To potrzeba naszej modlitwy, aby niewierzący się nawrócili w Boga uwierzyli i z drogi do piekła zawrócili.
Z pewnością uwierzą. Szkoda tylko, że tak późno.
Katolicy nie rozmawiajcie tak beztrosko o piekle... przecież to jest cała wieczność w przerażąjących cierpieniach... nie ma ani jednej sekundy wytchnienia...
Módlmy się, pokutujmy, cierpienia ofiarujmy, za tych, którzy są nieświadomi utraty życia wiecznego...