CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
Bergoglio peroruje o niewolnictwie, karze śmierci i usprawiedliwia cudzołóstwo (1)

BP DONALD J. SANBORN

–––––––

Ewolucja dogmatu

Na początku tego miesiąca Bergoglio wygłosił przemowę w swojej rezydencji w Domu św. Marty, gdzie mieszka i odprawia obrzędy Novus Ordo. Te przemowy są dość często heretyckie i/lub bluźniercze, jako że czuje się on tam bardziej swobodnie, "spuszczony ze smycz…
More
Bergoglio peroruje o niewolnictwie, karze śmierci i usprawiedliwia cudzołóstwo (1)

BP DONALD J. SANBORN

–––––––

Ewolucja dogmatu

Na początku tego miesiąca Bergoglio wygłosił przemowę w swojej rezydencji w Domu św. Marty, gdzie mieszka i odprawia obrzędy Novus Ordo. Te przemowy są dość często heretyckie i/lub bluźniercze, jako że czuje się on tam bardziej swobodnie, "spuszczony ze smyczy". Wtedy ukazuje się nam prawdziwy Bergoglio.

Bergoglio powiedział: "Coś, co niegdyś wydawało się normalne, co nie było grzechem, dzisiaj jest uważane za grzech śmiertelny". Jedną z tych rzeczy – jak stwierdził – jest niewolnictwo.

Po pierwsze, katolicki Kościół nigdy nie aprobował niewolnictwa. Bynajmniej go nie akceptował, lecz Apostołowie i Ojcowie Kościoła wielokrotnie głosili wszelkie zasady jemu przeciwne, zwłaszcza o równości osób w Mistycznym Ciele Chrystusa. Choć Kościół nigdy nie był przeciwko arystokracji i odrębności klas, niemniej jednak uznawał te podziały za czysto ludzkie, ponieważ zarówno król jak i wieśniak, jako członkowie Mistycznego Ciała, byli jednakowo dziećmi Bożymi.

To prawda, że święty Paweł mówi niewolnikom by byli ulegli wobec swoich panów. Czyni tak, ponieważ Kościół katolicki nie dokonuje zmian społecznych od zewnątrz, lecz od środka. Kościół był zawsze przeciwny rewolucji. Potępiał nawet powstania i rewolucje w tych przypadkach, gdy władca był prześladowcą Kościoła. Podobnie Kościół nigdy by nie zachęcał niewolników do porzucenia swoich panów lub buntu, gdyż niewolnictwo było powszechnie akceptowaną sytuacją społeczną. W starożytności było powszechną praktyką, że podbity lud automatycznie stawał się zniewolony. 80% ludności Cesarstwa Rzymskiego było niewolnikami. Stopniowo Kościół będzie działać w celu zniesienia niewolnictwa, tak jak zlikwidował pogaństwo i ustanowił swój własny porządek społeczny – ale będzie to czynił od wewnątrz.

Do roku 1400 niewolnictwo zostało wyeliminowane ze wszystkich schrystianizowanych ziem. Jednakże wkrótce potem odkryto nowe ziemie i z Afryki zaczęto przywozić niewolników, potrzebnych do pozyskiwania wielu zasobów naturalnych występujących na nowo odkrytych terenach.

Kościół katolicki już w 1462 roku – w osobie Piusa II – podniósł głos przeciwko handlowi niewolnikami. Papież Leon XIII mówi o tym w swojej encyklice na temat niewolnictwa, zatytułowanej In plurimis, z dnia 5 maja 1888 roku:

"Gdy Pius II dowiedział się o tych sprawach, bez żadnej zwłoki, dnia 7 października 1462 r., napisał list do biskupa Rubiceńskiego, w którym napiętnował i potępił tak wielką niegodziwość. Nieco później Leon X użył całej swej władzy i powagi u królów Portugalii i Hiszpanii, by skłonić ich do całkowitego wykorzenienia tej swawoli, hańbiącej zarówno religię i człowieczeństwo, jak i sprawiedliwość. Mimo to nieszczęsna ta krzywda pozostała w mocy, gdyż trwała jej niegodziwa przyczyna: a mianowicie nienasycona żądza posiadania. Wówczas Paweł III, pełen ojcowskiej miłości i troski o los Indian i niewolników murzyńskich, wydał ostatecznie uroczysty dekret, w którym jasno i wobec wszystkich narodów oznajmił, że wszystkim im przysługuje trojakiego rodzaju sprawiedliwe i istotne prawo: aby mianowicie każdy był uwłasnowolniony, aby zjednoczeni mogli żyć według własnych praw, aby mogli zdobywać i posiadać majątek. Ponadto w liście przesłanym do Kard. Arcybiskupa Toledańskiego ustanowił interdykt wzbraniający udziału w świętych obrzędach tym, którzy działaliby wbrew temu dekretowi, a możliwość pojednania zastrzegł papieżowi".

W dalszej części swojej encykliki papież wspomina jak następni papieże, tacy jak Urban VIII, Benedykt XIV, Pius VII i Grzegorz XVI podejmowali wysiłki na rzecz likwidacji handlu niewolnikami. (Zachęcam każdego, kto jest zainteresowany tym tematem do zapoznania się z całością tej krótkiej i bardzo pouczającej encykliki).

Ale ponieważ Bergoglio jest komunistą, to chce utożsamić katolicyzm z społecznymi wstrząsami i zmianami. W rezultacie przedstawia kościelną "akceptację" niewolnictwa jako przyzwolenie na jego moralną legalność. Żeby być konsekwentny, powinien potępić samego św. Pawła za "tolerowanie" niewolnictwa.

Innym przykładem na zmianę postaw, jaki podaje, jest kara śmierci, którą on nazywa grzechem śmiertelnym. Kara śmierci nie jest grzechem śmiertelnym. Jest ona całkowicie zgodna z prawem moralnym.

To właśnie heretycy utrzymywali, że to niemoralna kara, a konkretnie waldensi w XIII wieku i anabaptyści w XVI wieku. Papież Innocenty III, jako warunek pojednania, zobowiązał waldensów do uznania moralnej legalności kary śmierci: "W sprawie władzy państwowej stwierdzamy, że bez popełnienia grzechu ciężkiego może ona wydawać wyroki śmierci celem wymierzania kary, byle działo się to na drodze sądowej, a nie z pobudek nienawiści, z rozwagą, nie zaś lekkomyślnie". W związku z tym jest teologicznie pewne, że kara śmierci nie jest grzechem śmiertelnym.

Ponadto, Pismo Święte domaga się wymierzania kary śmierci mordercom (Ks. Wyjścia XXII, 18 i Ks. Kapł. XXIV, 17). Podobnie święty Paweł dopuszcza karę śmierci, mówiąc: "jest bowiem [przełożony] dla ciebie sługą Bożym ku dobremu. Jeśli zaś uczynisz co złego, bój się, bo nie bez przyczyny miecz nosi. Jest bowiem sługą Bożym, mścicielem zagniewanym na tego, co źle czyni" (Rzym. XIII, 4).

To, że kara śmierci jest złem jest typową socjalistyczną i lewicową doktryną. Dlaczego? Ponieważ, dokładnie wbrew temu, czego naucza św. Paweł, nie wierzą, że władza państwowa pochodzi od Boga. Twierdzą, że Państwo jest tylko łączną sumą jednostek i w związku z tym nie sprawuje Boskiej władzy, a jedynie wypełnia wolę lewicowego tłumu, nad życiem ludzi.

Mimo, że ich serca roztkliwiają się nad losem zatwardziałych przestępców, to właśnie lewicowcy i socjaliści posłali na śmierć najbardziej niewinnych ludzi: Stalin, Hitler i Mao Tse Tung, żeby wymienić tylko kilku z nich. Liczba ich ofiar sięga stu milionów. Do tego dochodzi sześćdziesiąt milionów aborcji, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych pod sztandarem lewicowości i socjalizmu. Dlaczego lewica aprobuje takie straty istnień ludzkich? Ponieważ dla lewicowców rodzaj ludzki to tylko ciało bez nieśmiertelnej duszy. W rezultacie unicestwiają istoty ludzkie z taką samą łatwością i zimną krwią z jakimi by przystępowali do uboju bydła, świń lub kurcząt zainfekowanych chorobą. Stalin wyraził to bardzo treściwie: "Jedna śmierć to tragedia, ale milion zgonów to tylko statystyka".

A zatem, lewicowcy oszczędzają przestępców, aby pokazać, że nie ma prawdziwego Boga, ale nie wahają się uśmiercać swoich wrogów – lub niewygodnych dzieci – aby pokazać, że wola lewicowców jest nadrzędna.

Mimo, że podawane przez Bergoglio przykłady są całkowicie błędne, to jednak chce przez nie wykazać, że moralność zmienia się wraz z upływem czasu. Bo jeśli uważamy, że wcześniej akceptowany czyn jest teraz grzechem śmiertelnym, to możemy logicznie odwrócić sytuację: to, co w przeszłości uważaliśmy za niemoralne, teraz uznajemy za akceptowalne.

Chodzi mu o to, że dogmaty moralne ewoluują i nic nie pozostaje takie samo, wraz z upływem dni, z upływem wieków. Zawsze uczymy się nowych rzeczy, odrzucając sprawy przeszłe.

Jak czynić rozeznanie

Każdy obeznany z "teologią" Bergoglio wie, że wszystko jest możliwe dzięki "rozeznaniu". Nieważne małżeństwa mogą się cieszyć błogosławieństwem dzięki zwykłemu rozeznaniu dokonanemu przez parę. Lokalni księża parafialni mogą dokonać rozeznania, że dwoje ludzi żyjących w cudzołóstwie w rzeczywistości nie znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego. Niezamężne osoby żyjące wspólnie mogą w drodze rozeznania usprawiedliwić przed Bogiem swój sprośny nierząd.

Jak czynić rozeznanie? Bergoglio podaje nam instrukcje. Zawarte są w ataku skierowanym – już po raz "n-ty" – na tych, którzy są "sztywni" i nie chcą widzieć zmiany. To "przeciwnicy Ducha Świętego". Oto wypowiedź Bergoglio zacytowana na stronie internetowej L'Osservatore Romano:

"Wyrażenie «zawsze tak robiono» zamyka i powstrzymuje Ducha Świętego i to zabija wolność, zabija radość, zabija wierność Duchowi Świętemu, który zawsze działa wyprzedzając, prowadząc naprzód Kościół. Skądinąd, skąd mogę wiedzieć, czy dana rzecz jest z Ducha Świętego czy pochodzi z ducha świata albo jest z ducha diabła? W tym celu trzeba prosić o łaskę rozeznania – narzędzie udzielone nam przez Ducha. «Jak należy rozeznawać, jak postąpić w każdym przypadku? Odpowiedzią», powiedział Papież, «jest czynić to tak, jak Apostołowie: zebrali się, rozmawiali i zobaczyli, że taka była droga Ducha Świętego. Natomiast ci, którzy nie mieli tego daru lub nie modlili się, prosząc o niego, pozostali zamknięci i nieruchomi»".

Najwidoczniej zatem, wszystko co cudzołożnicy i wszetecznicy muszą zrobić, to spotkać się i porozmawiać o tym, i wtedy – bingo! – ich nieczyste grzechy staną się białe jak śnieg.


Bp Donald J. Sanborn

Artykuł z: "Most Holy Trinity Seminary Newsletter", May 2017. (2)

Tłumaczył z języka angielskiego Mirosław Salawa

–––––––––––––––

Przypisy:
(1) Tytuł artykułu od red. Ultra montes.

(2) Por. 1) Bp Donald J. Sanborn,

a) Przebłyski rozsądku w modernistycznym Neokościele, czy gra pozorów? Wątpliwości czterech "kardynałów" co do "nauczania" Bergoglio.

b) Czterej kardynałowie Novus Ordo i cztery herezje Bergoglio.

c) Podsumowanie modernistycznego "Synodu o rodzinie" (2015).

d) Ohyda spustoszenia! Bergoglio wspiera przestępców, komunistów i zboczeńców.

e) Kolejne herezje Bergoglio potwierdzają niekatolicki charakter modernistycznego Neokościoła.

f) "Sobór Watykański II" – największa katastrofa w historii świata.

g) Ekumenizm – przygotowanie drogi dla Antychrysta.

h) Asyż III – obrzydliwość spustoszenia w miejscu świętym.

i) Bergoglio o (nie)istnieniu Boga.

j) Amoralny synod modernistycznych biskupów (2014) – produkt doktrynalnego liberalizmu Vaticanum II.

k) Pierwszy krok Bergoglio do wprowadzenia "kapłaństwa kobiet" w modernistycznym Neokościele.

l) Bergoglio reklamuje apostazję.

m) Heretycki uzurpator Bergoglio niszczy katolickie małżeństwo.

n) Sedewakantyzm: w obronie autorytetu Kościoła katolickiego i papiestwa.

o) Błędy doktrynalne omylników z antyinfallibilistycznego "ruchu oporu" i popieranie cudzołóstwa przez "kardynała" modernistycznego Neokościoła.

2) Ks. Noël Barbara,

a) Papieska nieomylność a dzisiejszy kryzys w Kościele.

b) Ecône – koniec, kropka.

c) List otwarty do członków Bractwa Św. Piusa X (FSSPX).

d) Uderzające podobieństwo reform Pawła VI do reformy anglikańskiej 1549 roku.
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
Pierwszy krok Bergoglio do wprowadzenia "kapłaństwa kobiet" w modernistycznym Neokościele (1)

BP DONALD J. SANBORN

–––––––

Drodzy katolicy,

W kwietniowym biuletynie nie wspomniałem o wydanym przez Bergoglio dokumencie na temat "rodziny" – Amoris laetitia. Tenże dokument głosi, że cudzołóstwo i nierząd są dopuszczalne w pewnych okolicznościach. Takie twierdzenie jest sprzeczne z nieomyl…More
Pierwszy krok Bergoglio do wprowadzenia "kapłaństwa kobiet" w modernistycznym Neokościele (1)

BP DONALD J. SANBORN

–––––––

Drodzy katolicy,

W kwietniowym biuletynie nie wspomniałem o wydanym przez Bergoglio dokumencie na temat "rodziny" – Amoris laetitia. Tenże dokument głosi, że cudzołóstwo i nierząd są dopuszczalne w pewnych okolicznościach. Takie twierdzenie jest sprzeczne z nieomylnym nauczaniem Kościoła katolickiego. Dokument jest heretycki.

Jest to przeogromny dokument w większości wypełniony typowym dla piśmienniczego ścieku Novus Ordo bezsensownym i jałowym wodolejstwem.

Przeanalizuję szczegółowo ten dokument na moim blogu na stronie internetowej seminarium, ale dodatkowo w niniejszym biuletynie zamieszczę jego analizę.

Kobiety diakonki?

Ostatnio Bergoglio oświadczył, że powoła teologiczną komisję do zbadania możliwości istnienia żeńskich diakonów.

Żeńscy diakoni?

Kobiety w Novus Ordo już od wielu dekad wykonują czynności tradycyjnie zastrzeżone dla wyświęconych diakonów.

W Kościele rzymskokatolickim, diakon to osoba posiadająca drugi stopień święceń wyższych, poprzedzający ostatni krok ku święceniom kapłańskim. Prawem Kościoła jest on zobowiązany do zachowania celibatu. Jest upoważniony do głoszenia kazań, udzielania chrztu i Komunii Świętej, gdy kapłan nie może tego czynić. Uważany jest za nadzwyczajnego szafarza Świętej Eucharystii. Pomaga również kapłanowi w odprawianiu uroczystej Sumy Niedzielnej.

W religii Novus Ordo istnieją dwa rodzaje diakonów, pierwszy – taki jak to właśnie opisałem i drugi – którym jest żonaty mężczyzna albo mężczyzna, który może być żonaty. Jest to świecka osoba, której stopnia diakona Novus Ordo udzielił nieważnie konsekrowany biskup Novus Ordo. Prowadzą oni życie zwykłych świeckich osób, ale w niedzielę zakładają strój diakona i wykonują wszystkie czynności, o których wyżej wspomniałem. Mogą asystować przy zawieraniu małżeństw, czego diakoni nie mogliby robić przed Vaticanum II.

To nie kto inny jak biskup Alfred Mendez, konsekrator biskupa Clarence'a Kelly, lansował żonatych diakonów podczas Vaticanum II. Był z tego bardzo dumny i każdemu otwarcie mówił o swym zaangażowaniu. Proponował nawet udzielenie diakonatu ojcu kapłana Bractwa Św. Piusa V.

Teraz Bergoglio idzie dalej i wysuwa możliwość kobiet diakonów albo diakonis.

Diakonisy istniały w pierwotnym Kościele, ale nie były tym co możecie sobie wyobrażać. Nie mogły wykonywać żadnej z czynności, które opisałem omawiając rolę diakona w Kościele rzymskokatolickim.

Samo słowo diakon pochodzi od greckiego słowa oznaczającego "sługę" albo "ministranta".

W początkach Kościoła, powszechną metodą chrztu było zanurzenie, tj. wejście do basenu z wodą w czasie gdy biskup lub kapłan wypowiadał słowa Chrztu. Ze względu na kwestie skromności tyczącej się niewiast, diakonisa była osobą, która pomagała im podczas chrztu. To wszystko, na czym polegało ich zadanie.

Konserwatyści Novus Ordo wzdrygnęli się na myśl o kobietach diakonach. Nie rozumiem dlaczego. Przecież kobiety już rozdzielają komunikanty Novus Ordo, zarówno na "Mszy" jak i w szpitalach. Nie jest rzadkością, że głoszą kazania. Często wykonują eucharystyczne posługi Novus Ordo kiedy nie ma kapłana do odprawienia "Mszy". W większości wypadków są członkami parafialnego komitetu liturgicznego, który dyktuje kapłanowi Novus Ordo jak ma odprawiać "Mszę" w niedzielę albo w sobotę wieczorem. Widzi się już jak kobiety pomagają kapłanowi Novus Ordo przy różnych liturgicznych ceremoniach. Dlaczegóż nie miałyby być wyświęcane na diakonki w tej nowej religii?

Jest prawie pewne, że teologiczna komisja orzeknie, iż diakonat żeński jest rzeczywiście możliwy.

Kobiety-księża?

Jest też prawdopodobne, że diakonat żeński utoruje drogę do kapłaństwa kobiet. Jak tylko pokona się przeszkodę w udzielaniu święceń kobietom w formie diakonatu, to pozostanie już tylko mały krok do sięgnięcia po samo kapłaństwo.

Ksiądz Roy Randolph – niech spoczywa w pokoju – był kapłanem, który pomagał nam w latach osiemdziesiątych XX wieku. Był bardzo elokwentny i wypowiadał swoje zdanie bez żadnego oglądania się na tzw. polityczną poprawność. Pytany o kapłaństwo kobiet, zawsze odpowiadał: "Jestem jak najbardziej – za". Jego słuchacz był zwykle zszokowany. Widząc to, dodawał: "Im wcześniej katolicy zrozumieją, że religia Novus Ordo jest religią fałszywą, tym lepiej!".

Bp Donald J. Sanborn

Fragment z: "Most Holy Trinity Seminary Newsletter", May 2016. (2)

( PDF )
.
One more comment from CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
Nowa Religia Człowieka

Bergoglio propaguje naturalizm w "papieskich wideo-przesłaniach"


KS. BENEDICT HUGHES CMRI

–––––

Jednym z aspektów nowej religii Vaticanum II jest kompletny brak nadprzyrodzoności. Ostatecznie, jeśli wszystkie religie zasługują na uznanie i są środkami osiągnięcia nieba – jak naucza Vaticanum II – to po co się tak bardzo martwić o zbawienie dusz? Skoro każdy idzie …More
Nowa Religia Człowieka

Bergoglio propaguje naturalizm w "papieskich wideo-przesłaniach"


KS. BENEDICT HUGHES CMRI

–––––

Jednym z aspektów nowej religii Vaticanum II jest kompletny brak nadprzyrodzoności. Ostatecznie, jeśli wszystkie religie zasługują na uznanie i są środkami osiągnięcia nieba – jak naucza Vaticanum II – to po co się tak bardzo martwić o zbawienie dusz? Skoro każdy idzie do nieba, to czemu po prostu nie skoncentrować naszych wysiłków na doczesności? Na tym polega prawdziwy modernizm i w dostrzegalny sposób dominuje w nowej soborowej religii, która zasługuje by nazywać ją "Religią Człowieka". Wszystko skupia się na człowieku, na tu i teraz, na doczesności. Zwracaliśmy już wcześniej na to uwagę (zob. "The Reign of Mary", nr 152, s. 8 – Kult człowieka), ale trzeba to przypominać, zwłaszcza w kontekście nowych "papieskich wideo-przesłań", które zaczęto rozpowszechniać począwszy od stycznia bieżącego roku.

Dowodów świadczących o skoncentrowaniu się na naturalizmie jest całe mnóstwo, szczególnie autorstwa Bergoglio. Moglibyśmy przytoczyć wiele przykładów, takich jak jego ubiegłoroczna encyklika o zmianach klimatycznych. Ale ostatnio, to akcentowanie spraw doczesnych zamiast nadprzyrodzonych znalazło swój wyraz w nowych "wideo-przesłaniach papieża" ("Pope Videos"). Te wideokomunikaty są profesjonalnie zrealizowane i łatwo dostępne w Internecie. Każdy trwa około 90 sekund. Ich celem jest ogłoszenie comiesięcznych intencji "papieża".

Zanim zajmiemy się tymi wideo-przesłaniami, trzeba wspomnieć słowem o Apostolstwie Modlitwy. Ruch ten powstał w 1844 roku wśród jezuickich kleryków w Vals, we Francji. Pragnęli ukończyć studia i wyruszyć w tereny misyjne, ale ich duchowy kierownik, ks. François Xavier Gautrelet SJ, przypomniał im, że mogą uczynić wiele dla zbawienia dusz ofiarując Bogu codzienne modlitwy, naukę, pracę, a nawet czas wypoczynku. Wszystko wykonywane zgodnie z obowiązującym w seminarium regulaminem było uświęcające i chwalebne, o ile motywowane było miłością do Boga. Ks. Gautrelet instruował seminarzystów: "Bądźcie już teraz apostołami, apostołami modlitwy! Ofiarujcie wszystko, co czynicie każdego dnia w jedności z Sercem Naszego Pana w intencji tego, czego On pragnie: rozszerzania Królestwa dla zbawienia dusz". Pomógł seminarzystom uzmysłowić sobie, że mogą rozwijać dzieło zbawienia dusz tyleż przez swe codzienne życie modlitwy i pracy, co przez aktywne zaangażowanie się w działalność misyjną.

Ta idea codziennej ofiary została wkrótce sformalizowana w tym co znamy jako Poranne Ofiarowanie. Jest wiele odmian tej modlitwy, ale wszystkie zawierają takie podstawowe elementy jakie zawarte są w następującej formule: "O Jezu, przez Niepokalane Serce Maryi, ofiaruję Ci wszystkie moje modlitwy, prace, radości i cierpienia tego dnia we wszystkich intencjach Twego Najświętszego Serca, w jedności ze Świętą Ofiarą Mszy na całym świecie, jako zadośćuczynienie za moje grzechy, w intencjach wszystkich moich bliskich, a w szczególności w intencjach Ojca Świętego. Amen". Łatwo można dostrzec jak wielkim źródłem łask jest to, gdy katolicy na całym świecie, żyjący w stanie łaski, ofiarowują swe codzienne obowiązki na chwałę Bożą i zbawienie dusz! W krótkim czasie, ruch rozszerzył się na całym świecie.

Apostolstwo Modlitwy kładzie wielki nacisk na nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jego emblematem jest symbol Najświętszego Serca. Z jednej strony jest wizerunek naszego Pana Jezusa, a na odwrocie Najświętsze Serce z napisem na górze: "Stój, Serce Jezusa jest ze mną", a poniżej słowa "Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje". W 1861 roku został wydany pierwszy Posłaniec Serca Jezusowego. W tym samym roku, ks. Henry Ramière SJ dostosował organizację do parafii i różnych katolickich instytucji i opisał to w książce Apostolstwo Modlitwy, która została przetłumaczona na wiele języków. W 1879 roku stowarzyszenie otrzymało pierwsze statuty, zatwierdzone przez Papieża Piusa IX, które w 1896 roku zostały przejrzane i zatwierdzone przez Papieża Leona XIII. Apostolstwo Modlitwy zawsze działało pod patronatem Towarzystwa Jezusowego (Jezuitów). Poranne ofiarowanie i modlitwy to podstawowe wymagania dla członkostwa, a w wielu krajach apostolstwo nie prowadzi żadnej rejestracji, nie ma żadnych grup, żadnych opłat i nie organizuje żadnych specjalnych zebrań (na podstawie artykułu z Wikipedii – Apostolstwo Modlitwy).

Z okazji setnej rocznicy tego ruchu w 1944 roku, Papież Pius XII podziękował Bogu za Apostolstwo Modlitwy, nazywając je "jednym z najskuteczniejszych środków służących zbawieniu dusz, ponieważ odwołuje się do modlitwy i modlitwy wspólnej". Polecał organizację ze względu na przyświecający jej cel "wytrwałej modlitwy w intencjach Kościoła i chęć ich wypełnienia przez codzienną ofiarę".

Było do przewidzenia, że moderniści, którzy przejęli katolickie instytucje w celu propagowania swych nikczemnych planów nie pominą wspaniałej pracy Apostolstwa Modlitwy. Przeciwnie, przez promowanie nowych miesięcznych intencji, mogą bardziej skutecznie zmieniać myślenie nieświadomych katolików. I właśnie to czyni Franciszek poprzez swoje wideo-przesłania.

Za pontyfikatów prawdziwych papieży, tematem miesięcznych intencji byłyby takie sprawy jak niesienie ulgi duszom czyśćcowym, nawrócenie grzeszników, powodzenie misji, szerzenie Wiary i generalnie, zbawienie dusz. Poza tym, co może być ważniejsze niż zbawienie nieśmiertelnych dusz, za które Chrystus przelał Swą drogocenną krew? W porównaniu z tym celem, wszystko inne traci znaczenie. Ale moderniści, którzy zamieszkują Watykan – a zwłaszcza jeden z nich, który mieni się być papieżem – nie myślą w ten sposób. Przepojeni modernistycznymi zasadami, rozumują jedynie w kategoriach doczesności. Przekonajmy się o tym sami zapoznając się z intencjami Franciszka zawartymi w pierwszych trzech "papieskich wideo-przesłaniach".

Styczniowym tematem był ekumenizm: "Ten szczery dialog między mężczyznami i kobietami różnych wyznań może przynieść owoce pokoju i sprawiedliwości". To pierwsze wideo było szokującym pokazem kompletnej apostazji, potraktowano w nim jednakowo buddyzm, chrześcijaństwo, judaizm i islam. Nie było żadnej wzmianki o nawróceniu – jedynie wzajemne zrozumienie i dialog. W rzeczywistości, Franciszek stwierdził, że "Wielu ludzi myśli odmiennie, odczuwa odmiennie, szukając Boga albo spotykając Boga w różny sposób". Ale nigdzie tam się nie wspomina, że te wszystkie "różne drogi" poza prawdziwą wiarą są błędne i będą prowadzić dusze na zatracenie, zamiast do zbawienia. Chociaż, do tej pory nie powinno nas już nic szokować, to pierwsze wideo było naprawdę wstrząsające.

Lutowa intencja, to "Abyśmy troszczyli się o świat stworzony, który otrzymaliśmy jako bezinteresowny dar, żeby go pielęgnować i chronić dla przyszłych pokoleń". I znów można zapytać, gdzie w tym wszystkim jest nadprzyrodzoność? Bez wątpienia, nikt nie chce widzieć ziemi niepotrzebnie zanieczyszczonej, ale czyż zbawienie dusz nie jest dużo ważniejsze? Franciszek narzeka na "niewolnictwo konsumpcjonizmu", ale nie ma żadnej wzmianki o niewoli grzechu! Nie spodziewajcie się po nim, że skrytykuje aborcję, cudzołóstwo, homoseksualizm, itp. Dla modernisty, grzech nie ma znaczenia. Jedynym grzechem w rzeczywistości jest krzywdzenie innych osób, nie zaś obrażanie Boga.

W końcu, w marcowym komunikacie słyszymy apel o to, "aby rodziny przeżywające trudności otrzymywały konieczne wsparcie, a dzieci mogły wzrastać w zdrowym i pogodnym środowisku". Z pozoru, ta intencja wydaje się dużo bliższa katolickiemu przesłaniu niż poprzednie. Kogóż z nas nie zasmuca straszne zło, z którym borykają się dziś drogie dusze dzieci? Uroczyste słowa Chrystusa – "Biada światu dla zgorszenia" – streszczają nasz niepokój o dusze tych niewinnych maleństw. Ale czy Franciszek używa słowa "zgorszenie"? Czy potępia brak katolickiego wychowania spowodowany korzystaniem z współczesnych modernistycznych katechizmów? Czy potępia grzeszne rozpasanie, które tak często rozbija rodziny i zatruwa dusze dzieci? Oczywiście, że nie! Wspomina jedynie o "ekonomicznych, zdrowotnych albo innych problemach". I znów, w tym wszystkim nie ma nic nadprzyrodzonego.

Jaka będzie intencja na kwiecień? Jedno czego można być pewnym – nie będzie to nic nadprzyrodzonego, ponieważ ta nowa religia jest naprawdę Religią Człowieka. A pod przewodnictwem Bergoglio, nie ma powodów by sądzić, że jej główny cel się zmieni.

Ks. Benedict Hughes CMRI

Artykuł z czasopisma "The Reign of Mary", nr 160, Winter 2016 ( www.cmri.org ) (1)

Tłumaczył z języka angielskiego Mirosław Salawa

–––––––––––––––

Przypisy:
(1) Por. 1) Ks. Benedict Hughes CMRI,

a) "Papież" Franciszek kontra św. Franciszek. Haniebna karykatura Wielkiego Świętego.

b) Nowa encyklika: Bergoglio wykorzystuje koniunkturę na "zmiany klimatyczne".

c) A on znowu swoje! Bergoglio wywołuje zgorszenie wśród katolików nonszalanckim podejściem do małżeństwa.

d) Zaniechanie potępienia: Bergoglio zaniedbuje obowiązek potępienia zła.

e) Franciszek okazuje względy dla ruchu charyzmatycznego.

f) Farsa Vaticanum II. Rzetelna ocena soboru po pięćdziesięciu latach.

g) Neopapież – fałszywy papież.

h) New Age, Nowa Religia. i) Kult człowieka.
V.R.S.
@MementoMori+++
Popiera pan Sobór Watykański II i atakuje bez pardonu katolików uważających to wydarzenie za źródło kryzysu w Kościele, oszczerczo pisząc (por. niżej) że "plują na Tradycję nie akceptując SVII".
Nie lubię takich prymitywnych uogólnień więc zaproponowałem sprowadzenie dyskusji z pana banalnych oszczerstw do poziomu faktów i konkretów czyli przykładowego tekstu z dokumentów VII,…More
@MementoMori+++
Popiera pan Sobór Watykański II i atakuje bez pardonu katolików uważających to wydarzenie za źródło kryzysu w Kościele, oszczerczo pisząc (por. niżej) że "plują na Tradycję nie akceptując SVII".
Nie lubię takich prymitywnych uogólnień więc zaproponowałem sprowadzenie dyskusji z pana banalnych oszczerstw do poziomu faktów i konkretów czyli przykładowego tekstu z dokumentów VII, którego wierzący katolik nie jest w stanie zaaprobować.
Jeden z dokumentów VII czyli Nostra aetate wymieniając m.in. hinduski politeizm jako coś rzekomo pozytywnego każe uznawać to co w tej religii "prawdziwe i święte"
Przyjąłem że jako szermierz Vaticanum II aprobuje pan jego dokumenty (to chyba logiczny wniosek - zgodzi się pan?) w tym powyższy tekst a pan po wywołaniu tematu wije się jak piskorz i próbuje uciec w śmieszne zarzuty pod moim adresem.

Oczywiście powołany tekst Nostra Aetate to nie jedyny skandal zawarty w dokumentach Vaticanum II i przypuszczam że doskonale pan o tym wie i mimo to próbuje tłuc innych dość obrzydliwymi zarzutami.
MementoMori+++
@V.R.S Umyj oczy , bo najwyraźniej w swej wszechwiedzy nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz lub się wyzbyłeś czytania i słuchania tego co inni piszą. Nigdzie nie promowałem hinduistycznego politeizmu. Przed Bogiem będziesz świecił oczami za każde słowo kłamliwe . Ja odniosłem stanowisko bractwa x o niegodziwości mszy i Boga w NOM do cudów eucharystycznych i realnej obecności Boga w NOM …More
@V.R.S Umyj oczy , bo najwyraźniej w swej wszechwiedzy nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz lub się wyzbyłeś czytania i słuchania tego co inni piszą. Nigdzie nie promowałem hinduistycznego politeizmu. Przed Bogiem będziesz świecił oczami za każde słowo kłamliwe . Ja odniosłem stanowisko bractwa x o niegodziwości mszy i Boga w NOM do cudów eucharystycznych i realnej obecności Boga w NOM jako atak na Boga, a nie obronę Tradycji. Fakt skonfrontowany z faktem.
V.R.S.
@MementoMori+++
Po wypowiedziach każdy może ocenić od kogo "jedzie głupotą na kliometr" i kto używa kłamstw. Nostra Aetate się nie podoba? Toż to ten przesławny Sobór Watykański II, którego tradycję ma pan na sztandarach. Stanąć w prawdzie brak odwagi?

PS Bruderszaftu z panem nie piłem i na agapie nie ucztowałem. I nie zamierzam.
V.R.S.
"Ostatnio namnożyła się nagle rzesza tradsow która wcześniej pluła na Kościół a teraz pluje na NOM, na Tradycje nie akceptując SV II""
---

No widzi pan @MementoMori+++
Pan nie odrzuca tego co w hinduskim politeizmie (pogaństwie) czy buddyjskim nihilizmie "prawdziwe i święte" bo tak pana uczy "Sobór Watykański II" (Nostra Aetate). A mi rozum i znajomość wcześniejszego legis credendi - legis …More
"Ostatnio namnożyła się nagle rzesza tradsow która wcześniej pluła na Kościół a teraz pluje na NOM, na Tradycje nie akceptując SV II""
---

No widzi pan @MementoMori+++
Pan nie odrzuca tego co w hinduskim politeizmie (pogaństwie) czy buddyjskim nihilizmie "prawdziwe i święte" bo tak pana uczy "Sobór Watykański II" (Nostra Aetate). A mi rozum i znajomość wcześniejszego legis credendi - legis orandi Kościoła np. Kościół święty i "duch Asyżu"
dyktują że to bluźniercza i (o)błędna koncepcja jest, prowadząca do takich aberracji i skandali jak Asyż czy Abu Dabi.
Dlatego się co do Vaticanum II nie porozumiemy.
Proszę sobie bronić jego kuriozalnej "Tradycji", ale bez tych którzy bronią prawdziwej Tradycji Kościoła, w której Kościół był jednym, świętym, katolickim i apostolskim Kościołem, sekty heretyckie - sektami heretyckimi a pogaństwo pogaństwem.
MementoMori+++
Ostatnio namnożyła się nagle rzesza tradsow która wcześniej pluła na Kościół a teraz pluje na NOM, na Tradycje nie akceptując SV II pluje na papieża i wierzy szyderca . Bractwo dało im sposobność aby pod pozorem walki o Tradycje walczyć z Kościołem katolickim i wykorzystują do tego poszczególne nadużycia aby zwalczać NOM i papieża . Sytuacja podobna jak z ideologia kowid, zastrasza się kłamstwem …More
Ostatnio namnożyła się nagle rzesza tradsow która wcześniej pluła na Kościół a teraz pluje na NOM, na Tradycje nie akceptując SV II pluje na papieża i wierzy szyderca . Bractwo dało im sposobność aby pod pozorem walki o Tradycje walczyć z Kościołem katolickim i wykorzystują do tego poszczególne nadużycia aby zwalczać NOM i papieża . Sytuacja podobna jak z ideologia kowid, zastrasza się kłamstwem i propaganda, odbierało możliwość leczenia i mówiło że kowid zbiera wielkie żniwo gdy tymczasem ludzie umierali z innych powodów.
Nie dla depopulacji przez szczepionki
Trudno prawdziwemu katolikowi akceptować SW II.
Konfederacja Korony Polskiej
To przestało być wszystko śmieszne !
Włączamy myślenie
Zaszczepieni debilstwem mogą mieć problem

Osoby, które otrzymały DEBILSTWO firmy Johnson&Johnson przeciwko COVID-19 mogą potrzebować drugiej dawki szczepionki, najlepiej preparatu firm Pfizer lub Moderna. Skuteczność J&J przeciwko wariantowi Delta koronawirusa SARS-CoV-2 może być bowiem niższa w porównaniu z preparatami z technologią mRNA - wynika z najnowszego badania, na które powołuje się …More
Zaszczepieni debilstwem mogą mieć problem

Osoby, które otrzymały DEBILSTWO firmy Johnson&Johnson przeciwko COVID-19 mogą potrzebować drugiej dawki szczepionki, najlepiej preparatu firm Pfizer lub Moderna. Skuteczność J&J przeciwko wariantowi Delta koronawirusa SARS-CoV-2 może być bowiem niższa w porównaniu z preparatami z technologią mRNA - wynika z najnowszego badania, na które powołuje się portal amerykańskiej gazety "USA Today".

Wariant Delta nadal rozprzestrzenia się w USA i stanowi ok. 83 proc. przypadków zakażenia, zdj. ilustracyjne /Valentin Bianchi/ AP/Associated Press/East News /East News

KORONAWIRUS W POLSCE

WARIANT DELTA W POLSCE. ILE JEST PRZYPADKÓW?
Badanie nie zostało jeszcze zrecenzowane ani opublikowane, ale jego ustalenia są zgodne z badaniami nad szczepionką firmy AstraZeneca, które stwierdzają, że jedna dawka tego preparatu jest w 33 proc. skuteczna przeciwko objawowej chorobie wariantu Delta i w 60 proc. skuteczna przeciwko temu wariantowi po drugiej dawce - podaje portal USA Today News.

Piękne i wygodne narożniki do twojego domu i mieszkania. Sprawdź!

Wzmocnienie drugą dawką szczepienia
- Komunikat, który chcieliśmy przekazać, nie jest taki, że ludzie nie powinni otrzymywać szczepionki J&J, ale mamy nadzieję, że w przyszłości będzie ona wzmocniona albo kolejną dawką J&J, albo zostanie wzmocniona szczepionką Pfizera lub Moderny - powiedział wirusolog ze Szkoły Medycznej Grossmana na Uniwersytecie Nowojorskim Nathaniel Landau, który kierował badaniem.

ŚWIAT

NADZIEJA NA BADANIE KRWI, KTÓRE POZWOLI WYKRYĆ RAKA

Wariant Delta. J&J podaje inne dane
Wyniki te są sprzeczne z badaniami opublikowanymi przez firmę Johnson & Johnson, które mówią, że pojedyncza dawka jej szczepionki jest skuteczna przeciwko bardziej zjadliwemu i zakaźnemu wariantowi Delta koronawirusa - zwraca uwagę USA Today News.
Wariant ten nadal rozprzestrzenia się w USA i stanowi ok. 83 proc. przypadków zakażenia - wynika z danych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Żadna szczepionka przeciwko COVID-19 nie jest w 100 proc. skuteczna, co m.in. pokazuje wzrost przypadków u zaszczepionych osób, ale szczepionki udowodniły, że chronią ludzi przed poważną chorobą - pisze portal.
Czytaj też:
Szczepionka Johnson & Johnson a zespół Guillaina-Barrego. Nowe ostrzeżenie

0:11
/

2:32

0:11

"Wydarzenia": Wrocław. Kobieta wpadła pod tramwaj. "Ofiary są dwie" Polsat News

Czytaj więcej na interia.pl/…ienia-preparat-na-covid-19-firmy-johns,nId,5371909
Nie dla depopulacji przez szczepionki
Dobrze powiedziane DEBILSTWO