Clicks158
predex
11

Ciało Mężczyzny z Całunu zrekonstruowane w 3D. Ewangelia mówi prawdę...

pl.aleteia.org/…/mezczyzna-z-cal…
Lucandrea Massaro | 31/03/2018
Odkrycia profesora Giulio Fantiego z Uniwersytetu Padewskiego są zgodne z tekstami Ewangelii .
Zobaczcie zrekonstruowane ciało!
aleteiapolish.files.wordpress.com/…/web3-sindone-ch…

„Ten posąg to naturalnej wielkości trójwymiarowa rekonstrukcja Mężczyzny z Całunu Turyńskiego, wykonana z dokładnością do milimetra na podstawie płótna, w które owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu” – tłumaczy Giulio Fanti, wykładowca pomiarów mechaniczno-termicznych na Uniwersytecie Padewskim, a zarazem badacz relikwii. Na podstawie jego pomiarów stworzono trójwymiarowy model, który, zdaniem profesora, pozwala stwierdzić, jak rzeczywiście wyglądał ukrzyżowany Chrystus.
Czytaj także:
Całun Turyński i obrus z Ostatniej Wieczerzy. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
„Uważamy zatem, że wreszcie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak wyglądał Jezus, kiedy żył na ziemi. Teraz nie będzie już można przedstawiać Go, pomijając to dzieło”. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi Chi profesor stwierdził: „Z naszych badań wynika, że Jezus był niesłychanie piękny: smukły, a zarazem dobrze zbudowany. Miał metr osiemdziesiąt, podczas gdy w tamtych czasach średni wzrost wynosił około 1 m 65 cm. Miał królewski i dostojny wygląd”. (Vatican Insider)

Dzięki badaniom i stworzeniu trójwymiarowego modelu Fanti mógł również policzyć rany na ciele Mężczyzny z Całunu:
„Na Całunie doliczyłem się 370 ran powstałych wskutek biczowania. Do tego trzeba dodać rany boczne, które nie odcisnęły się na płótnie, ponieważ przykrywało ono ciało tylko z przodu i z tyłu. Możemy zatem założyć, że w sumie było przynajmniej 600 uderzeń. Ponadto trójwymiarowa rekonstrukcja wykazała, że w chwili śmierci Mężczyzna z Całunu osunął się na prawo, ponieważ prawe ramię było zwichnięte na tyle poważnie, że doszło do uszkodzenia nerwów”. (Il Mattino di Padova)
Czytaj także:

„Chrystus spowity całunem”: zagadka rzeźby z Neapolu rozwiązana!
Wiele pytań dotyczących Całunu nadal nie doczekało się odpowiedzi. Niemniej jest pewne, że ten umęczony mężczyzna jest znakiem cierpienia, w którym każdy z nas odnajduje cząstkę siebie, a zarazem – patrząc oczami wiary – nadzieję, że ten ktoś nie był zwykłym człowiekiem, ale Człowiekiem par excellence, Ecce Homo, który pokornie stanął przed Piłatem i po straszliwym biczowaniu został ukrzyżowany. I nie tylko był niewinny, lecz wziął na siebie winy wszystkich.
Czytaj także:
5 trudnych pytań o Całun z Turynu. Dlaczego to nie średniowieczne fałszerstwo?
Wiara w Całun nie jest co prawda obowiązkowa nawet dla chrześcijanina, ale nie ulega wątpliwości, że niezwykłość tego lnianego płótna stanowi wyzwanie dla naszego rozumienia rzeczywistości i naszych pewników. Tak samo jak pewien Jezus z Nazaretu, który postawił przed człowiekiem wyzwanie, kochając swoich prześladowców, przebaczając im na krzyżu i pokonując śmierć już dwa tysiące lat temu…
h2.cjk { font-family: "WenQuanYi Zen Hei"; }h2.ctl { font-family: "Lohit Devanagari"; }h1 { margin-bottom: 0.21cm; }h1.western { font-family: "Liberation Serif",serif; }h1.cjk { font-family: "WenQuanYi Zen Hei"; font-size: 24pt; }h1.ctl { font-family: "Lohit Devanagari"; font-size: 24pt; }p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }a:link { }
Ciało Mężczyzny z Całunu zrekonstruowane w 3D.
Ewangelia mówi prawdę

pl.aleteia.org/…/mezczyzna-z-cal…
Lucandrea Massaro | 31/03/2018
Odkrycia profesora Giulio Fantiego z Uniwersytetu Padewskiego są zgodne z tekstami Ewangelii .
Zobaczcie zrekonstruowane ciało!
aleteiapolish.files.wordpress.com/…/web3-sindone-ch…

„Ten posąg to naturalnej wielkości trójwymiarowa rekonstrukcja Mężczyzny z Całunu Turyńskiego, wykonana z dokładnością do milimetra na podstawie płótna, w które owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu” – tłumaczy Giulio Fanti, wykładowca pomiarów mechaniczno-termicznych na Uniwersytecie Padewskim, a zarazem badacz relikwii. Na podstawie jego pomiarów stworzono trójwymiarowy model, który, zdaniem profesora, pozwala stwierdzić, jak rzeczywiście wyglądał ukrzyżowany Chrystus.
Czytaj także:
Całun Turyński i obrus z Ostatniej Wieczerzy. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
„Uważamy zatem, że wreszcie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak wyglądał Jezus, kiedy żył na ziemi. Teraz nie będzie już można przedstawiać Go, pomijając to dzieło”. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi Chi profesor stwierdził: „Z naszych badań wynika, że Jezus był niesłychanie piękny: smukły, a zarazem dobrze zbudowany. Miał metr osiemdziesiąt, podczas gdy w tamtych czasach średni wzrost wynosił około 1 m 65 cm. Miał królewski i dostojny wygląd”. (Vatican Insider)

Dzięki badaniom i stworzeniu trójwymiarowego modelu Fanti mógł również policzyć rany na ciele Mężczyzny z Całunu:
„Na Całunie doliczyłem się 370 ran powstałych wskutek biczowania. Do tego trzeba dodać rany boczne, które nie odcisnęły się na płótnie, ponieważ przykrywało ono ciało tylko z przodu i z tyłu. Możemy zatem założyć, że w sumie było przynajmniej 600 uderzeń. Ponadto trójwymiarowa rekonstrukcja wykazała, że w chwili śmierci Mężczyzna z Całunu osunął się na prawo, ponieważ prawe ramię było zwichnięte na tyle poważnie, że doszło do uszkodzenia nerwów”. (Il Mattino di Padova)
Czytaj także:

„Chrystus spowity całunem”: zagadka rzeźby z Neapolu rozwiązana!
Wiele pytań dotyczących Całunu nadal nie doczekało się odpowiedzi. Niemniej jest pewne, że ten umęczony mężczyzna jest znakiem cierpienia, w którym każdy z nas odnajduje cząstkę siebie, a zarazem – patrząc oczami wiary – nadzieję, że ten ktoś nie był zwykłym człowiekiem, ale Człowiekiem par excellence, Ecce Homo, który pokornie stanął przed Piłatem i po straszliwym biczowaniu został ukrzyżowany. I nie tylko był niewinny, lecz wziął na siebie winy wszystkich.
Czytaj także:
5 trudnych pytań o Całun z Turynu. Dlaczego to nie średniowieczne fałszerstwo?
Wiara w Całun nie jest co prawda obowiązkowa nawet dla chrześcijanina, ale nie ulega wątpliwości, że niezwykłość tego lnianego płótna stanowi wyzwanie dla naszego rozumienia rzeczywistości i naszych pewników. Tak samo jak pewien Jezus z Nazaretu, który postawił przed człowiekiem wyzwanie, kochając swoich prześladowców, przebaczając im na krzyżu i pokonując śmierć już dwa tysiące lat temu…
Zmieniony ( 11.02.2019. )
A obrazki gdzie...?
Ja się pytam :)
Anieobecny likes this.