edi5150
edi5150

Konferencja prokuratora Mikołaja Przybyła - CAŁOŚĆ

Powiedz NIE dla wydłużonego wieku emerytalnego!

formularz, za pomocą którego można wysłać mail na adres Kancelarii Premiera Rady Ministrów. Na podpis internautów czeka gotowa treść petycji do szefa rządu "Proszę o wstrzymanie prac nad ustawą o podniesieniu wieku emerytalnego do czasu przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w tej sprawie. Polacy mają prawo do wypowiedzenia się w tej sprawie."…More
Powiedz NIE dla wydłużonego wieku emerytalnego!

formularz, za pomocą którego można wysłać mail na adres Kancelarii Premiera Rady Ministrów. Na podpis internautów czeka gotowa treść petycji do szefa rządu "Proszę o wstrzymanie prac nad ustawą o podniesieniu wieku emerytalnego do czasu przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w tej sprawie. Polacy mają prawo do wypowiedzenia się w tej sprawie." Do maila można też dołączyć własne uwagi w sprawie zmian w systemie emerytalnym. Na wyżej wymienionej stronie znajduje się też kalkulator emerytalny, dzięki któremu można obliczyć wiek przejścia na emeryturę według zasad zapowiedzianych przez Donalda Tuska w expose. Wystarczy podać płeć i swoją datę urodzenia. Z tej strony można też pobrać druki poparcia wniosku o referendum w sprawie zachowania obecnych rozwiązań emerytalnych, a także elektroniczne wersje plakatów i ulotek promujących akcję zbierania podpisów.

www.referendumemerytalne.pl
edi5150

Konferencja prokuratora Mikołaja Przybyła - CAŁOŚĆ

"Dzisiaj, Dominika Wielowieyska, w radiu TOK FM, w porannej rozmowie z Adamem Hofmanem z PiS, na wszelkie sposoby usiłowała obciążyć odpowiedzialnością za wszystko co złe w Polsce, jak zwykle zresztą, opozycję - oczywiście opozycję pisowską. Jednak Adam Hofman akurat był w jakiej takiej formie i tym razem nie dał się jej zakrzyczeć. Pod koniec rozmowy, już całkiem zdesperowana dziennikarka - być …More
"Dzisiaj, Dominika Wielowieyska, w radiu TOK FM, w porannej rozmowie z Adamem Hofmanem z PiS, na wszelkie sposoby usiłowała obciążyć odpowiedzialnością za wszystko co złe w Polsce, jak zwykle zresztą, opozycję - oczywiście opozycję pisowską. Jednak Adam Hofman akurat był w jakiej takiej formie i tym razem nie dał się jej zakrzyczeć. Pod koniec rozmowy, już całkiem zdesperowana dziennikarka - być może wystraszona perspektywą utraty stawki dziennej za opluwanie Kaczyńskich i całego PiS-u - postanowiła ni stąd ni zowąd, wpleść w kontekst tego, co się stało w poznańskiej prokuraturze wojskowej, nazwisko prezydenta Lecha Kaczyńskiego, sugerując, że jest to jego wina(sic!) Tym swoim wtrętem, Dominika Wielowieyska przekroczyła nie tylko wszelkie granice własnej głupoty, ale przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Wmieszanie, nieżyjącego od dwóch lat prezydenta, w prywatne rozgrywki zwolenników dawnego KGB i WSI, tym bardziej, że niektórzy z nich mają swój niechlubny udział w mataczeniu w śledztwie smoleńskim, niewątpliwie zasługuje na przyznanie jej tytułu Dziennikarskiej Hieny Roku.
O tym, że autorzy tego spektaklu wywodzą się właśnie z tych środowisk, świadczy wiele okoliczności. Nie wiadomo jedynie, czy rola w tym spektaklu, jaką otrzymał płk. Mikołaj Przybył, protegowany generała Parulskiego, była tylko rolą marionetki. Natomiast nie ulega wątpliwości, że pozostali aktorzy występujący na tej scenie, doskonale wiedzą, o co im chodzi. Już sam fakt, że Prokurator Generalny nie wystąpił razem z Naczelnym Prokuratorem Wojskowym, swoim zastępcą,był wielce wymowny i świadczy o tym, że podległość prokuratury wojskowej jest fikcją. Zaś deklaracja gen. Parulskiego, że całkowicie podpisuje się pod tezami wystąpienia płk. Przybyła i w pełni popiera jego protest - a więc także w kontekście planów Prokuratora Generalnego, co do dalszych losów całej prokuratury wojskowej – jest w swej wymowie, wprost zakwestionowaniem cywilnego zwierzchnictwa nad pionem wojskowym oraz sprzeciwem wobec patrzenia na ręce prokuratorom, przez dziennikarzy. Komu jeszcze nie podoba się patrzenie na ręce wymiarowi" "sprawiedliwości" i służbom specjalnym, widać po zachowaniu pRezydenta Komorowskiego, który najpierw spotyka się z Prokuratorem Generalnym. Występując w roli mediatora, jako głowa państwa, Bronisław Komorowski powinien spotkać się z oboma panami jednocześnie a jeśli nie było to możliwe, więc powinien najpierw zapoznać się ze stanowiskiem osoby, która jest niżej w strukturze prokuratury. Jednak, jak to wyraźnie widać, pan pRezydent wyżej sobie ceni zdanie gen. Parulskiego, bo to z nim omówi problem pt. "I co dalej z tym Seremetem zrobimy?". Szczerze mówiąc, nie jest żadnym zaskoczeniem, że osoby, które dotąd w wielu sprawach się zgadzały – awans generalski Parulskiego jest tego wymownym dowodem - m.in. podobnie podchodziły do zachowania rosyjskiej prokuratury, rosyjskich śledczych, raportu MAK-u, nie widząc żadnych kłamstw i mataczenia a także w czasach likwidacji WSI z pewnością podobnie wyrażały swój sprzeciw i tym razem działają wspólnie. W końcu został poważnie zagrożony, nie naruszany wcześniej, ich bastion, Wojskowa Prokuratura, w której z pewnością aż się roi od ludzi po moskiewskich szkoleniach. A przecież pRezydent tyle wysiłku włożył w przekonanie baćki Putina, że interesy Kremla nie są w Polsce zagrożone ... "
edi5150

Konferencja prokuratora Mikołaja Przybyła - CAŁOŚĆ

Jakkolwiek należy być ostrożnym w ostatecznych ocenach, już obecnie można powiedzieć, że mamy do czynienia z elementem walki o dalsze istnienie prokuratury wojskowej - jedynej (poza byłymi WSI) organizacji komunistycznej, której nie objęła nigdy żadna weryfikacja. Jest to organ nie tylko nieudolny w ściganiu rzeczywistych przestępców w mundurach (statystyki), ale również niezwykle "zasłużony" w …More
Jakkolwiek należy być ostrożnym w ostatecznych ocenach, już obecnie można powiedzieć, że mamy do czynienia z elementem walki o dalsze istnienie prokuratury wojskowej - jedynej (poza byłymi WSI) organizacji komunistycznej, której nie objęła nigdy żadna weryfikacja. Jest to organ nie tylko nieudolny w ściganiu rzeczywistych przestępców w mundurach (statystyki), ale również niezwykle "zasłużony" w masowym umarzaniu spraw dotyczących przestępstw popełnionych przez wysokich oficerów WSI.
Już przed 7 laty Jarosław Jakimczyk w artykule "Wojskowa Siatka Interesów" trafnie nazwał ten organ "prywatną prokuraturą wojskową" i wskazują zakres powiązań PW z WSI stwierdził: "Przyglądając się działaniom tej instytucji, można dojść do jednego wniosku - powinna ona jak najszybciej przestać istnieć, podobnie jak WSI."
Sprawa smoleńska uwypukliła jedynie bezmiar patologii istniejących w tym środowisku, zaś postawienie na czele prokuratury płk Parulskiego, świadczyło jednoznacznie, że będzie to organ poddany politycznej regulacji.
Incydent z płk Przybyłem oceniam w kategoriach koszmarnej inscenizacji (tu warto zwrócić uwagę na rolę ośrodków propagandy: kamera, relacje) mającej na celu uwolnienie PW od groźby likwidacji i negatywnych ocen ze strony Prokuratora Generalnego. Sądzę, że "przejęciem" tego organu jest szczególnie zainteresowane środowisko skupione woków Kancelarii Prezydenta i BBN-u, a obecna inscenizacja ma znacznie szerszy kontekst, o którym można wnioskować ma podstawie propozycji dotyczących systemowych zmian w służbach specjalnych. Szybka reakcja Komorowskiego i BBN-u potwierdza moje przypuszczenia.

A.Ścios
edi5150

Wesołych Świąt !!!!

Dziękuję Stefanek , pozdrawiam i życzę spokojnych Świąt.

Nie zostawiaj pustego miejsca gdy nie czekasz, bo nie przyjdzie ten, którego nie znasz, otwórz więc drzwi i obok siebie postaw nakrycie, by gorący oddech wigilijnej strawy rozgrzał twoje serce.

Spójrz w oczy szaleństwu zimy, bo życie twoje to pory roku i jeśli mróz skuł lodem twe serce walcz by zło nie odebrało ci reszty tej wiosny, …More
Dziękuję Stefanek , pozdrawiam i życzę spokojnych Świąt.

Nie zostawiaj pustego miejsca gdy nie czekasz, bo nie przyjdzie ten, którego nie znasz, otwórz więc drzwi i obok siebie postaw nakrycie, by gorący oddech wigilijnej strawy rozgrzał twoje serce.

Spójrz w oczy szaleństwu zimy, bo życie twoje to pory roku i jeśli mróz skuł lodem twe serce walcz by zło nie odebrało ci reszty tej wiosny, która zakwitła w twym sercu.

A jeśli już czekasz czekaj z pokorą, bo nic co ciche nie zapuka głośno do drzwi w taką noc, pomyśl o tych, co nigdy nie spacerują w twych myślach i powiedz im:
"wesołych świąt"

Zgiełk fajerwerków szybko przemija, pozostaje płomyk - twarz odbita w lustrze znajoma od lat, może bardziej zamyślona, weź opłatek: "życzę ci by Dobro mieszkało w twym sercu" pościel żłóbek Maleńkiemu i zanuć kolędę raźniej wam będzie we dwoje."

Przypomnij sobie chłód i ciemność zimowej nocy, byś nigdy nie zapomniał pragnienia, by Wiara, Nadzieja i Miłość biły z twych rąk, nie bój się podnieść z ziemi liści-wspomnień minionych dni, bo nie wszystko stracone.

Nie odmawiaj pomocy, nie gaś świecy, nie noś urazy bo nie zdążysz przeprosić, zbyt ciężko wędruje się pod wiatr bez odpoczynku, w czyichś ramionach bez przyjmowania pomocy - ty dobrze wiesz gdzie jej szukać.

Przy wigilijnym stole posadź nieprzyjaciół, oni też mają gorące serca, odwiedź chorych, zaparz im herbatę, opowiadaj ociemniałym o gwieździstym niebie, dla każdego z nich bądź drogowskazem życia, drogą która prowadzi do Boga.

nie zabijaj
nie okradaj
nie rań
nie omijaj
... kochaj!
edi5150

Prof dr hab Piotr Jaroszynski o mediach

Pranie trwa to prawda , ze wzmożoną siłą , ta siła to kłamstwa , szczególnie w Polsce .
edi5150

Spotkanie z Tadeuszem Markiem Płużańskim we Wrocławiu. Cz.2

Dobry materiał , dziękuję. 🤗
edi5150

POdobieństwa PRL-u z Polską Tuska w/g J.Pietrzaka

Młodzi na świecie buntują się. Nie jest to nic nowego – młodzież zawsze się buntowała, a najgłośniej ta o przekonaniach lewicowych i skrajnie lewicowych. W Polsce młodzież się nie buntuje – część pracuje, część ma to wszystko w nosie, a część zakuwa na wyższych uczelniach. Cokolwiek by robiła, po raz pierwszy od końca II wojny światowej poziom życia ludzi młodych będzie gorszy niż ich rodziców. …More
Młodzi na świecie buntują się. Nie jest to nic nowego – młodzież zawsze się buntowała, a najgłośniej ta o przekonaniach lewicowych i skrajnie lewicowych. W Polsce młodzież się nie buntuje – część pracuje, część ma to wszystko w nosie, a część zakuwa na wyższych uczelniach. Cokolwiek by robiła, po raz pierwszy od końca II wojny światowej poziom życia ludzi młodych będzie gorszy niż ich rodziców. Gdy część młodzieży zaatakowała obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu, do języka polskiego wszedł nowy zwrot – Młodzi, Wykształceni z Wielkich Miast (w skrócie MWWM). Przez wielu prawicowych publicystów używany do dziś jest dość pogardliwie. Dodatkowym synonimem jest leming idący zbiorowo ku przepaści (czego dowodem jest głosowanie na partię polityczną wciągającą kraj w spiralę zadłużenia znamionującą niechybne bankructwo). Jest w tym wiele prawdy, ale wynika to głównie z ogromnych aspiracji konsumpcyjnych – nieważne, że na kredyt – oraz dość pobieżnego wykształcenia, za którym ani nie idzie wiedza, ani żadne umiejętności. Każda generacja starcza ma to do siebie, że lubi narzekać na młodzież i jej zepsucie. Wynika to głównie z żalu za straconymi latami, z zazdroszczenia młodym zdrowia oraz nowych możliwości. Już Arystoteles narzekał na zepsucie młodzieży. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że starsze pokolenie marudzi na młodsze, które jest rzekomo gorzej wychowane czy mniej kulturalne, podczas gdy po prostu jest inne, ma inny system wartości, ukształtowany przez rówieśników oraz pop kulturę, swój język oraz swój kod zachowań. Naturalnym etapem ewolucji jest, że każde następne pokolenie powinno mieć łatwiej niż pokolenie rodziców. Wynika to nawet z postępu technologicznego i wiedzy o świecie. Poza tym raczej każdy rozsądny ojciec czy matka stara się przekazać dziecku wskazówki życiowe na tyle mądre, by chociaż dziecko uniknęło błędów popełnionych przez rodziców. To wszystko spowodowało, że w Polsce mamy ogromny boom edukacyjny. Gdy na początku lat 90. ubiegłego wieku, przy przemianie ustrojowej, wyższe wykształcenie było bardzo cenne, dodatkowo zdobyte jeszcze w dość elitarnym gronie (to znaczy, że na roku było mniej niż kilkuset studentów dziennych plus drugie tyle na studiach zaocznych i wieczorowych), wielu rodziców wybrało dla swoich dzieci drogę edukacji. Dziś nawet czytając lub oglądając w telewizji reportaże o patologicznych rodzinach, można zauważyć, jak zapita i bezzębna matka martwi się o kształcenie swoich dzieci. Jest to wręcz rewolucja. Ale rynek nie znosi próżni. Można się obrażać na pracodawców, na państwo zachęcające do studiów wyższych, ale polska gospodarka nie jest i jeszcze długo nie będzie w stanie wchłonąć takiej masy ludzi z wyższym wykształceniem. Polski rząd nawet przyjął za cel, że w 2020 roku 40% spośród osób w wieku 30-34 lat będzie posiadało dyplom wyższej uczelni (obecnie dla tej grupy wiekowej współczynnik wynosi ok. 33%). A to oznacza nacisk na ułatwienie zdobycia tegoż dla dzisiejszych 21-25 latków. Pytanie jest jednak zasadnicze: PO CO? To, że rośnie nam pokolenie Młodych, Wykształconych z Wielkich Miast, jest faktem bezspornym. Rząd robi wszystko, żeby ta grupa powiększała się coraz bardziej. Nie wiadomo jednak czemu. Poza tym, że można pochwalić się na jakiś konferencjach międzynarodowych współczynnikiem osób z wyższym wykształceniem, pożytku z tego nie ma żadnego. Daleki jestem od twierdzenia, że studia powinno kończyć 5 czy też może 15 procent młodzieży. O tym powinien decydować rynek. W tym przypadku rynek pracy. Gdy takich osób będzie brakować, pracodawcy będą walczyć o takie osoby poprzez oferowane wyższe płace. W tym momencie mamy nadpodaż młodych osób z dyplomem, co powoduje, że płace dla absolwentów wyższych uczelni są na bardzo niskim poziomie (dość powiedzieć, że pracując jako piekarz czy kurier można zarobić znacznie więcej niż na stanowisku wymagającym dyplomu). Dzieje się tak dlatego, że nastąpiła zmiana kulturowa w zakresie podejścia do pracy. Dziś nie szanuje się już naturalnych zawodów, takich właśnie jak rzemieślnik, budowlaniec, malarz, kierowca, spawacz. Młodzież do nich nie lgnie, co z jednej strony powoduje, że brakuje specjalistów z tak zwanym fachem w ręku, a z drugiej ci fachowcy bardzo się cenią. Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że państwo przyłożyło do tego rękę. Moi nauczyciele już od szkoły podstawowej pogardliwie wypowiadali się o szkołach zawodowych i niektórych profesjach (po dziś dzień dzwoni mi w uszach, jak pani zwracała się do słabiej uczącego się kolegi: „jak nie będziesz się uczył, to przy drogach będziesz robił” – ciekawe, co by dziś powiedziała, wiedząc, że kolega właśnie buduje drogi, a jego wynagrodzenie to ok. 4 tysięcy zł na rękę). Reforma edukacyjna przeprowadzona jeszcze przez rząd Akcji Wyborczej „Solidarność” i Unii Wolności praktycznie zaorała szkolnictwo zawodowe. Przypominam sobie, jak jacyś doradcy zawodowi przysyłani z kuratoriów zachęcali do nauki w liceach, a później do studiów na uniwersytetach (bo polski przemysł miał całkowicie zbankrutować). Efektem tych działań jest niesamowita nadpodaż osób z dyplomem wyższej uczelni i brak specjalistów od zawodów technicznych. Rośnie pokolenie nie Młodych, Wykształconych z Wielkich Miast, ale Młodych, Wyedukowanych Frustratów (MWF). Na świecie już się oburzają, w Polsce na razie siedzą cicho. Ale ich frustracja będzie narastać wraz ze znikaniem z ich niskich pensji coraz wyższych danin na „sprawiedliwe społecznie” państwo. Jan Vincent-Rostowski właśnie zapowiedział, że rozważa trzy warianty na 2012 rok. W jednym z nich (najbardziej dramatycznym) nastąpi podwyżka podatków. I bardzo dobrze. Niech MWWM, zwani lemingami, wiedzą że kiedyś długi trzeba zacząć spłacać, a skoro ich guru w ciągu jednej czterolatki zaciągnął sobie kredytów na ok. 300 miliardów złotych (co gorsze, ponad połowę zaciągnął za granicą, uzależniając nas od chwiejnego kursu dolara i euro do złotówki) na tzw. budowę, to teraz trzeba już płacić od tej budowy raty (niezależnie od tego, czy budowa się skończyła, czy nie). Gorzej dla tych wszystkich, którzy kwestionowali życie na kredyt, a oczywiście też będą płacić. Ale taki to już urok demokracji, że większość decyduje, a płacą wszyscy. Żeby było śmieszniej, najbardziej po kieszeni dostaną właśnie MWWM, co spowoduje że szybko zamienią się Młodych, Wyedukowanych Frustratów. Państwo zachęciło ich do edukacji (między innymi poprzez systemy stypendialne dla kształcących się inżynierów i specjalistów od nauk matematyczno-przyrodniczych, dziś znajomy inżynier skarży się, że coraz więcej absolwentów studiów technicznych jest całkowicie nieprzygotowanych do wykonywania choćby podstawowych obowiązków). A aspiracje MWWM są wielkie. Zgodnie z przygotowanym na zlecenie rządu raportem „Młodzi 2011”, dla 19-latków w 2007 roku interesująca praca jest wyżej na liście priorytetów niż udane życie rodzinne (str. 40 wspomnianego raportu). Jeżeli dodamy do tego fakt (str. 43), że blisko 60% młodzieży woli dążyć do przyjemności życiowych niż żyć skromnie i oszczędnie (28%, pozostali są niezdecydowani), to mamy idealną platformę do narastania frustracji. Młody człowiek, zachęcony różnymi sposobami do pięcioletniej edukacji na uczelni, traci czas, pieniądze oraz potencjał (mógłby w tym czasie już się ustatkować, założyć rodzinę, zdobyć doświadczenie i ustabilizować swoją drogę zawodową). Gdy wreszcie uda mu się ją ukończyć, okazuje się że rynek pracy nie jest gotowy na przyjęcie jego umiejętności i zapłacenie ceny, jaką ów człowiek sobie wymarzył, a oczekiwania młodych ludzi są naprawdę ogromne (znajoma specjalistka od rekrutacji, która przeprowadza ok. 300- 400 postępowań rekrutacyjnych rocznie, opowiada, że oczekiwania absolwentów po studiach zaczynają się, oczywiście z wyjątkami, od 3 tysięcy netto, a najczęstszą podawaną wartością są oczekiwania 5 tysięcy złotych po pierwszym roku pracy). Zderzenie z rzeczywistością jest brutalne. Polska została zaprogramowana jako kraj dostarczający średnio przetworzone towary na rynek niemiecki oraz montownia (z powodów celnych) sprzętu AGD. Dzięki doskonałym warunkom naturalnym (lasy) ewentualnie jeszcze mebli. Trudno, by polska gospodarka była przygotowana do tego, żeby prawie co druga nowa osoba wchodząca na rynek pracy znalazła zatrudnienie zgodne ze swoimi oczekiwaniami. To powoduje, że gdzie nie spojrzeć, tam pracują osoby wykształcone. Już nie tylko kasjerki przyjmujące pieniądze w bankach (czy naprawdę średnie nie wystarczy?), ale kurierzy, listonosze, magazynierzy, sprzedawcy w sklepach. Pełno jest osób pracujących na stanowiskach, które nawet nie wymagają matury. A rząd dalej próbuje zachęcić młode osoby do kontynuowania edukacji na studiach. Niszczy się w ten sposób tych ludzi, potęgując u nich frustrację. Wytworzyła się nawet pewna kultura: po gimnazjum obowiązkowo liceum, a później studia, jakiekolwiek, byle pochwalić się tytułem magistra. I później jest już zderzenie z rzeczywistością. Nikt tego magistra nie potrzebuje, a jeśli już, to na pewno nie za 4-5 tysięcy złotych plus 80% jeszcze do zapłacenia w podatkach za takiego ceniącego się absolwenta wyższej uczelni. Rząd wie, że wyższe uczelnie nie przygotowują do zawodu, dlatego stworzył coś takiego jak program „Pierwsza praca”, gdzie absolwent może przez rok douczać się, za co płaci mu Urząd Pracy. Trudno zresztą powiedzieć, że płaci. Bo oto pojawiła się w polskim ustawodawstwie furtka do ominięcia płacy minimalnej. Urząd pracy wypłaca stażyście stypendium w wysokości 913,70 zł, za co ten świadczy pracę u wskazanego przez UP pracodawcy. Przypomnijmy, że płaca minimalna ciągle jeszcze wynosi 1386 zł (a od przyszłego roku rośnie do 1500 zł). Gdyby ktokolwiek chciał zatrudnić młodego absolwenta za niższą płacę, to grozi mu kryminał, ale… państwo może. I w ten sposób posyła całą masę ludzi na staże, najczęściej do innych urzędów, gdzie ludzie ci dokształcają się tak naprawdę, jak nie pracować (znajomy przedsiębiorca mówił mi, że nigdy więcej nie zatrudni nikogo po stażu odbytym w urzędzie, bo kilku takich pracowników już testował i są oni od początku zarażeni złymi nawykami). Mało kto zwraca na to uwagę, ale tutaj należy również szukać przyczyny powiększającej się biurokracji. Dziesiątki tysięcy młodych ludzi po studiach szuka pracy – już nie tyle za wysokie stawki, ale jakiejkolwiek. A mają przecież rodziny, które nierzadko pracują właśnie w państwowych urzędach. Najpierw bierze się taką młodą osobę na staż, a później tworzy jakieś stanowisko. Nieważne, że niepotrzebne. Czy ktokolwiek zwróci uwagę na jeszcze jedną osobę w dużym urzędzie? A że w skali kraju jest to wzrost o 100 tysięcy w cztery lata? Nacisk ze strony absolwentów prawa oraz administracji jest bardzo duży i nadal będzie istniał. Nic tu nie pomoże ten słaby rząd, bojący się urzędniczej sitwy jak ognia. O wiele ważniejsze dla urzędnika jest zapewnienie córce czy synowi jakiejkolwiek posady niż jakieś tam utyskiwania premiera, że trzeba obniżyć zatrudnienie o 10%. Kilkadziesiąt uczelni w skali kraju dalej kształci magistrów administracji. Frustracja wśród młodych będzie narastać wraz ze starzeniem się społeczeństwa. Dziś Tusk zabrał im półdarmowe przedszkola, zaraz zabierze jeszcze więcej z pensji, bo potrzeby budżetu są ogromne. W ciągu najbliższych czterech lat tylko na wypłatę rent, emerytur i świadczeń socjalnych potrzeba będzie ok. 750 miliardów zł. Dla porównania: zaplanowane na 2011 rok wpływy do budżetu z tytułu różnych podatków dochodowych wynoszą 63 miliardy złotych. Gdyby zatem opłacać emerytów tylko z podatków dochodowych, to trzeba by je podwyższyć prawie trzykrotnie. To spowoduje, że osoby pracujące będą jeszcze bardziej karane podatkami. Swoje dołożą potrzeby inwestycyjne rozkopanej Polski w budowie. Nie jest to dobry okres dla młodych ludzi. Mając i tak już mizerne pensje, będą musieli jeszcze bardziej dzielić się z fiskusem. Obserwujemy zjawisko wręcz niewyobrażalne. Starsze pokolenie będzie żyć na koszt młodszego. Polska, zamiast stosować niskie podatki pobudzające naszą konkurencyjność oraz możliwość wzbogacenia się i awansu społecznego, będzie karać jakąkolwiek aktywność. Jeśli doliczymy do tego obsługę długu publicznego (jeżeli premier się nie powstrzyma z zaciąganiem pożyczek, to w ciągu kadencji obsługa długu publicznego wzrośnie z 40 do 60 miliardów złotych rocznie), który kiedyś trzeba będzie spłacić, okaże się, że Polska to nie kraj dla młodych ludzi. A dużą część odpowiedzialności za to powinni wziąć na siebie między innymi Młodzi, Wykształceni z Wielkich Miast. Gdy frustracja będzie w nich narastać coraz bardziej, niech pamiętają, że sami właśnie tego chcieli. Głosując za Palikotem i jego libertyńskim systemem wartości, chcą dalej kraju, w którym środki antykoncepcyjne są opodatkowane 8-procentowym VAT-em, a ubranka dla dzieci – stawką 23%. Głosując za Tuskiem, chcą wyższych podatków i większego jeszcze kredytu do spłacenia… Marek Langalis
edi5150

Radio Maryja

👏
edi5150

RÓŻANIEC Z SIOSTRĄ ŁUCJĄ Z FATIMY

😇 🤗
edi5150

Złożenie hołdu poległym w tragedii smoleńskiej w Bazylice Mariackiej

"Gdy ginie naród ze swej woli
Choć ma przed sobą drogi przejrzyste
Wtedy tak serce ogromnie boli

Ratuj nas Chryste

Kiedy nas niemoc bezduszna zżera
Choć nas wzywają prawdy wieczyste
Pomóż Polakom fałsze odpierać
Ratuj nas Chryste

Tym, co zaparli się Twego krzyża
Wskazuj na niebo jasne przejrzyste
Niech się do prawdy Twojej przybliżą

Ratuj nas Chryste

Daj udręczonym narodom wojną
Koniec …
More
"Gdy ginie naród ze swej woli
Choć ma przed sobą drogi przejrzyste
Wtedy tak serce ogromnie boli

Ratuj nas Chryste

Kiedy nas niemoc bezduszna zżera
Choć nas wzywają prawdy wieczyste
Pomóż Polakom fałsze odpierać
Ratuj nas Chryste

Tym, co zaparli się Twego krzyża
Wskazuj na niebo jasne przejrzyste
Niech się do prawdy Twojej przybliżą

Ratuj nas Chryste

Daj udręczonym narodom wojną
Koniec bitewnej drogi ciernistej
Roztocz nad światem ciszę spokojną

Ratuj nas Chryste"
edi5150

Spot PO - Oni pójdą na wybory, a Ty?

Łatwiej obalić komunizm , niż głupotę ludzką.
edi5150

Zaszum nam Polsko

Apel do Młodych, do nieświadomych,

do tych otumanionych przez media

i tych czerpiących drobne korzyści

z prostytucji politycznej


To Twój wybór, czy pójdziesz na wybory? To Twój wybór, czy zagłosujesz bezmyślnie ?
Ale i tak będziesz spłacał długi, których nie zaciągnąłeś. Władcy Republiki Bananowej i ich użyteczni funkcjonariusz publiczni fundują nam narastanie długów o 10 000 000 000 Euro …More
Apel do Młodych, do nieświadomych,

do tych otumanionych przez media

i tych czerpiących drobne korzyści

z prostytucji politycznej


To Twój wybór, czy pójdziesz na wybory? To Twój wybór, czy zagłosujesz bezmyślnie ?
Ale i tak będziesz spłacał długi, których nie zaciągnąłeś. Władcy Republiki Bananowej i ich użyteczni funkcjonariusz publiczni fundują nam narastanie długów o 10 000 000 000 Euro co kwartał !!! To jaki kurs Euro wymusi międzynarodowy gang finansjery i jaki procent dla międzynarodówki lichwiarskiej, gdy będziesz nie swoje długi spłacał w daninach, które zechcą wyłudzić od Ciebie lokalni gangsterzy samorządowi i centralni? Wielka dziura w ZUS, brak pieniędzy na bieżące wypłaty, likwidacja przemysłu stoczniowego i skok na publiczna kasę, syndrom grecki w kolejnych państwach Europy. Czas wziąć sprawy polskie w nasze ręcę, ponieważ bankrutująca Grecja to początek końca cywilizacji śmierci. Czas na SOLIDARNOŚĆ między oszukiwanymi i terroryzowanymi narodami. Popieramy protesty w Grecji, Portugalii, Hiszpanii i we Włoszech. Musimy wspólnie rozwiązać problem międzynarodowej lichwy i terroryzmu państwowego.
Myślisz, że wyjedziesz i tam gdzieś będzie lepiej. Możliwe, że przez chwilę, ale przed gangsterami z międzynarodowej finansjery nie uciekniesz. Jest nas 40 milionów Polaków i razem z innymi narodami możemy się przeciwstawić terroryzmowi państwowemu i gangsterom.
Czas zlikwidować REPUBLIKĘ BANANOWĄ i obciążyć kosztami funkcjonowania jej użytecznych idiotów i funkcjonariuszy publicznych. Według komunikatu Narodowego Banku Polskiego – sprawdź jak nie wierzysz na stronie www.nbp.pl/statystyka/dwn/zadl99_11kw.xls - stan zadłużenia Polski na 31 marca 2011 r wynosił 243 487 000 000 Euro to przy kursie 4,3 zł/euro

1 046 994 100 000 zł + lichwiarski haracz

To nie my braliśmy i to nie nasze długi !!!
Pod szczytnymi hasłami zrównoważonego rozwoju Europy zafundowano zniewolonym narodom powiększanie obszarów biedy i nierówności społecznej i długi. I komu jesteśmy winni? Zbankrutowanemu i oszukańczemu układowi finansowemu, którego bronią zaciekle jego usłużni użyteczni idioci.

Z poważaniem

Prezes Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej

Jerzy Kowalski

Poprawiane: piątek, 07 października 2011 08:01
edi5150

Nadszedł czas Prawdy

Jarosław Kaczyński żywi wręcz patologiczną nienawiść do Rosji. Równocześnie wszystkie jego oświadczenia oraz argumenty odnośnie problematyki rosyjskiej są niczym innym, jak tylko wymyślonymi pogróżkami. Warto dodać, że dobrze zdają sobie sprawę z tego inne polskie siły polityczne. Przy tym chodzi nie tylko o rządzącą „Platformę obywatelską” premiera Donalda Tuska, lecz również o „Sojusz Lewicy …More
Jarosław Kaczyński żywi wręcz patologiczną nienawiść do Rosji. Równocześnie wszystkie jego oświadczenia oraz argumenty odnośnie problematyki rosyjskiej są niczym innym, jak tylko wymyślonymi pogróżkami. Warto dodać, że dobrze zdają sobie sprawę z tego inne polskie siły polityczne. Przy tym chodzi nie tylko o rządzącą „Platformę obywatelską” premiera Donalda Tuska, lecz również o „Sojusz Lewicy demokratycznej”, który także realnie ubiega się o miejsca w Sejmie.”– tej treści komentarz do polskich wyborów zamieszcza dziś „Głos Rosji” – rządowa rozgłośnia radiowa Federacji Rosyjskiej.
Autorem wypowiedzi jest przedstawiciel Instytutu Badań Międzynarodowych i Politycznych Rosyjskiej Akademii Nauk, ekspert do spraw Polski Nikołaj Bucharin. Przed dwoma dniami„Głos Rosji” obwieścił:
Główna intryga finałowego tygodnia kampanii wyborczej do polskiego Sejmu pozostaje bez zmian: czy wyborcy będą głosować za wyważoną polityką „Platformy obywatelskiej” czy też wybiorą jej dość agresywnych rywali – „Prawo i sprawiedliwość”. W każdym bądź razie, część politycznych elit Polski, nastawionych na konstruktywny dialog z Moskwą, prawie pewnie oczekuje, że większość w parlamencie utworzy rządząca „Platforma obywatelska”, kierowana przez premiera Donalda Tuska. Zwycięstwo najsilniejszej partii opozycyjnej „Prawo i Sprawiedliwość”, zdaniem niektórych politologów, spowoduje negatywne konsekwencje w polityce wewnętrznej i zagranicznej Polski.”
Dla uzasadnienia swojej tezy Rosjanie przywołali opinie Radosława Sikorskiego: „Można przypomnieć w związku z tym, że w tym roku minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski niejednokrotnie wyrażał przekonanie, że rozdźwięki między Moskwą i Warszawą będą jedynie się pogłębiać w przypadku zwycięskiego powrotu do Sejmu partii PiS.
Nietrudno zauważyć, że rosyjskie komentarze są wręcz identyczne z opiniami polskojęzycznych mediów.Dominująca w propagandowym przekazie fałszywaantynomia: „wyważonej” polityki PO i „agresywnej” postawy PiS-u – znajduje swoje autorstwo w rosyjskiej retoryce.
Gdy Donald Tusk komentując fragment książki prezesa PiS "Polska naszych marzeń", dotyczący kanclerz Niemiec Angeli Merkel, stwierdza :"Jest różnica między mocnym, stabilnym rządem, a rządami ludzi agresywnych, którzy chcą być mocni, ale są skonfliktowani z całym światem”istawia zarzut: „Jarosław Kaczyński jeszcze zanim wygrał wybory, już rozpoczyna wojny” –nie jest oryginalnym komentatorem, a zaledwiewiernym odbiorcąrosyjskiej narracji.
W tym samym czasie „Głos Rosji” peroruje: „U progu tegorocznego głosowania Jarosław Kaczyński przedstawił inne rozprawy i oceny, na przykład, książkę zatytułowaną „Polska naszych marzeń”. W całkowitej zgodzie z „teorią spisków” autor oskarża Rosjan o polskie problemy, a w jeszcze większej mierze oskarża Niemców i osobiście pani klanclerz Angelę Merkel. Według Jarosława Kaczyńskiego, pani kanclerz reprezentuje pokolenie niemieckich polityków, którzy chcą odbudować niemiecką potęgę imperialną, i w tym celu kształtuje oś stategiczną z Moskwą. Polska w tej sytuacji może jedynie stanowić przeszkodę. "Czyli należy zmusić nasz kraj do kapitulaci w ten bądź inny sposób", - zapowiada szef PiS.”
Nie ma wątpliwości, że kremlowscy decydenci docenili postawę Tuska i dostrzegli bliźniaczą interpretację książki prezesa PiS-u. „Głos Rosji” z satysfakcją odnotowuje:
„Premier Donald Tusk pośpiesznie potępił podobne wypowiedzi, brzemienne w międzynarodowy skandal, i nazwał je głupimi i wywołującymi zaniepokojenie. Wysoko ocenił on aktualny stan stosunków między Polską i Niemcami -dwoma krajami, należącymi do jednego europejskiego obozu politycznego. Podkreślił on również, że Jarosław Kaczyński ucieka się do wstrętnych, brudnych insynuacji.”
W rosyjskim chórze potępienia PiS-u nie mogło zabraknąć „polskich przyjaciół”. Rządowa rozgłośnia przytacza zatem wypowiedź Andrzeja Wierzbickiego –„uczonego z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego”,który dzieli się z rosyjskimi słuchaczami cenną refleksją:
„Prawo i sprawiedliwość” będzie nieszczęściem dla naszego kraju nie tylko z punktu widzenia polityki wewnętrznej, lecz również z punktu widzenia polityki zagranicznej. Stosunki z naszymi sąsiadami, oczywiście, będą o wiele gorsze, zwłaszcza chodzi mi o Niemcy, nie mówiąc już w ogóle o Rosji. Większość głosujących, jak zakładam, wybierze „Platformę obywatelską”. Wierzę również w zwycięstwo „Platformy obywatelskiej”. Nawet jeśli nie potrafi ona samodzielnie utworzyć rządu, to powstanie jakaś koalicja”.
Dzięki otwartości kremlowskiej rozgłośni i szczerej postawie A. Wierzbickiego możemy już dziś poznać kształt przyszłego, idealnego rządu III RP, przed którym rysują się „atrakcyjne perspektywy”w relacjach polsko-rosyjskich:
„Nie można wykluczać prawdopodobieństwa, że do składu koalicji obok „Platformy obywatelskiej” wejdą później Sojusz Lewicy Demokratycznej i Polskie Stronnictwo Ludowe. W tym przypadku na polsko-rosyjskie stosunki także czekają dość atrakcyjne perspektywy. Jeśli partia Donalda Tuska wygra wybory do Sejmu, oczywiście, w dwustronnym dialogu polsko-rosyjskim, rzecz jasna, będą wynikać problemy, jednak, zdaniem Andrzeja Wierzbickiego, będzie to dialog, nie zaś trudne do pokonania bariery, jakie wznosi PiS.”
Niewiele osób zapewne pamięta, że już dwa miesiące po zwycięstwie wyborczym Platformy w roku 2007, ówczesny szef dyplomacji RosjiSergiej Jastrzembski pochwalił „polskich przyjaciół: "Ten rząd zrobił więcej dla relacji z Rosją niż poprzedni przez 2 lata". Tak cenny komplement padł w związku z wypowiedzią marszałka Niesiołowskiego, który zapewniał rosyjskiego urzędnika, że „historię należy pozostawić historykom” i deklarował: „Chcielibyśmy, aby stosunki polsko-rosyjskie ruszyły do przodu, gdyż nie ma dziś w naszych dwustronnych relacjach żadnych spraw, których nie można by rozwiązać”.
Po doświadczeniach czteroletnich rządów PO-PSL wiemy, że określenie „pozostawić historykom” znaczyło tyle, co ukryć, zafałszować i relatywizować. Do kanonu spraw pozostawionym ocenom historyków doszły zatem sowiecka agresja 1920r., napaść z września 1939r., ludobójstwo w Katyniu, zbrodnie „wyzwolicieli” z Armii Czerwonej i cała 50 – letnia historia okupacji Polski. Od 10 kwietnia 2010 roku powiększono ten zapis na tragedię smoleńską. Czy może zatem dziwić, że rządowa rozgłośnia FR komentując polskie wybory pozwoliłasobie przed dwoma dniami na wręcz niewiarygodnie bezczelnąuwagę:
Zwolennicy unormowania stosunków rosyjsko-polskich są przekonani, że sięganie po tragedie Katyńską i Smoleńską nie może być tolerowane ani w wewnętrznych rozgrywkach politycznych, ani też na arenie międzynarodowej, chociażby ze względów natury etycznej.
Jest sprawą oczywistą, że nader imponująca część wyborców pragnie stabilności zarówno w Polsce, jak też na kierunku moskiewskim
.”
Nie ma żadnych wątpliwości– kontynuuje dziś kremlowski organ -że wzajemne stosunki między Warszawą i Moskwą w przypadku odniesienia zwycięstwa przez PiSznów okażą się zagrożone. Osiągnięty aktualnie poziom zaufania w takich trudnych problemach w dwustronnych stosunkach, jak katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem czy „sprawa katyńska”, będzie, jak można zakładać, stracony. Jarosław Kaczyński już oświadczył, że wszyscy ci, którzy chcą dowiedzieć się prawdy o katastrofie, w której wyniku zginął prezydent Lech Kaczyński, powinni głosować na „Prawo i Sprawiedliwość”.

Wybór przed którym staniemy za trzy dni nie będzie tylko politycznym plebiscytem, zamkniętym w kręgu polskiego życia publicznego. Nie wybieramy partii i programów politycznych. Grupa rządząca – do której trzeba zaliczyć wszystkie siły stojące w opozycji wobec PiS-u -znajduje bowiem silnego i naturalnego sojusznika w putinowskiej Rosji. W państwie postotalitarnym, rządzonym przez zbrodniczy klan funkcjonariuszy KGB, w którym ludobójstwo, mord i przemoc są jedynym narzędziem sprawowania władzy. W polskich wyborach to państwo będzie mieć swoich reprezentantów.
„Głos Rosji” i głos przedstawicieli grupy rządzącej Polską brzmią dziś zgodnie i jednomyślnie. Taką harmonię słyszeliśmy tylko wówczas, gdy obcy, wrogi element rozgrywał polskie sprawyprzy współudziale członków „partii rosyjskiej”.
Dla Polaków ten dwugłos kończył się zawsze tragicznie.

A.Ścios
edi5150

Premier Kaczyński masakruje Lisa

Telewizja TVN jak w soczewce skupia poglądy III RP, żywcem przeniesione z PRL. Nie ma w tym nic dziwnego – stworzyli ją przecież ludzie, którzy Polsce Ludowej zawdzięczają karierę i ogromne pieniądze. Mariusz Walter, jeden z twórców koncernu ITI, zawsze był związany z PZPR – zarówno formalnie, jak i mentalnie. Świadczą o tym nie tylko znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty, lecz …More
Telewizja TVN jak w soczewce skupia poglądy III RP, żywcem przeniesione z PRL. Nie ma w tym nic dziwnego – stworzyli ją przecież ludzie, którzy Polsce Ludowej zawdzięczają karierę i ogromne pieniądze. Mariusz Walter, jeden z twórców koncernu ITI, zawsze był związany z PZPR – zarówno formalnie, jak i mentalnie. Świadczą o tym nie tylko znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty, lecz także jego telewizja i pracujący w niej ludzie, bardzo często powiązani rodzinnie z osobami bliskimi szefom koncernu, jak np. Justyna Pochanke. Jej matką jest Renata Pochanke, bliska współpracownica Janiny Chim, głównej księgowej Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ). Renata Pochanke należała do ważniejszych świadków w procesie w sprawie FOZZ. Z kolei ojczym Justyny Pochanke, płk Stefan Gruszczyk, były członek PZPR, często gości w TVN 24 w programach pasierbicy. Zabiera głos w związku z tragedią smoleńską jako „niezależny” ekspert. Warto przypomnieć, że mówił m.in. o naciskach na pilotów. Nagroda od ministra W 1979 r. Mariusz Walter był na Woronicza gwiazdą, a kierowane przez niego Studio 2 biło rekordy popularności w siermiężnej telewizji publicznej. Nie tylko zdobył wówczas uznanie przełożonych, ale także został zauważony przez służby. Kiedy w listopadzie 1979 r. ówczesny minister spraw wewnętrznych gen. dyw. Stanisław Kowalczyk zatwierdził wniosek komisji nagród MSW, wśród nominowanych do nagrody II stopnia był zespół dziennikarzy, w którym znaleźli się m.in. Mariusz Walter (nagroda 12 tys. zł) i Edward Mikołajczyk (10 tys. zł) – obydwaj członkowie PZPR. „Poszczególne redakcje zespołu Studia 2 systematycznie uwzględniają w swoich programach tematykę umacniania ładu i porządku publicznego. Szereg audycji jest bezpośrednio poświęconych działalności resortu spraw wewnętrznych, eksponując osiągnięcia MO i SB w walce z przestępczością i prezentując sylwetki funkcjonariuszy” – napisał w merytorycznym uzasadnieniu do wniosku dyrektor gabinetu ministra spraw wewnętrznych płk Józef Chomętowski. W dokumentach IPN dotyczących nagród MSW, o które wnioskowano m.in. dla Mariusza Waltera, znalazł się także tekst wystąpienia skierowany do laureatów: „Zdecydowana i aktywna polityka Związku Radzieckiego, Polski i pozostałych państw socjalistycznych przyczyniła się do powszechnego uznania zasad pokojowego współistnienia. Należy pamiętać, że mimo osiągnięcia postępu w umacnianiu bezpieczeństwa i współpracy w Europie imperialistyczne siły zimnowojenne nie ustają w podejmowaniu prób zmierzających do zahamowania procesu odprężenia. Zachodnie ośrodki dywersyjno-szpiegowskie kontynuują wrogie działania wymierzone przeciwko interesom pokoju i socjalizmu. Jesteśmy świadomi obowiązków. Charakter ich wynika z roli, jaką powierzyła nam partia. We wzbogacaniu naszych osiągnięć wy, laureaci, odgrywacie czołową rolę. Cieszę się serdecznie, że oprócz funkcjonariuszy, pracowników i żołnierzy naszego resortu są naukowcy, inżynierowie i technicy, publicyści i wydawcy, którzy swoją twórczą pracą i działalnością przyczyniają się do umacniania bezpieczeństwa, porządku i socjalistycznych zasad współżycia” – czytamy w przemówieniu ministra. Obok Mariusza Waltera i Edwarda Mikołajczyka wśród nagrodzonych znaleźli się m.in. gen. Konrad Straszewski (15 tys. zł) i gen. Zenon Płatek (14 tys. zł), szef IV Departamentu MSW. Obaj w ramach swoich obowiązków służbowych zajmowali się zwalczaniem Kościoła katolickiego. Płatek był później oskarżony o sprawstwo kierownicze zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. W uzasadnieniu przyznania nagrody napisano, że laureaci otrzymują ją „w uznaniu za systematyczne doskonalenie form i metod pracy operacyjnej”. Nagrodzony został także Tadeusz Walichnowski, były funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, rektor esbeckiej kuźni kadr, czyli Akademii Spraw Wewnętrznych, założyciel Instytutu Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Uznanie w oczach Urbana W 1983 r. rzecznik rządu Jerzy Urban proponował utworzenie nowego pionu w TVP, który zajmowałby się czarną propagandą. Czołową rolę miał w nim odegrać Mariusz Walter, który wówczas już nie pracował w publicznej telewizji, lecz w firmie polonijnej Konsuprod. Mimo że panował stan wojenny, Mariusz Walter nie miał żadnego problemu z wyjazdem na Zachód, o czym świadczą jego akta paszportowe. Jerzy Urban w poufnym liście do ówczesnego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka stwierdzał, że decydujące znaczenie w nowym pionie propagandy będzie miała obsada kadrowa. List w całości przytoczył historyk Krzysztof Majchrzak w „Biuletynie IPN” (nr 11–12 z 2006 r.): „Mariusz Walter nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa programowego i TV – jednym słowem nie kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno-fachową”. Zdaniem rzecznika rządu PRL „Walter to najzdolniejszy w ogóle redaktor telewizyjny w Polsce, który przedstawia tow. Mieczysławowi Rakowskiemu i mnie sporo interesujących koncepcji ogólnopolitycznych i propagandowych”. Urban przypominał, że Mariusz Walter został pozytywnie zweryfikowany w stanie wojennym w 1982 r., ale „sam usunął się z TV, mając dość nękania go”. Według Urbana „sprawę zna gen. Wojciech Jaruzelski; dwukrotnie polecał przyjąć go na powrót do TV. Popiera ten zamysł także Rakowski”, ale „Walter zwleka z decyzją powrotu, żądając satysfakcji i pognębienia jego wrogów”. Urban w liście pisał, że Walter „na razie pracuje w firmie polonijnej, gdzie robią wideokasety, nie jest tą pracą usatysfakcjonowany”. Gdy w 2002 r. Jerzy Urban został oskarżony o znieważenie Jana Pawła II w artykule „Obwoźne sado-maso”, wydawało się, że zostało mu jedynie niszowe, antyklerykalne dziennikarstwo. Do ponownego życia powołała go telewizja TVN. W 2005 r., zaledwie miesiąc po wyroku skazującym Urbana za obrazę papieża Polaka, w programie TVN „Uwaga!” wyemitowano o nim materiał. Od tego czasu Jerzy Urban stał się częstym gościem w stacji Mariusza Waltera. W różnorakich programach wypowiada się głównie o Jarosławie Kaczyńskim i PiS. Negatywnie. A jego obecny zastępca, Andrzej Rozenek, startuje z pierwszego miejsca katowickiej listy Palikota, którego nieoficjalnym promotorem jest TVN. Wydawcą „Nie” jest Hipolit Starszak, jedna z najważniejszych i najgroźniejszych postaci peerelowskiej bezpieki. Całość artykułu w najbliższym wydaniu tygodnika “Gazeta Polska”
edi5150

Ostatnie tango Rzeczypospolitej

Internauta o nicku ObiAzagthoth umieścił na YouTube film „Ostatnie tango Rzeczypospolitej”. Trwającego ponad dwie minuty i podsumowującego nieudolne rządy Platformy Obywatelskiej filmu nie można już obejrzeć pod starym linkiem. Również na Niezależnej.pl. Zamiast tego pojawia się komunikat: „Ten film jest już niedostępny, ponieważ użytkownik, który go przesłał, zamknął swoje konto na YouTube”. …More
Internauta o nicku ObiAzagthoth umieścił na YouTube film „Ostatnie tango Rzeczypospolitej”. Trwającego ponad dwie minuty i podsumowującego nieudolne rządy Platformy Obywatelskiej filmu nie można już obejrzeć pod starym linkiem. Również na Niezależnej.pl. Zamiast tego pojawia się komunikat: „Ten film jest już niedostępny, ponieważ użytkownik, który go przesłał, zamknął swoje konto na YouTube”. Natychmiast spróbowaliśmy sprawdzić na YT co się stało. Tam pojawia się jedna, ale bardzo ważna informacja: „Autor filmu został zmuszony do usunięcia swojego konta ponieważ otrzymał groźby telefoniczne. Komuna nigdy nie odeszła..” ObiAzagthoth poważnie potraktował pogróżki i zamknął swoje konto, ale inni internauci skopiowali jego pracę.
edi5150

Piekło jest realne, byłam tam !

Svědectví o 15 leté dívky, která byla vychována v křesťanské rodině. Ona později nevytrvají její chůze, se ocitl na předávkování léky, umírá, a je poslán do pekla. Naštěstí dostala druhou šanci a posláním vrátit a varovat prohrál, odpadlé, a vlažnou s naléhavou zprávou. (Přepsáno od Audio) Bůh vám žehnej bratři a sestry, rád bych vám otevřít Bibli a pak se Joel 2:28 "A potom, vyleji svého Ducha …More
Svědectví o 15 leté dívky, která byla vychována v křesťanské rodině. Ona později nevytrvají její chůze, se ocitl na předávkování léky, umírá, a je poslán do pekla. Naštěstí dostala druhou šanci a posláním vrátit a varovat prohrál, odpadlé, a vlažnou s naléhavou zprávou. (Přepsáno od Audio) Bůh vám žehnej bratři a sestry, rád bych vám otevřít Bibli a pak se Joel 2:28 "A potom, vyleji svého Ducha na všechny lidi. Tvoji synové a dcery budou prorokovat, vaši starci budou mít sny, vaši mladíci budou vídat vidění." Jmenuji se Jennifer Perez a jsem 15 let. Je to těžké pro teenager jako jsem já přišel k vám a poznat své vlastní chyby. Ale s pomocí Ducha svatého, On mi pomůže, a dej mi sílu, kterou potřebuji. V první řadě chci říci, že je to pro čest a slávu svého Pána Ježíše Krista. Nechci říkat nějaká doktrína nebo se do žádné nové učení, já jsem jen říct, co jsem viděl, co jsem slyšel, a co jsem cítil. Chtěl bych vám říct něco o své rodině. Moji rodiče jsou křesťané, a oni mě naučili aways dobré příklady, a cestu Páně. Jsem se stal křesťanem před 3 lety, když jsem přijal Pána s bratrem Nicky Cruze . I chodil po cestách Páně po dobu 2 let. Ale když jsem začal na střední škole, jsem začal vzpurný a opustil cestu Páně. Byl jsem povstalecký mým rodičům a já se dostal do drog. Moji přátelé, který mě naučil dělat tyhle věci. Myslel jsem, že jsem křesťan, a že bych s sebou vzít kamarády, že jsou křesťané. Ale místo toho, oni mě přivedlo zpátky do světa. Jsem byl vzpurný svým rodičům, a oni si mysleli, je to jen něco, co dospívající projít. Ale ve skutečnosti, to bylo to, co drogy mě to. Zlých duchů to do mě vjelo, že když jsem byl vzpurný k nim. Byli na mě přísný, ale nikdy mě jít nikam, ani strávit noc po dobu přátel domu. Vždycky jsem měl dělat všechno záludný a za jejich zády. Já bych chodil za školu. Já bych skoro ani chodit do školy, jen aby svému zvyku. Byl jsem na místě, jak se závislými, ale Pán mě vzal z toho všeho. Jak jsem řekl, že jsem křesťan. Mé svědectví začíná 2. května 1997. Měl jsem kamaráda, a my jsme byli jen přátelé, nic víc, a věděl to. I když jsem poznali ho, ale ve skutečnosti jsem to ani nevím, kdo to byl. Ta noc, on mi zavolal a zeptal se, jestli bych mohl jít ven. Moji rodiče nebyli doma. Byli na modlitební setkání, jako každý pátek. Řekl jsem jim, že jsem chtěl zůstat doma, protože se mi udělalo špatně. Také jsem byl naštvaný na ně, protože jsem měl v plánu jít v noci s jiným přítelem, ale moji rodiče si nenechá mě jít. Tak jsem požádal, aby zůstali doma a nechali mě. Když šli na modlitební setkání, můj přítel mi volal. Řekl: "Proč nejdeš ven, všichni ostatní se děje venku?" Pomyslel jsem si: "Já nechci být neposlušní rodičů, ale možná kdybych propašovat ven, by se moji rodiče nikdy neví", tak to je to, co jsem udělal. Tu noc, kdy moji rodiče se vrátil domů a usnuli. Byl jsem všechny odplížit, takže jsem zavolal můj přítel a řekl mu, aby počkal na mě v rohu mé ulice. Řekl jsem mu, aby kolem mého domu, protože by to mohlo probudit rodiče, a zničit všechno. Tak jsem si dal polštář pod mou deku a vylezla z okna. Bydlím v Jednopatrový dům a všechna okna svého domu se šrouby v nich. Ale protože mí rodiče mi věřit, moje okno neměl žádné šrouby. Tak jsem využil svých rodičů důvěru. Protože bydlím v dvoupodlažní dům, jsem skočil ze střechy a já jsem přistál na zemi. Pán měl vše, co bylo plánováno, protože jsem si zlomil nohu, a že by se zastavil vše, co Pán měl v plánu pro mě. Šel jsem po ulici, a můj přítel už tam byla. Ale když jsem v autě, jsem viděl, 3 kluci a 1 ostatní dívky. I když pro sebe, "já nebudu dělat nic, ano, já si vysoko, drogy, pití." Ale když tam jsou 3 kluci a 1 jinou dívku, obával jsem se, že mohla využívat mě. Ale já mám v autě, a odjeli jsme. Předtím, když jsem mluvil s mým přítelem na telefonu řekl, že jsme jen tak jít cruzing kolem města. Řekl jsem: "OK, že to zní jako zábava", to je důvod, proč jsem šel. Nikdy jsem ale, že se mi bude trvat do motelu. To byli oni mě. Když jsme tam přišli, oni mě vysadil na pokoji prádelna, patřící do motelu. Řekli nám, čekat tam, řekli, že oni šli vyzvednout jiného přítele. Řekl jsem OK, ale myslím, že odešli pronajmout pokoj. Když se vrátil a vzal nás, vzali nám to pokoj. Řekli: "Neboj se, dát důvěru v nás! Nebudeme dělat nic, jsme jen bude čekat na naše další přítel přijde, a pak budeme všichni společně odejít." Tak jsem dal důvěru ve své přátelé, i když by mi nikdy neublížil, ale ve skutečnosti jsem opravdu nevěděl, kdo moji přátelé byli. Nejprve jsme si povídali, tak jsem řekl, "když už jsme čekali, proč bychom si něco k pití?" Takže můj přítel a já jsem odešel z pokoje, a šel do této malé restauraci v přední části motelu. Koupili jsme tři skřítci a pak se vrátil do pokoje. Ty začaly hrnout Sprite do šálků. Oni nepřineslo tašku nebo něco, co vypadalo suspisious, že by mě napadlo, že se bude dát něco do pití, nebo dělat něco pro mě. Všechno to vypadalo nevinně. Šel jsem na záchod opravit vlasy a dělat věci, holka, a když jsem vyšel můj šálek už slouží. Dal jsem nějaké žvýkačku do pusy, jahody, a pil jsem, co jsem myslel, že moje Sprite. Po tomto, já nevím, co se stalo. Ale když jsem viděl, cítil jsem, můj duch se dostat z mého těla. Byl jsem už v nemocnici, viděl jsem lékaře a sestry všude kolem mě. Když jsem byl z mého těla, viděl jsem své tělo na posteli. Víte, jak se dívat na sebe do zrcadla, vidíte odraz. Ale já jsem neviděl odraz sebe, viděl jsem své tělo na posteli. Když jsem se otočil, tam byly 2 muži oblečení v červené barvě, "přijít naše cesta" a chytil mě, jeden na každé paži. Vzali mě na místo, a když jsem se zaměřili na to, kde jsem byl, to bylo nebe! První věc, kterou jsem viděl, byl velmi velký zdi. Byl to bílý a natáhl tak daleko, že neměl konce. V polovině zdi byly dveře, dlouhé dveře, ale to bylo zavřeno. Ve Starém zákoně Mojžíš mluví o stánku, a popisuje jeho vlastnosti. A já jsem si na to vzpomněl, a viděl jsem, že zeď vypadá to. Vedle dveří vpravo, tam byla velká křesla, a tam byl menší židle na pravé straně. A vypadali, jako by byly ze zlata. Po mé pravé straně, tam byl velký černé dveře, to byla taková tma, kolem, ale věděl jsem, že byly dveře becaue na knoflíku. Byla to ošklivá dveře. Ale na mé levé straně je ráj, tam byly stromy, křišťálově čistou vodou podzim, trávy. Bylo to takové klidné místo, ale tam nikdo. Podíval jsem se a viděl jsem Otce přede mnou, nemohl jsem vidět jeho obličej, protože jeho slávu, to byl tak velký, tak jasné, že zářil a svítí celé nebe. Jeho sláva se vše jasné. Tam byl žádné slunce, žádný měsíc, ani hvězdy, byl lehký. Viděl jsem jeho tělo a jeho tělo bylo se Synem, oni byli jeden do sebe, byli spolu, bylo vidět oddělení, ale oni byli jedna do druhé, oni byli spolu. Hned vedle nich dva andělé, Gabriel a Michael. Důvod, proč jsem věděl, že jeho jméno bylo, protože to bylo napsáno na čele ve zlatě. Když jsem byl před otce, cítil jsem špinavá! Padl jsem na kolena a plakala. Byl jsem velmi stydím. I když jsem viděl jejich tváře, nechtěl jsem se, protože jsem se styděl za sebe. Jak jsem tam byl před Pánem, Ukázal mi film mého života, od počátku až do současnosti. Řekl mi, že nejdůležitější součástí bylo to, co jsem udělal, když jsem byl zachráněn. Řekl jsem svým přátelům, že jsem křesťan, ale ve skutečnosti jsem se ukázat mé plody. A on mi řekl, že jsem předurčen jít do pekla. Anděl Gabriel přišel a chytil mě za ruku. Vzal mě k té ošklivé černé dveře, které jsem ani nechtěl podívat. Snažil jsem se zastavit, ale byl jsem v duchu, a šli jsme přes dveře. Když jsem byl na druhé straně dveří, byla tma všude kolem, nemohl jsem ani vidět sám sebe. Pak jsme začali padat opravdu rychle, jako na horské dráze. Jak jsem padal, že se stále žhavější a žhavější. Zavřel jsem oči, nechtěl jsem vidět, kde jsme byli. Když jsme zastavili, jsem otevřela oči, a já jsem stál na velkou cestu. Nevěděl jsem, kde to povede. Ale první věc, kterou jsem cítil, že žízeň. Byla jsem opravdu žízeň! Pořád jsem říkal anděl "Mám žízeň, jsem žízeň", ale bylo to jako, že ani mě slyšet. Začal jsem plakat, a když slzy tekly mi po tvářích, ale úplně odpaří. Tam byl pach síry, jako je pálení pneumatik. Snažil jsem se pokrýt nos, ale dělal to ještě horší. Všechny moje smysly byly 5 velmi citlivé. Když jsem se snažil pokrýt sebe, mohl jsem cítit Sulfar ještě více. Také všechny ty malé chloupky na ruce, prostě zmizel. Cítil jsem se všechno teplo, to bylo velmi horko. Když jsem se začal rozhlížet, viděl jsem, že lidi trápí démony. Byla tam paní, utrpení, démon se jí mučit. Tento démon by uřízl hlavu a svým dlouhým kopím, že by se bodnout ji všude. Bylo mu to jedno. V jejích očích, v tu tělo, nohy, sem rukou, je mu to jedno. Pak by položila hlavu zpátky na její tělo a bude ji bodnout a bodnout ji. Se rozpláče se výkřiky bolesti. Pak jsem viděl jiný démon, to byl démon, trápit mladík ve věku 21-23. Tento muž měl řetěz kolem krku, a stál před jámy ohně. Tento démon se bodnout ho všude s dlouhým kopím, v jeho očích, všude. Pak démon by chytl ho za vlasy a řetězy by hodit ten člověk do této jámy ohně, pak si ho ven a bodnout ho a bodnout ho. To by pokračoval nepřetržitě, a pokaždé, když se dovnitř té jámy, nemohl jsem slyšet jeho křik, ale když démon by se ho, on by křičet bolestí. Snažila jsem se zakrýt uši, protože zvuk byl tak hrozný, ale já jsem stále slyšela. Můj sluch byl citlivější. Podíval jsem se na jiný démon, a démon to byla ošklivá, další 2 byly ošklivé, ale tenhle byl nejošklivější. Měl vlastnosti různých zvířat, nemohu ani vysvětlit slovy. Chtěl obcházet a strach lidí, a lidé by se opravdu bát. A pak jsem viděl další démon, ale démon byl krásný démon, vypadal jako anděl Boží, ale on nebyl. Rozdíl mezi Boží andělé a démoni, bylo, že démon nemá své jméno napsané na čele se zlatem, ale andělé Bůh udělal. Potom jsem se podíval na anděla Gabriela, a díval se. I když nechtěl vidět, ostatní jsou mučeni. Pomyslel jsem si: "Proč on je ještě tady? Nejsou myslím, že se tam čeká na mě přijde řada, aby se mučení?" Byl jsem také žízeň. A já jsem volal k andělovi: "Mám žízeň mám žízeň!", Myslím, že mě slyšel, protože se podíval na mě a řekl: "Hospodin se bude dát ještě jednu šanci." Ihned, když řekl, že všechny moje žízeň, všechny mé utrpení, všechny mé bolí, prostě zmizel. Cítil jsem klid. A pak Popadl mě za ruku a my jsme se chystali zvednout, ale najednou jsem zaslechl své jméno, že volal: "Jennifer, pomoz mi, pomoz mi!" Podíval jsem se dolů. Chtěla jsem vidět, kdo to byl, ale když jsem ty plameny zablokován svou tvář. Znělo to jako dívčí hlas. Jsem mohl vidět jen její ruce natažené, chtěla, abych jí pomohl. Měl jsem takovou chuť, tak chce, aby jí pomohl. Když jsem se snažil, nemohl jsem, protože moje ruka šla přímo přes její. Chtěl jsem, aby jí pomohl tak moc, ale jak vidíte, neměla žádnou naději. Nemohla jsem jí pomoci. A pak jsem se rozhlédl a viděl jsem své přátele, lidi, které jsem znal, a ostatní lidé. Vypadali známé, ale nevěděl jsem, kdo to byl. Nevěděl jsem, že svůj život, ale když jsem viděl kamarády z mé školy tam mě to bolí!. I když jsem si: "Možná, že špatné svědectví, že jsem se jim, říct, že jsem křesťan, ale otočil, dělal jim nechce vědět o Bohu, a od něho odvrátit. Možná jsem to byla já, která přinesla jim ". To je to, co jsem si myslel. Viděl jsem, že v pekle není čas, není minulost, přítomnost, budoucnost, všechno je stejné, jsou určeny jít každý svou. Ale jak jsem řekl na začátku, nechci, aby se nějaká doktrína, ale to je to, co jsem viděl své. Lidé, které jsem viděl, že je ještě živý dnes. Pak anděl vzal mě zpátky do přítomnosti Boží. Když jsem stál před ním jsem byl na kolenou pláče a pláče. Pořád nechtěl dívat na tvář, protože jsem se styděl za sebe. Ale Pane, s takovou sladkost v hlase řekl: "Mám tě rád" Stejně jako on miluje vás, kteří poslouchají mě. Ale řekl to přímo ke mně. Řekl, že mi odpustil všechno, co jsem udělal, když jsem ho uráželo. On mi odpustil. Bůh se na mě podívala a on mi ukázal mnoho věcí. Ukázal mi na světě, země. Kolem Země jsem viděl něco měkkého, jako je ozónová vrstva, bylo to po celém světě, to vypadalo velmi měkká, a já jsem měl takovou touhu se ho dotknout. Když jsem se jí dotkl, jsem si uvědomil, že Duch svatý, protože mě pokřtil, a já jsem začal mluvit v jiných jazycích. Během této doby jsem se podíval nahoru a mnoho zlých duchů vyšel ze mě. Když jsem dostal vysoké a drogy, to by si s mou myslí a že otevřené dveře, a ty zlé duchy přijde do mě. Oni by mě mučit. Tak, že bych zákon byl ve skutečnosti mě to bylo zlé duchy ve mně. V Boží slovo říká, že když se čistí váš dům, se zlými duchy se snaží vrátit tím, že dalších 7 zlé duchy. Můj dům byl vyčištěn, když si mi zachránil. A viděl jsem tyto zlé duchy, když jsem se babtised, mají 7, a ti mají jiné 7, a ti měli další 7, a nemohl jsem ani spočítat je všechny! Ale Pán mi vyčistit všech těch zlých duchů. Také mi ukázal budoucnost. Ukázal mi, jak na Zemi, a to se stane, události, které se bude dít. Vize Dostal jsem se od nynějška až do extáze. Nechtěl mi ukázat nadšení, ale On mi ukázal věci, které se to stane dříve. Každý den se dostáváme blíž a blíž, a já vám říkám, že Rapture je blízko! Je třeba zkoumat sám sebe, svůj život, a zeptejte se sami sebe: "Jsem připraven jít s Pánem?" Pán mi ukázal to, ale on mi řekl, aby nikomu říct, ale počkejte a uvidíte, že se blíží konec, já nechci, aby teplota Bohu, to je důvod, proč jsem se ani říct, co jsem viděl. Ale já vám říkám, a upozornění, že Rapture je blízko. Četl jsem v Joel 2:28 , to je jeden z posledních proroctví, všechny z nich byly splněny. Toto proroctví je jediná, která nebyla splněna, a já vám teď, že je to naplňuje. Mnoho mladých lidí roste a kázat Boží slovo. Ďábel chce, aby armáda mladých lidí, ale Bůh je mocnější. A pokud jste opravdu přijmout Pána a chtějí mu sloužit, dá vám sílu překonat ďábla, takže můžete kázat slovo na celém světě, stejně jako velel v Bibli. Řekl mi, že mám poslání, a tento úkol byl říct všem mladým lidem o své vizi. Dokonce i když nechci to udělat, jeho přikázání, které Pán mi dal a já dokončit. Když jsem se vrátil do svého těla, jsem se probudil a našel jsem v nemocnici. Rozhlédl jsem se kolem a viděl, jehly v náručí, co kontrolu mé srdce, trubky. Brzy se moji rodiče chodili a začal jsem plakat. Vypadali velmi šílený, ale Pán mi řekl, že jim říct všechno, a to je to, co jsem udělal. Řekl jsem jim všechno. Když se sestra vešel dovnitř, řekla nám, že jsou velmi velké starosti o mně. Řekla bych odejít a pak se vrátit, pak odejít a vrátit se. Já bych se unconsciouses pak znovu při vědomí. To se stalo třikrát. Říkali, že jeden z těch okamžiků, nechtěl jsem se vrátit, a oni se o mě strach. Také řekl, že pěna přijde z mých úst, a já bych žvanil slova, že ani pochopit. Také v noci, moje máma má zlé sny. Psík, že jsem spal s rodiči odešel do pokoje a škrábal mé matky ruku a snažil se ji probudit. Když se probudila, šla do svého pokoje a viděl, polštáře odstraněna. Myslela si, že jsem tam byl tak šla zpátky do svého pokoje. Pak uviděla policejní světla za oknem. Když se podívala z okna, viděla policisty chůze od našeho domu, aby se probudila svého Otce. Policie jim zavolat policii oddělení zjistit o mně. Moji rodiče zjistili, že jsem byl po vlivem alkoholu v nemocnici. V tu chvíli, Hospodin promluvil k mému otci a řekl mu, aby se nebála, protože všechno, co bylo v jeho rukou, a tak můj otec si starosti. Jsem strávil tři dny v nemocnici. O týden později jsme si povídali s detektivy, a řekli nám o tom večer. Říkali, že druhá dívka, kterou jsem byl, předpokládám, že není jít buď, a její otec má všechny starosti. Šel hledat ní jezdit, ale nemohl ji najít. A tak šel na policii a policie oznámila, typ auta, které můj přítel jel na všechny hlídkových vozů. Některé z povinností důstojník, byl přes ulici na auto prodejce. Díval se koupit ojetý vůz. Ohlédl se a viděl auto mého přítele, a tak zavolal policii. Když šel na policii, aby prošetřila, byl můj přítel je auto zaparkované v jiném místě, a tak nevěděli, kde byla. Byli jsme ve 2. patře v rohu místnosti. Policie chce začít od té místnosti, a jděte dolů ke kontrole každé místnosti, žádá majitel vozu ven. Nebyli hledá dívku, které se jen hledá majitele. Když zaklepal na naše dveře, které otevřel dveře a uviděl mě na podlahu. Ale pak odešli. Moji přátelé tzv. myslel, že policie odešel do pořádku, ale ve skutečnosti nechá se sanitku. Brzy jiných policejních přišel se podívat, co se děje. Když otevřel dveře, v tu chvíli, můj přítel, co jsem mluvil s, kterou jsem věřil, že byl na místě znásilňovat mě. Ale Pán používá policie k zastavení všechno, a oni neudělali nic pro mě. To je důvod, proč jsem děkovat Pánu, protože měl slitování na mně. A také modlitby mých rodičů, mluvím k vám rodiče. Nikdy přestat modlit se za své dítě. Pokud nejsou chůze s Pánem, aby se modlil za ně, nikdy se nevzdávej. Moji rodiče nikdy do hry, a podívejte se, kde jsem teď, kázat Boží slovo, říká mladé lidi, aby nám přišel sloužit Bohu, protože ho potřebují. A já chci dát zprávu pro všechny mladé lidi, chci si myslet na sebe, zkoumat sám sebe. Zamyslete se, proč bych měl jedno, co kdo říká, že o mně. Myslel jsem si, co ostatní lidé mohli říci o mně, ale teď chápu, že se ani starat o mě. Nejsou tam bude, když Pán je přímo přede mnou. Pamatuji si, když jsem byl před Pane, můj přítel tam nebyl, aby mi pomohl, moje rodina tam nebyl, aby mi pomohl, můj pastor, Církev tam nebyl, aby mi pomohl. Byl jsem tam sám, a já se musel bránit. Před ním si nemůže lhát, protože je to svaté. A když jsem tam byl jsem neměl pocit, že jsem tam patří, protože jsem v hříchu, a v nebi to je svaté. Řekl jsem si, že dnes, pokud jste přijali Pána Ježíše, aby ho přijala dnes. Jedná se o nejdůležitější rozhodnutí v životě. Neřeknu vám to všechno vyděsit vás do nebe, ale stejně tak můžete vidět milosrdenství, lásku, že má pro nás. On Otce, poslal svého Syna, aby zemřel za nás. A tak každá malá kapka krve, která byla prolita by odpustil všechny naše hříchy. Pokud si chcete přijmout Pána, to je nejdůležitější rozhodnutí ve svém životě. Přijďte se k Pánu, není jedno, co někdo jiný říká, že o vás. Pokud chcete server, pane, pak to s celým svým srdcem, ne jen říct, že svými ústy, říkají, že s vaším srdcem a myslí. Nedělejte si starosti o budoucnost, strach o dnešku, nikdy nevíte, kdy budete umírat. Jsem jen 15 let a v duchu jsem nikdy nemyslel, že budu umírat v 15, nikdy. Ale je třeba si o tom myslíte. Můj život není můj, váš život není váš, jsme bowwowing naše životy, náš život patří Bohu. Využíváme této tím, že péče, tím, že jde do světa, tím, že dělá věci na světě. Svět má mnoho co nabídnout, ale nezapomeňte, Bůh má ještě co nabídnout. Svět se peklo a smrt, ale Bůh, má život věčný. Věčný život je navždy. Právě teď, pokud chcete přijmout Pane, chci, abyste skloňte hlavu a zavřete oči: "Pane Bože, ve jménu Ježíše, přicházím k vám, ó můj Pán Bůh v této chvíli chci tě přijmu jako svého Spasitel, chci, aby ses do mého života. Stejně jako sestra řekla o ní svědectví, že peklo je skutečné, že tam je. Pane Bože, já nechci jít tam, já ani nechci myslet, že jde . Pán Bůh vás prosím, abyste mi odpustil všechny hříchy jsem spáchal. Odpusť mi za všechno, co jsem udělal. Každý malý tajný hřích, můj Pane Bože, já vám je odhalí, tak prosím, odpusť mi všechno. lord Bůh Věřím, že jsi zemřel na kříži a že vaše vstal z mrtvých. Věřím, že se přijde do mého slyšel, a že se vláda ve svém srdci, a bude v mém srdci. přečtu tvé slovo, a já být ve slově. budu chodit do kostela, můj Pán Bůh, protože vím, že jste tam v kostele. Říkal jste, že když se dva nebo tři ar dohromady, jste tam. Můj Pane Bože, já chci být tam, kde jste jsou. Modlím se, to vše ve jménu Ježíše, Amen " Pokud jste se modlil tuto modlitbu, chtěl bych Vás přivítat do království nebeského. Nyní jste bratři a sestry z celého světa. Jedná se o nejdůležitější rozhodnutí, které budete někdy dělat, takže se nemusíte využít ji. Nejdou zpět do světa. Světa vede k smrti, ale Bůh vede k věčnému životu. V každém okamžiku, co potřebujete k životu, jako to je poslední den, a v poslední době svého života. Je-li toto svědectví se dotkl vašeho srdce, dát kamarádovi, aby se mohli také přijmout Boha do svého srdce. Nedovolte, aby tentokrát jen kolem, protože by to mohlo být vaše poslední doby.
edi5150

Co ojciec chce zostawić w naszych sercach

:)
edi5150

13 DZIEŃ. 13 DZIEŃ

"13. Dzień" (The 13th Day) jest dziewiątą w historii próbą ekranizacji objawień Matki Bożej w Fatimie między majem a październikiem 1917 roku. Ta próba uznana została za najdoskonalszą - recenzje są entuzjastyczne! Więcej, twórcom udało się przekazać to, co w Fatimie najważniejsze - zaproponować przekaz, który dotyka serca widzów. Pełne dramatyzmu doświadczenie trojga pastuszków staje się dziś …More
"13. Dzień" (The 13th Day) jest dziewiątą w historii próbą ekranizacji objawień Matki Bożej w Fatimie między majem a październikiem 1917 roku. Ta próba uznana została za najdoskonalszą - recenzje są entuzjastyczne! Więcej, twórcom udało się przekazać to, co w Fatimie najważniejsze - zaproponować przekaz, który dotyka serca widzów. Pełne dramatyzmu doświadczenie trojga pastuszków staje się dziś doświadczeniem odbiorcy filmu. Niektórzy widzowie opuszczający sale kinowe mają łzy w oczach, inni mówią, że żałują, iż do tej pory nic nie zrobili, że zmarnowali tak wiele czasu... Wartość tego filmu najlepiej ilustruje oświadczenie wydane przez sanktuarium fatimskie: "Sanktuarium uważa tę niezależną produkcję opartą na wydarzeniach związanych z objawieniami w Fatimie za film o wielkiej wartości. Trzymający w napięciu, ma w sobie ogromną wrażliwość. Widać w nim trud badań i poświęcenie twórców, a jego struktura jest właściwa. Od pierwszych spotkań z ekipą produkcyjną grupa tych ludzi udowadniała, że głównym celem ich pracy jest upowszechnienie orędzia z Fatimy. Po obejrzeniu finalnego produktu sanktuarium gratuluje całemu zespołowi i modli się, by główny cel wkrótce przyniósł owoce, tak by ludzkość, przez Matkę Najświętszą i to ważne wydarzenie dla Kościoła i świata, mogła powrócić do Boga". "13. Dzień" miał swoją premierę w sanktuarium fatimskim w rocznicę Cudu Słońca - 13 października 2009 roku. Z tym dniem film rozpoczął swoją ewangelizacyjną misję w Portugalii, stał się też dostępny w Brazylii. Wcześniej można było obejrzeć go jedynie w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Ale twórcom marzy się więcej. Planują, by przed 13 maja "13. Dzień" dotarł do siedmiu kolejnych krajów. Na liście, oprócz Argentyny, Australii, Iranu, Meksyku, Filipin, Singapuru i Hiszpanii, figuruje również Polska. Organizatorzy szukają w tych krajach dystrybutorów. Chcą, by docelowo "13. Dzień" mogło obejrzeć ponad 2 mld ludzi!
edi5150

Najmądrzejszy na świecie pies Jesse wykonuje wspaniałe rzeczy

Wsoanuiały :)