Maja 21
1240
SZACUNEK DLA NIENARODZONEGO ŻYCIA LUDZKIEGO: Stałe nauczanie Kościoła Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Od pierwszego wieku Kościół potwierdza moralne zło każdej aborcji. Nauczanie …More
SZACUNEK DLA NIENARODZONEGO ŻYCIA LUDZKIEGO:

Stałe nauczanie Kościoła

Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Od pierwszego wieku Kościół potwierdza moralne zło każdej aborcji. Nauczanie to się nie zmieniło i pozostaje niezmienne. Bezpośrednia aborcja, to znaczy, aborcja jako cel lub środek, jest poważnie sprzeczna z prawem moralnym" (nr 2271).

W odpowiedzi dla tych, którzy twierdzą, że to nauczanie zmieniło się fakty:

Od najmłodszych czasów chrześcijanie ostro wyróżniali się spośród otaczających pogańskich kultur, odrzucając aborcję i dzieciobójstwo. Najwcześniejsze powszechnie stosowane dokumenty nauczania i praktyki chrześcijańskie po Nowym Testamencie w I i II wieku, Didache (Nauczanie Dwunastu Apostołów) i List Barnaby, potępiły obie praktyki, podobnie jak wczesne regionalne i częściowe ikularne rady Kościoła.

Dla pewności wiedza na temat embriologii człowieka była bardzo ograniczona do ostatnich czasów. Wielu chrześcijańskich myślicieli zaakceptowało biologiczne teorie swoich czasów, oparte na pismach Arystotelesa (IV wiek p.n.e.) i innych filozofów.

Arystoteles założył, że z czasem potrzebny jest proces, aby zmienić materię z łona kobiety w istotę, która może otrzymać konkretnie ludzką formę lub duszę. Uważa się, że aktywna siła formacyjna tego procesu pochodzi w całości od człowieka – istnienie ludzkiego jaja (jajka), podobnie jak podstawowej biologii, nie było znane.

Jednak tak błędne teorie biologiczne nigdy nie zmieniły powszechnego przekonania Kościoła, że aborcja jest poważnym błędem na każdym etapie. Co najmniej wczesna aborcja była postrzegana jako atak na istotę z ludzkim przeznaczeniem, przygotowana przez Boga do otrzymania nieśmiertelnej duszy (por. Jeremiasza 1:5: „Zanim cię ukształtowałem w łonie, poznałem cię”).

W V wieku n.e. to odrzucenie aborcji na każdym etapie zostało potwierdzone przez wielkiego biskupa-teologa św. Augustyna. Znał teorie o tym, że ludzka dusza nie jest obecna aż do kilku tygodni ciąży. Ponieważ posłużył się greckim tłumaczeniem Septuagintu Starego Testamentu, uważał też, że starożytni Izraelici nałożyli surowszą karę za przypadkowe spowodowanie poronienia, jeśli płód był „w pełni uformowany” (Wyjście 21: 22-23), język nie fo und w jakiejkolwiek znanej hebrajskiej wersji tego fragmentu.

Ale twierdził też, że wiedza ludzka na temat biologii była bardzo ograniczona i mądrze ostrzegał przed nadużywaniem takich teorii, aby ryzykować popełnieniem zabójstwa. Dodał, że Bóg ma moc wymyślać wszystkie ludzkie niedociągnięcia lub brak rozwoju w Zmartwychwstaniu, dlatego nie możemy zakładać, że najwcześniej abortowane dzieci zostaną wykluczone z cieszenia się życiem wiecznym z Bogiem.

W XIII wieku św. Tomasz z Akwinu szeroko wykorzystał myśl Arystotelesa, w tym jego teorię, że racjonalna ludzka dusza nie występuje w pierwszych tygodniach ciąży. Ale też odrzucił aborcję jako poważnie błędne na każdym etapie, obserwując, że grzechem „wbrew naturze” jest odrzucenie daru Boga nowego życia.

W ciągu tych wieków teorie pochodzące od Arystotelesa i innych wpłynęły na klasyfikację kar za aborcję w prawie kościelnym. Niektóre kanoniczne kary były bardziej dotkliwe za bezpośrednią aborcję po etapie, kiedy uważano, że jest obecna dusza ludzka. Jednak aborcja na wszystkich etapach nadal była postrzegana jako poważne zło moralne.

Od XIII do XIX wieku niektórzy teologowie spekulowali o rzadkich i trudnych przypadkach, w których myśleli, że aborcja przed „formacją” lub „duszeniem” może być moralnie uzasadniona. Ale te teorie były dyskutowane, a potem zawsze odrzucane, ponieważ Kościół dopracował i potwierdził swoje rozumienie aborcji jako nierozłącznie złego czynu, który nigdy nie może być moralnie słuszny.

W 1827 roku, wraz z odkryciem ludzkiej komórki jajowej, zdyskredytowano błędną biologię Arystotelesa. Naukowcy coraz bardziej rozumieli, że związek spermy i jaj w momencie poczęcia tworzy nową żyjącą istotę, odrębną zarówno od matki, jak i ojca.

Współczesna genetyka pokazała, że osobnik ten jest na początku charakterystycznie człowiekiem, z nieodłącznym i aktywnym potencjałem dojrzewania do ludzkiego płodu, niemowlęcia, dziecka i dorosłego. Od 1869 roku przestarzałe rozróżnienie między płodem „zduszonym” i „niezduszonym”, zostało trwale usunięte z prawa kanonicznego dotyczącego aborcji.

Świeckie prawa przeciwko aborcji były reformowane w tym samym czasie i w ten sam sposób, opierając się na uświadomieniu świeckich ekspertów medycznych, że „żadna inna doktryna nie wydaje się być zgodna z rozsądkiem lub fizjologią, poza tą, która przyznaje embrion do posiadania sił witalności od samego momentu poczęcia" (amerykański Stowarzyszenie Medyczne, Raport o przestępczej aborcji, 1871).

W ten sposób współczesna nauka nie zmieniła ciągłego nauczania Kościoła przeciwko aborcji, ale podkreśliła, jak ważna i rozsądna jest, potwierdzając, że życie każdego z osobna gatunku ludzkiego zaczyna się od najwcześniejszego zarodka.

Biorąc pod uwagę naukowy fakt, że życie człowieka zaczyna się od poczęcia, jedyną normą moralną potrzebną do zrozumienia sprzeciwu Kościoła wobec aborcji jest zasada, że każde życie ludzkie ma nieodłączną godność, a tym samym należy traktować je z prawem widmo należne osobie ludzkiej.

To fundament doktryny społecznej Kościoła, w tym jego nauki o wojnie, stosowaniu kary śmierci, eutanazji, służbie zdrowia, ubóstwie i imigracji.

To twierdzenie, że niektóre żywe istoty ludzkie nie zasługują na szacunek lub nie powinny być traktowane jako „osoby” (na podstawie zmiennych czynników, takich jak wiek, stan, lokalizacja, czy brak zdolności psychicznych lub fizycznych) to zaprzeczenie samej idei nieodłącznej prawa człowieka. Takie twierdzenie podważa szacunek do życia wielu wrażliwych ludzi przed i po urodzeniu.

Clive Fernandes FB
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,To twierdzenie, że niektóre żywe istoty ludzkie nie zasługują na szacunek lub nie powinny być traktowane jako „osoby” (na podstawie zmiennych czynników, takich jak wiek, stan, lokalizacja, czy brak zdolności psychicznych lub fizycznych) to zaprzeczenie samej idei nieodłącznej prawa człowieka. Takie twierdzenie podważa szacunek do życia wielu wrażliwych ludzi przed i po urodzeniu.''