Clicks4.2K
Radek33
153

Catalina Rivas vs. Maria Simma-ZNAK POKOJU-jak się zachować?

Dwie wspaniałe mistyczki poruszyły ważny temat odnośnie tzw.znaku pokoju,który odbywa się w jednym z najważniejszych momentów Eucharystii.Jednak boliwijska i austriacka mistyczka poruszają ten temat z zupełnie innej strony i wydaje się ,jakby sobie nawzajem przeczyły.Tej pierwszej nauke przekazuje sam Chrystus,drugiej dusze cierpiące w czyśćcu.Czy któraś z nich mija się z prawdą?

Catalina Rivas:
"Arcybiskup powiedział: …„obdarz nas pokojem i jednością”, a potem „pokój Pański niech zawsze będzie z wami”
. Nagle zobaczyłam, że pomiędzy niektórymi ludźmi, którzy przekazywali sobie znak pokoju, znajdowało się bardzo intensywne światło. Prawdziwie odczułam uścisk Jezusa w tym świetle. To On uścisnął mnie dając mi Swój pokój, ponieważ w tym momencie byłam w stanie przebaczyć i wyrzucić z mojego serca wszystkie żale wobec innych ludzi. Jezus pragnie dzielić ten moment radości, objąć nas i życzyć Swojego pokoju..."

Maria Simma:
:"Wiele kwestii przysparza smutku duszom czyśćcowym.Tak zwany znak pokoju i trzymanie się za ręce w czasie Modlitwy Pańskiej to dwie takie rzeczy.Są to obrzędy które następują po Przeistoczeniu,czyli właśnie wtedy,gdy powinniśmy się koncentrować na Panu i TYLKO na Nim.To właśnie wtedy jest On najbliżej nas,a ludzie krążą dookoła i szukają rąk do uściśnięcia,zamiast dążyć do niezakłóconego skupienia wraz z Bogiem,szukają zamiast tego kontaktu z jakimś często nieznanym im człowiekiem stojącym w pobliżu.Jeszcze raz powiem:to nic innego jak wprowadzanie towarzyskich zwyczajów do kościoła,a nie głębsze ofiarowanie Jezusa ludziom.Mówię "często nieznany człowiek stojący w pobliżu",ponieważ nigdy nie powinniśmy tracić czujności!To właśnie w tych najświętszych miejscach jest najwięcej wyznawców szatana.Kontakt fizyczny wzmacnia klątwy przez nich rozsiewane.Bardzo się cieszą ,gdy potrzymają za ręce albo nawet uścisną ludzi ,w czasie gdy uwaga tych ostatnich została odwrócona od Pana Jezusa!Często niebezpieczeństwo czyha za fasadą fałszywego braterstwa lub wymuszonej jedności.Takie zwyczaje,połączone z brakiem spowiedzi,sprawiają,że msze św stają się podatnym terenem polowań dla tych ludzi,którzy obrali sobie za cel prześladowanie ludu Chrystusowego.Módl się modlitą "Ojcze nasz" TYLKO razem z TYM,który dał nam tę NAJWIĘKSZĄ ze wszystkich modlitw.A potem wyjdź ze świątyni i uściśnij lub potrzymaj za rękę bliźniego,jeśli tylko masz czas,sposobność i wiedzę na temat tego ,z kim przestajesz.Bycie kimś naprawdę rozmodlonym i ostrożnym nie oznacza,że jesteśmy aspołeczni lub osądzamy bliźnich."

Catalina Rivas pokazuje nam piękno tego momentu jakim jest znak pokoju,natomiast Maria Simma ważność tego następnego ,jaki zaraz po nim następuje,a który nie może być absolutnie zlekceważony i przysłonięty tym pierwszym, a jest w rzeczy samej dużo ważniejszy.Na „Baranku Boży….,a więc w tym momencie,gdzie ogrom ludzi jeszcze przez dłuższą chwilę często kręcą się dookoła i podają rękę ludziom w dwóch,trzech ławkach obok siebie”(a w tym momencie kapłan łamie Hostię -ciało Chrystusa- jest to czas największego bólu Chrystusa UMIERANIE - ŚMIERĆ BOGA.). Jeżeli byśmy ujrzeli zamiast Hostii - Chrystusa przybijanego do Krzyża, to czy patrząc na ból, smutek i cierpienie Boga zamiast stać lub uśmiechać się do ludzi,nie zgięlibyśmy kolan współcierpiąc, przepraszając pokornie za te bicze którymi my własnym grzechem kaleczymy Chrystusa ? Jeżeli nie potrafimy tego poczuć sercem, to pomyślmy sobie, jak byśmy się czuli i co robili gdyby to np. nasz ojciec, brat , syn,ktokolwiek najbliższy cierpiał takie męki? Czy potrafilibyśmy w trakcie cierpienia przypatrywać się spokojnie,lub kręcić w kółko szukając podania ręki, bez smutku i rozpaczy w sercu? Czy stalibyśmy tak samo jak kaci Chrystusa i faryzeusze? Szatan uderzył również w postawę.
Moim skromnym zdaniem można połączyć obie nauki mistyczek i przełożyć je w czyn,podając dłoń najbliższym nam osobom lub po prostu skinąć głową w geście pokoju w jedną i drugą stronę,a po chwili uklęknąć do adoracji umierającego naszego Pana.
Kunegunda likes this.
W tej chwili Pan Jezus umiera a my jak faryzeusze pod krzyżem 2 tys, lat temu cieszymy się. Z czego? Tu powinno być skupienie,zaduma i rozważanie konania Zbawiciela.
przeciwherezjom and 2 more users like this.
przeciwherezjom likes this.
jadwiska likes this.
gra-stokrotka likes this.
Niektórzy księża, chwała im za to, odczekują dłuższą chwilę by przejść z jednej do drugiej części Mszy Świętej...
To ONI nas prowadzą, są naszymi pasterzami...
alfredowa and one more user like this.
alfredowa likes this.
Radek33 likes this.
murrr
Oj radek 33, obie mistyczki nie zaprzeczają sobie, w pierwszym przykładzie jest podane przekazywanie sobie znaku pokoju. Czyli pokój nam wszystkim i tyle. W drugim przypadku jest mowa, o podawaniu sobie rąk itp. To są dwie różne sprawy. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Radek33
No właśnie czytanie ze zrozumieniem się kłania,ale chyba u Ciebie.Nigdzie nie stwierdziłem ,że sobie przeczą,tylko zadając pytanie pisałem dalej ,że wydaje się że sobie przeczą i że trzeba to zrozumieć dobrze,dając do zrozumienia że jednak nie przeczą.Czy naprawdę tak skomplikowanie napisałem?
murrr
Gdybyś czytał, ze zrozumieniem nie zadawałbyś pytań. Ale zadałeś, bo czytanie ze zrozumieniem leży.
Radek33
Spoko, wiesz lepiej ode mnie jaka miałem intencje i sam nie rozumiem tego co napisałem w swoim artykule, niech Ci będzie
xmireknowak likes this.
Dziękuję, że to wstawiłeś. I ten problem różnic między tymi dwiema mistyczkami jest dla mnie bardzo niepokojący. Do tego stopnia, że miewam wątpliwości co do prawdziwości objawień Cataliny. Dobrze, gdyby ktoś jeszcze dodał swoje parę groszy, bo jest to trudny problem. Ciekawi mnie też, kto stoi za tym znakiem (pokoju) od strony hierarchi. Czy zatwierdził to Papież?
elaklara
Objawienia Cataliny zostały zanegowane ze względu na liczne herezje i plagiat jej wypowiedzi.
Radek33
Liczne herezje?Proszę podać choć jedną i choć jeden głos Kościoła odrzucający te objawienia
elaklara
Możesz tak na serio to przybliżyć? Plagiat? Czyli (tak się domyślam) nie ma pewności, czy teksty, które są w obiegu nie są częściowo fałszowane przez pośredniczące wydawnictwa, media? Jak coś wiesz, masz jakieś linki to wrzuć. Z góry dzięki
Święta prawda. Towarzyskie zamieszanie, pełne gestów, uśmiechów, podawania rąk, wśród młodzieży nawet obejmowanie i przytulanie. Jeszcze podczas "Baranku Boży..." szmery, szepty, gesty, szuranie. Ale prawda jest też tak, że księża niespecjalnie się tym przejmują. Wystarczyłoby żeby jeden z drugim huknął raz z ambony i lud zacząłby się zachowywać jak należy
obronaEucharystii and one more user like this.
obronaEucharystii likes this.
xmireknowak likes this.
wlowoj
Tam gdzie odprawia się Msze Święte z nabożeństwem kapłan czeka z "Barankiem Bożym" aż ludzie skończą przekazywać "znak pokoju".
PiotrM likes this.
Ale to nie jego zadanie i rola. Przewodniczy Mszy i to my jesteśmy/powinniśmy być "na znak i słowa kapłana". O to właśnie chodzi, że lud steruje prowadzącym. A po co? Wprowadza się tym samym milczącą zgodę na coś, co nie jest istotą przekazywania znaku pokoju.
mk2017 and one more user like this.
mk2017 likes this.
sulek likes this.
ELOHIM.
@maria simma większych bzdur w życiu nie czytałem no chyba że o świętości Lefebra
To trzeba się wziąć za czytanie
jadwiska and one more user like this.
jadwiska likes this.
Radek33 likes this.