Clicks926

DZIŚ PAPIEŻ UDZIELI BŁOGOSŁAWIEŃSTWA "URBI ET ORBI"

tommy1
1
MÓDLMY SIĘ O ZAKOŃCZENIE PANDEMII Dzisiaj o godzinie 18:00, papież Franciszek poprowadzi modlitwę na dziedzińcu bazyliki św. Piotra, przy pustym placu, jak ogłoszono 22 marca na zakończenie …More
MÓDLMY SIĘ O ZAKOŃCZENIE PANDEMII

Dzisiaj o godzinie 18:00, papież Franciszek poprowadzi modlitwę na dziedzińcu bazyliki św. Piotra, przy pustym placu, jak ogłoszono 22 marca na zakończenie modlitwy Anioł Pański – przypomniało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ojciec Święty zaprosił wszystkich do duchowego uczestnictwa, poprzez media, do wysłuchania Słowa Bożego, do wzniesienia błagania w tym czasie próby i do adoracji Najświętszego Sakramentu. Na zakończenie uroczystości udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi”, do którego dołączona będzie możliwość otrzymania odpustu zupełnego.

Wydarzenie to potrwa około godziny. W pobliżu bramy centralnej bazyliki watykańskiej zostanie umieszczony obraz Matki Bożej - Salus Populi Romani i Krucyfiks z kościoła św. Marcelina. Po wysłuchaniu Słowa Bożego, papież Franciszek wygłosi rozważanie.

Najświętszy Sakrament zostanie wystawiony na ołtarzu w atrium bazyliki watykańskiej. Po modlitwie błagalnej o ustanie pandemii nastąpi obrzęd błogosławieństwa eucharystycznego "Urbi et Orbi". Formułę odpustu ogłosi kardynał Angelo Comastri, archiprezbiter bazyliki św. Piotra.
Modlitwę będzie transmitowała m.in. Telewizja Polska w kanale TVP Info.

Pope Francis' special video to pray for an end to the pandemic#PrayForTheWorld


www.youtube.com/watch
Matricaria
Od kolan twoich nie wstanę, o Panie,
Choć archanielskich usłyszę trąb granie
I pozew świata na wielkie twe roki...

Bo myśleć będę, że surmy to moje
Z pól, z lasów biją o niebios podwoje,
Że me żurawie tak krzyczą w obłoki.

I myśleć będę, że organ tak woła
Na senne chaty moje i na sioła,
W kościół je zowąc lipami nakryty...

Że to hejnałem zarannym gdzieś wieża
W serce uśpione mych grodów uder…More
Od kolan twoich nie wstanę, o Panie,
Choć archanielskich usłyszę trąb granie
I pozew świata na wielkie twe roki...

Bo myśleć będę, że surmy to moje
Z pól, z lasów biją o niebios podwoje,
Że me żurawie tak krzyczą w obłoki.

I myśleć będę, że organ tak woła
Na senne chaty moje i na sioła,
W kościół je zowąc lipami nakryty...

Że to hejnałem zarannym gdzieś wieża
W serce uśpione mych grodów uderza,
Nad poczerniałe skróś dachy i szczyty.

I myśleć będę, że róg to pastuszy
Siwe me trzody z noclegów gdzieś ruszy,
Że koń spętany da odzew podkową...

Że nad me łany wnet zagrzmi hosanna:
— Zawitaj, Pani i gwiazdo zaranna,
Zawitaj, polnych bławatów królowo!

Że to jagnięce pokorne me trzody
Po runach chmur twych tak idą do wody,
Iżby zażyły cienistej uchrony...

Że to nie duchy, lecz sznury bocianie
Biją tak w skrzydła na wiosny witanie,
Z za morza lecąc na strzechy, na brony...

Od kolan twoich nie wstanę, o Panie,
Chociaż zobaczę otwarte otchłanie
I wielkie morze łez i zgrozę męki...

Bo myśleć będę, że krzywdy to moje
I gorzkie rosy, którymi się poję,
I własne moje wołania i jęki...

I myśleć będę, że klęczę u krzyża,
Co ponad miedze ramiona swe zniża,
W głogi obrosły, w piołuny i w osty...

Że to jest przecie znak mój, moje godła
Ten cierń, ta włócznia, co bok Ci przebodła,
Żeś miłosierny jest i prostym prosty.

Od kolan twoich nie wstanę, o Chryste,
Chociaż zahuczą przepaście wieczyste
I śmierć się z krzykiem zapadnie natury.

Bo myśleć będę, że grzmi już w zaranie
O trzeciej zorzy na zmartwychpowstanie,
Że straż runęła i pieją już kury...

I myśleć będę, że własną, ot, siłą
Dźwigniesz się, błyśniesz nad ziemią-mogiłą,
Promienny jutrznią i w wiecznych zórz złocie...

Że wstanę z tobą z mojego pogrzebu,
Com ręce miała wzniesione ku niebu
Na krzyżu moim, na mojej Golgocie!

Że z wieżyc moich wnet dzwon się rozbuja
Na świat, głoszący wielkie Alleluja...
Że com w łzach siała, to zbiorę w radości...

Maria Konopnicka Miserere