Jak trzeba się umacniać w wierze i nadziei, gdy człowiek znajdzie się w bardzo im niesprzyjających warunkach

Apostołowie wyznali, że Jezus jest Synem Boga żywego. Ale w czasie męki Chrystusowej wbrew swemu poprzedniemu wyznaniu ukryli swą wiarę: wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli. Nie tak się stało z Maryją. Ona postępowała za Jezusem aż na Kalwarię. Tam Go uznała za swego Odkupiciela. Miała niepłonną nadzieję, że zmartwychwstanie, ponieważ tak
przepowiedział. Po śmierci Jezusa dwaj uczniowie, o których wspomina św. Łukasz, mieli zaledwie słabą nadzieję, że się spełni przepowiednia Jezusowa. A myśmy się spodziewali, że on właśnie miał wyzwolić Izraela?
Przeciwnie, Maryja nie była wcale zaniepokojona. Patrzyła na haniebną śmierć Jezusa, a jednak wytrwała w wierze i niezłomnej nadziei, że On chwalebnie zmartwychwstanie i swą Ewangelię rozszerzy po świecie. Wiara Maryi przetrwała te próby, opierała się bowiem na mocnej podstawie, którą jest powaga samego Boga. Ta wiara ma być wzorem dla ciebie, jak powinieneś wierzyć. Niezbożnych jest pełno na świecie. Może znajdziesz się w ich zasięgu i wtedy twoja wiara zostanie poddana próbie. Nie ulegaj sugerowanym wątpliwościom w prawdy objawione, ale bądź nieugięty według słów Pisma Świętego: Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu“, opierajcie się diabłu, a ucieknie od was.
Staw się natychmiast w obecności Boga prawdy i oddal od siebie wszelką wątpliwość, która się wkrada do duszy. Przez szybkie, mężne i szczere oddalenie wątpliwości pomnoży się i umocni twoja wiara. Szczególnie w wielkich nieszczęściach będzie szatan usiłował pogrążyć twój rozum w ciemnościach. Zechce cię doprowadzić do wątpienia w sprawiedliwość i mądrość karzącego Boga, w Jego moc i dobroć. Przypomnij sobie wtedy, co w Piśmie Świętym Pan Bóg mówi o potrzebie cierpienia i o chwalebnej nagrodzie za nie; dlaczego zsyła boleści na ludzi, nawet na sługi swe najwierniejsze, i jakie ma w tym zamiary.
Bóg jest niezmienny', co powiedział, jest zawsze prawdą; Jego słowo się nie zmienia, tak samo jak On. Za wzór weź sobie mocną i wytrwałą nadzieję Maryi, zwłaszcza wtedy, gdy na ciebie przyjdzie jaki stan pokusy czy też gorycz i boleść, czy oschłość i uczucie opuszczenia.
Wówczas twoja dusza niechaj nie wątpi i nie upada, ale, owszem, niech ją podtrzymuje cnota nadziei, która się opiera na wierności Bożej w dotrzymywaniu obietnic. Spodziewaj się, jak ongiś Abraham, który wbrew nadziei uwierzył, że stanie się ojcem wielu narodów. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest on również wypełnić, co
obiecał.
Bóg jest twoim Stwórcą, zapewnił cię, że nie opuści swego dzieła, że będzie czuwał nad tobą. Wszak On jest Panem najwyższym całego świata; dla Niego nie ma nic trudnego ani niemożliwego. Pan przyjaźnie obcuje z tymi, którzy się Go boją, i powierza im swoje przymierze". Nie wątpią oni w pomoc Boga, którą zaręczają Jego obietnice.
Chociażby położenie twoje było bardzo przykre i bolesne, ufaj nieskończonej Opatrzności Bożej. Czy nadzieja twa może mieć silniejsze oparcie aniżeli dobroć i wszechmoc Boża? Ileż razy przez usta swych Proroków i Apostołów Pan Bóg zapewnia, że wysłuchuje, wspiera i ma w opiece, pociesza i zbawia wszystkich, którzy w Nim pokładają nadzieję. Przeto z ufnością błagaj Go o pomoc. Nie wątp ani na chwilę, że Jego miłosierdzie wyprowadzi cię ze smutnego stanu, w którym się znajdujesz, albo też ochroni cię i wesprze aż do końca, tak że ów smutek wyjdzie Mu na chwałę, tobie zaś na zbawienie. Pan Bóg dopuszcza nieraz, by na człowieka przyszedł
najcięższy smutek, prawie że zwątpienie; daje mu jednak zarazem poznać, czego może dokazać żywa w Nim nadzieja; chce mu w ten sposób okazać swą miłość ojcowską. Cnota, która przeszła wielkie doświadczenia i próby, łatwiej pozyska serce Boże aniżeli tkliwa pobożność.