Clicks1.7K
Edward7
17

Komunia na rękę - analiza cząstek pozostałych na ręce

KOMUNIA NA RĘKĘ Świętokradztwo w majestacie prawa
KAROL ANDRZEJ ST - GEORGE.

17 kwietnia 2002 r., we wspomnienie św. Aniceta przeprowadziliśmy krótkie doświadczenie naukowe, by stwierdzić, czy i ile konsekrowanych cząstek świętych postaci oddziela się zwykle od hostii, a następnie jest upuszczanych i bezczeszczonych jako konsekwencja obecnej praktyki udzielania Komunii na rękę w Kościele katolickim w Stanach Zjednoczonych.
Mój kilkunastoletni syn Józef pomagał mi w tym eksperymencie, przyjmując na siebie rolę przystępującego do Komunii, podczas gdy ja sam odgrywałem rolę szafarza Eucharystii. Na potrzeby eksperymentu zamówiłem w Catholic Supply
w St. Louis pudełko białych komunikantów o średnicy l 1/8 cala, nr katalogowy 57212, reklamowanych na ich stronie internetowej w następujący sposób:
„Mamy przyjemność zaoferować najwyższej jakości chleb eucharystyczny. Wszystkie nasze chleby posiadają starannie ukształtowane, utwardzone krawędzie, co zapobiega ich kruszeniu się”. Wątpliwa wiarygodność tego niebezpiecznego twierdzenia, w które wiele osób naiwnie wierzy, jest jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie tego badania.
Przystępując do doświadczenia zarówno Józef jak i ja przygotowaliśmy się starannie poprzez umycie rąk i osuszenie ich niepozostawiającymi kłaczków ręcznikami. Następnie zbadaliśmy opuszki palców i lewą dłoń Józefa,
które miały mieć kontakt z hostią, by upewnić się, że nie ma na nich żadnej obcej materii, która mogłaby być błędnie wzięta za okruch komunikantu. Zdecydowałem, że będziemy szukać cząstek po każdej „komunii” na trzech obszarach:
na moich opuszkach palców, dłoni Józefa i na jego opuszkach. Podjąłem też decyzję, że przeprowadzimy badanie na próbce 25 komunikantów i zapiszemy, ile cząstek znaleźliśmy oraz gdzie zostały zaobserwowane. Liczyliśmy jedynie
okruchy widoczne gołym okiem, które obaj mogliśmy dostrzec.
Zawartość jednej paczki komunikantów opróżniliśmy ostrożnie do małej plastikowej miseczki.
Odwołując się do mojego doświadczenia jako świeckiego szafarza (co niech Bóg mi wybaczy), delikatnie brałem hostie pomiędzy palec wskazujący oraz kciuk mojej prawej ręki i umieszczałem ją na lewej dłoni Józefa na tyle tylko silnie, by być pewnym, że na niej pozostanie. Józef poczynił spostrzeżenie, że szafarze Eucharystii podczas Mszy Św., w których uczestniczył, byli mniej delikatni w podawaniu Hostii. Następnie mój syn brał komunikant pomiędzy palec wskazujący a kciuk prawej ręki i nie dotykając języka, umieszczał go na nim palcami. Następnie trzymał swój palec wskazujący naprzeciw kciuka, a lewą dłoń podniesioną stroną wewnętrzną ku górze, podczas gdy obaj badaliśmy: najpierw mój palec wskazujący prawej ręki i kciuk, potem jego lewą dłoń, jego palec wskazujący prawej ręki i kciuk - poszukując każdego okrucha oddzielonego od komunikantu i przylegającego do naszych dłoni w wyniku wielokrotnego obracania go i dotykania. Starannie usuwaliśmy
przy pomocy ostrego noża wszystkie odnalezione cząstki przed kolejną „komunią”, by upewnić się, że nie policzymy ich dwukrotnie. Co odkryliśmy w wyniku tego eksperymentu? Czy jakieś okruchy odłączyły się od tych 25 hostii - branych pojedynczo z miseczki i kładzionych na dłoni Józefa, a następnie branych z dłoni i wkładanych do ust? Byliśmy obaj zdziwieni, jak wiele ich było: z 25 „komunii” odnaleźliśmy w sumie 92 odrębne, widzialne gołym okiem okruchy - co daje średnio 3,68 cząstki na „komunię”. Największe z nich mierzyły 0,06 cala, czyli ok. 1,5 mm. Powiększona fotografia
pokazuje kilka przykładowych okruchów, które znaleźliśmy, policzyli i zapisali. Jak wyszczególniono w zamieszczonej poniżej informacji statystycznej, naliczyliśmy 27 okruchów na opuszkach moich palców, 47 na dłoni Józefa i 18 na opuszkach jego palców. Tylko w przypadku jednej „komunii” - nr 22 - brak było jakichkolwiek widzialnych cząstek. Z drugiej strony, podczas „komunii” nr 6, 15 i 16 naliczyliśmy największą ich liczbę - 7. Oby doświadczenie to przyczyniło się do [większej] czci Zbawiciela i stało się pomocne tym wszystkim, którym nie stał się On jeszcze obojętny.

My, niżej podpisani, stwierdzamy prawdziwość powyższego sprawozdania:
Karol Andrzej St-George Józef Andrzej St-George
Karol Andrzej St – George wraz z synem Józefem

źródło - prorocykatolik.pl

Czasy bezczeszczenia Hostii podczas Komunii na rękę. Komunia na rękę jest to świętokradztwo – John Vennari

Sobór Trydencki zdefiniował dogmatycznie, że nasz Pan Jezus Chrystus jest obecny w każdej cząstce Najświętszego Sakramentu. Sobór nauczał nieomylnie:
„Jeśli ktoś zaprzecza, że w czcigodnym Sakramencie Eucharystii, obecny jest i nierozdzielny cały Chrystus , pod każdą postacią, niech będzie wyklęty”.
Oznacza to, że nasz Pan Jezus Chrystus jest obecny nawet w najmniejszej cząstce konsekrowanej Hostii, , która może spaść na ziemię. Dlatego też szacunek dla Najświętszego Sakramentu wymaga, aby podjąć wszelkie środki ostrożności wobec nawet najmniejszej cząstki Hostii – która narażona jest na profanację w jakikolwiek sposób.

Święty Tomasz z Akwinu nauczał, że „z czci dla tego Sakramentu, nie może mieć z Nim styczności nic, co nie jest poświęcone”. Tak nauczał.
Święte naczynia Ołtarza są konsekrowane do tego świętego celu i także ręce kapłana są konsekrowane przez dotknięcie tego Sakramentu.
Święty Tomasz powiedział też, że nie jest więc zgodne z prawem, aby ktokolwiek inny dotykał Go i nie popełnił profanacji. (Summa, III, Q. 82. Art. 3)
Ten szacunek dla Najświętszego Sakramentu, a nawet dla najmniejszych cząstek, był zachowany w tradycyjnej Mszy – starej łacińskiej Mszy – która zawierała surowe rubryki dotyczące tego punktu:

1) Od momentu, kiedy kapłan wypowie słowa konsekracji nad Najświętszą Hostią, ksiądz trzyma palec wskazujący i kciuk razem. Czy podnosi on kielich, lub odwraca stronice mszału, lub otwiera tabernakulum, kciuk i palec wskazujący obu rąk są złączone – niczego nie dotyka kciukiem i palcem wskazującym, ale tylko Najświętszą Hostię;
2) W czasie Komunii Świętej, ministrant trzyma patenę pod brodą przyjmujących Komunię, tak, że najmniejsze cząstki nie spadną na ziemię. Ta patena jest opróżniana do kielicha później,
3) Po Komunii Świętej ksiądz zeskrobuje korporałem (małe płótno na ołtarzu) z patenty pozostawione najmniejsze cząstki i wpuszcza je do kielicha tak, że jeśli najmniejsza cząstka jest pozostawiona, są zgromadzone i wykorzystywane przez księdza;
4) Następnie kapłan obmywa swój kciuk i palec wskazujący nad kielichem z wodą i winem, i ta woda i wino jest z czcią spożywana, aby zapewnić, że najmniejsza cząstka Najświętszej Hostii nie jest podatna na profanację.
Komunia na rękę i tzw „eucharystyczni słudzy” (chodzi o świeckich udzielających Komunii jak i tzw. „szafarzy nadzwyczajnych” – przyp. emjot) jest szyderstwem z Boskiej Prawdy, że nasz Pan jest rzeczywiście obecny w każdej cząstce Eucharystii jak i szyderstwem ze świętych przepisów stosowanych przez Kościół od wieków, jako zabezpieczenie przed profanacją.
Co dzieje się podczas Komunii na rękę?
Hostia jest wkładana w ręce, które nie są umyte i poświęcone. Komunię bierze się do ust własnymi palcami, które nie są konsekrowane. Święte cząstki spadają na ziemię, Hostia może być zabrana do domu i zbezczeszczona.

Podobnie z tak zwanymi „eucharystycznymi sługami”; ich ręce nie są konsekrowane, nie powinny dotykać Świętej Hostii. Święte cząstki Hostii upadają na ziemię, mogą zostać wykorzystane do zbezczeszczenia. Palce ” świeckich eucharystycznych sług” nie są konsekrowane i liturgicznie obmyte, więc każda cząstka pozostanie również zbezczeszczona.
Żadna władza w Kościele, nawet najwyższa, nie może nakazać katolikom zrezygnowania z obowiązku zachowania niezbędnej czci należnej Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie. Każdy pasterz Kościoła, który to czyni pod presją ” diabolicznej dezorientacji zwierzchniej hierarchii” – ostrzegała przed przed tym siostra Łucja w Fatimie – jest opuszczony w jego służbie kapłańskiej.

Jeszcze czterdzieści pięć lat temu, Komunia na rękę była nie do pomyślenia w kościołach katolickich. Zostałoby to uznane za świętokradztwo. Jeszcze czterdzieści pięć lat temu,
„słudzy eucharystyczni” byliby nie do pomyślenia w kościołach katolickich. Zostałoby to uznane za świętokradztwo.
Ale teraz, te nadużycia są dozwolone i promowane przez liberalnych hierarchów – w tej dziedzinie oraz w wielu innych dziedzinach; – niespodziewanie zatwierdzono, co Kościół zawsze słusznie potępiał.
To „nagłe błogosławieństwo dla tego, co Kościół zawsze potępiał” jest cechą reform Soboru Watykańskiego II.

Prawdą jest jednak to, że Bóg nie zmienia się, a obowiązkiem ludzi jest cześć wobec Najświętszego Sakramentu, nawet jeśli mamy wielu liderów, których w ich destrukcyjnej liberalizacji Kościoła katolickiego, niewiele lub nic obchodzi prawdziwa cześć jaką winniśmy naszemu Panu w Eucharystii.
Tak więc każdy, kto otrzymuje komunię na rękę, lub który otrzymuje komunię od „eucharystycznych sług”, lub kto sam jest „eucharystycznym sługą” – w obiektywnym porządku – popełnia świętokradztwo.

To jest nadużycie świętej rzeczy. To jest kpina z tego, czego Kościół zawsze nauczał i co praktykował.
To jest profanacja największego daru, jaki Bóg nam dał : rzeczywistą obecność
Pana Naszego Jezusa Chrystusa w Najświętszej Eucharystii. Czasy bezczeszczonych Hostii
W liturgii łacińskiej w rubryce o zabezpieczeniu i należytym szacunku do Najświętszego Sakramentu (przed Soborem Watykańskim II) – w maju 1949 Amerykański Przegląd Kościelny wyjaśnił:
„Ta procedura wymaga, aby miejsce, w którym Najświętsza Hostia spadła, zostało
oczyszczone, zwykle zwilżonym wodą puryfikaterzem, a następnie zgarnięte cząstki wpuścić
do Sacrarium [mała umywalka w zakrystii, która odprowadza spływ do ziemi pod kościołem]”.
Autorzy generalnie, w celu uniknięcia zwłoki w zabezpieczeniu Komunii Świętej,
zalecają w tejże rubryce oznakowanie miejsca, w którym Najświętsza Hostia spadła, albo lnianą ściereczką lub stosowaną tabliczką – ksiądz wraca po Mszy do oczyszczenia z ampułką, w sposób przewidziany w „De defectibus”.
Ta ścisła procedura nie tylko oddaje Bogu należną cześć, ale robi głębokie wrażenie na widzu, tak jak na mnie, gdy byłem w młodym wieku.
Było około 1965 roku, byłem chłopcem w wieku około 7 lat. Mój ojciec zabrał mnie na niedzielnej Mszę w „parafii włoskiej” Matki Boskiej Pocieszenia w Filadelfii. Msza była jeszcze łacińska, święta atmosfera wciąż przenikała do kościoła i liturgii, choć pierwsze prądy zmian „wisiały w powietrzu”.
W czasie Komunii na tej konkretnej niedzielnej Mszy ksiądz przypadkowo upuścił konsekrowaną Hostię. Siedzieliśmy z przodu, a mój ojciec zwrócił moją uwagę. Ksiądz na krótko przerwał rozdawanie Komunii, kazał przynieść małą białą szmatkę, którą umieszcza się na Hostii na podłodze. Rozdawanie Komunii Świętej zostało intensywniej wznowione , po czym kapłan z ministrantem powrócił po czcigodną Hostię zakrytą małą białą szmatką i umieścił w okolicy Ołtarza. Mój ojciec celowo zatrzymał mnie po Mszy. Wiem, że widziałem z pierwszej ławki oczyszczanie wg Rubryki.
Wszystko było zrobione po prostu, cicho, bo nie było wtedy w ogóle w zwyczaju rozmawianie w kościele z szacunku do Najświętszego Sakramentu.

Ksiądz z ministrantem zbliżył się do miejsca w pobliżu ołtarza – wewnętrznej balustrady , miejsca pokrytego białym obrusem. Następnie kapłan padł na kolana, podniósł zasłonę, wziął święte postaci i spożył je z godnością i dobrymi obyczajami. Powoli, z szacunkiem, wciąż na kolanach, potem oczyścił miejsce gdzie Hostia leżała. Nie spieszył się. Nie było pośpiechu. Duch powagi, świętości i Jego adoracji panowały nad każdym ruchem.
Byłem zafascynowany i zbudowany. Pamiętam, że pomyślałem sobie:
„dobrze, Najświętszy Sakrament jest Ciałem Pana naszego Jezusa Chrystusa, bo ksiądz traktuje Go z majestatyczną starannością i szacunkiem dla Niego”.
To była najlepsza lekcja katechizmu o rzeczywistej obecności, jaką kiedykolwiek
mieliśmy. Co siedmiolatek może teraz zobaczyć?
W nowoczesnych parafiach, w ramach liberalnych przepisów z Nowej Mszy, kapłan po prostu podnosi spadłą Hostię i przechodzi, jakby się nic nie stało.
Cząsteczki są pozostawione i zbezczeszczone. Przed i po mszy ludzie rozmawiają w kościele, jak gdyby w sali parafialnej w towarzyskich spotkaniach. Wielu nowoczesnych kapłanów i świeckich lekceważy obowiązek zachowania ciszy przed Najświętszym Sakramentem.
Zapominają o surowym ostrzeżeniu małej Hiacynty z Fatimy, – „Matka Boża nie chce rozmów w kościele.”
Gdzie jest ta staranność i szacunek dla Najświętszego Sakramentu w posoborowym Kościele na czele z wprowadzeniem Komunii na rękę i „posługą świeckich”. A postawa? Jak młodzi ludzie mają zrozumieć rzeczywistą obecność Pana Jezusa w
Najświętszym Sakramencie widząc nonszalancję duchownych? Jak może być wpajana katolikom cześć dla Eucharystii biorąc pod uwagę to, jak widzą rozdawanie Hostii przez ludzi świeckich – którzy przede wszystkim nigdy nie powinni zajmować się rozdawaniem Najświętszego Sakramentu – jak produktu spożywczego? Nie jest tajemnicą, dlaczego tak wielu katolików straciło wiarę w święte misteria.
Zbyt wielu z naszych księży porzuciło potrzebę zewnętrznego nabożeństwa :
1) nie okazując odpowiedniej czci dla Chrystusa w Najświętszym Sakramencie,
2) i, aby uczyć ludzi poprzez przykład, że najwyższy szacunek musi być okazany Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi prawdziwie obecnemu w Najświętszym Sakramencie. Jednak posoborowa katastrofa nie będzie trwać wiecznie.
Przyjdzie czas, że Kościół będzie ponownie pobłogosławiony hierarchią, która odda Naszemu Panu w Najświętszym Sakramencie cześć – należną dla Króla królów.

W międzyczasie, musimy opierać się innowacjom: jak
świętokradcza Komunia na rękę rozdawana przez „szafarzy eucharystycznych”,
zachęcić innych do opierania się im,
i przylgnąć do łacińskiej Mszy trydenckiej, w której zapewniona jest cześć dla
Najświętszego Sakramentu i starannie zachowana.
Konieczność naprawienia wyrządzonej szkody
W 1916 roku, na rok przed Objawieniem Matki Bożej w Fatimie, ” Anioł
Eucharystii” pojawił się z Kielichem i Hostią przed trójką dzieci mówiąc:
Przyjmijcie Ciało i Krew naszego Pana, strasznie obrażanego przez niewdzięcznych ludzi. Zadośćuczyńcie za te zbrodnie i pocieszcie Boga waszego. „
Anioł opuścił kielich i Hostię zawieszone w powietrzu i upadł na twarz przed Nim. Anioł modlił się wielokrotnie i nakazał dzieciom naśladować go w tym akcie zadośćuczynienia:

„Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, ofiaruję Tobie najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako wynagrodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników. ” .

Czujmy się zobowiązani do pamięci o tej modlitwie i odmawiania jej w ciągu dnia tak często, jak to tylko możliwe.
„Skandale, świętokradztwa i obojętność” wobec Najświętszego Sakramentu
spowodowane przez rewolucję Vaticanum II są bezprecedensowe, chyba najgorsze w historii. Świętokradztwo to jest tak powszechne, że nie jest już uznawane za świętokradztwo. Potrzeba zadośćuczynienia jest kolosalna.

Za; The Day the Host Droppe On Communion in the Hand – by John Vennari: Reprinted from the February 2006 edition of Catholic Family News (Reposted January 9, 2012) (Originally published under the title „Communion in the Hand is a Sacrilege”) – Przedruk z 2006 r. z lutowego wydania Catholic Family News (umieszczone 09 stycznia 2012) (Pierwotnie opublikowane pod tytułem „Komunia na rękę jest to świętokradztwo” forumdlazycia.wordpress.com/…/czasy-bezczeszc… Tłumaczyła emjot źródło : prorocykatolik.pl Wersja do druku - prorocykatolik.pl/Pliki-do-druku.php

Msza Św. największy dar Chrystusa dla Kościoła infovaticana.com/2018/02/10/la-comunion-la-mano/


..."liczne i potężne ilości i wielkości „okruchów” chleba, które pozostają na rękawicy. Oczywiście, jeśli ktoś miałby przyjąć Komunię na rękę, kawałki te z łatwością spadłyby na ziemię, będąc formą świętokradztwa dla prawdziwej obecności Chrystusa."
ObjawieniaOlawskie.pl
Matka Boża do Kazimierza Domańskiego w Oławie – Objawienie nr 53 – 2 I 1988r.

„W narodzie wierzącym musi być jeden Pasterz i jedna owczarnia. W Kościele mego Syna Msza Święta musi być sprawowana tak, jak dotychczas. Słudzy mego Syna i moi powinni odprawiać Mszę Świętą twarzą do ołtarza i powinien być stół Pański tak, jak było poprzednio. Ciało mego Syna ma być podawane klęczącym, a balaski …More
Matka Boża do Kazimierza Domańskiego w Oławie – Objawienie nr 53 – 2 I 1988r.

„W narodzie wierzącym musi być jeden Pasterz i jedna owczarnia. W Kościele mego Syna Msza Święta musi być sprawowana tak, jak dotychczas. Słudzy mego Syna i moi powinni odprawiać Mszę Świętą twarzą do ołtarza i powinien być stół Pański tak, jak było poprzednio. Ciało mego Syna ma być podawane klęczącym, a balaski powinny być nakryte białym płótnem, gdyż wiele kruszyn Ciała mego Syna spada na ziemię. Trzeba pamiętać o tym, że to jest Ofiara Mszy Świętej. W każdej Mszy Świętej nieustannie jest obecny Pan Jezus. Żaden sługa nie może zmuszać wiernych, aby Ciało mego Syna przyjmowali na stojąco. Na Obliczu mego Syna wiele jest danych znaków, jak spływa Krew Jego. Tak wszyscy ranią Serce mego Syna. Ludzkość na ziemi powinna pokornie przyjmować Ciało Pana Jezusa.”
Sw.Joanna
chciałabym wiedzieć kto to blokuje.
Prawda inside
U góry sam trolling z zablokowanymi komentarzami pisbolszewia sie boi utraty DŁUGOPISU a to dobry znwk dla Krzystofa Bosaka
Rafał_Ovile
Czy ktoś może zacytować jeden przepis prawa KK z papieskiego Magisterium dopuszczający Komunię Świętą przez ręce wszystkich świeckich i zgodny z pozostałymi prawami?
List Watykanu do "pewnego polskiego biskupa" w sprawie komunii na stojąco...

Poniższy dokument Stolicy Apostolskiej został skierowany do Ordynariusza Archidiecezji Wrocławskiej ks. Kard. Henryka Gulbinowicza w związku z nadużyciami polegającymi na wymuszaniu na wiernych przyjmowania Komunii Św. na stojąco wbrew ich sumieniu i prawdziwej nauce Kościoła.

Niniejszy dokument Kuria Wrocławska …More
List Watykanu do "pewnego polskiego biskupa" w sprawie komunii na stojąco...

Poniższy dokument Stolicy Apostolskiej został skierowany do Ordynariusza Archidiecezji Wrocławskiej ks. Kard. Henryka Gulbinowicza w związku z nadużyciami polegającymi na wymuszaniu na wiernych przyjmowania Komunii Św. na stojąco wbrew ich sumieniu i prawdziwej nauce Kościoła.

Niniejszy dokument Kuria Wrocławska przekazała wszystkim proboszczom na terenie swojej diecezji.