryfikacji, ograniczyć czy zakończyć znajomość z osobami i podmiotami, które takich informacji dostarczają.


Wykład „Myślenie pojęciowe a myślenie stereotypowe”

www.youtube.com/watch

Leon Petrażycki w swojej książce „Wstęp do nauki prawa i moralności” w rozdziale zatytułowanym „O tworzeniu pojęć klasowych oraz teoriach adekwatnych, kulawych i skaczących” pisze o metodologii tworzenia teorii. Są trzy rodzaje teorii : adekwatne, kulawe i skaczące. Zacytuję kilka fragmentów, żeby wyjaśnić o co w tym chodzi:

„Przez adekwatne teorie naukowe rozumiemy teorie, w których to, co się wypowiada (orzeczenia logiczne wraz z ich uzasadnieniem) jest prawdziwe w stosunku do tej właśnie klasy przedmiotów, o której jest wypowiedziane (lub pomyślane). Jeśli więc o jakimś gatunku danego rodzaju lub o jego podgatunku itp. wypowiada się coś, co w rzeczywistości jest prawdziwe w stosunku do całego innego rodzaju lub innej klasy szerszej, albo jeśli zachodzi brak ustosunkowania w kierunku odwrotnym, to nie będą to teorie adekwatne w naszym znaczeniu.”

„Lecz podobne nauki stanowiłyby parodię nauki i wzór naoczny, jak nie należy tworzyć teorii; byłyby ilustracją błędów i uchybień, których należy starannie unikać przy budowaniu teorii naukowych. Nie-naukowość takich teorii, ich kalectwo naukowe polegałoby na ich nieadekwatności, czyli na tym, że to, co się w nich wypowiada (orzeczenia logiczne), byłoby odniesione do klas niewłaściwych, zakreślonych zbyt wąsko, gdy tymczasem orzeczenia te są prawdziwe, lecz powinny być odniesione do klas o szerszym zakresie, np. twierdzenia o bezwładności, o ciążeniu itp. byłyby wypowiedziane tylko w stosunku do cygar, a w dodatku jeszcze tylko do cygar ważących po 10 gramów , albo o psach mających długie ogony i krótkie szyje, gdy w rzeczywistości stosują się ją do wszystkich ciał fizycznych, a więc do klasy znacznie szerszej.”

„Z proponowanego tu pojęcia filozofii jako teorii, mającej za odrębny swój przedmiot badania klasę wszystkiego co realne, wypływają między innymi konsekwencje następujące:

1.Filozofia nie jest zasadniczo żadną, choćby najporządniej usystematyzowaną kompilacją treści lub najważniejszej treści wszystkich nauk (czym chce ją uczynić najbardziej rozpowszechnione obecnie określenie filozofii, mimo’ że wyrazu „kompilacja” naturalnie nie używa). Filozofia jest odrębną nauką o treści odrębnej, żadna więc teza jakiejkolwiek innej nauki nie może należeć do jej treści, i żadna teza właściwa filozofii nie może być składnikiem jakiejkolwiek innej nauki. Taki stosunek ścisłego rozgraniczenia zachodzi (ściślej: zachodzić powinien) nawet względem nauk najbliższych typem, względem teorii klasowych, jak fizyka i psychologia. Nawet same orzeczenia teoretyczne powinny być zasadniczo różne w tych naukach: w razie faktycznej tożsamości jakiegoś orzeczenia filozofii (mającego za podmiot klasę jej właściwą) z orzeczeniem fizyki, psychologii lub jakiejkolwiek innej nauki należy przypuszczać, że odpowiednie twierdzenie fizyka, psychologa jest teorią kulawą (że np. niewłaściwie wypowiedziano o zjawiskach fizycznych coś, co w rzeczywistości jest prawdą także dla zjawisk niefizycznych) lub, że twierdzenie filozofa jest błędne, że wypowiada on o przedmiotach realnych jako klasie ogólnej coś, co stanowi prawdę jedynie w stosunku do jakiegoś gatunku tej klasy, np. do zjawisk fizycznych lub psychicznych („teoria skacząca” — patrz niżej).”

Wyjaśnię jeszcze o co chodzi z siatką pojęciową i jej mocą diagnostyczną na podstawie prostego przykładu. Jeśli mamy trzy pojęcia opisujące paletę barw: czarny, biały i czerwony i trafimy na kolor różowy to mamy do wyboru dwie opcje, albo utworzyć nowe pojęcie : kolor różowy i zwiększyć moc diagnostyczną tej siatki pojęciowej, albo uparcie próbować dopasować kolor różowy do pojęcia kolorbiały lub kolor czerwony.

A teraz wróćmy do tematu, z czego składa się układ odpornościowy?

W dużym skrócie to dzieli się na układ nieswoisty [wrodzony układ odpornościowy] i swoisty [adaptacyjny układ odpornościowy], która znowu dzieli się na odporność komórkową [limfocyty T] i humoralną [przeciw ciała/ limfocyty B].

Skąd wiemy, że szczepionka działa u konkretnej osoby?

Możemy to zmierzyć przez sprawdzenie poziomu mian przeciwciał.

A czy przeciwciała = odporność?

Aby zademonstrować jaka jest relacja przeciwciał do odporności podam dwa interesujące przykłady:

1.Istnieje takie schorzenie jak agammaglobulinemia, które charakteryzuje się całkowitym brakiem przeciwciał i śladową obecnością limfocytów B w krążeniu.

Jednym z najbardziej niepokojących odkryć w medycynie klinicznej było stwierdzenie, że dzieci z wrodzoną agammaglobulinemią, których organizm nie mógł produkować żadnych przeciwciał i miał tylko nieznaczne ślady immunoglobuliny w obiegu, przechodziły odrę w normalny sposób, wykazywały taka samą sekwencję objawów, a następnie zyskiwały odporność. “Measles as an Index of Immunological Function,” The Lancet, September 14, 1968

2.W 1992 roku badacze Nathan E. Crone i Anthony Reder udokumentowali ciekawy przypadek ciężkiego tężca u 29-letniego mężczyzny bez historii narkomanii, typowego delikwenta wśród współczesnych ofiar tężca w USA. Oprócz regularnego cyklu szczepień przeciwko tężcowi i dawek przypominających dziesięć lat wcześniej podczas swojej służby wojskowej, ten pacjent był poddany hiper immunizacji (uodpornienie anatoksyną tężcową i osiągnięcie ekstremalnie wysokiego poziomu antytoksyny surowicy) jako ochotnik w celu komercyjnej produkcji TIG. Monitorowano jego poziom antytoksyny w jego surowicy i zgodnie z oczekiwaniami, rozwinięto ekstremalnie wysoki poziom antytoksyny po zabiegu hiper immunizacji. Niemniej jednak rozwinął się u niego poważny tężec 51 dni po zabiegu, pomimo wyraźnie udokumentowanej obecności antytoksyny surowicy przed chorobą. W rzeczywistości po przyjęciu do szpitala na leczenie jego poziom antytoksyny w surowicy wynosił około 2500 razy więcej niż poziom uznawany za ochronny. Jego tężec był tak ciężki, że wymagał ponad pięciotygodniowej hospitalizacji ze środkami ratującymi życie.Przypadek ten zademonstrował, że antytoksyna surowicy poległa w zapobiegnięciu poważnemu tężcowi, nawet w ilościach 2500 razy większych niż to, co jest uznawane za wystarczające do zapobiegania tężcowi u dorosłych.

A teraz coś innego, a mianowicie definicja bezpieczeństwa. Jeśli weźmiemy człowieka z ulicy i zapytamy czy coś jest bezpieczne do zjedzenia to to co przyjdzie mu do głowy to będzie coś w rodzaju „nic negatywnego mi się nie stanie”. W prawnym słowniku publicznej służby zdrowia wygląda to już zupełnie inaczej i dla przykładu amerykańska instytucja FDA posługuje się taką definicją bezpieczeństwa:

„Względna wolność od szkodliwego wpływu na osobę związaną bezpośrednio lub pośrednio z lekiem kiedy jest roztropnie podawany biorąc pod uwagę charakter produktu w stosunku do stanu zdrowia pacjenta.”

W świecie medycyny istnieje taki koncept jak medycyna oparta na dowodach W tym koncepcie badanie empiryczne, które spełnia kryterium najwyższych standardów to badanie metodą podwójnie ślepej próby, z grupą kontrolną otrzymującą placebo, obojętną substancją jak na przykład sól fizjologiczna.

A czy szczepienia mogą się pochwalić takim standardem jakości? Jeśli chodzi o bezpieczeństwo rozumiane jako brak negatywnych efektów? Niestety, ale nie ma ani jednego takiego badania(chyba, że istnieje a jeszcze nie wiem o tym). Ostatnie trzy znane mi próby podjęcia prawnego nakazania takiego badania były podjęte raz w 2006 roku przez kongresmenów Dave’a Weldona i Carolyn Maloney’a, chodzi o ustawę „Vaccine Safety Bill” oraz dwa razy przez Billa Posey, 25 kwietnia 2013 H.R.1757 – Vaccine Safety Study Act oraz 25 marca 2015 H.R.1636 – Vaccine Safety Study Act.

Jeśli chodzi o badanie skuteczności szczepionek metodą podwójnie ślepej próby, z grupą kontrolną otrzymującą placebo, obojętną substancją, jak na przykład sól fizjologiczna, to też nie dotarłem jeszcze do takiego. Za to jako placebo używa się innej szczepionki lub jednego ze składników zawartego w testowanej szczepionce. A nawet są przypadki gdy w ogóle się nie testuje skuteczności.

Za to pojawia się coraz więcej doniesień, że mimo wysokiej wyszczepialności ludzie dalej chorują na choroby przeciw, którym szczepionki miały chronić, albo czas wystąpienia choroby przesuwa się na groźniejszy okres życia [np. świnka] lub przyczyniają się do zachorowania na groźniejsze choroby [np.półpasiec].

Zabawne jest mówienie o naukowości i bezpieczeństwu szczepionek w jednym zdaniu, jeśli urzędnicy na pierwszym miejscu stawiają ciągłość programu szczepień:

…wszelkie ewentualne wątpliwości odnośnie bezpieczeństwa szczepionek bez względu na to, czy są zasadne czy nie, nie mogą ujrzeć światła dziennego z uwagi na potrzebę zapewnienia ciągłości ich wykorzystania do maksymalnego stopnia w zgodzie z celami ochrony zdrowia publicznego narodu” stwierdzenie z 1 czerwca 1984 przez FDA-Federal-Register (usprawiedliwiające wprowadzenie nowego prawa legalizującego niechlujstwo w czasie wytwarzania szczepionki przeciw polio)

Więc jeśli nie ma badań spełniających kryteria najwyższej jakości w kwestii bezpieczeństwa i skuteczności, ale mamy opór przed takimi badaniami, to o czym to świadczy? O bezpieczeństwie danego produktu? O jego skuteczności?

Ale przecież szczepionki są stosowane od dawna, prawda?

Istnieje taki błąd logiczny jak „Post hoc ergo propter hoc”, który występuje wtedy, gdy ktoś wyciąga wniosek o relacjach przyczynowo-skutkowych ze zwykłego następstwa dwóch zdarzeń w czasie.

Czy szczepienia nie są tego klasycznym przykładem?

Stopstopnop pisze o moralności, ale czy moralnym jest stosowanie preparatów, które nie zostały porządnie zbadane na bezpieczeństwo i skuteczność?

Czy moralnym jest wspieranie stosowania przymusu stosowania preparatów wątpliwej jakości?

Czy moralnym jest sabotowanie działań Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach – STOP NOP, które walczy o wolny wybór i dostęp do rzetelnych informacji w kwestii szczepień?

W historii przerabialiśmy już uszczęśliwianie innych ludzi na masową skalę jak również eksperymentowanie bez ich zgody, zakończyło się to procesami w Norymbergii i jednym z tego efektów jest artykuł 6 „Powszechnej Deklaracji w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka UNESCO”, który mówi:

Jakakolwiek interwencja profilaktyczna, diagnostyczna i terapeutyczna może być podjęta wyłącznie po uzyskaniu uprzedniej, dobrowolnej i świadomej zgody osoby, której ma dotyczyć, udzielonej w oparciu o dostateczne informacje. W odpowiednich przypadkach zgoda powinna być wyraźna i może być wycofana przez zainteresowaną osobę w dowolnym czasie oraz z dowolnej przyczyny, bez stawiania takiej osoby w niekorzystnej sytuacji bądź powodowania jakichkolwiek niedogodności po jej stronie.

Badania naukowe powinny być wyłącznie prowadzone po uzyskaniu uprzedniej, dobrowolnej, wyraźnej i świadomej zgody osoby zainteresowanej, udzielonej w oparciu o informacje, które powinny być dostateczne i przekazane w zrozumiałej formie oraz wskazywać na sposoby wycofywania zgody. Zgoda może zostać wycofana przez zainteresowaną osobę w dowolnym czasie oraz z dowolnej przyczyny, bez stawiania takiej osoby w niekorzystnej sytuacji bądź powodowania jakichkolwiek niedogodności po jej stronie.

W stosownych przypadkach badań prowadzonych na grupie osób bądź na społeczności, można zwracać się o uzyskanie dodatkowej zgody prawnych przedstawicieli zainteresowanej grupy bądź społeczności. Zbiorowa zgoda społeczności ani zgoda przywódcy społeczności lub innej władzy w żadnym wypadku nie powinny zastępować świadomej zgody wyrażonej przez jednostkę.

Jeśli Stoptopnnop dalej będzie zajmowało się tym czym zajmuje, czyli wspieranie stosowania przymusu biurokratycznego aparatu publicznej służby zdrowia oraz eksperymentowanie na dzieciach i ludziach bez ich świadomej zgody to spokojnie może podlegać pod promowanie praktyk stosowanych przez bestię hitlerowską.

Oficjalny system kształcenia w Polsce po reformach Jakuba Bermana w 1948 roku stracił ze swoich algorytmów nauczania najbardziej diagnostyczne elementy pozwalające na kształcenie ludzi samodzielnych w poszukiwaniu i dążeniu do prawdy obiektywnej. A efekty tych zmian dotykają już czwarte pokolenie. Więcej informacji na ten temat w linku obok: Niszczenie nauki polskiej

Krótkie omówienie stanu obecnej i przedwojennej nauki polskiej – doc. Józef Kossecki

www.youtube.com/watch

Naukowców interesuje rzeczywistość jaka jest. Doktrynerów interesuje rzeczywistość jaka powinna być.
Naukowcy chcą, żeby ich poglądy pasowały do rzeczywistości. Doktrynerzy chcą, żeby rzeczywistość pasowała do ich poglądów.
Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami naukowiec odrzuca poglądy. Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami doktryner odrzuca dowody.
Naukowiec uważa naukę za zawód, do której czuję zamiłowanie. Doktryner uważa doktrynę za misję, do której czuje posłannictwo.
Naukowiec szuka prawdy i martwi się trudnościami w jej znajdowaniu. Doktryner zna prawdę i cieszy się jej zupełnością.
Naukowiec ma mnóstwo wątpliwości, czy jest prawdą to, co mówi nauka. Doktryner nie ma najmniejszych wątpliwości, że jest prawdą to, co mówi doktryna.
Naukowiec uważa to, co mówi nauka za bardzo nietrwałe. Doktryner uważa to, co mówi doktryna, za wieczne.
Naukowcy dążą do uwydatniania różnic między nauką a doktryną. Doktrynerzy dążą do zacierania różnic między nauką a doktryną.
Naukowiec nie chce, żeby mu przypisywano doktrynerstwo. Doktryner chce, żeby mu przypisywano naukowość.
Naukowiec unika nawet pozorów doktrynerstwa. Doktryner zabiega choćby o pozory naukowości.
Naukowiec stara się obalać poglądy istniejące w nauce. Doktryner stara się przeciwdziałać obalaniu poglądów istniejących w doktrynie.
Naukowiec uważa twórcę nowych poglądów za nowatora. Doktryner uważa twórcę odmiennych idei za wroga.
Naukowiec uważa za postęp, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w nauce. Doktryneruważa za zdrajcę, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w doktrynie.
Naukowiec uważa, że jeżeli coś nie jest nowe, to nie jest wartościowe dla nauki, a wobec tego nie zasługuje na zainteresowanie. Doktryner uważa, że jeżeli coś jest nowe, to jest szkodliwe dla doktryny, a wobec tego zasługuje na potępienie.
Naukowcy są dumni z tego, że w nauce w ciągu tak krótkiego czasu tak wiele się zmieniło.Doktrynerzy są dumni z tego, że w doktrynie w ciągu tak długiego czasu nic się nie zmieniło.”
– Marian Mazur

Nie rozumiejąc systemu odpornościowego, wakcynolodzy rozpoczęli wstrzykiwanie ludziom różnych rodzajów szczepionek, od połowy XIX wieku i tak się to ciągnie do dziś.

Zobacz na
: Rozumienie pojęcia prawdy w różnych systemach sterowania społecznego
Społeczne funkcjonowanie pojęć prawdy i piękna w różnych cywilizacjach