Clicks1.1K
Edward7
11

Kryzys w Kościele, ludzkiego składnika

"Dym Szatana przeniknął w jakiś sposób do Bożej świątyni"-Papież Pawł VI.
publikacje masonerii; "To, o co powinniśmy prosić, do czego powinniśmy dążyć i wyczekiwać jak żydzi Mesjasza, to papież wedle naszych potrzeb". "Nasz cel jest ten sam, jaki miał Wolter i rewolucja francuska, to znaczy zniszczenie na zawsze katolicyzmu, a nawet idei chrześcijańskiej, która pozostając na ruinach Rzymu, byłaby później jego kontynuacją"

"Aby zatem zapewnić sobie papieża wedle należnych proporcji, należy mu najpierw urobić pokolenie godne wymarzonego przez nas panowania. Zostawcie na boku starość i wiek dojrzały; zwróćcie się do młodzieży, a jeśli można, to nawet do dzieci. Uważajcie aby nie używać przy nich słów bezbożnych lub nieskromnych, bo maxima debetur puero reverentia. Nie zapomnijcie tych słów poety, gdyż posłużą wam one za ochronę przed rozwiązłością, od której należy się powstrzymać dla dobra sprawy.Aby sprawie naszej zjednać powodzenie w łonie każdej rodziny i zapewnić sobie prawo azylu w domowym ognisku, winniście przybierć wszelkie pozory ludzi poważnych i moralnych. Skoro raz dobre imię wasze ustali się w szkołach, w gimnazjach, uniwersytetach, seminariach, - skoro pozyskacie zaufanie profesorów i uczniów, zwróćcie się szczególnie do tych, którzy się zaciągają do stanu duchownego."


I dalej: "Ta opinia zapewni doktrynom naszym powodzenie pośród młodszego kleru i w głębi klasztorów. Za kilka lat tenże kler siłą rzeczy zajmie wszystkie posady, będzie rządził, kierował, sądził, będzie powołany do wyboru przyszłego papieża, a ten papież, jak większość mu współczesnych, będzie już wystarczająco napojony ideami włoskimi i humanitarnymi, które zaczynamy puszczać w obieg. Chcecie wytępić do szczętu tyranów i ciemiężycieli (czyli, rzecz jasna, Papiestwo) zapuśćcie wasze sieci jak Szymon Bar Jona, zapuśćcie je raczej w głębi zakrystyj, seminariów i klasztorów, aniżeli w morskiej toni. A jeżeli ustrzeżecie się zbytniego pośpiechu, obiecujemy wam połów cudowniejszy niż był połów Szymona."( widać żę masoneria spełniła swój cel)
"Niech nas nie zniechęca klęska, zawód czy niepowodzenie. W ciszy Went gotujmy naszą broń, rychtujmy wszystkie działa. Schlebiajmy wszelkiego rodzaju namiętnościom, zarówno tym najgorszym, jak i najszlachetniejszym. Mamy wszelkie podstawy by przypuszczać, że pewnego dnia ten plan się powiedzie, przekraczając nasze najśmielsze przewidywania."

W roku 1820 przyznawali,(masoni) że jeszcze nie udało im się przyciągnąć żadnego kardynała ani jezuity, ale mieli już biskupów. Dziś sytuacja wygląda nieco inaczej. Kanonik Roca (1830-1893), ksiądz-apostata, który w sposób prawdziwie zaskakujący i zadziwiający zapowiada przewrót i zmiany w Kościele usankcjonowane przez jego najwyższe władze. O jakie zmiany chodzi? "W niedalekiej przyszłości, zasady kultu Bożego wyrażone w liturgii, ceremoniale, rytuale i w rubrykch Kościoła rzymskiego doświadczą głębokich przekształceń za sprawą soboru powszechnego. Zmiany te przywrócą prostotę z okresu złotego wieku czasów apostolskich, który współbrzmi z sumieniem współczesnej cywilizacji." To nic innego jak osławiony powrót do źródeł!

Ksiądz kanonik Roca pod koniec ubiegłego wieku zapowiada sobór powszechny, który przeprowadzi zmiany. Zapowiada także nowych księży, których nazywa "progresistami" - to jego własne określenie. Mówi o porzuceniu sutanny i małżeństwach księży. Mówi także o tym, że instytucje kościelne staną się bezosobowe. Proszę tylko spojrzeć na te dzisiejsze synody, komisje, konferencje biskupie: są to organizmy całkowicie bezosobowe. Na próżno by szukać kogoś odpowiedzialnego; nie ma ich, decyduje grupa. Wszystko to zostało zapowiedziane na początku tego stulecia.

Więcej na ten temat można przeczytać w książce Piotra Yiriona, a w formie nieco bardziej zwięzłej, w wydanej w 1973 roku znakomitej książce ks. Rudolfa Grabera, biskupa Ratyzbony, pt. Atanazy i Kościół naszych czasów. Można by wysunąć następujący zarzut:
"To wszystko działo się w ubiegłym stuleciu i należy już do przeszłości. Od tej pory masoneria całkiem się zmieniła i przekształciła się w coś w rodzaju towarzystwa dobroczynnego, które całkiem porzuciło dawne idee walki z Kościołem."
Oto kilka cytatów z L'Humanisme, pisma Wielkiego Wschodu Francji, które w numerze z maja/października 1968 roku, a więc po soborze, stwierdza, że
"w Kościele miał miejsce swego rodzaju przewrót kopemikański, gigantyczna rewolucja, która jest zapowiedzią zwycięstwa."

Te dwa słowa są bardzo jasne i dobitne: chodzi o zwycięstwo masonów nad Kościołem. Krótki opis z L'Humanisme ciągnie się dalej:
"Kiedy tradycyjne struktury kościelne zostaną zniszczone, wszystko inne runie. Kościół nie przewidział takiej kontestacji i nie jest wcale przygotowany na to, by przyjąć i zasymilować ducha rewolucyjnego."
"Prawdę mówiąc, zarysowany obraz nie pozwala na żadne złudzenia. Niektórzy z pasterzy przyznają w tajemnicy, że biorą pod uwagę możliwość nawet całkowitego zaniku zewnętrznych struktur Kościoła w Quebecu, jak to niegdyś miało miejsce w Afryce Północnej" (gdzie, o czym wcześniej była mowa, został on zmazany z powierzchni ziemi).
"Nawet ci, którzy odrzucają tę pesymistyczną hipotezę, przyznają, że Quebec stał się krajem misyjnym, który należy ponownie ewangelizować wychodząc z innych założeń niż dotychczas znane."
Warto uważnie prześledzić owe projekty i porównać je z tym, co zapowiadali masoni i odstępcy od wiary.
"Stwierdzenie takiego stanu rzeczy dodaje jedynie blasku rzuconemu przez biskupów z Quebecu wyzwaniu wobec przyszłości, którego istota polega na zmianach i powrocie do źródeł."

Dokładnie to samo zapowiada ks. kanonik Roca: zmiany i powrót do źródeł. Nie tędy droga do odnowy Kościoła!
"Oznacza to pogłębienie wiary osobistej i zaangażowanie we wspólnocie inspirowane bezpośrednio Ewangelią ..." -czyli odrzucenie Tradycji, "...na bazie rzeczywistego podziału odpowiedzialności i władzy między księży i świeckich ..."Podział na kler i świeckich wynika z prawa Bożego, co znaczy, że jest on z woli Bożej, i jest podstawą struktury Kościoła.

Ciekawe kto jest tak odważny, że ośmiela się poprawiać Pana Boga. "... i w postawie akceptacji i otwarcia na inne wartości i inne sposoby wyrażania wiary." I wszystko to po to, by móc powiedzieć, że wiara i wartości mahometan i buddystów, którzy wierzą w wielkie Nic- są równoważne z naszymi. (...)

Jest to czyste złudzenie. Członkowie Kościoła pierwotnego to męczennicy, którzy oddawali swe życie za wiarę, którzy nie chcieli składać żadnych ofiar bałwanom, choćby nawet szczypty kadzidła, którzy nie chcieli uznać cesarza ani żadnego z rzymskich bożków za Boga. Oto czym był Kościół pierwotny.

Żądza nowości

"Zwykle nie atakuje się dogmatów wprost, ale pokrętnie. Czasami atakowano sakramenty atakując ich formę, a jeszcze częściej to, co otacza formę a mianowicie ustanowione przez Kościół wokół sakramentów obrzędy, które pełnią rolę czegoś w rodzaju zabezpieczenia czy obrony, dostarczają pożywki dla wiary i skłaniają wiernych do dobrego i godnego ich przyjmowania. W to właśnie głównie uderzono. Wystarczy popatrzeć na Mszę świętą, na komunię, na chrzest, jak zniknęły egzorcyzmy, jak wyeliminowano ze Mszy świętej znaki Krzyża i przyklęknięcia.

Istnieje już Nowa Biblia czyli Neo-Wulgata. Nowe Prawo Kanoniczne już wspominałem. Ukazał się Nowy Katechizm. Poddano w nim rewizji stosunek do pewnych grzechów np. homoseksualizm i onanizm. Nowe konkordaty oznaczają nowego rodzaju stosunki Państwa i Kościoła. Tuż po podpisaniu nowego konkordatu Watykanu z Włochami (19 lutego 1984r.) kardynał Casaroli powiedział, że jest on rezultatem poszukiwania równowagi pomiędzy różnymi wymaganiami wynikającymi z nowej konstytucji Włoch i z praw Kościoła, stosownie do nowego ducha Vaticanum II".o. Calmel w swej książce pt. Tajemnice Królestwa

Przykładem postępu może być żywe drzewo. Mówi się, że Kościół jest żyjący, a zatem zobaczmy jak może wyglądać rozwój Kościoła na przykładzie np. jabłoni. Co jest owocem życia drzewa? Rozwój jabłoni oznacza jedną gałąź więcej tu, jedną mniej tam - drzewo rośnie, ale wciąż rodzi jabłka. Nigdy nie słyszano by właściciel jabłoni spodziewał się, licząc na postęp, że wyda ona gruszki. Zdrowy rozsądek podpowiada, że postęp polega na tym, że jabłoń nieco urośnie, że przyniesie trochę więcej owoców, ale po jabłoni trzeba spodziewać się jabłek i tyle! Niektórzy spodziewają się, że Kościół przyniesie jakieś dziwne owoce nie mające nic wspólnego z tymi, które powinien rodzić. To nawet nie są gruszki, ale kamienie.

Jan Paweł II, 6 lutego 1981:
"W duchu realizmu i wrażliwości należy przyznać, że wielu chrześcijan jest dziś niepewnych, zakłopotanych a nawet zawiedzionych. Pełnymi garściami rozsiewane są idee sprzeczne z objawioną i nauczaną od zawsze Prawdą. W dziedzinie wiary i moralności propaguje się prawdziwe herezje, wywołując wątpliwości, zamieszanie i bunt. Nawet liturgia została poddana manipulacjom, pogrążona w intelektualnym i moralnym relatywizmie, aż do permisywizmu włącznie, gdzie wszystko jest dozwolone. Chrześcijanie odczuwają dziś pokusę ateizmu, agnostycyzmu, mętnego moralistycznego iluminizmu, socjologicznego chrześcijaństwa bez sprecyzowanych dogmatów i bez obiektywnej moralności".
Są to bardzo mocne słowa i należy dobrze oszacować ich wagę. Jeżeli Głowa Kościoła osobiście przyznaje, że w Kościele "herezje rozsiewane są pełnymi garściami" w zakresie wiary i moralności, kiedy uznaje, że "manipuluje się liturgią", że "chrześcijanie pogrążeni są w intelektualnym i moralnym relatywizmie", że pokusą dla nich jest ateizm, agnostycyzm (czyli filozofia odrzucająca możliwość poznania rzeczywistości), to niewątpliwie mamy doczynienia z kryzysem w Kościele.

Jeżeli chodzi o prefektów najważniejszej w Rzymie instytucji zajmującej się sprawami wiary - Kongregacji Doktryny Wiary - kardynałów Sepera i Ratzingera, to również ich wypowiedzi są niezwykle niepokojące i dramatyczne.

Według Kardynała Sepera przyczyną kryzysu są biskupi: "Kryzys Kościoła to kryzys biskupów".

Kardynał Ratzinger w wypowiedzi dla pisma Gesu z listopada 1984, mówi, że jako owocu Soboru Watykańskiego Drugiego "spodziewaliśmy się nowej katolickiej jedności, a tymczasem wręcz przeciwnie - poszliśmy w kierunku braku spójności, który - by posłużyć się słowami papieża Montiniego - przeszedł z samokrytyki w samozniszczenie. Spodziewaliśmy się nowego entuzjazmu, a tak wielu uległo zniechęceniu i rozgoryczniu. Spodziewaliśmy się skoku naprzód, a tymczasem znaleźliśmy się w obliczu postępującego rozkładu. Nie da się zaprzeczyć, że czas ten był dla Kościoła zdecydowanie nie sprzyjający. Mam wrażenie, że straty poniesione przez Kościół w ostatnim dwudziestoleciu spowodowane są, nie tyle przez prawdziwy sobór (to tylko zdanie kardynała), ale raczej przez uwolnienie się utajonych, agresywnych, polemicznych, odśrodkowych i nieodpowiedzialnych sił w jego wnętrzu. Natomiast na zewnątrz, przez zderzenie z pewną zmianą kulturową na Zachodzie, polegającą na afirmacji klasy trzeciorzędnej burżuazji z jej radykalną ideologią liberalną naznaczoną piętnem inywidualizmu, racjonalizmu i hedonizmu", dalej

"Pan Bóg przyrzekł Kościołowi swoją asystencję, a więc nie może on upaść". Wystarczy tylko spojrzeć na naturę Kościoła, by dostrzec możliwość pojawienia się kryzysu. Stanowi on oczywiście społeczność naprzyrodzoną i Bożą, a zatem zawiera całkowicie niezniszczalny element Boży, którym jest sam Chrystus, Głowa Ciała Mistycznego. Tymczasem składa się nań również element ludzki, i to właśnie on jest zawodny. Aby zatem odrzucić argument mówiący, że na mocy Chrysusowej obietnicy Kościół nie może upaść, wystarczy odpowiedzieć:
"To prawda, że upadek Kościoła nie może być zupełny i całkowity, ale jeżeli chodzi o jego poszczególne części, to historia dowodzi czegoś przeciwnego. Znaczący jest przykład arianizmu albo schizmy Wschodniej: wszystkie odłączone Kościoły greckie, cała ta wielka ściana Kościoła, która runie, pada. Podobnie protestantyzm: ponad połowa Europy odchodzi, odłącza się od Kościoła, runie, pada. Tak samo w przypadku Afryki Północnej: tym razem nieprzyjaciele z zewnątrz - Wandale i Islam - równają z ziemią całą społeczność katolicką, dobrze rozwiniętą i mocno zakorzenioną część Kościoła. W IV wieku miały tam miejsce synody regionalne z udziałem ponad trzystu biskupów, co oznacza,że była to jedna z najbardziej kwitnących kultur chrześcijańskich. I wszystko to zrównane z ziemią!"

Znaczy to, że jak wskazują fakty, niektóre części Kościoła mogą upaść, co jak widzieliśmy, jest cechą jego ludzkiego składnika. Ludzie łatwo upadają, lecz tymczasem, za sprawą Bożej obietnicy ludzka słabość ma swoje granice. Problem, a raczej tajemnica, zawiera się w pytaniu gdzie znajdują się te granice? Wiemy, że Kościół ma zawsze istnieć co najmniej w takim stopniu, by można było powiedzieć:
"Bramy piekielne Go nie przemogły".

Ale w jakim dokładnie stopniu?
Oddajmy głos jednemu z papieży. Specjalnie dobieram osobistości dla nas dyskusyjne, gdyż ich świadectwo powinno zostać uznane także przez tych, którzy niekoniecznie podzielają nasze poglądy.
Oto co powiedział Paweł VI 8 września 1977 r., na niecały rok przed śmiercią,w zwierzeniach wobec swego osobistego przyjaciela, Jana Guitton. Jan Guitton przytacza tę rozmowę w książce pt. Paweł VI nieznany (1979, wyd. DBB), gdzie na stronie 168 papież mówi:

"W chwili obecnej na świecie i w Kościele panuje wielkie zamieszanie. Pod znakiem zapytania stawia się nawet wiarę. Zdarza się nieraz, że powtarzam sobie tajemnicze zdanie Jezusa z Ewangelii według św. Łukasza: "Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie jeszcze wiarę na Ziemi gdy przyjdzie?" (18, 8). Zdarza się, że ukazują się książki, w których pomniejsza się wiarę o ważne elementy, że Episkopat milczy, że uważa się te książki za normalne. I to jest według mnie dziwne. Zdarza się, że odczytuję na nowo Ewangelię o końcu świata i dostrzegam obecnie pewne tegoż końca znaki. Czy żyjemy blisko końca? Nigdy nie będziemy tego wiedzieć. Trzeba cały czas być przygotowany na jego nadejście. Wszystko może jeszcze długo potrwać. Kiedy przypatruję się uważnie światu katolickiemu, to uderza mnie fakt, że pewna myśl niekatolicka wydaje się mieć w nim przewagę. A jeśli się zdarzy, iż owa niekatolicka myśl wewnątrz religii katolickiej stanie się jutro najsilniejsza, to jednak nigdy nie będzie ona reprezentować myśli katolickiej".
Proszę dobrze rozważyć te słowa! Cóż oznacza ta "niekatolicka myśl w religii katolickiej, która staje się najsilniejsza", która "nigdy nie będzie reprezentować myśli katolickiej"?
Papież mówi dalej: "Musi ostać się mała gromadka, nawet jeśli jest to bardzo mała gromadka".

fragment (wyrywki) z tekstu-Kryzys w Kościele. Przyczyny i środki zaradcze. konferencji wygłoszonej 21 października 1992 r. w Montrealu w Kanadzie, przekład za "Fideliter" nr 93, maj-czerwiec 1993r


Masońskie Hostie ; "HOSTIA MASONA EN LA CONSAGRACIÓN DE BERGOGLIO? TITULAR DE HOY. Por Vicente Montesinos"

}
Hostia z masońskim trójkątem i innymi symbolami , dlaczego jest tam trójkąt , przecież to jest Ofiara Jezusa Chrystusa - Bogu Ojcu...
Likwidacja parafii z powodu braku personelu zaczyna docierać również do Polski.
Emitowanie przez Watykan i episkopaty kolejnych napuszonych kwitów przy jednoczesnym milczeniu w sprawach pryncypialnych, np. publicznych ataków na wiarę i moralność publiczną świadczy dobotnie o tym, że z rzeczy na DO- liczą się już tylko DOchody, a nie DOktryna....

Transmisje internetowe z wielu kościołów otwarły oczy niektórym hierarchom, którzy "nagle" zaczęli zauważać, że codzienna liturgia w podległych im parafiach, to fuszerka, dno, muł i wodorosty, a nie oddawanie chwały Panu Bogu.

Zastąpienie wody święconej zasobnikiem z żelem do dezynfekcji przed wejściem do kościoła (niektórzy wierni dezynfekują się też, z przywyczajenia, przy wyjściu) świadczy o kompletnym braku wiary w moc sakramentaliów i Bożego błogosławieństwa.

Wprowadzona bez śladów jakiegokolwiek oporu w jeden weekend powszechna Handkomunia dowodzi totalnego braku wiary w Rzeczywistą Obecność Boga w Postaciach Eucharystycznych wśród ludu niewiernego.

Na Zachodzie w wielu diecezjach konsekrowane Hostie pakuje się w woreczki foliowe i roznosi po parafii wrzucając ludziom do skrzynek pocztowych. Przy braku reakcji miejscowej kurii.

Proboszczowie grzmiący z mównicy na wyłuskanego z tłumu jednego wiernego bez szmaty na gębie - dopełniają obrazu nędzy i rozpaczy, a supliki do "świętego" koronawirusa aby sobie poszedł dodają do tego obrazu elementy szamańsko-komiczne.

Jak się okazało, nie trzeba było uderzać w pasterzy, aby owce się rozpierzchły. Sami pasterze pozamykali świątynie przed ludem, a swoimi pasterskimi lagami odgonili owce od stad i zagród twierdząc, że biegając samopas będą bezpieczniejsze. breviarium.blogspot.com/…koscioa-post-posoborowego.html
woj_tek shares this
1.1K
Edward7
Milczący „papież”, angielscy biskupi ulegają, australijscy arcybiskupi sprzeciwiają się

OXFORD, Anglia - Próby oksfordzkiej szczepionki COVID-19, wykonanej z linii komórkowych poronionej dziewczynki, zostały zawieszone po poważnej niepożądanej reakcji u ochotnika, giganta farmaceutycznego AstraZeneca, ogłosił we wtorek wieczorem. .
Brytyjska pacjentka trafiła do szpitala po wystąpieniu objawów …
More
Milczący „papież”, angielscy biskupi ulegają, australijscy arcybiskupi sprzeciwiają się

OXFORD, Anglia - Próby oksfordzkiej szczepionki COVID-19, wykonanej z linii komórkowych poronionej dziewczynki, zostały zawieszone po poważnej niepożądanej reakcji u ochotnika, giganta farmaceutycznego AstraZeneca, ogłosił we wtorek wieczorem. .
Brytyjska pacjentka trafiła do szpitala po wystąpieniu objawów poprzecznego zapalenia rdzenia kręgowego, rzadkiego schorzenia obejmującego rdzeń kręgowy.

AstraZeneca powiedział, że we wszystkich badaniach nastąpi „dobrowolna przerwa w szczepieniach” w ramach „standardowego procesu przeglądu” w próbach szczepionki przeciwko koronawirusowi z Oksfordu, AZD1222.
Lament "Papieża". W środę Bergoglio ostrzegł przed „partyzanckimi interesami” wynikającymi z dystrybucji szczepionki, ale powstrzymał się od zajęcia się kwestią wykorzystania komórek płodowych pochodzących z dobrowolnie poddanych aborcji dzieci.

Niektórzy ludzie „wykorzystują tę sytuację do wywoływania podziałów: szukają korzyści ekonomicznych lub politycznych, generują lub zaostrzają konflikty” - skomentował papież podczas ogólnej audiencji. Potępiał tych, którzy nie są zainteresowani „cierpieniem innych”, jako „wielbicieli Poncjusza Piłata”, którzy „myją ręce”.
Deacon Nick Donnelly powiedział, że „próba szczepionki AstraZeneca została słusznie zawieszona ze względów bezpieczeństwa z powodu niewyjaśnionej poważnej choroby jednego z uczestników badania”.
„Jedną z linii komórkowych wykorzystywanych do produkcji szczepionki COVID-19 na Uniwersytecie Oksfordzkim jest zdrowa dziewczyna zabita przez aborcję w 1972 roku w Holandii” - wyjaśnił.
„Jej komórki nerkowe zostały pobrane do badań medycznych i otrzymały odhumanizującą etykietę HEK-293 . Prawdopodobnie byłaby teraz 40-letnią matką z własną rodziną” - powiedziała.
Donnelly powiedział również, że papież Franciszek „jak dotąd nie zapewnił w tej sprawie żadnego przywództwa, nalegając jedynie na powszechny dostęp do szczepionki, nie wspominając o niemoralności czerpania zysków z części ciała poronionej dziewczynki”.

Popularny angielski dziennikarz zauważył: „Selektywna moralność dotycząca świętości życia nie jest moralnością, a jedynie tyranią władzy nad bezsilnymi”.
Przedłużenie kary

Choroba wolontariusza wywołana szczepionką pojawiła się kilka dni po tym, jak trzech arcybiskupów z Sydney napisało do premiera Australii Scotta Morrisona, potępiając krajową opcję szczepienia oksfordzkiego i ostrzegając przed jej egzekwowaniem.
Katolicki arcybiskup Anthony Fisher, anglikański arcybiskup Glenn Davies i grecko-prawosławny arcybiskup Makarios skrytykowali rząd za wybór „[szczepionki], która wykorzystuje linię komórkową (HEK293) wyhodowaną z opcjonalnie abortowanego ludzkiego płodu”.
Imam Sufyaan Khalifa powiedział, że „tyrania” i „faszyzm” mają miejsce w Australii nie tylko wobec muzułmanów, ale także wobec „wszystkich”.
Australia szukała szczepionki oksfordzkiej, skażonej aborcją, pomimo faktu, że Światowa Organizacja Zdrowia zidentyfikowała 167 kandydatów na szczepionki przeciwko wirusowi Wuhan,
z których 29 jest już w trakcie oceny klinicznej, prałaci ubolewały w liście od 20 sierpnia...

Prałatowie wezwali również rząd do „zapewnienia, że alternatywna szczepionka, która nie jest etycznie kontrowersyjna, będzie dostępna w Australii, jeśli zostanie osiągnięta” oraz aby nikt nie był zmuszany do stosowania lub przepisywania szczepionki „skażonej etycznie”. przeciwko „ich przekonaniom religijnym lub moralnym”.
W międzyczasie, odnosząc się do sprzeciwu arcybiskupów, prominentny australijski imam zbeształ swoich kolegów muzułmanów za odmowę sprzeciwienia się szczepionce oksfordzkiej.
„Katolicy najwyraźniej zmierzyli się z tym, ponieważ wiedzą, że to haram [zabronione]. To jest nielegalne. Ale jesteś z rządem
” - powiedział imam Sufyaan Khalifa w filmie zatytułowanym „A Message to Australian Muslims - Stand Up”: Keep on droga Proroków. ”„ Wstyd na niektóre ciała muzułmańskie, które usprawiedliwiają użycie szczepionki ”- powiedział Khalifa.
Francisco pozostaje bardzo tajemniczy w kwestii wykorzystania tkanek pochodzących z aborcji w szczepionce przeciw wirusowi Wuhan.

„Schizma moralna” w Kościele
Donnelly żałował, że angielscy biskupi, w przeciwieństwie do swoich australijskich odpowiedników, nie uznali „niemoralności czerpania zysków z części ciała ofiary morderstwa (aborcji)”.
Diakon mówił o schizmie moralnej w Kościele katolickim:

Doszliśmy do tragicznej sytuacji, kiedy biskupi australijscy i biskupi angielscy są podzieleni co do czegoś tak fundamentalnego, jak moralność świętości życia. Ta schizma między dwoma episkopatami może być postrzegana jako owoc zachęcania przez Bergoglio narodowych „kościołów” do wprowadzania rozbieżnych stanowisk moralnych w imię „synodalności” i „inkulturacji”.

„Nie tylko dziecko zostało rozerwane na strzępy, ale sam Kościół jest potencjalnie rozdarty na kawałki” - ubolewał Donnelly.
W sierpniu biskupi Anglii i Walii powiedzieli katolikom, że mają „prima facie obowiązek szczepienia”, szczególnie w przypadku wirusa Wuhan - nawet jeśli szczepionka COVID-19 została opracowana przy użyciu tkanki pochodzącej z abortowanych płodów , Zgłoszono Church Militant.
Zaskakująca „nie” niebezpieczna reakcja
Włoski epidemiolog Paolo Gulisano zwrócił uwagę, że „bardzo niebezpieczna reakcja” szczepionki przeciwko płodowi po aborcji jest jednym z wielu problemów, które mają wpływ zarówno na naukę, jak i na etykę, jakie dają te typy szczepionek - oparte na tkankach ludzkich, a nie inne materiały".
Dr Gulisano nazwał ten problem „zarówno biologicznym, jak i etycznym”, podkreślając, że „etyka często trafia w sedno, a kiedy wywołuje pewne alarmy, czyni to z niezwykle uzasadnionych powodów”.
Korzystanie z ludzkiego materiału pochodzącego z aborcji jest nie tylko straszne samo w sobie, ale także ze względu na przesłanie, jakie przekazuje, to znaczy aborcja jest„ słuszna ”. Oprócz makiawelicznego pomysłu, oczywiście, że cel uświęca środki”. , znany były profesor historii medycyny na Uniwersytecie Milan-Bicocca.
„Sprzeciwianie się etyce często oznacza również przeciwstawianie się naturze, więc niepożądane reakcje nie są zaskakujące: wystąpiły również w przypadku innych szczepionek, takich jak odra, świnka i ospa wietrzna . To tylko jeden z powodów. więcej, aby uwzględnić zastrzeżenia natury etycznej wobec tej szczepionki ”- podkreślił profesor Gulisano.
Wcześniej Francis ostrzegał przed „nacjonalizmem szczepionkowym”, mówiąc, że „byłoby smutne, gdyby zamożni otrzymali pierwszeństwo w kwestii szczepionki COVID-19” lub „gdyby szczepionka stała się własnością tego lub innego narodu - jeśli nie uniwersalny i dla wszystkich ”.

www.churchmilitant.com/…r/julesgomeschurchmilitant.com