„Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na …More
„Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie”
Edward7

Homocenzura w natarciu. Fińskiej parlamentarzystce grożą 2 lata więzienia za cytowanie Biblii - …

Chrześcijańska grupa prawnicza ADF International poinformowała, że Päivi Räsänen grozi kara dwóch lat pozbawienia wolności, po tym jak 29 kwietnia …
Weronika....S
Ohyda współczesności to sodomia łagodzona przez Watykan w osobie Franciszka i innych dostojników.
Beatus 1
Piszesz jakby to był problem dotyczący duchownych, a przecież tylko niewielki procent sodomitów nosi koloratki. Wielu aktywnie działa w edukacji, głosząc LGBT-owskie idee w przedszkolach i szkołach. To aktywiści organizujący marsze, bawiący się w politykę. To jest również szeroko pojęty światek artystyczny. Sodomici bez sutanny Ci nie przeszkadzają?
wlowoj
Sodomici z zewnątrz mniej bolą niż sodomici wewnątrz, bo oni niszczą Kościół. Może procent pedalstwa w koloratkach jest mały, ale dramatem jest że wśród "koloratek" i habitów jest spory i w ogóle występuje - jak mówi ks Oko, który rozeznał temat, jest to zaraza w dużych zakonach męskich... To jest O WIELE GORSZE niż marsze pedałów.
Beatus 1
Zależy kogo mniej bolą. Zgnilizna w telewizji/kinie/teatrze, zgnilizna w polityce, zgnilizna w edukacji. Tam sodomia nie przeszkadza, bo już nas oswojono i sprzedaje się jako normalność. Tylko o duchownych trąbi się na prawo i lewo. Wszyscy sodomici aktywiści niszczą Kościół! Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam!
Edward7
Wszystkie argumenty przeciwko tym którzy usiłują usprawiedliwić homoseksualne „małżeństwa”, czy to pod tą nazwą, czy też eufemistycznie nazywanymi „związkami cywilnymi” lub „związkami partnerskimi”.

Oprócz odwoływania się do nauki, aktywiści homoseksualni rozwijają swój program także innymi argumentami. Niektóre opierają się na liberalnych interpretacjach praw człowieka lub praw konstytucyjnych.…More
Wszystkie argumenty przeciwko tym którzy usiłują usprawiedliwić homoseksualne „małżeństwa”, czy to pod tą nazwą, czy też eufemistycznie nazywanymi „związkami cywilnymi” lub „związkami partnerskimi”.

Oprócz odwoływania się do nauki, aktywiści homoseksualni rozwijają swój program także innymi argumentami. Niektóre opierają się na liberalnych interpretacjach praw człowieka lub praw konstytucyjnych. Inni wywodzą się z liberalnych przekonań filozoficznych lub religijnych. Wszystkie te argumenty usiłują usprawiedliwić homoseksualne „małżeństwa”, czy to pod tą nazwą, czy też eufemistycznie nazywanymi „związkami cywilnymi” lub „związkami partnerskimi”. Przyjęcie któregokolwiek z tych argumentów przedefiniuje pojęcie małżeństwa, całkowicie lekceważąc jego prawdziwą naturę. W takim przypadku prawo traci podstawę w porządku naturalnym i słusznym rozumowaniu, a tym samym swoją legitymację. [1]

Te argumenty, którymi posługuje się ruch homoseksualny, zostaną tutaj zbadane z perspektywy prawa naturalnego. Argumenty „katolickich” gejów[dwa] są badane w świetle doktryny Kościoła.

„Wobec prawa wszyscy jesteśmy równi, więc bierzemy ślub!

Prawdą jest, że wszyscy są równi wobec prawa. Ta równość jest jednak legalna, a nie biologiczna. Nie może, a wręcz nie eliminuje anatomicznych i duchowych różnic między płciami. To właśnie te różnice stwarzają warunki do zawarcia małżeństwa i stanowią jego naturalny fundament. W odniesieniu do małżeństwa równość prawna oznacza, że wszystkie osoby z naturalną zdolnością do zawarcia małżeństwa mają do tego prawo . Ta równość prawna nie stwarza warunków, jakich natura wymaga dla małżeństwa. Obecnie akt małżeński jest nierozerwalnie związany z małżeństwem, a natura wymaga do jego spełnienia dwóch osób przeciwnej płci.

Dwie osoby tej samej płci, które chcą zawrzeć związek małżeński, całkowicie nie mają tego naturalnego wymogu, tak więc zasada równości wobec prawa nie ma zastosowania.

„Możemy robić, co chcemy, o ile nie naruszamy praw innych!”

Ta koncepcja jest fałszywa. Wolność człowieka daje człowiekowi możliwość działania według własnego uznania, ale niekoniecznie prawo do tego. Działania człowieka muszą być zgodne z właściwym rozumem i prawami naturalnymi. „Nie można powiedzieć ani wyobrazić sobie nic bardziej absurdalnego niż pogląd, że skoro człowiek jest z natury wolny, jest więc zwolniony z prawa”.[3]

„Homoseksualne akty wzajemnej zgody między dorosłymi nikogo nie krzywdzą”!

Zgoda niekoniecznie legitymizuje czyn. Moralność czynu nie zależy wyłącznie od intencji i zgody tych, którzy go dokonują; czyn musi być także zgodny z prawem moralnym. Zatem wzajemna zgoda homoseksualistów nigdy nie może legitymizować aktów homoseksualnych, które są odstępstwami od natury prawdziwego i naturalnego celu aktu seksualnego.[4] Z drugiej strony dobrowolne czyny homoseksualne wyrządzają krzywdę. Rozprzestrzenianie się homoseksualizmu podważa moralność publiczną i rodzinę. „Szkodzą” dobru wspólnemu społeczeństwa i przetrwaniu rodzaju ludzkiego.

„To, co robimy prywatnie w naszym domu, to niczyja sprawa!”

Prywatność w domu jest niewątpliwie święta, ale nie jest absolutna.

Kiedy publicznie popełniono zły czyn, powstały skandal stanowi jego nieodłączne zło. Jednak zły uczynek nie staje się dobry tylko dlatego, że został popełniony prywatnie. Jego zła natura się nie zmienia.

Chociaż akty homoseksualne są poważniejsze, gdy są publiczne, nadal są „z natury złe”, gdy są wykonywane na osobności.[5] Ponadto nienaruszalność mieszkania nie chroni niemoralnych i społecznie destrukcyjnych czynów, takich jak prostytucja dziecięca, poligamia, kazirodztwo i inne podobne akty.

„Moralność też nie jest sprawą rządu!”

Zgodnie z prawem naturalnym państwo ma obowiązek stać na straży moralności publicznej. Nie oznacza to, że państwo powinno egzekwować praktykę każdej cnoty i zakazać praktyki każdego występku, czego podobno domagają się dzisiejsi ajatollahowie . Oznacza to raczej, że ustanawiając prawa w sprawach moralnych, rząd musi decydować, kiedy coś bezpośrednio wpływa na dobro wspólne, a następnie w ten sposób ustanawiać prawa, aby sprzyjać cnocie i powstrzymywać występki.

Kiedy homoseksualizm, cudzołóstwo, prostytucja i pornografia podważają fundamenty rodziny, które są podstawą społeczeństwa, wówczas państwo ma prawo użyć swojej siły przymusu do ich zakazania lub ograniczenia, działając w interesie dobra wspólnego.

„Małżeństwo homoseksualne” nie zagraża tradycyjnemu małżeństwu. Mogą współistnieć jeden obok drugiego!

Mówi się, że występek nie żąda niczego więcej, niż siedzenie obok cnoty. Kiedy dopuszcza się pokojowe współistnienie występku z cnotą, ta ostatnia ulega zepsuciu. Cnota jest integralna tylko wtedy, gdy energicznie walczy ze swoim przeciwieństwem.

Homoseksualne „małżeństwo” niszczy integralność prawdziwego małżeństwa, przekształcając tradycyjne małżeństwo w gatunek należący do gatunku małżeńskiego. Ten szeroki gatunek małżeństwa miałby obejmować tradycyjne małżeństwa, związki homoseksualne lub heteroseksualne oraz wszelkie inne dziwne nowe związki, które mogą się pojawić.[6]Jednak tym nowym gatunkiem „małżeństwa” nie jest małżeństwo.

Małżeństwo jest trwałym związkiem, świętą więzią, która łączy mężczyznę i kobietę, którzy pragną założyć rodzinę i wspólnie stawić czoła próbom życia. Małżeństwo wymaga bezinteresownego oddania, poświęcenia i poświęcenia. Małżeństwo i rodzina to święte instytucje, które promują wspólne dobro społeczeństwa.

Legalizacja homoseksualnego „małżeństwa” i postawienie go na równi z tradycyjnym małżeństwem podważa i niszczy to drugie. Kiedy władza publiczna i całe społeczeństwo zaprzeczają wyjątkowości i niezastąpionemu wkładowi prawdziwego małżeństwa we wspólne dobro, a jednostkom łatwiej jest znaleźć prawne bodźce i nagrody w tych symulacjach, wtedy prawdziwe małżeństwo jest na najlepszej drodze do zagłady.

Małżeństwa homoseksualne są dziś odrzucane, ponieważ małżeństwa międzyrasowe zostały odrzucone 50 lat temu. To tylko uprzedzenie! ”

Ten argument jest fałszywy. Przede wszystkim nie można porównywać dwóch zasadniczo różnych rzeczywistości. Mężczyzny i kobiety różnych ras nie można porównać z dwoma mężczyznami lub dwiema kobietami.

Mężczyzna i kobieta, którzy chcą się pobrać, mogą mieć zupełnie inne cechy: jeden może być czarny, drugi biały; jeden bogaty, drugi biedny; jeden uczony, drugi nie; jeden wysoki, drugi niski; jeden może być sławny, drugi nieznany. Żadna z tych różnic nie jest przeszkodą nie do pokonania w małżeństwie. Te dwie osoby są nadal mężczyzną i kobietą, dlatego przestrzegane są wymagania natury.

Homoseksualne „małżeństwo” jest sprzeczne z naturą. Dwie osoby tej samej płci, niezależnie od rasy, bogactwa, wzrostu, wykształcenia czy sławy, nigdy nie będą w stanie zawrzeć związku małżeńskiego z powodu niemożliwości biologicznej do pokonania .

Po prostu nie ma analogii między małżeństwem międzyrasowym mężczyzny i kobiety a małżeństwem między dwiema osobami tej samej płci.

Po drugie, odziedziczone i niezmienne cechy rasowe nie mogą być porównywane z zachowaniem niegenetycznym i modyfikowalnym.

„Mówisz, że nie mamy praw!”

Nie jest prawdą, że homoseksualiści nie mają żadnych praw. Każdy człowiek ma prawa wynikające z jego racjonalnej ludzkiej natury. Na przykład prawo do życia, pracy i tworzenia rodziny (nie związku homoseksualnego).

Jeśli dwoje cudzołożników lub dwoje homoseksualistów skorzysta z prawa do zrzeszania się i założy razem interesy, będą mieli całkowitą swobodę. Celem twojego partnerstwa biznesowego jest legalny, biznesowy i handlowy, a prawo gwarantuje twoje prawa.

Inaczej jest, jeśli tworzą stowarzyszenie promujące pornografię dziecięcą, pedofilię, homoseksualizm lub cudzołóstwo. Ponieważ koniec tego stowarzyszenia jest zły, jest on niezgodny z prawem, a zatem zakazany przez prawo naturalne. Żadne złe działanie samo w sobie nie może być źródłem praw, ponieważ „dobro wspólne jest celem i regułą państwa”.[7]

Dlatego też zakaz homoseksualizmu lub cudzołóstwa nie stanowi naruszenia jakichkolwiek naturalnych i podstawowych praw jednostki, ponieważ działania te są niezgodne z naturą ludzką.

"Małżeństwa homoseksualne to kwestia praw obywatelskich. To nie ma nic wspólnego z moralnością! ”

Jest to równoznaczne z potwierdzeniem, że prawa obywatelskie nie mają związku z moralnością, co nie jest prawdą. Chociaż dziś wielu oddziela wyrażenie „prawa obywatelskie” od moralności, faktem jest, że „prawa obywatelskie” nie mogą istnieć bez podstaw moralnych.

Moralność jest szersza i stanowi podstawę prawa. Prawo musi być uzasadnione moralnością. Prawa, które nie opierają się na moralności, nie mają celu, ponieważ istnieją prawa dla porządku społecznego. W swoim słynnym traktacie o prawie naturalnym ojciec Taparelli D'Azeglio stwierdza:

Porządek moralny jest podstawą społeczeństwa, ponieważ każdy obowiązek opiera się na porządku moralnym wynikającym z porządku naturalnego. Otóż, porządek jest naturalną regułą dla intelektu. W intelekcie porządek jest po prostu prawdą, a o ile wymusza wolę, porządek jest dobry. [8]

„Kościół pozwala bezpłodne pary na małżeństwa, więc powinien być konsekwentny i dopuszczać również małżeństwa homoseksualne!”

Jest to argument często używany przez „katolickich” działaczy gejowskich. Nie ma porównania między naturalną bezpłodnością małżeństwa a nienaturalną bezpłodnością związku homoseksualnego.

W pierwszym przypadku akt małżeński dokonany przez męża i żonę ma możliwość zrodzenia nowego życia. Poczęcie może nie nastąpić z powodu pewnych zaburzeń organicznych u męża lub z powodu naturalnych okresów niepłodności u żony.[9] Ta trudność w poczęciu bierze się z przyczyn przypadkowych lub poszlakowych.[10] Tak więc w przypadku przypadkowej i niechcianej bezpłodności małżonków nie robi się nic, aby udaremnić koniec aktu małżeńskiego.

Przeciwnie, w akcie homoseksualnym bezpłodność nie jest przypadkowa. Wynika z samej fizjologii aktu, który jest z natury bezpłodny. Zgodnie z dokumentem watykańskim z 2003 roku:

Takie związki [homoseksualistów] nie mogą w odpowiedni sposób przyczyniać się do prokreacji i przetrwania rodzaju ludzkiego. Możliwość wykorzystania niedawno odkrytych metod sztucznego rozmnażania, oprócz sugerowania poważnego braku poszanowania godności ludzkiej, nie zmienia tego niedostatku.[jedenaście]

Kościół pozwala bezpłodnej parze na zawarcie małżeństwa, aby się wzajemnie wspierać, dlatego też dwóm homoseksualistom, którzy chcą się wspierać, powinno się zezwolić na zawarcie związku małżeńskiego!”

Wzajemne wsparcie jest jednym z drugorzędnych celów małżeństwa, a małżeństwo jest ważne, gdy zostało zawarte w jednym z jego celów, pod warunkiem, że możliwość prokreacji pozostaje otwarta.[12] Papież Pius XI naucza:

Małżeństwo i stosowanie prawa małżeńskiego mają oba drugorzędne cele - takie jak wzajemne wsparcie, pielęgnowanie wzajemnej miłości i zmniejszanie pożądania - które dają mężowi i żonie pełne prawo do posiadania ich na widoku, o ile wewnętrzny charakter tego aktu, i dlatego zapewnione jest, jego należne podporządkowanie, pierwszemu celowi.[13]

Ponieważ para homoseksualna nie jest w stanie wykonać aktu małżeńskiego i zapewnić podstawowego celu związku, ich związek nie może być małżeński. Z tego powodu wzajemne wsparcie dwóch homoseksualistów nie może być małżeńskie, ale tylko ze strony przyjaciół.

„Zakaz małżeństwa homoseksualistom jest dyskryminujący!”

To nie jest dyskryminacja. „Odmawianie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom wspólnego pożycia, które nie są i nie mogą być małżeństwem, nie sprzeciwia się sprawiedliwości; wręcz przeciwnie, wymaga tego sprawiedliwość ”.[14]

„To niesprawiedliwe, aby nie pozwolić homoseksualistom na małżeństwo, zmuszając ich do praktykowania czystości wbrew ich woli!”

Jak naucza św. Paweł, nieczyści nie wejdą do Królestwa Niebieskiego. Każdy ma obowiązek praktykować czystość stosownie do swojego stanu życia. Obowiązek ten wypływa z naturalnej etyki i objawionej moralności, których Kościół nie może zmienić. Małżonkowie muszą żyć cnotliwie, zachowując wierność małżeńską, a osoby samotne muszą żyć w czystości, powstrzymując się od stosunków seksualnych.

Jeśli osobie brakuje fizycznych, psychologicznych (duchowych) lub innych warunków do zawarcia małżeństwa, musi ona praktykować doskonałą czystość w celibacie. Wybór celibatu z miłości do Królestwa Niebieskiego przynosi nie tylko chwałę, ale także zasługi w przyjęciu czystości, którą okoliczności narzucają, aby być środkiem posłuszeństwa świętej woli Bożej.

Źródło: Family Action , espadacatolica.blogspot.com
Edward7
Kilka prawd odnosząca się do niektórych z najczęstszych błędów w życiu Kościoła naszych czasów

„Kościół Boga żywego, filar i fundament prawdy” (1Tm 3,15)

Podstawy wiary

1. Prawidłowe znaczenie wyrażeń żywa tradycja, żywe Magisterium, hermeneutyka ciągłości i rozwoju doktryny zawiera w sobie prawdę, że za każdym razem pogłębia się rozumienie depozytu wiary, jednak to pogłębienie nie może być …More
Kilka prawd odnosząca się do niektórych z najczęstszych błędów w życiu Kościoła naszych czasów

„Kościół Boga żywego, filar i fundament prawdy” (1Tm 3,15)

Podstawy wiary

1. Prawidłowe znaczenie wyrażeń żywa tradycja, żywe Magisterium, hermeneutyka ciągłości i rozwoju doktryny zawiera w sobie prawdę, że za każdym razem pogłębia się rozumienie depozytu wiary, jednak to pogłębienie nie może być sprzeczne z poczuciem, że Kościół zawsze wyrażał ten sam dogmat, ten sam sens i to samo rozumienie (por. Sobór Watykański I, Dei Filius, sess. 3, c. 4: „in eodem dogmate, eodem sensu, eademque sententia”).

2. „Samo znaczenie formuł dogmatycznych jest zawsze prawdziwe i spójne z samym sobą w Kościele, chociaż można je dokładniej wyjaśnić i lepiej zrozumieć. Konieczne jest zatem, aby wierni unikali opinii, zgodnie z którą formuły dogmatyczne (lub jakiś ich rodzaj) nie mogą w zasadzie wyrażać prawdy w konkretny sposób, a jedynie zmienne przybliżenia, które ją zniekształcają lub w jakiś sposób zmieniają; ponadto te same formuły ukazują w nieskończoność prawdę, do której należy nieustannie poszukiwać. W ten sposób „ci, którzy myślą w ten sposób, nie uciekają przed teologicznym relatywizmem i fałszują kościelną koncepcję nieomylności, która odnosi się do prawdy, której należy jasno nauczać i zachowywać” (Święta Kongregacja Nauki Wiary,Deklaracja o doktrynie katolickiej o Kościele, aby bronić go przed niektórymi aktualnymi błędami, 5).

Kredo

3. „Królestwo Boże, które ma swoje początki tu na ziemi w Kościele Chrystusowym, nie jest z tego świata (por. J 18,36), którego postać przemija (por. 1 Kor 7,31), a także że jego własnego wzrostu nie można uznać za tożsamy z postępem kultury ludzkości, nauk ścisłych lub sztuk technicznych, ale raczej polega on na coraz głębszym poznawaniu niezgłębionych bogactw Chrystusa, który za każdym razem stawia siebie z większą stałością. nadzieja na dobra wieczne, w której coraz gorętsza jest odpowiedź na miłość Boga; wreszcie ta łaska i świętość szerzą się coraz bardziej wśród ludzi. Jednak z tą samą miłością Kościół nieustannie dąży do tego, by interesować się także prawdziwym doczesnym dobrem ludzi. Dlatego,Chociaż nie przestaje upominać wszystkich swoich dzieci, które nie mają stałego miasta tu na ziemi (por. Hbr 13, 14), zachęca je także, każde według ich warunków życia i środków, do wspierania własnego rozwoju. W ludzkim mieście, krzewcie sprawiedliwość, pokój i braterską harmonię między ludźmi i pomagajcie swoim braciom, zwłaszcza najuboższym i najbardziej nieszczęśliwym. Dlatego wielka troska, z jaką Kościół, Oblubienica Chrystusa, ściśle śledzi potrzeby ludzi, to znaczy ich radości i nadzieje, cierpienia i trud, jest niczym innym jak pragnieniem, które gwałtownie pobudza ich obecne. Z pewną z wolą. oświecić ludzi światłem Chrystusa oraz zgromadzić i zjednoczyć wszystkich w Nim, który jest ich jedynym Zbawicielem. Ale prośby tej nie należy nigdy interpretować tak, jakby Kościół dostosowywał się do spraw tego świata lub ostygł z zapałem, z jakim oczekuje swego Pana i Jego wiecznego królestwa ”. (Paweł VI, Konstytucja apostolska Solemni hac liturgia, „Wyznanie wiary ludu Bożego”, 27). Dlatego błędne jest twierdzenie, że tym, co najbardziej chwali Boga, jest postęp ziemskich i doczesnych warunków, gatunku ludzkiego.

4. Po ustanowieniu Nowego i Wiecznego Przymierza w Chrystusie Jezusie, nikt nie może być zbawiony przez posłuszeństwo tylko prawu Mojżesza, bez wiary w Chrystusa jako prawdziwego Boga i jedynego Zbawiciela ludzkości (por. Rz 3, 28; Gal 2, 16).

5. Ani muzułmanie, ani inni, którzy nie wierzą w Jezusa Chrystusa, Boga i człowieka, nawet jeśli są monoteistami, nie mogą służyć Bogu, tak samo jak chrześcijanie; to znaczy w nadprzyrodzonej adoracji w Duchu i Prawdzie (por. J 4,24; Ef 2,8) ze strony tych, którzy otrzymali Ducha synostwa (por. Rz 8,15).

6. Religie i formy duchowości, które promują jakąś formę bałwochwalstwa lub panteizmu, nie mogą być uważane za nasiona ani owoce Słowa, ponieważ są oszustwami, które uniemożliwiają ewangelizację i wieczne zbawienie jego wyznawców, jak naucza Pismo Święte: «dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata*, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga ”(2 Kor 4,4).

7. Prawdziwy ekumenizm zmierza do zintegrowania niekatolików w niezachwianą jedność, jaką Kościół katolicki posiada na mocy modlitwy Chrystusa, zawsze wysłuchanej przez Ojca: „aby byli jednym” (J 17, 11) jedność, którą Kościół wyznaje w symbolu wiary: „Wierzę w jeden Kościół”. W konsekwencji ekumenizm nie może mieć, za swój uprawniony cel, założenia Kościoła, który jeszcze nie istnieje.

8. Piekło istnieje, a ci, którzy są na nie skazani z powodu grzechu śmiertelnego, za którego nie odpokutowali, są tam karani przez Boską sprawiedliwość (por. Mt 25,46). Zgodnie z nauczaniem Pisma Świętego skazani są na wieczność nie tylko upadłe anioły, ale także dusze ludzkie (por. 2Ts 1,9; 2Pe 3,7). Ponadto ludzie skazani na wieczność nie zostaną unicestwieni, ponieważ zgodnie z nieomylną nauką Kościoła ich dusze są nieśmiertelne (por. Sobór Laterański V, sesja 8).

9. Religia zrodzona z wiary w Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego i jedynego Zbawiciela ludzkości, jest jedyną religią, której Bóg pozytywnie pragnie. Dlatego błędna jest opinia, zgodnie z którą tak jak Bóg chciał, aby była różnorodność płci i narodów, tak też chce, aby była różnorodność religii.

10. „Nasza religia [chrześcijańska] skutecznie ustanawia autentyczną i żywą relację z Bogiem, czego nie udało się ustanowić innym religiom, chociaż jakby wyciągnęły ramiona ku niebu” (Paweł VI, Adhortacja apostolska Evangelii nuntiandi 53).

11. Dar wolnej woli, w jaki Bóg Stwórca wyposażył osobę ludzką, daje człowiekowi naturalne prawo wyboru tylko dobra i prawdy. Żadna istota ludzka nie ma zatem naturalnego prawa obrażania Boga, wybierając moralne zło grzechu lub religijny błąd bałwochwalstwa, bluźnierstwa lub fałszywej religii.

Prawo Boże

12. Dzięki łasce Bożej usprawiedliwiony posiada siłę niezbędną do wypełnienia obiektywnych wymagań prawa Bożego, gdyż usprawiedliwionym może wypełnić wszystkie przykazania Boże. Kiedy łaska Boża usprawiedliwia grzesznika, ze swej natury powoduje nawrócenie z wszelkiego ciężkiego grzechu (por. Sobór Trydencki, sesja 6, Dekret o usprawiedliwieniu, rozdz. 11 i 13).

13. „Wierni są zobowiązani do uznania i poszanowania określonych przykazań moralnych, głoszonych i nauczanych przez Kościół w imię Boga, Stwórcy i Pana. Miłość Boga i miłość bliźniego są nierozerwalnie związane z przestrzeganiem przykazań Przymierza, odnowionych we krwi Jezusa Chrystusa i w darze Ducha Świętego ”(Jan Paweł II, encyklika Vertitatis splendor, 76). Zgodnie z nauczaniem tej samej encykliki, opinia tych, którzy „wierzą, że mogą usprawiedliwić, jako moralnie dobre, świadome wybory zachowania sprzeczne z przykazaniami prawa Bożego i naturalnego, jest błędna”. Z tego powodu „teorie te nie mogą odwoływać się do katolickiej tradycji moralnej” (tamże).

14. Wszystkie przykazania Prawa Bożego są jednakowo sprawiedliwe i miłosierne. Opinia jest zatem błędna, że przestrzegając Bożego przykazania - takiego jak na przykład szóste przykazanie, które zakazuje cudzołóstwa - można z powodu tego samego posłuszeństwa zgrzeszyć przeciwko Bogu, wyrządzić sobie krzywdę moralną lub zgrzeszyć przeciwko innym.

15. „Żadna okoliczność, żaden cel, żadne prawo świata nie może nigdy uczynić legalnym czynu, który jest wewnętrznie niezgodny z prawem, ponieważ jest sprzeczny z Prawem Bożym, zapisanym w sercu każdego człowieka, rozpoznawalnym z tego samego powodu, oraz głoszone przez Kościół ”(Jan Paweł II, encyklika Evangelium vitae, 62). Boskie objawienie i prawo naturalne zawierają zasady moralne, które obejmują negatywne zakazy, które surowo zabraniają pewnych działań, ponieważ takie czyny są zawsze poważnie bezprawne ze względu na ich cel. Stąd błędna jest opinia, że dobry zamiar lub dobra intencja mogą być wystarczające, aby uzasadnić popełnienie takich czynów (por. Sobór Trydencki, sesja 6, de iustificatione, kan. 15; Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Reconciliatio et. Paenitentia, 17;Encyklika Veritatis splendor, 80).

16. Prawo naturalne i Boskie zabraniają kobiecie, która poczęła dziecko, zabijania życia, które nosi w swoim łonie, czy to sama, czy z pomocą innych, bezpośrednio lub pośrednio (por. Jan Paweł II, encyklika Evangelium vitae 62).

17. Techniki reprodukcyjne „są moralnie nie do przyjęcia od momentu, gdy oddzielają prokreację od integralnie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego” (Jan Paweł II, Evangelium vitae, 14).

18. Żaden człowiek nie może być nigdy usprawiedliwiony moralnie, ani też nie można mu pozwolić z moralnego punktu widzenia na odebranie sobie życia lub odebranie go innym, aby uniknąć cierpienia. „Eutanazja jest poważnym pogwałceniem Prawa Bożego, jako celową i moralnie niedopuszczalną eliminacją osoby ludzkiej. Ta doktryna jest oparta na prawie naturalnym i spisanym Słowie Bożym; jest przekazywana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne ”(Jan Paweł II, Evangelium vitae, 65).

19. Z boskiego mandatu i prawa naturalnego małżeństwo jest nierozerwalnym związkiem mężczyzny i kobiety, ukierunkowanym z samej swej natury na rodzenie i wychowanie potomstwa oraz na wzajemną miłość (por. Rdz 2, 24; Mk 10,7-9). ; Ef 5,31-32). „Ze względu na swój naturalny charakter instytucja małżeństwa i miłości małżeńskiej są same w sobie nakierowane na prokreację i wychowanie potomstwa...” (Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 48)

20. Zgodnie z prawem naturalnym i boskim, każdy człowiek, który dobrowolnie wykorzystuje swoje zdolności seksualne poza prawowitym małżeństwem - grzeszy. Stąd sprzeczne z Pismem Świętym i Tradycją jest twierdzenie, że sumienie jest w stanie w sposób uzasadniony i prawidłowy określić, że akty seksualne między osobami, które zawarły małżeństwo cywilne, mogą być w niektórych przypadkach uważane za moralnie poprawne lub nawet wymagane, a nawet nakazane przez Boga, a nawet jeśli jeden lub oboje są sakramentalnie małżeństwem z inną osobą (por. 1 Kor 7, 11; Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Familiaris consortio, 84).

21. Naturalne i Boskie prawo zabrania „ wszelkie działanie, które - bądź to w przewidywaniu zbliżenia małżeńskiego, bądź podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego. " (Paweł VI, encyklika Humanae vitae, 14).

22. Każdy mąż lub żona, którzy byli rozwiedzeni ze swoim współmałżonkiem, z którym pozostawał w ważnym związku małżeńskim, a następnie zawierają cywilny związek małżeński z inną osobą, podczas gdy jego prawowity małżonek nadal żyje, współistniejąc w małżeństwie ze swoim partnerem cywilnym, i który decyduje się mieszkać w tym małżeństwie - stan z pełną świadomością . Z natury tego aktu i pełnej zgody woli na ten akt jest on w grzechu śmiertelnym i dlatego nie może otrzymać łaski uświęcającej ani wzrastać w miłości. W konsekwencji, jeśli tacy chrześcijanie nie żyją razem jako bracia i siostry, nie mogą przyjmować Komunii Świętej (por. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Familiaris consortio, 84).

23. Dwie osoby tej samej płci grzeszą poważnie, szukając wzajemnej przyjemności wenerycznej (por. Kpł 18,22; 20,13; Rz 1,24-28; 1 Kor 6,9-10; 1 Tym 1,10; Jds 7) . Akty homoseksualne „w żadnym wypadku nie mogą otrzymać aprobaty” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2357). Stąd sprzeczne z prawem naturalnym i Boskim Objawieniem jest twierdzenie, że w ten sam sposób,; w jaki Bóg Stwórca dał niektórym ludziom naturalną skłonność do odczuwania pożądania seksualnego wobec osób odmiennej płci, Stwórca dał także innym skłonność do pożądania seksualnie osób tej samej płci, oraz że wolą Stwórcy jest, aby w pewnych okolicznościach ta tendencja była realizowana.

24. Ani prawa ludzkie, ani żadna władza ludzka nie może przyznać dwóm osobom tej samej płci prawa do zawarcia małżeństwa ani ogłosić ich małżeństwem, ponieważ jest to sprzeczne z prawem naturalnym i prawem Bożym. „W zamyśle Stwórcy komplementarność płci i płodności należą zatem do samej natury instytucji małżeństwa” (Kongregacja Nauki Wiary, Rozważania o projektach prawnego uznania związków między osobami homoseksualnymi, czerwiec 3, 2003, 3).

25. Te związki, które przyjmują imię małżeństwa, bez odpowiadania jego rzeczywistości, nie mogą otrzymać błogosławieństwa Kościoła, gdyż są sprzeczne z prawem naturalnym i boskim.

26. Władze cywilne nie mogą uznawać związków cywilnych lub prawnych między dwiema osobami tej samej płci, które wyraźnie naśladują związek małżeński, nawet jeśli te związki nie otrzymują nazwy małżeństwa, ponieważ sprzyjałyby poważnym grzechom wśród ich członków i byłyby przyczyną poważnego skandalu (por. Kongregacja Nauki Wiary, Rozważania dotyczące projektów prawnego uznania związków między osobami homoseksualnymi, 3 czerwca 2003).

27. Płci męski i żeński, mężczyzna i kobieta, są rzeczywistościami biologicznymi, stworzonymi z mądrej woli Bożej (por. Rdz 1, 27; Katechizm Kościoła Katolickiego, 369). Jest zatem buntem przeciwko prawu naturalnemu i Boskiemu i ciężkiemu grzechowi, aby mężczyzna próbował stać się kobietą przez okaleczenie siebie lub po prostu ogłosił się kobietą, lub aby kobieta próbowała stać się mężczyzną w w ten sam sposób, lub aby potwierdzić, że władze świeckie mają obowiązek lub prawo postępować tak, jakby takie rzeczy były lub mogłyby być możliwe i uzasadnione (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 2297).

28. Zgodnie z Pismem Świętym i niezmienną Tradycją Magisterium zwyczajnego i powszechnego, Kościół nie popełnił błędu, nauczając, że władze świeckie mogą zgodnie z prawem nakładać karę śmierci na winowajców, gdy jest to naprawdę konieczne, aby zachować byt lub zachować sprawiedliwy porządek, w społeczeństwie (por. Rdz 9,6; J 19,11; Rz 13,1-7; Innocenty III, Professio fidei Waldensibus praescripta; Katechizm Rzymski Soboru Trydenckiego, s. III, 5, n. 4; Pius XII , Przemówienie do katolickich prawników, 5 grudnia 1954).

29. Wszelka władza na ziemi i w niebie należy do Jezusa Chrystusa; Stąd też społeczeństwa obywatelskie i wszelkie inne stowarzyszenia ludzkie podlegają Jego władzy królewskiej, tak aby „obowiązek oddawania prawdziwego kultu Bog,u odpowiadał człowiekowi rozważanemu indywidualnie i społecznie” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2105; por. Pius XI, Encyklika) Quas Prima, 18-19; 32).

Sakramenty

30. W Najświętszym Sakramencie Eucharystii dokonuje się cudowna przemiana całej istoty chleba w Ciało Chrystusa i całej substancji wina w Jego Krew, przemiana, którą Kościół katolicki słusznie nazywa przeistoczeniem ( por. IV Sobór Laterański, rozdział 1; Sobór Trydencki, sesja 13, rozdział 4). «Każda interpretacja teologów, która szuka jakiegoś zrozumienia tej tajemnicy, aby była zgodna z wiarą katolicką, musi upewnić się, że z samej natury rzeczy, niezależnie od naszego ducha, chleb i wino, po dokonaniu konsekracji przestają istnieć, aby chwalebne Ciało i Krew Chrystusa po Nim (Przeistoczeniu) były prawdziwie obecne przed nami, pod sakramentalnymi postaciami chleba i wina »(Paweł VI, List apostolski Solemni hac liturgia,„Credo Ludu Bożego”, 25).

31. Słowa, którymi Sobór Trydencki wyraził wiarę Kościoła w Najświętszą Eucharystię, są odpowiednie dla ludzi wszystkich czasów i miejsc, ponieważ są „zawsze obowiązującą nauką” Kościoła (Jan Paweł II, encyklika Ecclesia of Eucharistia, 15 ).

32. We Mszy Świętej składana jest Trójcy Świętej prawdziwa i właściwa ofiara, która ma wartość przebłagalną zarówno dla ludzi żyjących na ziemi, jak i dla dusz w czyśćcu. Opinia, że Ofiara Mszy polegałaby po prostu na tym, że lud składa duchową ofiarę modlitwy i uwielbienia, a także opinia, że Mszę można lub należy zdefiniować tylko w ten sposób, że Chrystus oddaje się wiernym jako duchowy pokarm dla nich (por. Sobór Trydencki, sesja 22, c. 2).

33.Msza św., Odprawiana przez kapłana reprezentującego osobę Chrystusa mocą otrzymaną przez sakrament święceń i ofiarowana przez niego w imię Chrystusa i członków Jego Mistycznego Ciała, jest ofiarą Kalwaria obecna sakramentalnie na naszych ołtarzach. Wierzymy, że jak chleb i wino konsekrowane przez Pana podczas Ostatniej Wieczerzy zostały przemienione w Jego Ciało i Jego Krew, które miały być ofiarowane za nas na krzyżu, tak samo chleb i wino konsekrowane przez kapłana zostają przemienione w ciało i krew Chrystusa zasiadającego w chwale na tronie w niebie i wierzymy, że tajemnicza obecność Pana pod tym, co nadal jawi się naszym zmysłom jak poprzednio, jest obecnością prawdziwą, realną i substancjalną (Paweł VI, Solemni hac liturgia,„ Credo ludu Bożego ”, 24).

34. „To bezkrwawe ofiarowanie, przez które przez słowa konsekracji sam Chrystus uobecnia się na ołtarzu w stanie ofiary, jest dokonywane tylko przez kapłana, o ile reprezentuje on osobę Chrystusa (…) To, że wierni składają ofiarę z rąk kapłana, jest czymś oczywistym, ponieważ szafarz ołtarza reprezentuje osobę Chrystusa, jako Głowę, która składa ofiarę za wszystkich członków. ... (Pius XII, encyklika Mediator Dei, 112).opoka.org.pl/…W/WP/pius_xii/encykliki/mediator_dei_20111947.html

35. Sakrament pokuty jest jedynym zwyczajnym środkiem rozgrzeszenia grzechów ciężkich popełnionych po chrzcie. Zgodnie z prawem Bożym wszystkie te grzechy należy wyznawać stosownie do ich rodzaju i liczby (por. Sobór Trydencki, sesja 14, kan. 7).

36. Prawo Boże zabrania spowiednikowi naruszania tajemnicy sakramentu pokuty z jakiegokolwiek powodu. Żadna władza kościelna nie jest upoważniona do uwolnienia go od tajemnicy sakramentu, ani też władze świeckie nie są upoważnione do jej wymuszenia (por. KPK 1983, kan. 1388, § 1; Katechizm Kościoła Katolickiego, 1467).

37. Z woli Chrystusa i niezmiennej tradycji Kościoła sakramentu Najświętszej Eucharystii nie można udzielać tym, którzy obiektywnie znajdują się w stanie poważnego grzechu publicznego, ani też nie należy udzielać rozgrzeszenia sakramentalnego tym, którzy manifestują, nie chęć podporządkowania się Prawu Bożemu, chociaż ten brak usposobienia odpowiada jednej poważnej sprawie (por. Sobór Trydencki, sesja 14, c. 4; Jan Paweł II, Przesłanie do kardynała Williama W. Bauma, 22 marca 1996).

38. Zgodnie ze stałą tradycją Kościoła sakramentu Najświętszej Eucharystii nie można udzielać tym, którzy odrzucają jakąś prawdę wiary katolickiej, formalnie wyznając przynależność do heretyckiej lub oficjalnie schizmatyckiej wspólnoty chrześcijańskiej (por. Kodeks Prawa Kanonicznego). 1983, kan. 915; 1364).

39. Prawo, które zobowiązuje kapłanów do zachowania doskonałej wstrzemięźliwości poprzez celibat, ma swoje korzenie na przykładzie Jezusa Chrystusa i należy do odwiecznej i apostolskiej tradycji, zgodnie ze stałym świadectwem Ojców Kościoła i Biskupów Rzymu. Z tego powodu prawo to nie powinno zostać zniesione w Kościele rzymskim poprzez wprowadzenie rzekomego dobrowolnego celibatu kapłanów, czy to na poziomie regionalnym, czy powszechnym. Ważne i niezmienne świadectwo Kościoła potwierdza, że prawo wstrzemięźliwości kapłańskiej „nie narzuca żadnego nowego nakazu. Te przykazania muszą być przestrzegane, ponieważ niektórzy zaniedbali je z powodu ignorancji i lenistwa. Jednak wspomniane wyżej przykazania pochodzą od apostołów i zostały ustanowione przez Ojców, jak jest napisane: „Dlatego, bracia,trwajcie niewzruszenie i zachowujcie nauki, które otrzymaliście, słowem lub listem od nas ”(2 Tes 2,15). Prawda jest taka, że wielu, ignorując statuty naszych poprzedników, naruszyło z ich domniemaniem czystość Kościoła i kierowało się wolą ludu, nie bojąc się kar Bożych ”(Papież Siricio, dekretalny Cum in unum z rok 386).

40. Z woli Chrystusa i Boskiej konstytucji Kościoła tylko ochrzczeni mężczyźni mogą otrzymać sakrament święceń, czy to dla biskupstwa, kapłaństwa czy diakonatu (por. List Apostolski Jana Pawła II Ordinatio Priestotalis, 4). Ponadto twierdzenie, że tylko sobór powszechny może rozstrzygnąć tę kwestię, jest błędne, ponieważ autorytet soboru powszechnego nie jest większy niż autorytet Papieża Rzymu (por. V Sobór Laterański, sesja 11; Sobór Watykański I, sesja 4, c. .3).

31 maja 2019

Kardynał Raymond Leo Burke ,
Kardynał Janis Pujats , emerytowany arcybiskup Rygi
Tomash Peta , arcybiskup Archidiecezji Najświętszej Marii Panny w Astanie
Jan Paweł Lenga , emerytowany arcybiskup-biskup Karagandy
Athanasius Schneider , biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Marii Panny w Astanieblogcatolico.com/…20/03/cardenal-burke-revela-por-que-no-emitio.html

błędy w tłumaczenniu ....