Matricaria
Ojciec Joachim miał zwyczaj spotykania się z narzeczonymi pod wierzbą w przyklasztornym ogródku.Nie były to wykłady a raczej rozmowy.Najczęściej dotyczyły czystości przedmałżeńskiej,umiejętności przezwyciężania kryzysów i podtrzymywania "światełka miłości",które zdaniem ojca Joachima każdy z małżonków musi widzieć w swoim partnerze.
"Święty Tomasz pisze o tym w pierwszej części Summy.Są mianow…More
Ojciec Joachim miał zwyczaj spotykania się z narzeczonymi pod wierzbą w przyklasztornym ogródku.Nie były to wykłady a raczej rozmowy.Najczęściej dotyczyły czystości przedmałżeńskiej,umiejętności przezwyciężania kryzysów i podtrzymywania "światełka miłości",które zdaniem ojca Joachima każdy z małżonków musi widzieć w swoim partnerze.
"Święty Tomasz pisze o tym w pierwszej części Summy.Są mianowicie dwa rodzaje ekstazy:albo ciągnę kogoś do siebie,albo przeciwnie - wychodzę z siebie do kogoś.Ta druga ekstaza to jest właśnie miłość - dzieje się coś,co ja nazywam takim światełkiem obecności miłości w człowieku".
"Myślę że na kursach przedmałżeńskich, i nie tylko tam,powinno się uczyć ludzi dostrzegania osobowości,a nie mówić tylko o grzechach małżeństwa.Osobowość kobiety jest bardzo ciekawa i odmienna od osobowości mężczyzny.Myślę ,że osobowość kobiety jest o wiele ciekawsza od jej ciała.Dlatego trzeba ludzi tak wychowywać,żeby szukali poznania osobowości".
Podczas tych rozmów był bardzo dyskretny co podkreślają małżonkowie.Nie ustawiał ich światopoglądowo,wymagał aby pewne sprawy rozstrzygali samodzielnie,między sobą,bo sakrament istnieje tylko między mężem i żoną.Broń Boże,mieszać do tego teściową!
Podczas tych spotkań pod wierzbą uprzedzał nas,że w każdym małżeństwie zdarzają się kryzysy,ale też przekonywał,iż jeśli nastawimy się pozytywnie do sakramentu,to możemy być w stu procentach pewni,że otrzymamy łaskę,która pomoże nam przetrwać.
Nauki przedmałżeńskie to było optymistyczne nastawienie na przyszłość.Ojciec mówił,że miłość jest najważniejsza i tylko dla siebie mamy istnieć.Był zawsze pod wrażeniem miłości młodych ludzi i bardzo nam kibicował.
Biografia ojca Joachima Badeniego Nie bój się żyć