Clicks1.1K
frondziak
53

Kard. August Hlond: Bóg chciał, by Polska była wzorem dla świata

W minionych sześciu latach przeżyliśmy głęboką tajemnicę Opatrzności. W niezliczonych mogiłach, w gruzach miast i kościołów, w bolesnych wyrwach w szeregach naszych, w bólach i cierpieniach bez granic tkwi jakaś myśl, myśl boża, myśl zbawcza. To, cośmy przeżywali, nie było przypadkiem i przypadkiem skończyć się nie może.

Pan Bóg, gdy wobec człowieka ma wielkie zamiary i gdy go powołać zamierza do szczytnych zadań, zwykle wprzód umniejsza go i upokarza, doświadcza krzyżem i nocą, by zrozumiał, że ze siebie mało zdziałać może a że wielkich rzeczy dokona wsparty łaską bożą. To samo z narodami. Narody nie rozumieją często sensu swojego cierpienia. Po czasie pokazuje się atoli, do jakich posłannictw zostały powołane.

Świat cały i my, naród polski, przeżywamy stanowczo duchowe przesilenie. Stoimy na rozdrożu. Jako naród srodze upokorzony, najbardziej zdeptany i najwięcej wyniszczony, niewątpliwie powołani jesteśmy przez Opatrzność do wielkości. Jeżeli pójdziemy po linii planów bożych i do niej dostosujemy swe życie, wkroczymy w świetny okres dziejów polskich; jeżeli porzucimy drogę Opatrzności i odstąpimy od Boga, pójdziemy ku nowym katastrofom. Mamy wybierać: pójść z Chrystusem i zdobyć władną przyszłość w nowej organizacji świata, albo budować bez Chrystusa i narazić się na tragiczny los, jaki spotkał Jerozolimę za to, że nie poznała czasu nawiedzenia swego.

Nasze polskie dzieje, nasze tradycje narodowe zrosły się z Kościołem i ukształtowały się duchem Chrystusowym.

Zachowawczy instynkt narodu każe nam w tej chwili przełomowej wybierać Chrystusa, jego prawo i Ewangelię.

Bóg nas na to pozostawił przy życiu i sposobi nas do zadań w przyszłości, byśmy jako naród byli światu wzorem zdrowego chrześcijańskiego życia zbiorowego, a jako jednostki budowali się wzajemnie przykładem szczerych cnót ewangelicznych.

Bez wahania decydujemy się pójść w przyszłość z Bogiem. Jutro polskie będzie wielkie i szczęśliwe, bo oparte na trwałych wartościach moralnych narodu i opromienione łaską oraz błogosławieństwem Stwórcy.

Sługa Boży ks. prymas Augsut kardynał Hlond

Druk: "Głos Katolicki" 14(1945), s. 1;
także: Dzieła, s. 782.


www.fronda.pl/a/kard-august-hlo…
wacula25@wp.pl likes this.
fartuszniak
Należy też mieć na uwadze, że jest "masoneria", zdeklarowany wróg Kościoła Katolickiego, a nawet jest "masoneria kościelna", w co mało kto wierzy. Na pewno Jan Paweł II do tych struktur nie należał.
turysta569 likes this.
Weronika..S
@fartuszniak ... ja też kiedyś tak uważałam, ale potem zaczęłam analizować przyczyny upadku wiary w Kościele i świecie, a upadek ten wynika bezpośrednio z posoborowego ekumenizmem i kultu człowieka, z antropocentryzmu (np. cyt: ,,człowiek drogą Kościoła,,). Jan Paweł II był głównym i długoletnim przedstawicielem tegoż ekumenizmu. Teraz to co mamy, to tylko ciąg dalszy...
turysta569 likes this.
fartuszniak
Proszę nie używać słów: "posoborowy wojtylianizm".
Proszę obiektywnie podejść do całego pontyfikatu Jana Pawła II. Też byłem krytycznie nastawiony po tych "hakach" rozgłoszonych jako dowód na złą wolę Jana Pawła II.
Dzisiaj wiemy, że Jan Paweł II był sam w Watykanie.
Nie mógł ruszyć tej posoborowej struktury. Był to wierzący Papierz. Pisał Encykliki i książki, w których są głębokie przemyślenia …More
Proszę nie używać słów: "posoborowy wojtylianizm".
Proszę obiektywnie podejść do całego pontyfikatu Jana Pawła II. Też byłem krytycznie nastawiony po tych "hakach" rozgłoszonych jako dowód na złą wolę Jana Pawła II.
Dzisiaj wiemy, że Jan Paweł II był sam w Watykanie.
Nie mógł ruszyć tej posoborowej struktury. Był to wierzący Papierz. Pisał Encykliki i książki, w których są głębokie przemyślenia dotyczące wiary. Przykładowo Jego ostatnia książka "Pamięć i tożsamość". Jan Paweł II miał objawienia i wiedział co będzie później. W sierpniu 1976 r. jeszcze jako kard. Karol Wojtyła na zakończenie wizyty w Stanach Zjednoczonych powiedział m.in: „Stoimy dziś w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżyła ludzkość. Nie przypuszczam, aby szerokie kręgi społeczeństwa amerykańskiego, ani najszersze kręgi wspólnot chrześcijańskich zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a antykościołem, Ewangelią i jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności; jest to czas próby, w który musi wejść Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwu tysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów.
Przecież to jest proroctwo.
Proszę o trochę życzliwości do Jana Pawła II.
wacula25@wp.pl and one more user like this.
wacula25@wp.pl likes this.
Jerzy4711 likes this.
biniobill likes this.
Matricaria
Mamy wybierać: pójść z Chrystusem i zdobyć władną przyszłość w nowej organizacji świata, albo budować bez Chrystusa i narazić się na tragiczny los, jaki spotkał Jerozolimę za to, że nie poznała czasu nawiedzenia swego.
Myślę że jednak kardynał Hlond ma radość w niebie bo spełniają się jego proroctwa i dziedzictwo wiary w Polakach trwa.
Weronika..S
Nadmiar fantazji na dzień dzisiejszy. Jesteśmy częścią bezbożnej UE. W szpitalach ,,z mocy prawa,, morduje się nienarodzone dzieci, a katolicki PiS jest raczej antykatolicki. Walczy się ponadto wprost z tradycyjnym katolicyzmem i narodowym interesem Polaków.
xmireknowak and 2 more users like this.
xmireknowak likes this.
modernistae prohibere likes this.
tekla likes this.
borgan likes this.