Dziś o godz.15:00 Ekspiacja za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie

Miejsce zbiórki: Przed siedzibą Episkopatu Polski skwer Kardynała Wyszyńskiego 6 Warszawa MODLITWA WYNAGRADZAJĄCA Uwielbiamy Cię, Jezu, nasz …
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Ja byłam. Niestety jak zwykle, była nas tylko garstka, ale myślę, że nasze modlitwy podobały się Bogu i MB. Organizatorem MODLITWY był Tobiasz i on tylko jako jedyny reprezentował mężczyzn, był jednym rodzynkiem w cieście. Leżeliśmy krzyżem i odmówiliśmy Różaniec za Ojczyznę, za Kościół, za rodziny i wynagradzaliśmy Bogu za te wszystkie profanacje, zniewagi, bluźnierstwa jakie obecnie mają …More
Ja byłam. Niestety jak zwykle, była nas tylko garstka, ale myślę, że nasze modlitwy podobały się Bogu i MB. Organizatorem MODLITWY był Tobiasz i on tylko jako jedyny reprezentował mężczyzn, był jednym rodzynkiem w cieście. Leżeliśmy krzyżem i odmówiliśmy Różaniec za Ojczyznę, za Kościół, za rodziny i wynagradzaliśmy Bogu za te wszystkie profanacje, zniewagi, bluźnierstwa jakie obecnie mają miejsce w naszych Kościołach. Na koniec jeszcze były świadectwa osób, które doświadczyły cudownego uzdrowienia przez Najświętszy Sakrament.
Tobiasz został uzdrowiony cudownie, ze strasznej kontuzji kolana, gdzie już była konieczna tylko operacja, której nie chciał się poddać. Noga była cała opuchnięta, obolała nie mógł jej zginać. W czasie Mszy Św. podczas podniesienia zapominając o chorej nodze, ukląkł na oba kolana nie zdając sobie zupełnie z tego sprawy, że nie może klęczeć. Zapomniał zupełnie o chorej nodze i bolącym kolanie. Dopiero po Mszy Św. doszło do jego świadomości, że doznał cudu uzdrowienia. Opuchlizna zeszła kolano zdrowe, żadnego bólu... Bogu niech będą dzięki.
Druga osoba dała świadectwo uzdrowienia duchowego. Będąc w Niepokalanowie zobaczyła osoby leżące krzyżem przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, była jeszcze wtedy osobą niewierzącą. Pomyślała sobie, że ci ludzie robią popisówę, zaczęła w duchu ich wyśmiewać...W pewnym momencie, usłyszała potężny głos wydobywający się z Hostii, parafrazując, Jestem twoim Bogiem, uklęknij i oddaj mi pokłon, aż do ziemi. Zbagatelizowała ten głos i skierowała się do wyjścia, i ponownie usłyszała Głos Jezusa, ale jeszcze potężniejszy, niż za pierwszym razem. Momentalnie upadła na kolana, schyliła głowę do samej ziemi i zalała się strasznym płaczem... Od tego cudownego wydarzenia, jest osobą bardzo wierzącą i bardzo kochającą Jezusa...
Dziękujemy Ci Jezu za wszystkie cuda, za Twoją Miłość i Miłosierdzie i za wszystkie otrzymane Łaski. Bez Ciebie Jezu nic nie możemy uczynić. Ty Jezu Jesteś naszym Bogiem i Panem i w Tobie Jezu jedyna nadzieja Któż jak Bóg! Jeśli Bóg z nami któż przeciwko nam?
CZCIJMY, UWIELBIAJMY, ODDAJMY NALEŻNY HOŁD JEZUSOWI OBECNEMU W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE. NIGDY NIE PRZYJMUJMY NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA JEZUSA NA RĘKĘ! JEST TO STRASZNA PROFANACJA!!! TYLKO WYŚWIECANE RĘCE MOGĄ DOTYKAĆ HOSTIĘ. PARTYKUŁY NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU SPADAJĄ NA ZIEMIĘ I WSZYSCY DEPCZEMY PO NASZYM BOGU!!! LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ! NIE PODNIOSĄ SIĘ NARODY ZA KOMUNIE ŚWIĘTĄ NA RĘKĘ!