mk2017
5504

„Przede wszystkim byłem wierzącym”. Duchowy testament Witolda Pileckiego i książeczka, która dawała…

Zamordowany w mokotowskim więzieniu 25 maja 1948 r. po ponad roku sadystycznych tortur. „Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się …
Matricaria
O Najwyższy, zechciałeś mnie stworzyć poetą, i teraz pora, żebym złożył sprawozdanie.
Serce moje jest pełne wdzięczności, choć poznałem niedole tego zawodu.
Praktykując w nim, dowiadujemy się za wiele o dziwacznej naturze człowieka.
Którym co dzień i o każdej godzinie i roku włada urojenie.
Urojenie, kiedy buduje fortece z piasku i zbiera znaczki pocztowe, i podziwia siebie w lustrze.
I przyznaje…More
O Najwyższy, zechciałeś mnie stworzyć poetą, i teraz pora, żebym złożył sprawozdanie.

Serce moje jest pełne wdzięczności, choć poznałem niedole tego zawodu.

Praktykując w nim, dowiadujemy się za wiele o dziwacznej naturze człowieka.

Którym co dzień i o każdej godzinie i roku włada urojenie.

Urojenie, kiedy buduje fortece z piasku i zbiera znaczki pocztowe, i podziwia siebie w lustrze.

I przyznaje sobie pierwszeństwo w sporcie, władzy i miłości, i kiedy gromadzi pieniądze.

Na samej granicy, na kruchej granicy, za którą rozpościera się kraina skarg i bełkotów.

Jakże więc się dzieje, że z tak niskich początków rodzi się wspaniałość słowa?

Gromadziłem książki poetów z różnych krajów, siedzę teraz nad nimi i zdumiewam się.

I słodko jest myśleć, że byłem kompanem w wyprawie, która nigdy nie ustaje, choć mijają wieki.

Wyprawa nie po złote runo doskonałej formy, ale konieczna jak miłość.

Pod przymusem miłosnego dążenia do esencji dębu i górskiego szczytu, i osy, i kwiatu nasturcji.

Żeby, trwając, potwierdzały naszą hymniczność przeciw śmierci.

I naszą myśl serdeczną o wszystkich, którzy, jak my, byli, dążyli i nazwać nie mogli.

Ponieważ istnieć na ziemi to już za dużo na jakiekolwiek nazwanie.

Czesław Miłosz
Sprawozdanie - Czesław Miłosz
Matricaria
W naszej wierze funkcjonuje zbyt wiele zabobonów z których sami się już śmiejejmy żeby nie zwątpić.Wariacje z oprawą Pierwszych Komunii,egzaminy teologiczne (dwieście pytań) dopuszczające do bierzmowania,nic dziwnego że po nich młodzi mają stres pourazowy i na hasło "ślub kościelny" reagują ucieczką.Naprawdę skończmy z tym co ludzie powiedzą a mówmy o wywyższeniu duszy w niebotycznej łasce którą …More
W naszej wierze funkcjonuje zbyt wiele zabobonów z których sami się już śmiejejmy żeby nie zwątpić.Wariacje z oprawą Pierwszych Komunii,egzaminy teologiczne (dwieście pytań) dopuszczające do bierzmowania,nic dziwnego że po nich młodzi mają stres pourazowy i na hasło "ślub kościelny" reagują ucieczką.Naprawdę skończmy z tym co ludzie powiedzą a mówmy o wywyższeniu duszy w niebotycznej łasce którą w prezencie otrzymujemy w każdym sakramencie, tego za żadne pieniądze w świecie nie dostaniesz.
Sakramentom brakuje dobrej promocji ,łatwiejsze było straszenie szkolnej menażerii że "bez bierzmowania ślubu nie weźmiesz ani chrzestnym nie będziesz", aż w końcu i temu dzbanu się urwało ucho.

"Ludzie starsi, bogaci w mądrość i poczucie humoru, robią dla młodych wiele dobrego! Chronią ich przed pokusą smutnej, pozbawionej mądrości życiowej wiedzy o świecie. Ci starsi przyprowadzają tych młodych na nowo do obietnicy Jezusa: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5, 6).
Jesteśmy społeczeństwem znużenia?
One more comment from Matricaria
Matricaria
Nie uważam za właściwe pertraktować z P. Bogiem w kupiecki sposób, to znaczy: «Ja dla Ciebie Boziu pójdę do Kalwarii, a Ty mnie za to daj to i tamto». Lecz wprost uważam, że tych kilka dni i trochę zmęczenia przyniesionych w ofierze jest bardzo małą cząstką wdzięczności za wszystko co od Boga mam.
Ludzie byliby o wiele zdrowsi gdyby pamiętali że wyszli z niebytu bo przypadł im szczęśliwy los …More
Nie uważam za właściwe pertraktować z P. Bogiem w kupiecki sposób, to znaczy: «Ja dla Ciebie Boziu pójdę do Kalwarii, a Ty mnie za to daj to i tamto». Lecz wprost uważam, że tych kilka dni i trochę zmęczenia przyniesionych w ofierze jest bardzo małą cząstką wdzięczności za wszystko co od Boga mam.

Ludzie byliby o wiele zdrowsi gdyby pamiętali że wyszli z niebytu bo przypadł im szczęśliwy los na nieśmiertelne życie.Wdzięczność Bogu za otrzymane dary nobilituje do wyższych sfer w praktykowaniu chrześcijańskich zasad.Rotmistrz Pilecki był w tym radykałem,dobrowolnie poszedł w totalitarne piekło gdy mógł uciec za granicę,wybrał żołnierską służbę Prawdzie aż do heroizmu. Powinien być Patronem dla młodzieży bierzmowanej jako wzór dojrzałości chrześcjańskiej.Niegdyś ludzie nakładali sobie pokuty w formie ascezy i pełnienia dzieł miłosierdzia ,współcześnie również głosi się coraz śmielej że z czynów sądzeni będziemy.Pamięć o tym ostatnim rozliczeniu przytłoczona jest trochę cenami granitu i marmuru, rozterkami kremacyjnymi, bo być pochowanym w garnku jakoś niedobrze się kojarzy,i to jest jeden z problemów dojrzałych katolików.
mk2017
Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać” – wydrapał za Tomaszem á Kempis na ścianie więziennej celi.
mk2017
Doświadczał też tajemnicy Bożej mocy, w której mają udział męczennicy za wiarę.
Chucherka, o których nigdy nie pomyślelibyśmy, że ich wątłe ciała wytrzymają zadawany z nienawiści ból. A jednak ta moc przychodzi i uzdalnia.
I jest i pozostanie tajemnicą, której źródło bije w Jezusowych Ranach.