Clicks440
szuirad1
49

Uczestnictwo w „starej Mszy” to znaczny wysiłek – ale i wspaniałe owoce

Uczestnictwo w tradycyjnej Mszy świętej wymaga wysiłku. Obcy język, tajemniczość, rozbudowane obrzędy i trudności w zrozumieniu złożonej symboliki wzbudzają opory przyzwyczajonych do tego co łatwe i proste. Bez wysiłku trudno jednak oczekiwać owoców. Te zaś, jak przekonuje znawca liturgii, są nadzwyczaj słodkie.

Długie klęczenie, przeciągające się czytania, rozbudowane modlitwy stanowią dla niektórych próbę wytrzymałości. Wymagają bowiem cierpliwości. Tym bardziej, że cała Msza trwa dłużej niż godzinę. Do tego wszystkiego dochodzi kultywowanie tradycyjnych zwyczajów. Takich jak choćby zasłanianie głów przez kobiety czy trzygodzinny post eucharystyczny. Niektórzy tradycyjnie nastawieni wierni poszczą wręcz od północy. W tym także sprzeciwiają się duchowi świata.

Nowy ryt Mszy zdaje się, zdaniem dr Petera Kwasniewskiego, nie wymagać takiego heroizmu. Wydaje się bowiem lepiej skrojony na miarę współczesnego człowieka. Nie trwa wszak ani przesadnie długo, ani nie cechuje się nadmierną tajemniczością. Styl nie jest średniowieczny, nie trzeba śpiewać credo (wystarczy recytować), wymagania jawią się jako umiarkowane i racjonalne. To samo tyczy się panujących w większości współczesnych kościołów zwyczajów – choćby tych dotyczących ubioru. Wielu ludzi czuje się więc lepiej podczas Mszy według rytu z 1969 roku.

Uczestnictwo we Mszy w starym rycie wiąże się więc zazwyczaj z większym wysiłkiem. Jednak zdaniem dr Kwasniewskiego warto zaryzykować. Tym bardziej, że stara Msza, dzięki powtarzającym się okresom ciszy, oferuje wiele okazji do wytchnienia. Nie należy jednak wykorzystywać ich na oderwanie się od rzeczy świętych. Przeciwnie, stanowią one doskonałą okazję do zagłębienia się w święte tajemnice.

Jak ponadto zauważa dr Peter Kwasniewski, Msza w dawnym rycie oferuje niezmierne bogactwo „małych rzeczy, służących jako okna nieskończonego i wiecznego: kapłan całujący ołtarz niezliczoną ilość razy, pokorne skłanianie głów w konkretnych momentach Glorii i Credo, wiele znaków krzyża czynionych w znaczących momentach, (…) płodna cisza kanonu, (…) liczne dźwięki dzwonków, dotykanie świętych naczyń i Ciała Chrystusa wyłącznie przez kapłanów”. To wszystko stanowi, zauważa Peter Kwasniewski, pochodzące od Boga wezwanie do miłości.

Znawca liturgii zwraca też uwagę na korzyści płynące z uczestnictwa we Mszy tradycyjnej dla pogłębienia katolickiej tożsamości. To duchowe dobro nie tylko dla dorosłych, lecz również dla uczestniczących we Mszach dzieci. W wielu przypadkach uczestnictwo we Mszy tradycyjnej przyczynia się bowiem do powołań kapłańskich i zakonnych.

Trudno się z Peterem Kwasniewskim nie zgodzić w kwestii dobrodziejstw liturgii w dawnym rycie. Podważanie tego byłoby bowiem podważaniem mądrości i świętości pokoleń kształtujących ją papieży i świętych, począwszy od Apostołów. To prawda, że dobre owoce może przynieść także uczestnictwo w godnie odprawianej Mszy w nowym rycie. Niestety we współczesnym Kościele, szczególnie w krajach Zachodu, o tę „godność” coraz trudniej.

Źródło: onepeterfive.com
mjend

Read more: www.pch24.pl/uczestnictwo-w-…
Servum servorum Dei and 2 more users like this.
Servum servorum Dei likes this.
arek likes this.
Młot na posoborowe likes this.
lomax Nawet zwykła Msza Novus Ordo wymaga wysiłku intelektualnego - słuchania, analizowania, skupienia. Skierowania wzroku, słuchu i serca w kierunku Boga. A nie tylko patrzenia na księdza, i wiernych obok w znaku pokoju, oraz tańcach, oklaskach jak znak uwielbienia Boga
yaphet
Zgadza się, 1,5godziny Mszy wydaje się za krótko, a 45 minut NOM ciągnie się niemiłosiernie.
lomax and one more user like this.
lomax likes this.
Ks. Roman Adam Kneblewski likes this.
lomax
Msza Trydencka wymaga wysiłku? Co za BZDURY, co to za wysiłek - być z Bogiem, blisko Boga, na samej Kalwarii, mieć tyle czasu, żeby powiedzieć mu wszystko co mamy do przekazania? Czy rozmowa z ukochaną osobą wymaga wysiłku? Msza Trydencka to 1,5 h wizyta w przedsionku nieba. To czas w którym wszystko co brudne i złe zostaje po "drugiej stronie" drzwi od kościoła. To tak krótki czas żeby …More
Msza Trydencka wymaga wysiłku? Co za BZDURY, co to za wysiłek - być z Bogiem, blisko Boga, na samej Kalwarii, mieć tyle czasu, żeby powiedzieć mu wszystko co mamy do przekazania? Czy rozmowa z ukochaną osobą wymaga wysiłku? Msza Trydencka to 1,5 h wizyta w przedsionku nieba. To czas w którym wszystko co brudne i złe zostaje po "drugiej stronie" drzwi od kościoła. To tak krótki czas żeby nacieszyć się obecnością w świętym miejscu i świętej ofierze, której możemy być uczestnikiem. Każda Msza to zaszczyt, którego niektórzy ludzie nie dostąpią ani raz w życiu. Choćby trwała 3 godziny - co za różnica? Dla kogoś kto wierzy i czuje bliskość Boga czas przestaje istnieć.
yaphet and 5 more users like this.
yaphet likes this.
Tymoteusz likes this.
22Cecylia likes this.
Weronika.S likes this.
turysta569 likes this.
Nemo potest duobus dominis servire ! likes this.
Syn Marnotrawny
Byłem parę razy na Mszy Trydenckiej i jeśli byłaby odprawiana w obecnym miejscu mojego zamieszkania z całą pewnością nie chodziłbym na żadne inne.
Mimo, że wielu rzeczy nie rozumie się( na początku) - najważniejsze jest jasne;
- czuć moc - siłę tej eucharystii - czasem na samej Mszy dochodzi do manifestacji złych duchów, jeśli jest tam osoba opętana.
Gdy na wejście celebrans i pomocnicy obchodzą …More
Byłem parę razy na Mszy Trydenckiej i jeśli byłaby odprawiana w obecnym miejscu mojego zamieszkania z całą pewnością nie chodziłbym na żadne inne.
Mimo, że wielu rzeczy nie rozumie się( na początku) - najważniejsze jest jasne;
- czuć moc - siłę tej eucharystii - czasem na samej Mszy dochodzi do manifestacji złych duchów, jeśli jest tam osoba opętana.
Gdy na wejście celebrans i pomocnicy obchodzą kościół z błogosławieństwem i odpędzeniem złych duchów, zanim zacznie się Msza, czuć coś zupełnie innego i bardzo właściwego - tak powinno zaczynać się Mszę.
Powtórzę jeszcze raz - jeśli byłaby taka Msza w moim mieście zapomniałbym o wszystkich innych obrzędach i za nic do nich wracać niechciałbym.
Msza w starym obrzędzie powinna być jedyną słuszną Liturgią
antonio 64_64 and 4 more users like this.
antonio 64_64 likes this.
Weronika.S likes this.
turysta569 likes this.
Agnieszka -C likes this.
Nemo potest duobus dominis servire ! likes this.
borgan and 3 more users like this.
borgan likes this.
renira likes this.
janiula likes this.
sasia likes this.