Clicks868
Jolinar
1

"Obłudnik Powszechny"

"Obłudnik Powszechny"
“Tygodnik Powszechny” szokował ostatnio podejściem do homoseksualizmu, spowiedzi, zatrudnieniem przyjaciela Palikota i jednej z twarzy “Krytyki Politycznej” - Cezarego Michalskiego, herezjami i politycznym wsparciem dla obozu rządzącego. To jednak tzw. mały pikuś przy ostatnim numerze tej gazety.

Promocja ateizmu, pogarda macierzyństwa, krytyka Kościoła, obrona ks. Bonieckiego (obrońcy satanisty Nergala) i list Lufta seniora (ojca członka KRRiRT) do abp. Michalika besztający o. Rydzyka i Episkopat. Oto kilka tematów brzmiących jak menu bluźnierstw zmieszanych z herezją modernizmu. Czy jest to spis treści z antyklerykalnych “Faktów i Mitów” lub jakiejś gazetki Ruchu Palikota? Nic podobnego! Trzymam oto w rękach najnowszy listopadowy numer rzekomo katolickiego “Tygodnika Powszechnego”.

W jednym muszę się zgodzić z upadłymi redaktorami. Kryzys w Kościele factum est! Gdyby było inaczej następny list pasterski Episkopatu Polski czytany w kościołach w całym kraju przestrzegałby przed “TP”, a hierarchia zabroniłaby duchowieństwu angażowania się w ten produkt ITI. Tak się jednak zapewne nie stanie… Jakże brakuje hierarchów formatu kard. Wyszyńskiego. Mamy za to na pęczki łagiewnickich, dialogujących, otwartych i PO-mocnych Pieronków, Nyczy, Dziwiszy i Bonieckich. Konserwatywna zaś część episkopatu toleruje apostatów z “TP”, z ks. Dragułą (nazywanym wice-Bonieckim) na czele.

Boniecki Wszechmogący
“Trwa zakaz dla ks. Bonieckiego” – informują nas w “Tygodniku Powszechnym”. To oczywiście zła wiadomość. Wręcz tragiczna, bowiem według redaktorów upadłych zakneblowano usta świętej ikonie wolności słowa. Gwoli przypomnienia, były redaktor naczelny “Tygodnika”, udekorowany przez prezydenta Komorowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, otrzymał zakaz wypowiadania się w mediach po tym, jak stwierdził, że Adam Darski “Nergal” nie jest satanistą i że tenże w TVP “zachowuje się kulturalnie i delikatnie”. Zakaz wypowiedzi zbiegł się też z wygłoszonymi refleksjami ks. Bonieckiego na temat krzyża. W rozmowie z tygodnikiem “Wprost” powiedział, że “trzeba zrozumieć, przyjąć - jeśli się jest katolikiem - że nie na walce o krzyż w Sejmie polega piękno Ewangelii”. Ostatnio o Bonieckim zrobiło się głośno po tym jak uciął sobie przyjazną pogawędkę i sfotografował się z Nergalem, tym samym, który nazywa Biblię g..wnem i który przyznał, że uczestniczył w Hiszpanii w masowym gwałcie… Co myślą o rocznej medialnej absencji Bonieckiego “katoliccy” redaktorzy z “Tygodnika”? -“Racje, które stały za owym zakazem, nie zostały do dzisiaj ujawnione i coraz silniejsze staje się poczucie, że nie było ich w ogóle, poza chęcią upokorzenia naszego redaktora seniora” – czytamy w “TP”. Najbardziej zaskakuje zaś karkołomna teza o skutkach zakazu dla byłego naczelnego “Tygodnika”. Według red. Marka Zająca decyzja o odsunięciu od tuby medialnej ks. Bonieckiego zapoczątkowała fatalny rok Kościoła. “Fatalny, gdyż nasilenie antyklerykalizmu i zaostrzenie debaty publicznej wzniosło się na niespotykaną od czasów transformacji skalę. Radykałowie po obu stronach barykady zacierają ręce. Głos ks. Bonieckiego zaburzyłby ich piękny świat, w którym mają monopol na prawdę i dobro” – napisał Zając. A więc okazuje się, że bez Bonieckiego Dom Boży chyli się ku upadkowi… Strach pomyśleć co stanie się ze światem, gdy zabraknie “Tygodnika Powszechnego”.
Od satanizmu do ateizmu
Po obronie wspomożyciela satanisty Nergala “Tygodnik Powszechny” przechodzi do głównego artykułu numeru. To wywiad ks. Andrzeja Draguły z piosenkarką Marią Peszek, która na jednej ze swoich płyt łączyła erotykę z modlitwą. Kapłan zafascynował się jej ostatnią płytą “Jezus Maria Peszek”, gdzie artystka mówiła z kolei o nękającym ją wielomiesięcznym załamaniu nerwowym, z którego wyjście stało się możliwe dzięki porzuceniu wiary w Boga. Wywiad z ateistką zrobił wrażenie nawet na Katarzynie Wiśniewskiej z “Gazety Wyborczej”, która jest tam antykatolickim cynglem numer jeden. Wiśniewska podnieca się zgodą ks. Draguły z Peszek, że Kościół to dzisiaj zamknięta twierdza i getto. Okazuje się, że winnymi antyklerykalizmu czy ateizmu jest… o. Rydzyk. Peszek, korzystając z użyczenia jej “katolickich” łamów, opowiada o wolności, jaką przyniósł jej ateizm. “Decyzja odsunięcia na bok postaci Boga, który miałby mi w czymkolwiek pomagać – wybór, że zostaję sama z sobą i w pełni jestem odpowiedzialna za to, czy jestem szczęśliwa, czy nie – była wyzwalająca, fantastyczna”. “Ja się absolutnie z Tobą zgadzam, ponieważ Bóg nie jest po to, żeby przestało Cię boleć” – przyklasnął ateistce ks. Draguła, a recenzentka z “Wyborczej” przyklasnęła z radością, że i tu “ksiądz i ateistka znaleźli porozumienie”. Peszek poruszyła też kilka innych “budujących” tematów. Opowiedziała, dlaczego nie chce mieć dziecka i o świadomym porzucaniu macierzyństwa przez kobiety. Jaki ewangelizacyjny efekt dał wywiad księdza z ateistką? Widać to najlepiej po konkluzji red. Wiśniewskiej, która po lekturze rozmowy ks. Draguły z Peszek doszła do wniosku, że “Może po prostu wystarczy myśleć, żeby umieć rozmawiać, a to, czy się w Boga wierzy, czy nie, ma mniejsze znaczenie, niż się wydaje”.
“Wspólny Antytoruński Front”

Stowarzyszenie o takiej nazwie mogliby z powodzeniem założyć panowie Luftowie, ojciec i syn. Podczas gdy młodszy, Krzysztof Luft, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, eliminuje wraz z Janem Dworakiem TV Trwam z miejsca na platformie cyfrowej, ojciec, Stanisław, pisze listy… Do jednego z nich dotarł jako pierwszy (a jakże!) “Tygodnik Powszechny” i opublikował treść epistoły prof. dr. hab. medycyny Stanisława Lufta skierowanej do przewodniczącego Episkopatu Polski JE ks. abp. Józefa Michalika. A w liście same żale byłego wykładowcy medycyny w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie, że hierarchia toleruje takich zakonników jak o. Rydzyk i cofa nas w epokę przedsoborową. Luft kreuje się na zwolennika “Kościoła otwartego”, “Kościoła miłości i tolerancji”, orędownika oddzielania religii od polityki. Szkoda, że tej tolerancji dla odmiennych poglądów) nie znajduje w stosunku do toruńskiej rozgłośni i telewizji. Mało tego, Luft przypisuje tam mediom redemptorystów “nienawiść do inaczej myślących”. A może to nienawiść do kłamstwa, między innymi sączonego przez syna Lufta, Krzysztofa, zaufanego gracza Bronisława Komorowskiego? A kłamstwo, panie Lufcie seniorze, trzeba nam nienawidzić.
***
Trzymam ten upadły, najnowszy 45. numer “Tygodnika Powszechnego” i myślę sobie, że trzeba być chyba apostatą, aby nosić koloratkę i pisać w takim - w moim odczuciu – brukowcu. Pocieszające jest tylko to, że pomimo nieustannej reklamy w mediach (Religia.tv, Onet.pl. “Gazeta Wyborcza”) oraz dofinansowaniu akcji “TP” przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych “Tygodnika” nie chcą kupować zarówno katolicy, jak i antyklerykałowie. Ci pierwsi, bo “TP” katolicki jest tylko z nazwy, a ci drudzy, bo mają swoje mocniejsze i bardziej liberalne pisma, a “Tygodnik” traktują li tylko jako pożytecznego głupca.
Robert Wit Wyrostkiewicz
Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Nasza Polska" Nr 46 (889) z 13 listopada 2012 r.

“W latach 60. i 70. “Tygodnik Powszechny” był dla wielu ludzi, w tym dla mnie, czymś bardzo ważnym. Ale nie zostało to po 1989 roku uporządkowane. “Znak”, “Więź” i “Tygodnik Powszechny” zostały nie wiadomo kiedy przejęte przez ludzi myślących zupełnie nie po katolicku. Bardzo szanuję księdza kardynała Nycza, ale kieruję się tutaj listem Ojca Świętego Jana Pawła II do redakcji “Tygodnika Powszechnego”, w którym w bardzo gorzkich i pełnych żalu słowach, na te błędy tego środowiska wskazuje. List był napisany z roku 1995, nigdy nie został odwołany i nigdy w żaden sposób redakcja “Tygodnika” za ten ból sprawiony Ojcu Świętemu nie przeprosiła”.

(Biskup drohiczyński Antoni Dydycz OFM Cap. w wywiadzie dla Wpolityce.pl)


Źródło:
www.naszapolska.pl/…/3453-qobudnik-p…
“W latach 60. i 70. “Tygodnik Powszechny” był dla wielu ludzi, w tym dla mnie, czymś bardzo ważnym. Ale nie zostało to po 1989 roku uporządkowane. “Znak”, “Więź” i “Tygodnik Powszechny” zostały nie wiadomo kiedy przejęte przez ludzi myślących zupełnie nie po katolicku.

Bardzo szanuję księdza kardynała Nycza, ale kieruję się tutaj listem Ojca Świętego Jana Pawła II do redakcji “Tygodnika Powszec…More
“W latach 60. i 70. “Tygodnik Powszechny” był dla wielu ludzi, w tym dla mnie, czymś bardzo ważnym. Ale nie zostało to po 1989 roku uporządkowane. “Znak”, “Więź” i “Tygodnik Powszechny” zostały nie wiadomo kiedy przejęte przez ludzi myślących zupełnie nie po katolicku.

Bardzo szanuję księdza kardynała Nycza, ale kieruję się tutaj listem Ojca Świętego Jana Pawła II do redakcji “Tygodnika Powszechnego”, w którym w bardzo gorzkich i pełnych żalu słowach, na te błędy tego środowiska wskazuje. List był napisany z roku 1995, nigdy nie został odwołany i nigdy w żaden sposób redakcja “Tygodnika” za ten ból sprawiony Ojcu Świętemu nie przeprosiła”.

(Biskup drohiczyński Antoni Dydycz OFM Cap. w wywiadzie dla Wpolityce.pl)

Mądremu dość.