olek19801
Amerykańska organizacja zdrowia CDC przyznała, że cała hupca z pandemią jest zbudowana na wierze, a nie na nauce. Nie wiadomo czy wirus istnieje, ponieważ nikt nie zdołał go całkowicie wyizolować. Nie wiadomo dokładnie, co jest mierzone PCR testem. Przypuszcza się tylko, że NOWY wirus, którego egzystencje nie udowodniono. Zabawne. Ponieważ PCR- testem mogą być mierzone jakieś tam odpady RNA po …More
Amerykańska organizacja zdrowia CDC przyznała, że cała hupca z pandemią jest zbudowana na wierze, a nie na nauce. Nie wiadomo czy wirus istnieje, ponieważ nikt nie zdołał go całkowicie wyizolować. Nie wiadomo dokładnie, co jest mierzone PCR testem. Przypuszcza się tylko, że NOWY wirus, którego egzystencje nie udowodniono. Zabawne. Ponieważ PCR- testem mogą być mierzone jakieś tam odpady RNA po zwykłych przeziębieniowych, niegroźnych korona wirusach.
wolna-polska.pl/…ym-sezonie-przeziebien-2020-10
Weronika....S
Bestie końca czasów !
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
303

Negowanie pandemii może zostać zagrożone ograniczeniem wolności lub grzywną

Posłowie klubu parlamentarnego Lewica zaproponowali projekt ustawy, która będzie penalizować wypowiedzi negujące istnienie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Osoby tak uważające są zdaniem posłów Lewicy, zagrożeniem dla zdrowia publicznego i w związku z tym powinny być karane za to co mówią lub piszą w przestrzeni…More
303

Negowanie pandemii może zostać zagrożone ograniczeniem wolności lub grzywną

Posłowie klubu parlamentarnego Lewica zaproponowali projekt ustawy, która będzie penalizować wypowiedzi negujące istnienie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Osoby tak uważające są zdaniem posłów Lewicy, zagrożeniem dla zdrowia publicznego i w związku z tym powinny być karane za to co mówią lub piszą w przestrzeni publicznej i to nawet więzieniem.

Przykręcanie wolności słowa zaczęło się od implementacji dziwnego potworka prawnego zwanego kłamstwem oświęcimskim. Nagle okazało się, że w przypadku tak zwanego holokaustu w czasie II wojny światowej, wszystko już zostało ustalone i nie wolno na przykład spierać się o liczbę ofiar tego ludobójstwa, nawet jeśłi ktoś jest historykiem. Głoszenie w tym zakresie poglądów innych od oficjalnych powodowało, że można było takiego delikwenta nazwać "kłamcą oświęcimskim" co oznaczało od razu nałożenie na niego swoistej infamii.

To właśnie ten precedens sprzed lat spowodował, że lewica postanowiła wykorzystać ten sam mechanizm w celu dalszego rozkręcania. Trudno się dziwić, że to właśnie oni się za to zabrali bo przecież w kwestii ograniczania wolności wypowiedzi są to specjaliści od wielu dekad. Dlatego potem wprowadzono szereg kolejnych ograniczeń ustawowych wyłączających wolność słowa zagwarantowaną w konstytucji. Wymyślono rozmaite prześladowania, mowy nienawiści i obwarowano sankcjami kolejne poglądy, które nie podobają się lewicy. Jednocześnie uczyniono to tak nieprecyzyjnie, że nikt nie wie kiedy dochodzi do wyczerpania znamion takich przestępstw, co stwarza bogate pole do interpretacji i jeszcze większego ograniczenia swobody wypowiedzi.

Trudno się zatem dziwić po tych wcześniejszych próbach ograniczenia wolności słowa, że lewica postanowiła błysnąć proponując kolejną ustawę, tym razem wymierzoną w osoby, które sceptycznie podchodzą do tego, że reakcja na wirusa SARS-CoV-2 jest nieodpowiednia, a on sam nie jest tak niebezpieczny jak kształtują to media. Takie opinie moga być niedozwolone jeśli PiS przychyli się do tego pomysłu posłów Lewicy.

Gdyby przegłosowano takie prawo, oznaczałoby to właściwie zakaz krytyki sposobu w jaki z pandemią radzi sobie polski rząd. Każda wypowiedź krytyczna mogłaby zostać uznana za negowanie straszności rzekomej pandemii, co okazywałoby się przestępstwem. Niestety społeczeństwo jest zdezorientowane i z łatwością zgodzi się na takie dictum. Na szczęście to nadal jest tylko szalony projekt, ale pisowski rząd może szybko podchwycić temat i jeszcze bardziej dokręcić śrubę Polakom.

Ukuto już nawet określenie na tych, którzy śmią kwestionować rządową reakcję na koronawirusa. Są to tak zwani denialiści covidowi, albo antycovidianie. Wcześniej wytworzono sformułowanie denialiści klimatyczni, określające wszystkich, którzy nie podzielają zdania tak zwanych ekspertów z ONZ-owskiego IPCC. Jednak nikomu jeszcze dotychczas nie przyszło do głowy, aby takie poglądy penalizować, no może poza korporacjami Google,YouTube, Twitter czy Facebook, które chętnie karają za ich publikowanie w sieciach społecznościowych rozmaitymi restrykcjami.

Gdyby okazało się, że dzięki sojuszowi PiS-SLD-Razem, wkrótce żadna krytyka rządowego podejścia do pandemii nie będzie mogła być legalnie wyrażana, sceptykom pozostanie udanie się na wewnętrzną emigrację.

Kara grzywny lub ograniczenia wolności dla tych, którzy negują zagrożenia wynikające z epidemii

Składamy projekt ustawy penalizującej podważanie istnienia pandemii i zachęcania innych do ignorowań zaleceń sanitarnych! twitter.com/…us/1318864360719208448/photo/1
— Lewica (@__Lewica) October 21, 2020