Język
Wyświetlenia
524
Poznaj Ewangelię

Komentarz biblijny do dzisiejszej Ewangelii (J 1, 6-8. 19-28)

Ewangelia wg św. Jana 1, 6-8. 19-28:

6 Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. 7 Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. 8 Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
19 Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», 20 on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». 21 Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» 22 Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» 23 Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz». 24 A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. 25 I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» 26 Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, 27 który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». 28 Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.


____________

Komentarz:
6-7.
Historyczną działalność Słowa wprowadza Jan w sposób tradycyjny: wystąpienie Jezusa-Słowa poprzedza wystąpienie i świadectwo Jana Chrzciciela (Mt 3,1–17; Mk 1,1– 11; Łk 1,3 nn; 3,1–20). Ten sam temat podejmie jeszcze raz bezpośrednio po Prologu (1,19 nn). Jan oznacza w czwartej Ewangelii zawsze Chrzciciela (Ewangelista nie mówi nigdy o sobie w ten sposób), z którym był związany przed wystąpieniem Jezusa Jan Ewangelista(1,37). Posłannictwo Jana Chrzciciela należy rozumieć analogicznie do starotestamentowych proroków, których Bóg również posyłał (por. np. Iz 6,8 n; Jr 1,7.17 nn). Ich zadaniem było przygotować lud Boży na przyjście Jezusa. Jan Chrzciciel ma dopełnić ich misję wskazując na Jezusa i dając świadectwo o Nim: ma ono doprowadzić do wiary w Chrystusa, Syna Bożego, i do życia wiecznego (J 3,16; 20,31). Wiara ta – to przede wszystkim udział w niezmiennej trwałości i wierności Bożej przez osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem, Światłem świata. Rola Jana Chrzciciela polega jedynie na złożeniu świadectwa o prawdziwym świetle, jakie przybyło na świat, na przygotowaniu Mu drogi.

8. Brzmi tutaj zapewne nuta polemiczna z niektórymi uczniami Janowymi (por. także 3,22 nn), skłonnymi w czasie ziemskiej działalności Jezusa i później przypisywać Chrzcicielowi autorytet absolutny, uważać go za światło w pełnym tego słowa znaczeniu. Skąpe świadectwa pisarzy chrześcijańskich II w. wskazują na ślady „joannitów” jako grup antychrześcijańskich; niektórych uczniów Janowych spotyka św. Paweł w czasie swych wędrówek apostolskich (por. Dz 18,24–25; 19,1 nn).

19. Wszyscy Ewangeliści wiedzą o napływie do Jana Chrzciciela tłumów, wśród których nie zabrakło również faryzeuszów i saduceuszów (Mt 3,7). Łk 3,15 wspomina nawet o domysłach, jakie snuli słuchacze co do godności Jana, ale tylko Jan opisuje formalne przesłuchanie przeprowadzone przez wysłanników najwyższych władzżydowskich, dotyczące osoby i charakteru działalności religijnej Chrzciciela. „Żydzi”
oznaczają w czwartej Ewangelii często kierownicze koła (saduceuszów i faryzeuszów), niekiedy także ich zwolenników, tj. niewierzącą w Jezusa część narodu. Czuwają oni niejako z urzędu nad wszelką publiczną działalnością religijną w Jerozolimie. Później w dość podobny sposób będą wypytywali samego Jezusa (por. 8,25 i 10,24). W każdym razie wraz z kapłanami i lewitami stanowią oni autorytatywną część narodu. Eschatologiczna działalność Jana Chrzciciela kojarzyła się religijnym przywódcom judaizmu z oczekiwaniami nurtującymi podówczas nie tylko w wierzeniach ludowych, ale i we współczesnej literaturze religijnej (w niekanonicznej literaturze międzytestamentowej). Wymieniane kolejno godności są ich bezpośrednim echem. Pierwsze pytanie: Kto ty jesteś? nie zawiera wprawdzie bezpośredniej aluzji do ewentualnej godności mesjańskiej, ale rozważania takie były wówczas bardzo rozpowszechnione.


20. Wielu krytyków domyśla się w podkreśleniu negacji Chrzciciela odnośnie do godności mesjańskiej (i to na pierwszym miejscu) tendencji polemicznej Ewangelisty przeciw joannitom przypisującym formalnie taką godność Janowi Chrzcicielowi. O znaczeniu tytułu Mesjasz zob. niżej koment. do ww. 40–42.

21. Jan Chrzciciel odrzuca również dwie inne sugestie wysłanników związane z eschatologiczno-mesjańską działalnością. Pierwsza usiłuje utożsamić go z Eliaszem, zgodnie z proroctwem Ml 3,23–24 (por. Syr 48,10) i spekulacjami judaizmu na ten temat, prowadzonymi w bardzo różnych kierunkach (np. Eliasz jako mesjański arcykapłan w tradycji rabinackiej). Zaprzeczenie Chrzciciela nasuwa pewne trudności wobec stwierdzenia jego identyczności z Eliaszem przez Mt 11,14; 17,12; Mk 9,13; Łk 1,17 stwierdza jednak niedwuznacznie, jak należy tę rolę Eliasza rozumieć, mówiąc o jego duchu i mocy: Eliasz jest heroldem wskazującym na Chrystusa. W tym zaś sensie Synoptycy i Jan się zgadzają (por. J 1,26–27.29–34, cyt. Iz 40,3), a bezpośrednią negację należy rozumieć jak poprzednio, w świetle polemiki antyjoannickiej. Druga sugestia nawiązuje do oczekiwań jakiegoś mesjańskiego proroka, o którym wiedzą także Synoptycy (por. Mt 14,5; 16,14; Mk 6,15; 8,28), późne księgi ST (np. 1 Mch 4,46; 14,41) i literatura międzytestamentowa (Test Benj 9,2; 1QS 9,11; 4Q 175,5–8 (= Test.). Zgodnie z pozostałymi wypowiedziami czwartej Ewangelii o Janie Chrzcicielu, który nigdy nie jest nazywany przez Ewangelistę prorokiem (inaczej Mt 11,9!), także ta supozycja oficjalnego judaizmu jest błędna. Dla Jana Ewangelisty jedynie prawdziwym Chrystusem, wypełniającym wzmiankowaną zapowiedź Malachiasza, i prawdziwym
prorokiem eschatologicznym jest Jezus.


22-23. Starotestamentowe słowa Iz 40,3, określające pozytywnie rolę Jana Chrzciciela, wypowiada on sam (u Synoptyków są to słowa Ewangelistów), i to w sposób odbiegający od dosłownego brzmienia tekstu ST. Jan Chrzciciel nie chce być niczym więcej niż głosem wołającego na pustyni. Głos taki, powtarzający te same słowa Izajasza, rozlegał się w tym samym czasie ze starodawnego osiedla schizmatyckiej Wspólnoty z Qumran: był to także głos z „pustyni”, ale nawoływał jedynie do ścisłego zachowywania i wypełniania Prawa w duchu sekty i do odłączenia się jej członków od reszty grzesznego narodu. Przemawiał on
własnym autorytetem, w sposób jakże różny od Janowej świadomości herolda, wskazującego na postać „większego od siebie”.


24-25. Działalność Jana Chrzciciela obejmowała prócz nawoływania do pokuty również udzielanie chrztu. Obmycia i oczyszczenia rytualne zna dobrze ST, a także judaizm; przy przejściu pogan na judaizm praktykowano jednorazowe obmycie, zwane „chrztem prozelickim”. Chrzest pokutny udzielany przez Jana miał zapewne specjalny charakter eschatologiczny. Rozmówcy Jana spośród faryzeuszów pytają go więc, na jakiej podstawie udziela chrztu nie będąc Mesjaszem w żadnym ze współczesnych znaczeń. Skoro bliskie jest królestwo niebieskie (Mt 3,2) i postuluje konieczność nawrócenia się, to stwierdzający to usposobienie pokutne chrzest Jana zdawał się mieć charakter mesjański.

26. Jan wyjaśnia nieporozumienie: odpowiednio do swej roli chrzest Janowy posiada wartość relatywną, przygotowawczą. Chrzest wodą jest zapowiedzią działalności Jezusa, który będzie udzielał chrztu Duchem Świętym (J 1,33). Mt 3,11; Mk 1,8; Łk 3,16 przeciwstawiają oba chrzty; Jan Ewangelista przeciwstawia chrzest Janowy bezpośrednio Jezusowi, ku któremu Chrzciciel chciał skierować myśl pytających faryzeuszów, którzy „nie znają” Chrystusa.

27. Wraz z Synoptykami podejmuje Jan także symbolikę „rozwiązywania rzemyka sandałów”, odnoszącą się do prawa własności i posiadania (por. Pwt 25,9–10; Rt 4,7; Ps 60[59],10). Chodzi tu nie tylko o pokorę Chrzciciela, ale stwierdzenie jego właściwej roli: nie chce on sobie uzurpować niczego, co stanowi niepodzielną własność idącego po nim Chrystusa. Nie czyni się Mesjaszem ani nie przypisuje sobie żadnego z Jego przymiotów, lecz chce wskazać światu Jezusa Chrystusa. Czyni to nie tylko – jak u Synoptyków – wobec ludu, ale również wobec oficjalnych władz judaizmu, wobec wszystkich, ponieważ go nie znają. Nie tylko chodzi o niewiedzę o Tym, który jeszcze nie wystąpił wobec świata, ale o niewiedzę zawinioną świata, który wzbrania się Go poznać i uznać przez wiarę. Taka niewiedza istnieje w czasach chrześcijańskich poza Kościołem, a nawet w Kościele: to postawa tych, którzy przechodzą obok Jezusa, widzą Go i słyszą, jednakże serce ich nie jest podatne na uznanie w Nim Zbawiciela posłanego przez Ojca na świat (J 8,19).

28. Geograficzne umiejscowienie opisanej sceny jest drugorzędne, podobnie jak różnie przekazana nazwa miejscowości. Należy jej szukać koło Tell-et-Mades, na północ od dzisiejszego mostu na Jordanie.

29. Określenie Baranek Boży nie jest znane ani w ST, ani też we wcześniejszych pismach NT, mimo że temat kozła występuje w Dz 8,32 i 1 P 1,19; Ap określa tym mianem często Chrystusa walczącego i zwyciężającego. Zbyt daleką analogię stanowią ewentualne aluzje do starotestamentowego kozła, na którego wkładano symbolicznie grzechy Izraela w Dzień Przebłagania i wypędzano na pustynię (por. Kpł 16,7 nn), lub też baranka składanego codziennie rano i wieczorem w świątyni na ofiarę (Wj 29,38–41).
(...) Chrystus-Baranek w intencji Ewangelisty bierze na siebie przekleństwo grzechu i udziela chrześcijanom mocy uwolnienia się od niego. Nie chodzi o aktualne grzechy, lecz o stan nieprzyjaźni wobec Boga (por. l. poj. grzech świata), jaki wykazuje świat, który podpadł pod panowanie „złego”.

________________________________________


Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu; Bp Kazimierz Romaniuk, O. Augustyn Jankowski OSB, Ks. Lech Stachowiak; Wyd. PALLOTTINUM.
Napisz komentarz