Clicks53
Brat Kamil

Media to ambona. Co wolno duchownemu w sieci?

Bp Romuald Kamiński dał 30 dni na dostosowanie profili duchownych oraz stron i profili instytucji diecezjalnych do nowych zasad Tomasz Gołąb /Foto Gość

Usuwanie nienawistnych komentarzy, zdjęcia w koloratkach na profilach społecznościowych i unikanie zaproszeń dzieci do kontaktów sieciowych - takie zalecenia opracowała kuria warszawsko-praska.

Opracowanie "Dyrektorium dotyczące zasad funkcjonowania w internecie kościelnych podmiotów publicznych oraz osób duchownych diecezji warszawsko-praskiej" zapowiedział we wrześniu br bp Romuald Kamiński.

Ośmiostronnicowy dokument to kolejny element prewencji w ramach zapobiegania przestępstwom wobec dzieci i młodzieży, w tym wykorzystywania na tle seksualnym. Dyrektorium podkreśla rolę mediów społecznościowych w pracy duszpasterskiej we współczesnym świecie, ale jednocześnie zobowiązuje parafie, wspólnoty religijne, kościelne fundacje i stowarzyszenia oraz osoby duchowne do przestrzegania przejrzystych zasad aktywności w internecie w kontekście nauczania Kościoła katolickiego.

"Aktywnością duchownego w mediach społecznościowych nie powinno być tylko śledzenie treści innych użytkowników. Należy w sposób aktywny kreować wartości ewangeliczne, znajdować wartościowe treści, dzielić się nimi w poszanowaniu własności intelektualnej i obowiązującego prawa oraz zapraszać innych użytkowników do wspólnoty z Jezusem Chrystusem w Kościele" - czytamy w dokumencie, który określa media społecznościowe jako "współczesną ambonę, na której nauczanie Kościoła powinno być obecne w sposób analogiczny do świata realnego".

Z zasady więc media internetowe w rękach prezbitera nie mogą w żadnym wypadku służyć do prowadzenia działalności przeciwko Bogu, Ewangelii, wspólnocie Kościoła, własnym przełożonym, innym duchownym i w ogóle przeciwko jakiemukolwiek człowiekowi.

Według wytycznych profil duchownego w sposób jednoznaczny powinien zawierać informację o jego stanie poprzez umieszczenie określenia związanego ze stanem kapłańskim w nazwie konta, koloratki w zdjęciu profilowym lub wyraźnej informacji w opisie konta w przypadku już istniejących profili.

Ponadto profil duchownego powinien mieć charakter otwarty, a treści na nim publikowane powinny mieć charakter świadectwa. "Ograniczanie dostępu do profili osób duchownych bez uzasadnienia rodzi podejrzenie braku przejrzystości w komunikacji. Wyjątkiem od tej zasady i ograniczeniem dostępu dla niektórych osób do profilu mogą być jedynie: nacechowane nienawiścią zachowania innych użytkowników i tzw. trollowanie konta. Niedopuszczalne jest blokowanie dostępu przełożonym lub osobom przez nich wyznaczonym do profilu czy konta prezbitera" - podkreśla dyrektorium.

Dokument reguluje też zasady kontaktów przez media społecznościowe z dziećmi.

"Duchowny nie powinien komunikować się z osobami, o których wie, że naruszają regulamin serwisu społecznościowego, zwłaszcza jeśli są w wieku, który nie uprawnia do założenia konta czy profilu w danym medium społecznościowym. Duchowny nie powinien akceptować zaproszeń od osób poniżej 15. roku życia, chyba, że względy duszpasterskie uzasadniają takie działanie. Komunikacja z osobami poniżej 15. roku życia powinna odbywać się w przestrzeni publicznej (grupy) wobec innych osób, bez prowadzenia komunikacji prywatnej. Należy zachować roztropność w komunikacji prywatnej zwłaszcza z osobami poniżej 18. roku życia i zachęcać do tworzenia relacji w świecie rzeczywistym. W relacjach tych należy uwzględnić diecezjalne wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w świecie rzeczywistym i stosować je odpowiednio do świata wirtualnego" - stanowi dyrektorium, kładąc nacisk na nawiązywanie kontaktów jedynie z osobami, które zna się osobiście.

Dokument diecezji warszawsko-praskiej podkreśla również konieczność usuwania w profilach duchownych, komentarzy innych osób naruszające zasady szacunku czy dobrych obyczajów, dyskredytujące jakąkolwiek osobę lub naruszające czyjeś dobre imię.

Władze diecezjalne dały duchownym 30 dni na dostosowanie się do nowych regulacji.

- To dokument porządkujący naszą obecność w mediach społecznościowych, które mogą służyć ewangelizacji. Już dzisiaj w bardzo wielu przypadkach zauważamy tego naprawdę dobre owoce.

Używając tych narzędzi trzeba jednak zachować dyscyplinę. To nie ulega wątpliwości. Mam nadzieję, że praca duszpasterska w internecie będzie przynosić tylko błogosławione owoce - mówi biskup warszawsko-Praski Romuald Kamiński.

warszawa.gosc.pl/doc/5188450.Media-t…