Co mówi Pismo Święte na temat zasłaniania twarzy? Dlaczego nakazuje nam się zakrywać twarz przed Bogiem?

[Rdz 38, 15]
Kiedy Juda ją ujrzał, pomyślał, że jest ona nierządnicą, gdyż miała twarz zasłoniętą.

[Izajasz 25,7
7 Zedrze On na tej górze zasłonę,
zapuszczoną na twarz wszystkich ludów,
i całun, który okrywał wszystkie narody;


[Wj 33, 7-11]
Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał przy wejściu do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu.

[Wj 34, 29-35]
Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego. A gdy Mojżesz ich przywołał, Aaron i wszyscy przywódcy zgromadzenia przyszli do niego, a Mojżesz rozmawiał z nimi. Potem przyszli także Izraelici, a on dawał im polecenia, powierzone mu przez Pana na górze Synaj. Gdy Mojżesz zakończył z nimi rozmowę, nałożył zasłonę na twarz. Ilekroć Mojżesz wchodził przed oblicze Pana na rozmowę z Nim, zdejmował zasłonę aż do wyjścia. Gdy zaś wyszedł, opowiadał Izraelitom to, co mu Pan rozkazał. I wtedy to Izraelici mogli widzieć twarz Mojżesza, że promienieje skóra na twarzy Mojżesza. A Mojżesz znów nakładał zasłonę na twarz, póki nie wszedł na rozmowę z Nim.

[Iz 50, 4-9]
Pan Bóg Mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył Mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Blisko jest Ten, który Mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze Mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do Mnie! Oto Pan Bóg Mnie wspomaga. Któż Mnie potępi? Wszyscy razem pójdą w strzępy jak odzież, mól ich zgryzie.

[Mt 27, 52-56]
A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.
Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: «Prawdziwie, Ten był Synem Bożym».
Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.

[Mk 15, 38-41]
A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: «Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym». Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.

[Łk 23, 44-46]
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha.

[2 Kor 3, 12-18]
Mając zatem taką nadzieję, korzystamy z wielkiej swobody działania. Nie postępujemy tak jak Mojżesz, który kładł zasłonę na swoje oblicze, aby synowie Izraela nie przypatrywali się zanikaniu chwały, które było symbolem przemijania jego posługi. Stępiały ich umysły, ponieważ aż do dnia dzisiejszego ta sama zasłona okrywa ich podczas czytania Starego Przymierza. Nie została ona z nich zdjęta, ponieważ usuwa ją dopiero Chrystus. I tak aż do dnia dzisiejszego zasłona spoczywa na ich sercach, kiedy czytają Mojżesza. Skoro jednak ktoś nawraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pana, tam jest i wolność. My wszyscy natomiast z odsłoniętym obliczem oglądamy jak w zwierciadle chwałę Pana i przemieniamy się w ten sam obraz, osiągając coraz większy stopień chwały, a sprawcą tego jest Pan - Duch.
----------------------------
[Psalm 27 (26)]
Pan moim światłem i zbawieniem moim
Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam, *
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje: †
«Szukaj Jego oblicza!» *
Będę szukał oblicza Twego, Panie.
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,

nie odtrącaj w gniewie Twego sługi.

[Księga Izajasza 54:1]

W przystępie gniewu zakryłem swoją twarz na chwilę przed tobą, lecz w wiecznej miłości zlitowałem się nad tobą, mówi Pan, twój Odkupiciel.

[Iz 53, 3]
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
*************************************************************


Dlaczego większość katolików, w tym niemało Kapłanów zasłania twarz przed Bogiem? Dlaczego masoneria kościelna narzuca nam tę masońską inicjację, tłumacząc to niby troską o nasze zdrowie?

Wydaje mi się, że jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, żeby poniżyć naszego Jezusa, aby gardzić naszym Bogiem. Tak jak przedstawia nam prorok Izajasz.[Iz 53, 3]
Masoneria kościelna przez ten znak hańby, chce pokazać Jezusowi, że jest ,,Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi'' nawet przez swoich uważających się za ,,wierzących katolików'', że jest ,,nikim'', że jest uważany za ,,najgorszego złoczyńcę'', ,,trędowatego, który zaraża'', przed którym odwraca się głowę ze wstrętem i zakrywa swą twarz.

Św. Hieronim, a za nim ks. Jakub Wujek, w chłostanym przez Boga Jezusie widzieli trędowatego, którego zniekształcona przez chorobę twarz sprawiała, że „nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć”. Na takiego nie da się patrzeć ze spokojem. Tak, przed kimś takim zakrywa się twarz z przerażenia, zgrozy i wstrętu.
A także, aby się nie zarazić.

Świeccy katolicy mogą o tym nie wiedzieć, ale Kapłani, którzy przecież znają Pismo Święte, a zakrywają twarz przed Bogiem i jeszcze nakazują to czynić wiernym, dają sami o sobie świadectwo kim są i zdradzają się tym, że nie mają zupełnie wiary.
Jezus przecież Jest Bogiem, który leczy wszystkie choroby, a nie zaraża, a Kościół to jest jedyne miejsce na świecie, gdzie nie można się niczym zarazić!
Nie słuchajmy kłamców, którzy takie oskarżenia wysuwają przeciwko Jezusowi! Nie dajmy się zwieść. Nie zasłaniajmy twarzy przed Bogiem! Nie obrażajmy Boga swoim niedowiarstwem i nie narażajmy się na Gniew Boga.

Nawet prawo cywilne jest po naszej stronie.
( ,,W czasie sprawowania kultu religijnego nie obowiązują żadne maski na twarzy'' nie pamiętam tylko, jaki to jest numer tej ustawy . Może jakiś prawnik nam to udostępni w całości.)

Nie używajmy też żadnych płynów dezynfekujących, które posiadają w swoim składzie całą tablicę mendelejewa, aby nas prędzej wytruć.
W Kościele korzystajmy tylko z Wody Święconej, jeśli jej nie ma w Kropielnicy, to używajmy swojej, którą powinniśmy mieć zawsze przy sobie.

Nie przyjmujmy też Najświętszego Ciała Pana Jezusa na swoje podwójnie brudne ,,łapska''. Jest to straszna pycha i potworna profanacja! Tylko dłonie Kapłana są konsekrowane i tylko takie dłonie mogą dotykać Najświętszy Sakrament.

Świeccy, którzy dopuszczają się tego bluźnierczego świętokradztwa, będą ponosić straszną karę, aby nie wieczną. Ręce będą wypalane aż, do łokci i to nieustannie, w czyśćcu przez wiele lat, a w piekle na wieki!

Kto może, niech wynagradza Bogu te wszystkie bluźnierstwa, świętokradztwa i zniewagi. Można przyjmować Komunię Świętą wynagradzającą, zamawiać Msze Święte, lub składać Bogu swoje modlitwy, cierpienia i różne pokuty w tej intencji. Nie bądźmy obojętni na to wszelkie zło które, weszło do Kościoła i obraża Samego Boga. Jeśli my będziemy się troszczyć o Jezusa, Jezus będzie się troszczył o nas. "Myśl o Mnie, a ja będę myślał o tobie" - powiedział kiedyś Jezus do św. Katarzyny ze Sieny.


Nie zamartwiajmy się też za bardzo, o swoje zdrowie, martwmy się raczej o zdrowie swej Duszy, i aby Pana Boga nie obrażać swoimi grzechami!
Bądźmy prawdziwymi wojownikami i rycerzami Jezusa. Nie dajmy sobie wyrwać naszej Wiary, aby jak Jezus powtórnie Przyjdzie znalazł nas czuwających i z rękami pełnymi dorodnych owoców.
Nie bójmy się też naszych nieprzyjaciół, bo ,,Jeśli Bóg z nami Któż przeciwko nam?''

stefan Prokopowicz shares this
13
slawomira1812 shares this
1K
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
VRS, W JAKIM CELU PLUJESZ NA NAJŚWIĘTSZEGO PAPIEŻA? CO CHCESZ PRZEZ TO OSIĄGNĄĆ? CZY WIESZ, ŻE GRZESZYSZ PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU? CO ZA DUCH W TOBIE SIEDZI, ŻE JESTEŚ TAKIM ZACIETRZEWIONYM I PEŁNYM PYCHY BLUŹNIERCĄ? WIDZĘ, ŻE NIE ZALEŻY CI NA PRZYJAŹNI Z BOGIEM. MARTWIĘ SIĘ O TWOJĄ DUSZE, BO WSZYSTKO WSKAZUJE, ŻE NIE ZAMIERZASZ SIĘ NAWRÓCIĆ, A TWOJA PYCHA …More
VRS, W JAKIM CELU PLUJESZ NA NAJŚWIĘTSZEGO PAPIEŻA? CO CHCESZ PRZEZ TO OSIĄGNĄĆ? CZY WIESZ, ŻE GRZESZYSZ PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU? CO ZA DUCH W TOBIE SIEDZI, ŻE JESTEŚ TAKIM ZACIETRZEWIONYM I PEŁNYM PYCHY BLUŹNIERCĄ? WIDZĘ, ŻE NIE ZALEŻY CI NA PRZYJAŹNI Z BOGIEM. MARTWIĘ SIĘ O TWOJĄ DUSZE, BO WSZYSTKO WSKAZUJE, ŻE NIE ZAMIERZASZ SIĘ NAWRÓCIĆ, A TWOJA PYCHA BLUŹNI SAMEMU BOGU! NIE WIEM CZY PRZEŻYJESZ OSTRZEŻENIE, BO WSZYSTKO WSKAZUJE, ŻE NIE! I GDZIE WTEDY TRAFISZ Z TYMI SWOIMI GRZECHAMI BLUŹNIERSTWA PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU I ŚW. PAPIEŻOWI? TAM BĘDZIESZ MÓGŁ DO WOLI BLUŹNIĆ PRZECIWKO SAMEMU BOGU I PRZECIWKO WSZYSTKIM ŚWIĘTYM I TO PRZEZ CAŁĄ WIECZNOŚĆ. 🥵 😱 😲
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
[Iz 53, 3]
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Polecam odmawiać tę krótka modlitwę podyktowaną Marii Graf, przez Samego Jezusa. Możemy nią Świat uratować! Moja droga, mała duszo, o gdybyś wiedziała, jak bardzo miła Mi jest ta…
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Art.196 Kodeksu karnego, za obrazę uczuć religijnych.
WPosłudze – Orędzia otrzymywane przez Grzegorza Wróblewskiego z Leszna. ok. 9 min.