MEDALIK ŚW. BENEDYKTA shares this
65
Krzyż, który pojawi się w Niebie, sprawi, że Hebrajczycy rozpoznają czyn Zbawiciela w swoim wyzwoleniu. Ostrzeżeniem będzie spowiedź całego świata przed Jezusem, Kapłanem par excellence. Zobaczymy, jak nasze życie toczy się jak w filmie i uświadomimy sobie ból, który zadaliśmy Mu przez nasze grzechy. Wszyscy, którzy z całego serca poproszą o przebaczenie, zostaną naznaczeni krzyżem na czołach i …More
Krzyż, który pojawi się w Niebie, sprawi, że Hebrajczycy rozpoznają czyn Zbawiciela w swoim wyzwoleniu. Ostrzeżeniem będzie spowiedź całego świata przed Jezusem, Kapłanem par excellence. Zobaczymy, jak nasze życie toczy się jak w filmie i uświadomimy sobie ból, który zadaliśmy Mu przez nasze grzechy. Wszyscy, którzy z całego serca poproszą o przebaczenie, zostaną naznaczeni krzyżem na czołach i nie zostaną dotknięci przez demona i nie padną ofiarą sprawiedliwości Bożej, która odtąd zastąpi miłosierdzie (zob. 7 Plagi egipskie lub Wielki Ucisk). Miejsca objawień Matki Bożej i Pana, które nie zostały jeszcze uznane przez Kościół, są oznaczone krzyżem na niebie, podobnie jak niektóre góry.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Tadeusz Kaktus

Prawda jest taka, że każde słowo Piotra jest prawdą. Wierni Bractwa są jadowici i nie umieją za grosz cierpieć dla sprawiedliwości.
------------------------------------------
Podpisuję się pod tym komentarzem obiema rekami.
Wierni bractwa są jadowici, pełni nienawiści do Kościoła i do ,,posoborowia", ale w swoich oczach uchodzą za świętych.
Jednak Św. Jan Apostoł daje świadectw…More
Tadeusz Kaktus

Prawda jest taka, że każde słowo Piotra jest prawdą. Wierni Bractwa są jadowici i nie umieją za grosz cierpieć dla sprawiedliwości.
------------------------------------------
Podpisuję się pod tym komentarzem obiema rekami.
Wierni bractwa są jadowici, pełni nienawiści do Kościoła i do ,,posoborowia", ale w swoich oczach uchodzą za świętych.
Jednak Św. Jan Apostoł daje świadectwo o nich.
,,8 Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła,''
1 List św. Jana3
Musimy unikać grzechów


4 Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia2,
ponieważ grzech jest bezprawiem.
5 Wiecie, że On się objawił po to,
aby zgładzić grzechy,
w Nim zaś nie ma grzechu.
6 Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy3,
żaden zaś z tych, którzy grzeszą,
nie widział Go ani Go nie poznał.
7 Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu;
kto postępuje sprawiedliwie,
jest sprawiedliwy,
tak jak On jest sprawiedliwy.
8 Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła,
ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku.
Syn Boży objawił się po to,
aby zniszczyć dzieła diabła.
9 Każdy, kto narodził się z Boga,
nie grzeszy,
gdyż trwa w nim nasienie Boże4;
taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga.

Musimy zachować przykazania, zwłaszcza przykazanie wzajemnej miłości

10 Dzięki temu można rozpoznać
dzieci Boga i dzieci diabła5:
każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga,
jak i ten, kto nie miłuje swego brata.
11 Taka bowiem jest wola Boża,
którą objawiono nam od początku,
abyśmy się wzajemnie miłowali.
12 Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego6
i zabił swego brata.
A dlaczego go zabił?
Ponieważ czyny jego były złe,
brata zaś sprawiedliwe.
13 Nie dziwcie się, bracia,
jeśli świat was nienawidzi.
14 My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia,
bo miłujemy braci,
kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci.
15 Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą,
a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego.
16 Po tym poznaliśmy miłość,
że On oddał za nas życie swoje.
My także winniśmy oddać życie za braci7.
17 Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata
i widział, że brat jego cierpi niedostatek,
a zamknął przed nim swe serce,
jak może trwać w nim miłość Boga?
18 Dzieci,
nie miłujmy słowem i językiem,
ale czynem i prawdą!8
19 Po tym poznamy,
że jesteśmy z prawdy9,
i uspokoimy przed Nim nasze serce.
20 A jeśli nasze serce oskarża nas,
to Bóg jest większy od naszego serca
i zna wszystko10.
21 Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża,
mamy ufność wobec Boga,
22 i o co prosić będziemy,
otrzymamy od Niego,
ponieważ zachowujemy Jego przykazania
i czynimy to, co się Jemu podoba.
23 Przykazanie zaś Jego jest takie,
abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa,
i miłowali się wzajemnie tak,
jak nam nakazał.
24 Kto wypełnia Jego przykazania,
trwa w Bogu, a Bóg w nim;
a to, że trwa On w nas,
poznajemy po Duchu, którego nam dał11.
Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - 1 J 2 1 J 3 Biblia Tysiąclecia - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - 1 J 4
MementoMori+++
"Tak i duszy pracującej nad poznaniem siebie, dobrze jest, niech mi wierzy, wzlecieć niekiedy wyżej, do rozważania wielmożności Boga. Lepiej tam pozna niskość swoją, niż w samej sobie, a nadto łatwiej tam oswobodzi się od tych gadzin, wdzierających się za nią do pierwszych komnat, które stanowi poznanie siebie . . Wierzcie mi również, że prędzej urośniemy w dzielność i cnotę zapatrując się na …More
"Tak i duszy pracującej nad poznaniem siebie, dobrze jest, niech mi wierzy, wzlecieć niekiedy wyżej, do rozważania wielmożności Boga. Lepiej tam pozna niskość swoją, niż w samej sobie, a nadto łatwiej tam oswobodzi się od tych gadzin, wdzierających się za nią do pierwszych komnat, które stanowi poznanie siebie . . Wierzcie mi również, że prędzej urośniemy w dzielność i cnotę zapatrując się na Boga, niż ciągle tylko trzymając oczy utkwione w tym mule ziemskim.
Ale to zdaniem moim rzecz pewna, że nigdy nie dojdziemy do poznania samych siebie, jeśli nie staramy się poznać Boga; zapatrując się na wielkość Jego, poznamy niskość naszą; czystość Jego nieskończona ukaże nam zmazy nasze; patrząc na pokorę Jego, ujrzymy, jak nam daleko do tego, byśmy były pokornymi.

Kto nigdy się nie podnosi wyżej ponad siebie, ten jeszcze gorszych rzeczy obawiać się może. Dlatego mówię wam, córki, podnośmy oczy nasze na Chrystusa, najwyższe dobro nasze i na świętych Jego, a tam nauczymy się prawdziwej pokory i uszlachetni się, jak mówiłam, umysł nasz i serce, a poznanie siebie nie będzie już małoduszne i trwożliwe.

Straszne są jednak te groźby i podstępy, jakich diabeł używa dla przeszkodzenia duszom, aby nie doszły do poznania samych siebie i do zrozumienia dróg swoich. Tu jednak dusze jeszcze nasiąkłe są światem, zanurzone w uciechach jego, zmarniałe przywiązaniem do honorów i roszczeń jego, skutkiem czego lennicy duszy, to jest zmysły i władze przyrodzone, które Bóg jej dał, aby ją strzegły i broniły, nie mają dostatecznej siły odpornej i tak dusza, choć pragnęłaby nie obrażać Boga, choć i dobre uczynki spełnia, łatwo przecież ulega przemocy nieprzyjaciela. Potrzeba więc, aby kto widzi siebie w tym stanie, jak najczęściej uciekał się w modlitwie do łaskawości boskiej, polecał siebie orędownictwu błogosławionej Matki Zbawiciela i Świętych Jego, aby oni walczyli za niego, bo właśni słudzy jego, tj. zmysły i władze przyrodzone, nie mają siły do obrony. "

"W drugiej wzbudził diabeł gorliwość o postęp w doskonałości. Bardzo to dobra rzecz; ale z gorliwości tej może wyniknąć taki skutek, że każde najmniejsze uchybienie, jakie ta zelantka spostrzeże w drugich, będzie jej się wydawało wielkim wykroczeniem i będzie śledziła postępowanie sióstr, i donosiła o wszystkim przeoryszy. Może nawet zdarzyć się niekiedy, że przez tę wielką gorliwość swoją o ścisłe przestrzeganie przepisów przez drugich, nie spostrzeże własnych uchybień swoich, a siostry, nie wiedząc jej intencji, widząc tylko takie jej niepowołane wtrącanie się w ich sprawy, łatwo mogą wziąć jej to za złe. " Św. Teresa od Jezusa Doktor Kościoła (Twierdza Wewnętrzna , Mieszkanie I )
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Straszne są jednak te groźby i podstępy, jakich diabeł używa dla przeszkodzenia duszom, aby nie doszły do poznania samych siebie i do zrozumienia dróg swoich. Tu jednak dusze jeszcze nasiąkłe są światem, zanurzone w uciechach jego, zmarniałe przywiązaniem do honorów i roszczeń jego, skutkiem czego lennicy duszy, to jest zmysły i władze przyrodzone, które Bóg jej dał, aby ją strzegły i broniły…More
,,Straszne są jednak te groźby i podstępy, jakich diabeł używa dla przeszkodzenia duszom, aby nie doszły do poznania samych siebie i do zrozumienia dróg swoich. Tu jednak dusze jeszcze nasiąkłe są światem, zanurzone w uciechach jego, zmarniałe przywiązaniem do honorów i roszczeń jego, skutkiem czego lennicy duszy, to jest zmysły i władze przyrodzone, które Bóg jej dał, aby ją strzegły i broniły, nie mają dostatecznej siły odpornej i tak dusza, choć pragnęłaby nie obrażać Boga, choć i dobre uczynki spełnia, łatwo przecież ulega przemocy nieprzyjaciela. Potrzeba więc, aby kto widzi siebie w tym stanie, jak najczęściej uciekał się w modlitwie do Łaskawości Boskiej, polecał siebie orędownictwu Błogosławionej Matki Zbawiciela i Świętych Jego, aby oni walczyli za niego, bo właśni słudzy jego, tj. zmysły i władze przyrodzone, nie mają siły do obrony. " Św. Teresa od Jezusa Doktor Kościoła (Twierdza Wewnętrzna , Mieszkanie I )
MementoMori+++
Polecam dzieła tej wielkiej i pokornej świętej która jako nieliczna z dusz dostąpiła tej wielkiej łaski duchowych zaślubin z Panem Jezusem . Będąc w zakonie prowadziła życie światowe jej nawracanie zaczęło się po wielu latach życia w zakonie
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
MementoMori+++
Dobrze byłoby zapoznać się z dziełami tej pokornej Świętej. Jakby nie było, jest Doktorem. Kościoła.
A o tym nie wiedziałam: ,,Będąc w zakonie prowadziła życie światowe jej nawracanie zaczęło się po wielu latach życia w zakonie''.

Czyli nie można przekreślać nikogo, każdy może zostać Świętym, nawet największy grzesznik. Tylko jest warunek, że musi tego chcieć, bo nie wszyscy …
More
MementoMori+++
Dobrze byłoby zapoznać się z dziełami tej pokornej Świętej. Jakby nie było, jest Doktorem. Kościoła.
A o tym nie wiedziałam: ,,Będąc w zakonie prowadziła życie światowe jej nawracanie zaczęło się po wielu latach życia w zakonie''.

Czyli nie można przekreślać nikogo, każdy może zostać Świętym, nawet największy grzesznik. Tylko jest warunek, że musi tego chcieć, bo nie wszyscy chcą być Świętymi. Słyszałam, z ust pobożnej osoby, że dążenie do Świętości jest pychą.
😂

Takie mają niektórzy, nawet pobożni katolicy rozeznania na temat Świętości, a przecież Świętość jest naszym nadrzędnym celem. Po to żyjemy, aby osiągnąć Niebo, a do Nieba trafiają tylko Święci, którzy współpracują z Łaską Bożą, mają świadomość swojej grzeszności i ze wszystkich sił błagają Niebo o pomoc w zwalczaniu swoich grzechów i swojej pychy. Gdyż własnymi siłami nic osiągnąć nie możemy. Pan Jezus powiedział:

„Beze Mnie nic nie możecie uczynić”J15:15


🙏 😇
MementoMori+++
Ja już czytam kolejny raz i żałuję że tyle czasu zmarnowałem :

"W tym stanie będąc z łaski Pana, miałam kilka razy takie widzenie: widziałam anioła, stojącego tuż przy mnie z lewego boku, w postaci cielesnej. W taki sposób nigdy nie widuję aniołów, chyba bardzo rzadkim wyjątkiem. Choć często mi się ukazują, nigdy jednak nie widzę ich inaczej, tylko tym pierwszym rodzajem widzenia, o którym …More
Ja już czytam kolejny raz i żałuję że tyle czasu zmarnowałem :

"W tym stanie będąc z łaski Pana, miałam kilka razy takie widzenie: widziałam anioła, stojącego tuż przy mnie z lewego boku, w postaci cielesnej. W taki sposób nigdy nie widuję aniołów, chyba bardzo rzadkim wyjątkiem. Choć często mi się ukazują, nigdy jednak nie widzę ich inaczej, tylko tym pierwszym rodzajem widzenia, o którym mówiłam, to jest widzeniem wewnętrznym, umysłowym. W tym widzeniu jednak tak się podobało Panu, że anioł mi się zjawił w postaci widomej. Nie był wysokiego wzrostu, raczej mały a bardzo piękny. Z twarzy jego płonącej niebieskim zapałem znać było, że należy do najwyższego rzędu aniołów, całkiem jakby w ogień przemienionych. Musiał być z rzędu tych, których nazywają cherubinami, bo nazwiska swego żaden mi nie wymieniał. Ale to widzę jasno, że taka jest w niebie różnica między jednymi aniołami a drugimi, i tymi znowu a innymi, że jej i wyrazić nie zdołam. Ujrzałam w ręku tego anioła długą złotą włócznię, a grot jej żelazny u samego końca był jakby z ognia.

Tą włócznią, kilka razy przebijał mi serce, zagłębiając ją aż do wnętrzności. Za każdym wyciągnięciem włóczni miałam to uczucie, jakby wraz z nią wnętrzności mi wyciągał. Tak mnie pozostawił całą gorejącą wielkim zapałem miłości Bożej. Tak wielki był ból tego przebicia, że wyrywał mi z piersi te jęki, o których wyżej wspomniałam. Ale taką zarazem przewyższającą wszelki wyraz słodycz sprawia mi to niewypowiedziane męczeństwo, że najmniejszego nie czuję w sobie pragnienia, by ono się skończyło i w niczym innym dusza moja nie znajduje zadowolenia tylko w samym Bogu. Nie jest to ból cielesny, ale duchowy, chociaż i ciało niejaki, owszem, nawet znaczny ma w nim udział. Taka mu towarzyszy słodka, między Bogiem a duszą, wymiana oznak miłości, że opisać jej nie zdołam, tylko Boga proszę, aby w dobroci swojej dał zakosztować jej każdemu, kto by mnie nie wierzył.

Ile razy miałam to widzenie, chodziłam cały dzień jakby nieprzytomna. Nie chciało mi się na nic patrzeć ani z nikim mówić, a tylko rozkoszować się swoją męką, którą uznawałam sobie za chwałę większą nad wszystko, cokolwiek może być chwałą i wielkością w całym stworzeniu. Podobało się Panu zesłać na mnie takie wielkie i niepowstrzymane zachwycenia kilka razy w czasie, gdy byłam między ludźmi i nie mogłam im się oprzeć, skutkiem czego z wielką moją przykrością zaczęły one dochodzić do wiadomości wszystkich. Od czasu jak miewam te zachwycenia, nie tyle już doświadczałam tego bólu, ile raczej tego drugiego, o którym mówiłam wyżej – nie pamiętam już w którym rozdziale – a który w wielu rzeczach bardzo się różni od tego i wyższą ma wartość. Ten zaś ból, o którym w tym rozdziale była mowa, teraz trwa krótko. Zaledwie się zacznie, a już Pan porywa duszę i przenosi ją w stan zachwycenia, dlatego nie ma już czasu i miejsca na ból i cierpienie, bo zaraz następuje rozkosz używania. Chwała bądź Jemu na wieki, iż takie wielkie łaski czyni istocie, tak źle odpowiadającej nieskończonym dobrodziejstwom Jego!"

(Księga życia 29, 13-14)

"Kiedy matka Catalina de Angelo, karmelitanka z Alby, spojrzała na wyjęte z ciała zmarłej św. Teresy Wielkiej serce, zauważyła na nim ranę i wspominając na święte życie, jakie ta prowadziła, spontanicznie orzekła, że musi to być znamię śmierci z miłości. Niezwykłość tego zjawiska wobec braku jakiegokolwiek zranienia piersi czy boku, jak i słodki zapach unoszący się z rany, stały się zagadką dla wielu badaczy życia Teresy."

"Św. Jan od Krzyża wprowadza w swoje dzieło swego rodzaju hierarchię ran miłości, które Kościół określa też mianem transwerberacji duchowej. Najwznioślejszymi są rany, którym nie towarzyszą żadne wizje. Kolejne to te, w których pojawia się wizja intelektualna Serafina przebijającego duszę rozżarzonym grotem i rozniecającego w ten sposób miłość, którą ma ona w sobie (stąd nazwa tej specjalnej łaski – „przebicie, przekłucie”).

Te wizje mają na celu wyjaśnienie duszy tego, co się z nią właśnie dzieje. Natomiast łaską ran miłości najbardziej dla innych widoczną są stygmaty – wówczas to rany wewnętrzne znajdują odzwierciedlenie w ranach zewnętrznych.

Rany cielesne stają się pewnego rodzaju symboliką, znakiem łaski wewnętrznej: „Im większa jest radość i siła miłości, którą wzbudza rana duszy, tym większe również cierpienie wywołane przez ranę ciała: obie nasilają się w tej samej mierze”.

Jakkolwiek stygmaty bardzo są wymowne dla przywiązanego do zjawisk i łask widzialnych człowieka, święty podkreśla, że nie są najwznioślejsze – kto zbyt dużą wagę przywiązuje do rozumowania i zmysłowego odbioru, nigdy nie będzie dość duchowy, bo nie wizje są tu najważniejsze, a łaska przebywania w szczególnej Bożej obecności."
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
MementoMori+++
,,Ja już czytam kolejny raz i żałuję że tyle czasu zmarnowałem :''
-------------------------------
Ale ten czas zmarnowany to chyba nie odnosi się do czytania tej ,,Księgi życia ''?

Takie doznania i przeżycia tylko dla wybranych i Świętych, aż trudno to sobie nawet wyobrazić.

,,Jakkolwiek stygmaty bardzo są wymowne dla przywiązanego do zjawisk i łask widzialnych człowieka, …More
MementoMori+++
,,Ja już czytam kolejny raz i żałuję że tyle czasu zmarnowałem :''
-------------------------------
Ale ten czas zmarnowany to chyba nie odnosi się do czytania tej ,,Księgi życia ''?

Takie doznania i przeżycia tylko dla wybranych i Świętych, aż trudno to sobie nawet wyobrazić.

,,Jakkolwiek stygmaty bardzo są wymowne dla przywiązanego do zjawisk i łask widzialnych człowieka, święty podkreśla, że nie są najwznioślejsze – kto zbyt dużą wagę przywiązuje do rozumowania i zmysłowego odbioru, nigdy nie będzie dość duchowy, bo nie wizje są tu najważniejsze, a łaska przebywania w szczególnej Bożej obecności."
MementoMori+++
Nie 😂 źle napisałem, zmarnowany bo wiele czasu przepadło na przesadne zajmowanie się i czytanie o dziejących się sprawach z którego czytania nic dla mnie nie wynikło tylko zamęt i niepokój itd błędne koło i zaspokajanie próżnej ciekawości.

To o czym pisze św. Teresa, gdzie opisuje różne łaski które otrzymała, jak sama tłumaczyła to również było pod wpływem łaski.Wcześniej bowiem nie potrafiła …More
Nie 😂 źle napisałem, zmarnowany bo wiele czasu przepadło na przesadne zajmowanie się i czytanie o dziejących się sprawach z którego czytania nic dla mnie nie wynikło tylko zamęt i niepokój itd błędne koło i zaspokajanie próżnej ciekawości.

To o czym pisze św. Teresa, gdzie opisuje różne łaski które otrzymała, jak sama tłumaczyła to również było pod wpływem łaski.Wcześniej bowiem nie potrafiła opisywać różnych rzeczy i łask zwyczajnych i nadzwyczajnych ,choć je tylko rozumiała. I o tym pamiętam pisała w jednej księdze . Jej trudnym doświadczeniem było to że nie mogła znaleźć dobrego spowiednika, wręcz ciągle miała złych, takich którzy jej nie rozumieli i wiele utrapienia sprawiali. Pisała o tym że i to również było łaską. Była niezwykle prostą świętą choć przecież była bardzo zamożna zanim wstąpiła do zakonu, zamartwiała się bardzo różnymi sprawami co widać była bardzo wrażliwą duszą.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
MementoMori+++
No niestety, prawie każdy ma swoim sumieniu wiele zmarnowanego czasu, na rzeczy mało istotne i niepotrzebne.
MementoMori+++
Tak 😊 😂 🙏
Jota-jotka
23.1.1999
Maryja: "Drogie dzieci, gnieźdźcie się ze Mną, Matką Jedności. Módlcie się ze Mną w tym czasie, kiedy wezwanie do jedności Kościoła staje się coraz pilniejsze.
Moja córko, widzisz, jak moje orędzie o Eucharystii rozprzestrzenia się teraz w wielu częściach świata. Poprzez to orędzie wzywam serca ludzi do prawdziwej jedności.

Doskonała droga jedności jest w Kościele; przechodzi przez odna…More
23.1.1999
Maryja: "Drogie dzieci, gnieźdźcie się ze Mną, Matką Jedności. Módlcie się ze Mną w tym czasie, kiedy wezwanie do jedności Kościoła staje się coraz pilniejsze.
Moja córko, widzisz, jak moje orędzie o Eucharystii rozprzestrzenia się teraz w wielu częściach świata. Poprzez to orędzie wzywam serca ludzi do prawdziwej jedności.

Doskonała droga jedności jest w Kościele; przechodzi przez odnawiający efekt Sakramentów.
Dzisiaj Mój Papież jest energicznie kwestionowany i atakowany przez wielu w Kościele, a to stanowi wielkie niebezpieczeństwo. Zachęcam was, abyście uważnie przyjrzeli się znakowi, który noszę na mojej sukience (symbol Papiestwa). Chcę, abyście zrozumieli, jak drogi jest mi ten Następca Piotra
Moje dzieci, Jezus chce jedności w waszych rodzinach. Macie stać się zwiastunami pokoju i odbudować to, co jest zepsute. Święte Ciało Mojego Syna musi być centrum i fundamentem waszych modlitw. Powinniście znaleźć drogę powrotną do odwiecznych gestów liturgii, aby wszyscy ludzie mogli rozpoznać Jezusa, który jest naprawdę obecny w Eucharystii. Będę was gorliwie prowadziła w waszej drodze życia, a każdy z was na nowo znajdzie nadzieję i siłę, by kochać Chrystusa w konsekrowanej Hostii.,,