Clicks2.2K
Edward7
8

"Tato, wolałabym raczej umrzeć!"

W ten sposób trzynastoletnia dziewczynka odpowiada swojemu ojcu, który pytał o jej osobistych przekonania na temat tak zwanej „szczepionki” sporządzanej z dzieci po aborcji, nie usatysfakcjonowany stwierdzeniem jej wyraźnej odmowy, posunął się do tego, by zapytać ją czy jej pozycja pozostała niezmieniona nawet w przypadku bardzo poważnego zagrożenia zdrowotnego, takiego jak epidemia eboli czy czarna śmierć. Przejrzyste i wytrwałe, bez sztucznego wgłębiania w sofistyczne spory, piorunujący osąd, zamiast niepokoić rodzica, głęboko go poruszył. W rzeczywistości w tym bardzo młodym praktykującym katoliku jest więcej wiary i zdrowego rozsądku niż u wielu prałatów o zepsutym umyśle: można nawet zaryzykować śmierć, jeśli Bóg zechce, zamiast poważnego grzechu przeciwko życiu niewinnych urodzonych istot ludzkich. Nie jest to sentymentalizmem, ale zwykła spójność czystego sumienia, która pozwoliłaby wielu młodym ludziom poprawnie zareagować na dyktaturę, niż wypełnić kostnice popełniając samobójstwo (przez szczepienie). Jak przypomniał prałat Schneider, nie potrzeba doktoratów z teologii, aby zrozumieć nielegalność współczesnego barbarzyństwa: wystarczy sensus fidei i sensus communis..

Zastanawiam się, jak można uczciwie organizować demonstracje w obronie życia, nie wspominając o tym halucynacyjnym problemie, rzeczywiście aktywnie promując obrzydliwość , groteskową kampanie propagandową na rzecz tych szczepień. Biorąc pod uwagę skutki, w przeciwieństwie do innych organizacji, które twierdziły, że jest to; "walka bez kompromisów" , naprawdę konieczne jest , aby narodził się nowy ruch w obronie życia ; gdy ci, którzy wydawali się najbardziej rygorystyczni i nieprzejednani, nagle stanęli po stronie wroga, że taka współpraca jest naprawdę możliwa? Otwarcie na usprawiedliwienie aborcji szybko zamieni się w przepaść: po zaakceptowaniu wyjątku, na jakiej podstawie można nadal nie potępiać czerpane z tego (aborcji) korzyści? Co więcej, to Magisterium, na które do wczoraj tak złorzeczono ze względu na swoje wady, nagle urosło do rangi nieomylnego nauczania. Dlaczego więc nie przyznają się także do otwarcia dla erotyzm i konkubinat, jakie zawiera niesławna adhortacja apostolska Amoris laetitia ? [zobacz] Czy posłuszeństwo można praktykować à la carte ?

Uderzająca jest bezprecedensowa zbieżność między żelaznymi tradycjonalistami a modernistycznym duchowieństwem, między wychowanym w „tomiźmie” a „płynną” myślą rządzących hierarchów. Otrzymuję wiadomości o biskupach i przełożonych zakonnych, którzy naciskają na swoich poddanych, aby „zaszczepili się”. Tym, którzy nie chcą, zalecam, aby pozostali absolutnie nieugięci: to żądanie jest w istocie całkowicie arbitralne, ponieważ wykracza poza atrybucje władzy kościelnej. Jest to bardzo poważne nadużycie władzy, któremu należy się przeciwstawić, odwołując się do prawa, mimo że wyrzucili je przez okno; nie wolno jednak usuwać duchownego bez ważnej przyczyny określonej kodeksem. Chociaż apel do Rzymu nie daje dużej nadziei na rozstrzygnięcie, w przypadku niesprawiedliwych środków należy go nadal przedstawiać ,choćby po to, żeby poczekać, aż ten domek z kart podniesiony, sam się nie zawali. Można też odwołać się do najnowszego dokumentu na temat Kongregacji Nauki Wiary, w którym wyraźnie powtarza się, że szczepienie pozostaje dobrowolnym wyborem, a zatem nie może być narzucone, jako obowiązek.

Inną kwestią, która nasuwa się sumieniu, jest to, czy przełożeni, którzy żądają szczepień od poddanych, grzeszą w poważnych sprawach (w tym przypadku przeciwko piątemu przykazaniu), czy nadal pełnią swoją władzę także w pozostałych (aspektach) , czy też nie tracą ważności z powodu niezgodności z ich urzędem. Problem polega na tym, że na poziomie prawnym nie mamy możliwości osądzania ich na forum zewnętrznym; jeśli jednak ci, którzy powinni to zrobić, nie tylko powstrzymują się od tego, ale dopuszczają się tego samego nadużycia, czy możemy się od nich odciąć (od ich zdania) przynajmniej na forum wewnętrznym...

Ci, którzy ujawnili niekonsekwentną propagandę szerzoną na spotkaniach duchownych, zignorowali śmieszne diecezjalne wskazania duszpasterskie, wytrwali w posłuszeństwie Boskim przykazaniom i sprawiedliwym prawom kościelnym, jakkolwiek zdawały się one niekorzystne i marginalizowane, w rzeczywistości są w pozycji siły: władza, która ich uciska w rzeczywistości może liczyć tylko na sprawowanie władzy, którą mógłby utracić w dowolnym momencie. Jeśli zatem ukarany zostanie duchowny, który zyskał pewien rozgłos w mediach, podwoi to jego popularność i obróci się przeciwko przełożonym: z pewnością nie jest to wygodne. Obecnie bardzo wielu wiernych przypisuje uznanie prześladowanym kapłanom właśnie dlatego, że są tacy (nawet jeśli w niektórych przypadkach ich zaufanie nie jest uzasadnione), podczas gdy to, co pochodzi z hierarchii, jest odbierane z natychmiastową podejrzliwością, jeśli nie z otwartą niechęcią. Muszą zdać sobie sprawę, że czysto socjologiczny konsensus, jakim cieszyli się do tej pory, wzbudzony przez zwodniczy, dobroduszny i przychylny wygląd, rozpada się z imponującą szybkością; zbliża się moment, w którym będą musieli pomyśleć o uratowaniu skóry.

Kiedy ci, którzy posłuchali ich rady, zaczną umierać jak muchy po „szczepionce”,czy ludzie będą prosić ich (o pomoc), czy wystawią pokaźny rachunek. System może nawet obrócić się przeciwko tym (namawiającym), a ci którzy nie zostali zaszczepieni, wskażą szczepienie jako przyczynę ... kiedy stracą bliskich, i nie będą w stanie im pomoc, ale zobaczą dlaczego tak się stało, pomimo wielokrotnych zastrzyków tego "serum zbawienia"... w kościołach i za zachętą biskupów. Nie można było znaleźć głupszej metody, która skłoniłaby hierarchię katolicką do potępienia samej siebie; ... którzy oddają się tej grze, w konsekwencji są głupimi wspólnikami, którzy wyrzucili świętość. Ich przywódca, który nadal zaprasza do Watykanu ezoteryków i zwolenników wyludnienia, należy z pewnością do pierwszej kategorii, ale ryzyko, jakie stwarza, jest takie samo. Kto może się go obawiać, jeśli nie ten, kto zgodził się uczestniczyć w jego przestępczej grze?

Poza tym dla tych, którzy się nie nawracają, nadal istnieje piekło.

Quid gloriaris in malitia, qui potens es in iniquitate? […] Dilexisti malitiam super benignitatem; iniquitatem magis quam loqui aequitatem. […] Propterea Deus destruet te in finem […]. Ego autem, oliwka owocująca sicut in domo Dei. W Deo speravi: non timebo quid faciat mihi homo (Ps 51, 3.5.7. 10; 55, 11).

Don Elia chiesaepostconcilio.blogspot.com/2021/05/papa-preferirei-morire-don-elia.html

Biskup Schneider apeluje o „nowy ruch w obronie życia” przeciwko szczepionkom „skażonych aborcją”
Szczepionkowy kanibalizm. Wszystkie szczepionki C-19 z zamordowanych dzieci
Proces opracowywania szczepionek COVID przypomina „to, co robili Aztekowie”.
Wieczne Odpoczywanie Amen
"Tato, wolałabym raczej umrzeć!"

W ten sposób trzynastoletnia dziewczynka odpowiada swojemu ojcu, który pytał o jej osobistych przekonania na temat tak zwanej „szczepionki” sporządzanej z dzieci po aborcji.
. Leliwa
UWAGA
Ludzie zaszczepieni nadal zarażają się koronawirusem ,ale przede wszystkim zarażająinnych.
Zaszczepionych ludzi powinno się izolować jak ludzi chorych.

Do tego to że jesteś zaszczepiony wcale nie powoduje że za rok nie zachorujesz na tzw. Zespół postCovidowy - czyli ciężką chorobą neurologiczną.
wacula25wp.pl
ZAMIAST SZCEPIONKI TO pomoże =====
. Leliwa
Wbrew pozorom liść z kapusty to najlepszy środek przeciwzapalny , na pewno daje więcej niż maseczka.
V.R.S.
@weronika...S
" Jak zapalenie płuc, to musi być obecnie i kowid"
---
Jak Opus U-dei to musi być nowocześnie i modnie. Ojciec założyciel Escriba uzdrowił się ponoć z modnej wówczas cukrzycy. Stowarzyszenie Piotra Skargi ogłosiło go w odpowiedzi patronem chorych na cukrzycę. Może ten zostanie patronem chorych i wyszczepionych na Kowida.
Bos016