Św. Michała Archanioła - 29 września (I)

Upraszać św. Archanioła Michała o ustawiczną opiekę nad Kościołem

św. Gabriel

św. Rafał

29.1 W Ewangelii z dzisiejszej Mszy Świętej czytamy następujące słowa Jezusa: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego (J 1, 51). Aniołowie ustawicznie wielbią Boga i „na swój sposób uczestniczą w panowaniu Boga nad stworzeniem jako pełni mocy bohaterowie, wykonujący Jego rozkazy (Ps 103(102), 20) według planu ustanowionego przez Opatrzność Bożą. Aniołom została powierzona szczególna troska i piecza nad ludźmi, za którymi zanoszą swoje modlitwy i prośby”[1]. Posłannictwo Aniołów jako wysłanników Boga rozciąga się na każdego człowieka, a w sposób szczególny na tych, którzy mają specjalną misję w porządku zbawienia (na przykład kapłanów) i na całe narody. Codziennie, o każdej godzinie, w całym świecie, w centrum Mszy św. trwają nawoływania do Aniołów i Archaniołów, by wyśpiewywali chwałę Bożą. Dziś szczególnie należy pamiętać o tym, że Kościół czci w swojej liturgii „trzy postacie aniołów, których w Piśmie Świętym nazywa się po imieniu. Najpierw mamy Michała Archanioła (por. Dn 10, 13.20; Ap 12, 7; Jud 9). Jego imię wyraża istotną postawę dobrych duchów. Mika-El oznacza bowiem: Któż jak Bóg? Drugim jest Gabriel, postać związana przede wszystkim z tajemnicą Wcielenia Syna Bożego (por. Łk 1, 19; 26). Jego imię oznacza: Moją mocą jest Bóg albo Moc Boża. Wreszcie Rafael, którego imię znaczy: Bóg uzdrawia[2]. Zastanawiając się nad ich posłannictwem, zrozumiemy naukę zawartą w Liście do Hebrajczyków: Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? (Hbr 1, 14). Ich istnienie i fakt, że towarzyszą nam w naszych codziennych sprawach, każą nam prosić za liturgią Mszy świętej: Boże, Ty z podziwu godną mądrością wyznaczasz obowiązki Aniołom i ludziom, spraw łaskawie, aby na ziemi strzegli naszego życia Aniołowie, którzy w niebie zawsze pełnią służbę przed Tobą[3]. Naszym Aniołom Stróżom, których święto będziemy obchodzili za kilka dni, i świętym Archaniołom zawdzięczamy codziennie wielką pomoc. Są oni namacalnym dowodem miłości, którą nasz Ojciec Bóg żywi wobec swoich dzieci. Czy często zwracamy się do nich pośród naszych codziennych zajęć? Czy podchodzimy do nich z ufnością, prosząc ich, by nam pomogli służyć Bogu i by nas strzegli w codziennej walce? Czy czujemy się bezpieczni w ich towarzystwie w ciągu dnia, a zwłaszcza kiedy przychodzi utrapienie lub gdy tracimy spokój i pogodę dzieci Bożych?

29.2. I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie (Ap 12, 7-9).

Ojcowie Kościoła tłumaczą te wiersze Apokalipsy jako świadectwo walki między Michałem a diabłem, kiedy duchy anielskie zostały poddane próbie. W tym sensie rozumieli także walkę, którą szatan prowadzi z Kościołem w ciągu wieków, a która się nasili na końcu czasów[4].

Według tradycji żydowskich, przyjmowanych przez niektórych Ojców Kościoła, diabeł był stworzeniem anielskim, które zmieniło się w nieprzyjaciela Boga, nie mogąc godzić się z godnością nadaną człowiekowi. Wówczas diabeł i jego zwolennicy zostali strąceni na ziemię i odtąd nie przestają kusić człowieka, aby ten grzesząc został także pozbawiony chwały Bożej. W Starym Testamencie (por. Dn 10, 13; 11, 21) ukazuje się Michała Archanioła jako tego, który z ramienia Boga broni narodu wybranego. Ustawiczna walka z diabłem, który chce wykorzystać każdą sytuację, walka, która charakteryzuje postać Michała Archanioła, jest aktualna również dzisiaj, gdyż diabeł ciągle żyje i działa na ziemi. Co więcej: są takie okresy, w których istnienie złego między ludźmi jest szczególnie oczywiste w świecie. Ma się wrażenie, że człowiek współczesny nie chce widzieć tego problemu. Czyni wszystko, aby usunąć z powszechnej świadomości istnienie owych rządców świata tych ciemności i tych rozżarzonych pocisków Złego, o których mówi List do Efezjan (Ef 6, 12.16). A więc istnieją okresy historyczne, w których ta objawiona prawda i prawda wiary chrześcijańskiej, którą tak trudno jest przyjąć, wyraża się z całą mocą i jest prawie namacalnie odczuwana.

To działanie diabła w społeczeństwie i w ludziach, skłania Kościół do wzywania św. Michała jako obrońcy w przeciwnościach oraz jako pomocy przeciwko zasadzkom szatana: Boże, poślij na pomoc swojemu ludowi archanioła Michała, niechaj nas broni w walce ze złymi duchami[5]. Są to ataki rzeczywiste i straszliwe, które mogą unicestwić życie Chrystusa w duszach, jeśli nie będziemy liczyć na łaskę Bożą i pomoc aniołów oraz naszej niebieskiej Matki. „Moc Szatana nie jest jednak nieskończona. Jest on tylko stworzeniem; jest mocny, ponieważ jest czystym duchem, ale jednak stworzeniem: nie może przeszkodzić w budowaniu Królestwa Bożego. Chociaż Szatan działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego Królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody – natury duchowej, a pośrednio nawet natury fizycznej – dla każdego człowieka i dla społeczeństwa, działanie to jest dopuszczone przez Opatrzność Bożą, która z mocą i zarazem łagodnością kieruje historią człowieka i świata. Dopuszczenie przez Boga działania Szatana jest wielką tajemnicą, ale wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra (Rz 8, 28)”[6].

Dzisiejsze święto przypomina nam nadto, że „na początku Stworzenia pierwsza adoracja wypłynęła z duchowej głębi istot anielskich, złączonych całym swym jestestwem z owym „Któż jak Bóg!”: Michałem i jego aniołami (Ap 12, 7). Jednocześnie to czytanie z księgi Apokalipsy uświadamia nam, że temu uwielbieniu, tej pierwszej afirmacji majestatu Stwórcy przeciwstawiło się zaprzeczenie. Przeciwko postawie pełnej miłości do Boga („Któż jak Bóg!”) wybuchnął z całą nienawiścią bunt przeciw Bogu”[7], który ciągle zdaje się być słyszany w świecie w najróżniejszych formach. Kiedy wokół nas występuje ów brak miłosnego służenia Bogu i innym ludziom ze względu na Boga, my, chrześcijanie, powinniśmy pamiętać o tym, by Go kochać i służyć Mu całym naszym jestestwem, niczego w zamian nie oczekując. „Serviam! Będę Ci służył, Panie!” powtarzajmy Mu wielekroć z głębi naszego serca i odmawiajmy ten akt strzelisty przy każdej okazji, która nadarzy się w ciągu dnia. Podczas dzisiejszego święta starajmy się powtarzać: „Jezu, nie mam innej ambicji poza służeniem Tobie”.

29.3 Pod Twym sztandarem wszyscy do boju

Stajemy z hasłem: „Któż jak Bóg!”

O prawa Boże, o dar pokoju,

Walczyć będziemy, aż padnie wróg[8].

Chrystus jest prawdziwie zwycięzcą grzechu, diabła i śmierci. W Nim zawsze zwyciężymy, a On często udziela nam pomocy przez aniołów i świętych. Teraz odbywa się sąd nad tym światem – powiedział Jezus z myślą o ostatnich wydarzeniach swego życia tu, na ziemi. – Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony precz. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie (J 12, 31-33). Na stwierdzenie uczniów, iż przez wzgląd na Jego imię złe duchy im się poddają, Pan rzekł do nich: Widziałem szatana, który spadł z nieba jak błyskawica (Łk 10, 18). Jednak do końca czasów chrześcijanie nie zatriumfują nad diabłem. Dlatego św. Piotr najpierw zachęca pierwszych chrześcijan do pokładania jak największej ufności w Bogu: Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was, ale następnie żywo nawołuje ich do baczności, aby byli czujni: Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć (1 P 5, 7-8). Św. Cyprian poucza, że diabeł: „chodzi wokół każdego z nas, jak nieprzyjaciel, który zaczaił się i bada mury, szuka, czy jakaś część ich jest słabsza i niepewna, ażeby tamtędy się przedostać”[9]. Kiedy św. Piotr pisał te zalecenia, zapewne pamiętał słowa Nauczyciela: Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę, ale Ja prosiłem za Tobą, żeby nie ustała twoja wiara (Łk 22, 31-32).

Wielki triumf diabła w naszych czasach polega na tym, że wiele osób o nim zapomniało albo myśli, że należy on do wierzeń z czasów zacofanych pod względem kultury. Nie zapominajmy o tym, gdyż jego tajemnicze działanie w życiu świata i ludzi jest realne i skuteczne. Zwracajmy się często do św. Michała i odmawiajmy wraz z całym Kościołem starodawną modlitwę do tego świętego Archanioła: Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech mu rozkaże Bóg, pokornie prosimy, a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen[10].

* Dzisiaj czcimy pamięć Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała, zakorzenioną mocno w całej Tradycji Kościoła. Imię Michała (po hebrajsku: Któż jak Bóg?) przypomina walkę stoczoną przez tego Archanioła i wiernych aniołów z Lucyferem i jego zwolennikami, którzy zbuntowali się przeciw Bogu i zostali strąceni do piekła. Św. Gabriela (po hebrajsku: Moc Boża) Bóg wybrał do zwiastowania Maryi tajemnicy Wcielenia. Imię Rafała (po hebrajsku: Bóg uleczy) przypomina jego misję jako lekarza i towarzysza podróży młodego Tobiasza.


[1] Jan Paweł II, Audiencja generalna, 30 VII 1986.

[2] Tenże, Audiencja generalna, 16 VIII 1986.

[3] Mszał Rzymski, Msza św. z dnia, kolekta.

[4] Por. św. Grzegorz Wielki, Moralia, 31, 12.

[5] Liturgia Godzin, 29 września, Prośby, Jutrznia.

[6] Katechizm Kościoła Katolickiego, 395.

[7] Jan Paweł II, Homilia, 29 IX 1983.

[8] Fragment pieśni ku czci św. Michała Archanioła Mocarzu niebios, święty Michale.

[9] Św. Cyprian, O zazdrości i zawiści (De zelo et livore), 2.

[10] Modlitwa do św. Michała Archanioła, cyt. za: Przewodnik modlitwy, s. 335.