Mer Lwowa po odsłonięciu posągów na Cmentarzu Orląt: „Niech to będzie krokiem w kierunku ostatecznego wzajemnego przebaczenia przeszłych krzywd”

W piątek (20.05.2022) Ukraińcy odsłonili posągi lwów na Cmentarzu Orląt we Lwowie, które od 2016 roku były zakryte płytami paździerzowymi jako rzeźby o „antypaństwowym charakterze”.
ZOBACZ: Ukraińcy odsłonili lwy na Cmentarzu Orląt. Minister Dworczyk dziękuje za „ważny dla Polski gest”
W związku z odsłonięcie posągów mer Lwowa, Andrij Sadowy, napisał na Twitterze, że „w historii między Ukraińcami a Polakami było wiele kart”, a „groby naszych przodków po obu stronach granicy były świadkami konfliktów i wzajemnych krzywd”, które „stawały na przeszkodzie wzajemnemu porozumieniu”.
Sadowy podkreślił też, że „wspólny wróg wykorzystywał te karty historii”, ale obecnie tocząca się wojna „pokazała, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem”. – Niech te lwy na polskim cmentarzu wojskowym we Lwowie, które niegdyś były przedmiotem kontrowersji i zostały zamknięte, będą krokiem w kierunku ostatecznego wzajemnego przebaczenia przeszłych krzywd – zaapelował mer Lwowa.

Mój komentarz: Dopóki Ukraińcy będą zaprzeczać, że ich przodkowie dokonali ludobójstwa na Polakach, dopóty o żadnym porozumieniu i wybaczeniu nie ma co mówić. Dopóki w ukraińskim miastach stoją pomniki tych, którzy to ludobójstwo przygotowali i przeprowadzili, odsłonięcie lwów niczego nie zmieni. Żyją jeszcze świadkowie ukraińskich zbrodni, których bestialstwo jest po prostu porażające. Ukraińcy nie tylko zabijali. Ukraińcy dręczyli swoje ofiary w okrutny sposób.
Jak mamy mówić o „wzajemnym przebaczaniu? Czy Polacy przeprowadzili ludobójstwo na Ukraińcach? Nie! To Ukraińcy przeprowadzili ludobójstwo na Polakach. I zrobili to w imię „Ukrainy czystej jak szklanka”. A dla takich czynów nie ma usprawiedliwienia. Nawet burzenie cerkwi przeprowadzone za czasów II Rzeczypospolitej, które Ukraińcy słusznie postrzegają jako krzywdę, nie jest usprawiedliwieniem dla ludobójstwa.
Dopóki na polskiej szkole we Lwowie będzie wisiało popiersie ludobójcy Szuchewycza, dopóki Ukraińcy będą śpiewać „Batko nasz, Bandera”, dopóki ulicami ukraińskich miast będą przechodzić pochody z flagami UPA, nie ma szans na żadne autentyczne pojednanie polsko-ukraińskie. Jeśli Ukraińcy tego nie rozumieją, apelowanie o „wzajemne przebaczenie przeszłych krzywd” jest pozbawione sensu.
Źródło informacji: Twitter
Zobacz też:

Mer Lwowa po odsłonięciu posągów na Cmentarzu Orląt: „Niech to będzie krokiem w kierunku ostatecznego wzajemnego przebaczenia przeszłych krzywd” - wPrawo.pl
Magdalena Maria Kubiak
No nie wiem, ja nie ufam Ukraincom, uważam ich za "zło" i oczywiście jest to ogólnik. Dla mnie to koleine pokolenie Hazarów. Nie chiała bym mieć do czynienia, z żadym z nich. Ten gest, hmmm, mam wrażenie jakby stawka była wcześniej ustalona, że będa odsłoniete nasze LWY. Mam na myśli, że już wstarczajaco wyłożyliśmy na ukraine aby to sie stało. Do tego wielu patriotów sie tego domagało.... Więc …More
No nie wiem, ja nie ufam Ukraincom, uważam ich za "zło" i oczywiście jest to ogólnik. Dla mnie to koleine pokolenie Hazarów. Nie chiała bym mieć do czynienia, z żadym z nich. Ten gest, hmmm, mam wrażenie jakby stawka była wcześniej ustalona, że będa odsłoniete nasze LWY. Mam na myśli, że już wstarczajaco wyłożyliśmy na ukraine aby to sie stało. Do tego wielu patriotów sie tego domagało.... Więc niektóży jutro bedą usatysfakcjioonowani...
Ksenia
Jejku co za hipokryzja,,,,
Jesli ma to byc jakas forlma odwdzieczenie za przyjetych do Polski Ukraincow - banderowcow i utrzymywanie ich kosztem Polakow , to niech nadal stoja zakryte.