Kos
307

Jak się zbawić cz.1 - miłość

Takie mi zadano pytanie.
Nikt sam się nie zbawi, mamy tylko jednego Zbawiciela Jezusa Chrystusa.
Nie liczmy na siebie (wszystkie zasługi wszystkich ludzi nie starczą by zbawić choć jedną duszę!) - ale prośmy o to Boga:
"Panie Jezu poprzez swoją męczeńską śmierć na krzyżu zbaw nas Boże". To najprostsza modlitwa do powtarzania jak najczęściej.

Podstawą jest miłość Boga i poprzez Boga, miłość do innych ludzi jako Obrazu Boga. Bez miłości będziemy "jako cymbał brzmiący". Prośmy o Miłość Ducha Świętego, później prośmy o większą Miłość. Im więcej kochasz tym więcej (grzechów) będzie ci darowane.
"Miłujcie swoich nieprzyjaciół" - to jest rozkaz do bezwzględnego przestrzegania. Nie wpadajmy w pułapkę szatana nienawiści do naszych wrogów lub nawet wrogów Kościoła Katolickiego - należy się za nich modlić i być ich przyjaciółmi jak Jezus był najlepszym przyjacielem Judasza.

Po drugiej stronie miłości jest nienawiść - jest to już opętanie samo w sobie - zapomnijmy wszelkie urazy. Kto się chce zemścić - proszę bardzo - niech daruje wszystko winowajcy i niech się modli za niego, niech mu okaże miłość - jak się nie nawróci - Bóg będzie jego surowym Sędzią.

Nie myślmy o sobie i o swoich grzechach (tych wyspowiadanych) ale o Bogu i Jego Miłości. Nie myśląc o sobie nie będziemy w stanie zgrzeszyć, myśląc o Bogu - będziemy Go nawet nieświadomie naśladować.

Wolą Boga jest abyśmy wszyscy byli zbawieni.
Uszanujmy Wolę Boga. Przestrzegajmy Jego Przykazania - wszystkie.

Króluj nam Chryste