Clicks138
Edward7

Postępuje stopniowe zastępowanie Matki Bożej - Matką Ziemią, z szacunku dla globalistów i religii ekologicznej

Carlo Maria Viganò ; „Nie pozwólcie, aby wolność Kościoła była ograniczana pod pretekstem domniemanej epidemii!"

Z okazji "pandemii" koronawirusa prałat Carlo Maria Viganò, były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych, udzielił kilku wywiadów, podczas których nie wahał się kwestionować soborowych błędów, jak to odważnie zrobił od kilku już miesięcy. Daleki od zadowolenia z obserwowania dramatycznych efektów, rzymski prałat powraca do przyczyn i potępia ekumenizm, nową liturgię, otwartość na świat i biskupią kolegialność.

Ekumenizm nie podoba się Bogu

7 kwietnia 2020 r., Odpowiadając na pytania watykanisty Aldo Marii Valli, Mgr Viganò zaatakował ekumenizm promowany przez Vaticanum II: Grudzień 2019 r.] Wynika z chęci zadowolenia heretyków, jest to okoliczność obciążająca, a nie wymówka; rzeczywiście powiedziałbym, że jeśli ekumenizm powoduje hańbę Dziewicy i ukrywanie prawd katolickich, aby zadowolić tych, którzy się mylą, mamy kolejny dowód, że ekumenizm nie podoba się Bogu.

„Chciałbym podkreślić jeszcze jeden aspekt: negacja dogmatów i prawd teologicznych, nawet tych, które nie zostały uroczyście określone, pociąga za sobą niezwykle destrukcyjne konsekwencje, ponieważ Prawda - którą jest sam Bóg - nie może mieć części, którą można poświęcić.

Jeśli ktoś dotyka pozornie marginalnego dogmatu w porównaniu z dogmatami trynitarnymi lub chrystologicznymi, dotyka całego gmachu doktrynalnego. I przypomnę wam, że oprócz okropności "miscegenacji" maryjnej [12 grudnia "papież" uważał również Dziewicę Maryję za „rasę mieszaną”(grzeszną) ], słyszeliśmy także błędne wyobrażenia o samej boskości Chrystusa, potajemnie insynuowane wywiadami udzielonymi notorycznie antykatolickiej gazecie [z Eugenio Scalfari, założyciela La Repubblica].

„Jeśli chodzi o przeklętą pachamamę, oczywiste jest, że postępuje stopniowe zastępowanie Matki Bożej Matką Ziemią, z szacunku dla globalistów i religii ekologicznej. Niech będą bardzo ostrożni, gdy wyśmiewają się z Dziewicy: przestępstwa, które Nasz Pan wybacza, gdy są do Niego skierowani, On im nie wybacza, jeśli mają Jego Świętą Matkę za przedmiot ”.

W tym samym wywiadzie abp Viganò potępia nową liturgię i komunię: „Musimy także zrozumieć, że pozbawienie sakramentów i mszy na całym świecie jest dodatkową karą za naszą niewierność, za praktykowane świętokradztwa codziennie w naszych kościołach z obojętności tak wielu duchownych Bożych, za zbezczeszczenie wynikające z komunii na rękę, za brak troski podczas uroczystości. Spokojny i czysty głos liturgii został zastąpiony wulgarnym i bluźnierczym zgiełkiem: jak możemy mieć nadzieję, że nasza modlitwa będzie przyjemna w Niebie? „

Trzecia tajemnica fatimska dotyczy apostazji ludzi Kościoła

21 kwietnia abp Viganò udzielił wywiadu portugalskiej stronie Dies Iræ, gdzie mówił o trzeciej tajemnicy fatimskiej i połączył ją z Soborem Watykańskim II: „Ci, którzy czytali trzeci sekret, jasno stwierdzili, że jego treść dotyczy apostazja ludzi Kościoła, która rozpoczęła się dokładnie na początku lat sześćdziesiątych i która osiągnęła etap tak oczywisty, że mogą ją rozpoznać świeccy obserwatorzy. To niemal obsesyjne naleganie na tematy, które Kościół zawsze potępiał, takie jak relatywizm i obojętność religijna, fałszywy ekumenizm, maltuzjański ekologizm, homo-herezja i imigracja, znalezione w Deklaracji z „Abu Zabi [4 lutego 2019 r., Patrz KIID nr 381, luty 2019 r.] Spełnienie planu opracowanego przez tajne sekty ponad dwa wieki temu”.

Zapytany o niedawne powołanie komisji do zbadania pytania o diakonnice, mgr Viganò odpowiedział: „Świętego Zakonu nie można i nigdy nie można zmienić w swojej istocie. Ataki na kapłaństwo zawsze były w centrum działań heretyków i ich inspiracji, i jest zrozumiałe, że tak jest: osiągnięcie kapłaństwa oznacza zniszczenie Mszy Świętej i Najświętszej Eucharystii, a także całego gmachu sakramentalny. Wśród zaprzysiężonych wrogów Świętego Zakonu moderniści nie mogli się prześcignąć, oczywiście, ci, którzy od XIX wieku teoretykowali Kościół bez kapłanów lub z kapłanami i kapłankami. Te złudzenia, oczekiwane przez niektórych przedstawicieli modernizmu we Francji, powstały subtelnie na Soborze, próbując zasugerować, że istnieje pewna równoważność między kapłaństwem kapłańskim, wynikającym z Świętego Zakonu, a wspólnym kapłaństwem wiernych , z chrztu.

Znamienne jest to, że właśnie w wyniku tego poszukiwanego nieporozumienia, na reformę liturgii wpłynął również błąd doktrynalny Lumen Gentium , przez co minister kazał być (kapłanom) tylko prostym przewodniczącym zgromadzenia. Przeciwnie, kapłan jest "alter" Christus , nie przez powszechne określenie, ale przez ontologiczne podobieństwo dla Najwyższego Kapłana, Jezusa Chrystusa, którego musi naśladować świętością życia i absolutnym oddaniem, reprezentowanym także przez celibat ” .

I wskazując palcem na tak zwany oportunizm pasterski: „to [nowe] podejście do dogmatów Kościoła potwierdza niezaprzeczalny fakt: Bergoglio przyjął tak zwaną teologię sytuacyjną , zgodnie z którą miejsca teologiczne są faktami lub sprawy przypadkowe: świat, natura, postać kobieca, młodzi ludzie ... Teologia ta nie opiera się na niezmiennej i wiecznej prawdzie Boga, ale wręcz przeciwnie, zaczyna się od świadomości ograniczającej pilności zjawisk [społeczeństwa] oferować odpowiedzi, które spełniają oczekiwania współczesnego świata ”.

Ponadto dawne nuncjusz apostolski potępia dostosowanie Kościoła do współczesnego globalizmu, co jest możliwe dzięki otwarciu się na współczesny świat, którego orędownikiem jest Vaticanum II. W ten sposób widać, że obecny Kościół „stanowi siebie jako duchowe ramię nowego porządku światowego i obrońca religii powszechnej. W tym sensie rewolucja soborowa musiała najpierw zburzyć dziedzictwo Kościoła, jego Tysiącletnią Tradycję - z której czerpała swoją żywotność i autorytet jako Mistyczne Ciało Chrystusa - aby następnie pozbyć się przedstawicieli dawnej hierarchii i dopiero niedawno zaczęła się przedstawiać bez pretensji, tak jak chce ”.

Na bardzo bezpośrednie pytanie: „Jakie pytania Vaticanum II kwestionowałbyś? »Arcybiskup Viganò odpowiada, prosząc nas, abyśmy całkowicie zapomnieli o Soborze:« Myślę, że nie brakuje wybitnych osobistości, które lepiej niż ja pokazały problematyczne punkty Soboru. Niektórzy uważają, że mniej skomplikowane i na pewno bardziej inteligentne byłoby podążanie za praktyką Kościoła i papieży, gdy zastosowano ją w Synodzie w Pistoi : nawet tam było coś dobrego, ale błędy które, jak twierdził, zostały uznane za wystarczające, aby pozwolić mu zostać zapomnianym ”. - Przypomnijmy jednak, że diecezjalny synod w Pistoi (1786), w którym opracowano tezy jansenistów i józefitów, był przedmiotem precyzyjnego i uzasadnionego potępienia ze strony papieża Piusa VI w bulli Auctorem Fidei z 28 sierpnia 1794 r.

Na zakończenie wywiadu rzymski prałat podaje powody i środki, by zachować nadzieję: „Kościół będzie znów świecić chwałą swego Pana po tym strasznym i bardzo długim Triduum Paschalnym. Ale jeśli modlitwa jest z pewnością niezbędna, nie możemy powstrzymywać się od dobrej walki, stając się świadkami odważnej bojowości pod sztandarem Krzyża Chrystusa. (…) Nie zastraszajmy się! Nie pozwólmy, aby knebel tolerancji został postawiony tym, którzy chcą głosić Prawdę! Zapytajmy Dziewicę Maryję, aby nasz język odważnie głosił Królestwo Boże i jego sprawiedliwość ”.

Mgr Viganò, aby zwrócić się bezpośrednio do swoich kolegów w episkopacie: „Nie pozwólcie, aby wolność Kościoła była ograniczana pod pretekstem domniemanej epidemii!

Nie zezwalaj na to ani ze stanu, ani z "ISE"! Pan zapyta cię, abyś opowiedział za duszach zmarłych bez sakramentów, o grzesznikach, których nie można było pojednać z Nim, o zakazaniu wiernym, po raz pierwszy w historii od czasu edyktu Konstantyna , aby z godnością obchodzić święto Wielkanocy. Wasi kapłani nie są nieśmiałymi, lecz heroicznymi świadkami i cierpią z powodu arbitralnych rozkazów, które im wydajecie. Wasi wierni błagają was: nie bądźcie głusi na ich wołanie! „
Pytanie: Są to słowa, które wydają się zachęcać do nieposłuszeństwa wobec władzy kościelnej, nawet przed nieposłuszeństwem wobec władz cywilnych.

Odpowiedź: „Posłuszeństwo nakazane jest Prawdzie i Dobru, bez których jest to służba. Doszliśmy do takiego osłabienia świadomości, że nie zdajemy sobie sprawy, co to znaczy „świadczyć o Prawdzie”: czy wierzysz, że Nasz Pan osądzi nas za posłuszeństwo Cezarowi, kiedy to oznacza nieposłuszeństwo Bogu? Czy chrześcijanin nie jest zobowiązany do sprzeciwu sumienia, nawet w pracy, gdy ktoś go prosi, by naruszyć prawo Boże? Gdyby nasza wiara opierała się wyłącznie na posłuszeństwie, męczennicy nie musieliby nawet stawić czoła mękom, na które skazało ich prawo cywilne: wystarczyłoby posłuszeństwo i spalenie ziarna kadzidła przed posągiem cesarza ".
Na oskarżenie o „podział” arcybiskup Viganò odpowiedział: „Jedność w wierze i miłości opiera się na zbawieniu dusz i nie odbywa się na ich szkodę: ani„ rozmowy ”ISE, ani uśmiechnięte papieskie spotkania z premierem, któremu zaproponowano pobłażliwą współpracę, ujawniającą zmowę, nie wystarczą. Głoszenie prawdy z konieczności „dzieli”, ponieważ prawda jest przeciwna błędowi, tak jak światło przeciwne jest ciemności. Tak powiedział Pan: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam”” (Łk 12, 51).

(Źródła: AM Valli / Dies Iræ / M. Tosatti / DICI - trad. From benoitetmoi i J. Smits - FSSPX.News - 05/30/2020)
fsspx.news