Clicks1.6K

Papieże posoborowi znaleźli się w nadzwyczajnej sytuacji

Jednym z wielu pokutujących (rozpowszechnionym w niektórych środowiskach tradycjonalistów) mitów jest fałszywe mniemanie, że przed soborem sytuacja w Kościele była idealna, a kryzys zaczął się nagle po ostatnim soborze. Tymczasem prawda jest nieco inna...

Obecny kryzys nie zaczął się w czasach posoborowych, gdyż nie wolno zapominać, że na skutek masońskiej rewolucji francuskiej odrzucony został na świecie Boży porządek: upadła monarchia i zapanował „porządek” masoński, a masońskie idee ogarnęły świat i wcisnęły się do Kościoła.

Papież Grzegorz XVI usiłował reagować do tego stopnia, że nazywał kolej żelaznądrogą do piekła, uważając, że jej wybudowanie w Państwie Kościelnym przyczyni się do wzmocnienia antymonarchistycznej burżuazji[1], jednak Leon XIII, który ostrzegał przed działaniami masonerii, pogodził się z masońskim światem[2].

Pius IX zaciekle zwalczał masoński liberalizm i modernizm, który stopniowo zarażał coraz większą ilość duchownych, jednak Pius X, który również potępiał modernizm[3], w końcu uległ niemieckim modernistom[4].

Oprócz tego wszystkiego na skutek doświadczenia potworności II wojny światowej i nagłego rozwoju techniki (okoliczności te sprzyjały planom masonerii) Kościół zmuszony został do wyjścia z dotychczasowego stanu izolacji wobec świata i skonfrontowania się z nowymi, nieznanymi dotychczas wyzwaniami.

Od momentu wynalezienia i użycia bomby atomowej każda wojna mogła zakończyć się całkowitą zagładą ziemi, dlatego z konieczności zaczęto kłaść nacisk na dążenie do pokoju między narodami, a także na pokojowe współżycie między wyznawcami wszystkich religii (masoneria również inspirowała, popierała i skrzętnie wykorzystała te dążenia do swoich celów).

Jednocześnie znajdujące się w bezbożnych rękach mass media zawładnęły umysłami ludzkimi, zniekształcając i zagłuszając głos Kościoła (brak zaangażowania w tworzenie katolickich mass mediów jest jednym z największych zaniedbań ze strony katolików żyjących w XX wieku).

Mimo że rozpętana na Wschodzie rewolucja bolszewicka nie zdołała rozprzestrzenić się na Zachód, to jednak kilka dekad później rewolucja obyczajowa lat 60. dopełniła wszystkiego, niezwykle gwałtownie wpływając na zmianę mentalności niemal całej ludzkości.

Posoborowi papieże znaleźli się w nadzwyczajnej sytuacji, gdyż zastali świat ogromnie zmieniony, a ta zmiana utrwaliła się do tego stopnia, że nie byli w stanie się temu przeciwstawić, dlatego usiłowali przekazywać niezmienną prawdę Ewangelii w nowoczesnej formie, co nie zawsze przynosiło rezultaty.

Napotykali przy tym na przeciwności nie tylko ze strony świata, ale także na sprzeciw ze strony wielu członków samego Kościoła. Szczególnym przykładem jest odrzucenie przez wpływowe europejskie episkopaty encykliki „Humanae vitae”. Po tym wydarzeniu Paweł VI był przekonany, że pozostał osamotniony w Kościele[5].

Św. Jan Paweł II, który był wykształcony w nurcie tomistycznym[6], dążył do zestawienia nauki św. Tomasza z bardziej współczesnymi nurtami teologicznymi i filozoficznymi. Zawsze jednak trwał przy niezmiennym depozycie wiary katolickiej i niestrudzenie głosił Ewangelię całemu światu, a przykład jego świętego życia wpłynął na wiele milionów ludzi.

Ten wielki papież doskonale zdawał sobie sprawę z sytuacji panującej w Kościele i na świecie, lecz niewiele mógł uczynić. Wystarczy przytoczyć dwa fakty: niektóre nominacje biskupie dokonały się bez jego wiedzy i zgody, o czym niejednokrotnie wspominał także sam abp Jan Paweł Lenga[7], natomiast Prymas Kardynał Wyszyński w swoich notatkach napisał, że ks. Dziwisz (osobisty sekretarz Jana Pawła II) nie dopuszcza katolików do papieża, a dopuszcza wrogów Kościoła[8].

Jeszcze mniej był w stanie uczynić Benedykt XVI, który od momentu rozpoczęcia przywracania bardziej tradycyjnego charakteru obrzędów posoborowej liturgii był ignorowany przez ogromną większość hierarchów Kościoła na całym świecie i zaciekle atakowany przez mass media, aż w końcu ustąpił z urzędu papieskiego[9].

Obecnie dochodzimy do punktu kulminacyjnego, dlatego Kościół ogarnął chaos i zamęt, a świat pogrążył się w ciemności. Jednocześnie coraz więcej ludzi dobrej woli wykazuje oznaki przebudzenia się i świadomości tragizmu obecnej sytuacji, co z kolei prowadzi do pragnienia całkowitego powrotu do dawnego porządku, który tak naprawdę może przywrócić tylko sam Bóg przez bezpośrednią interwencję.

Wszystko wskazuje na to, że nadchodzi nowa wiosna Kościoła zapowiedziana przez św. Jana Pawła II. Nadchodzi Triumf Niepokalanego Serca Maryi zapowiedziany podczas objawień w Fatimie. Nadchodzi nowe średniowiecze, lecz udoskonalone i pozbawione niesprawiedliwości społecznej. Nadchodzi epoka największego rozkwitu Kościoła, który najpierw musi przejść ostatnią próbę i za wzorem swego Założyciela zostać ukrzyżowany, by zmartwychwstać i zajaśnieć blaskiem prawdy wobec wszystkich narodów na całej ziemi.

Przypisy

[1] pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_XVI

[2] www.pch24.pl/od-modernizmu-d….

[3] sanctus.pl/index.php

[4] www.pch24.pl/jak-pius-x-rozb…

[5] www.fronda.pl/a/piecdziesiat-la…

[6] teologiapolityczna.pl/eliza-litak-mis…

[7] www.pch24.pl/dramatyczny-lis…

[8] www.youtube.com/watch

[9] www.pch24.pl/benedykt-xvi--p…

_________

Źródło grafiki: www.gosc.pl/doc/1960984.Dobry-i…
CUDOWNY MEDALIK
Problem nie zaczął się od Soboru Watykańskiego II, ale dużo wcześniej. Jako dowód przytoczę cytat z książki, (którą, gorąco polecam ),,Filozof” TW 1025 czyli pamiętnik Anty- Apostoła. Rozdział szósty str. 49
,,…Profesor pouczył mnie także, jak w sposób racjonalny odprawiać Mszę…W oczekiwaniu na głęboką zmianę całej tej ceremonii, w ogóle nie wypowiadał słów konsekracji.
Aby zaś nie budzić podejrz…More
Problem nie zaczął się od Soboru Watykańskiego II, ale dużo wcześniej. Jako dowód przytoczę cytat z książki, (którą, gorąco polecam ),,Filozof” TW 1025 czyli pamiętnik Anty- Apostoła. Rozdział szósty str. 49
,,…Profesor pouczył mnie także, jak w sposób racjonalny odprawiać Mszę…W oczekiwaniu na głęboką zmianę całej tej ceremonii, w ogóle nie wypowiadał słów konsekracji.
Aby zaś nie budzić podejrzeń, zastąpił je słowami prawie podobnymi przynajmniej pod względem wymowy ich zakończenia. Mnie tez przekonywał, abym tak czynił. Wszystko co tę ceremonię upodabniało do ofiary, należało stopniowo usuwać. A w ogóle Msza powinna być tylko wspólnym posiłkiem, jak u protestantów.”

To miało miejsce w okresie przed soborowym gdzie jeszcze wszystkie Msze Św, były sprawowane w Rycie Trydenckim.
Weronika-S.
Dzisiaj tacy ,,antyapostołowie,, to pierwszy szereg w Kościele Katolickim.
Miles Christi +
To prawda że przed Soborem Watykańskim II papieże nie byli idealni.
Ciekawie przedstawia to Ks. Gregory Hesse (można włączyć napisy)
marcys.td
Papież idealny?? A cóż to za pojęcie?