joanna bucik
Co do TV Trwam i zmiany przewartosciowan jakie ta stacja zmienila to jest b smutne i pozostawjajace wiele do zyczenia niestety objawjajace sie sie w zmniejszen ogladalnosci i co za tym idzie zmniejszonym wplywom lub calkowicie zaprzestanym wplatom .
przeciwherezjom
Kasa jest zabezpieczona - wpływy od ludzi nie mają znaczenia przy poparciu rządu i Episkopatu. O.Rydzyk podlizuje się jednym i drugim, de facto czyniąc swoje media sługami już nie Boga. Materialne, stabilne zaplecze ma - nazywa się ono 30 srebrników!
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Ksiądz spowiednik powinien zaproponować temu panu Spowiedź w jakimś pustym odosobnionym pomieszczeniu. A może ten pan celowo tak krzyczał, żeby wszyscy słyszeli, jaki on ,,Święty''. Brakuje nam teraz takich Spowiedników jak O. Pio , czy Proboszcz z Ars. Ksiądz powinien się zorientować, że coś jest nie tak i sam go wypytywać.Uważam też, że Spowiedź nie powinna mieć miejsca w czasie Mszy Świętej, …More
Ksiądz spowiednik powinien zaproponować temu panu Spowiedź w jakimś pustym odosobnionym pomieszczeniu. A może ten pan celowo tak krzyczał, żeby wszyscy słyszeli, jaki on ,,Święty''. Brakuje nam teraz takich Spowiedników jak O. Pio , czy Proboszcz z Ars. Ksiądz powinien się zorientować, że coś jest nie tak i sam go wypytywać.Uważam też, że Spowiedź nie powinna mieć miejsca w czasie Mszy Świętej, osoba taka nie bierze udziału w całej Mszy Św. tylko w części, a prócz tego przeszkadza innym w skupieniu.
Jota-jotka
Pani Medalik ,
pisząc tak miałam na myśli głównie siebie ,żeby dobrze to rozumieć ...
Sobie też wklejam ten link .
Warto głębiej zastanowić się .

Ks. Mariusz Frukacz
niedziela.pl/artykul/146886/nd/Jak-sie-przygotowac-do-spowiedzi

Przede wszystkim każda spowiedź jest doświadczeniem miłości Bożej. Każdy, kto się spowiada, najlepiej regularnie, powinien ze spowiedzi wyjść umocniony prawdą, że Bóg …More
Pani Medalik ,
pisząc tak miałam na myśli głównie siebie ,żeby dobrze to rozumieć ...
Sobie też wklejam ten link .
Warto głębiej zastanowić się .

Ks. Mariusz Frukacz
niedziela.pl/artykul/146886/nd/Jak-sie-przygotowac-do-spowiedzi

Przede wszystkim każda spowiedź jest doświadczeniem miłości Bożej. Każdy, kto się spowiada, najlepiej regularnie, powinien ze spowiedzi wyjść umocniony prawdą, że Bóg go kocha. Sakrament pokuty i pojednania przyczynia się do tego, że człowiek może się zastanowić nad swoim postępowaniem, przeanalizować swoje życie duchowe i moralne. Są jednak penitenci, którzy obok zwyczajnej spowiedzi mają pragnienie, by podsumować pewien fragment swojego życia, i pytają o możliwość spowiedzi generalnej, jak to sami określają – spowiedzi z całego życia. Taka forma spowiedzi praktykowana jest w Kościele od początku. Mówili o niej święci, np. św. Wincenty a Paulo czy św. Ignacy Loyola.

Gdy przygotowujemy się do takiej spowiedzi, warto sobie uświadomić, że nie chodzi jedynie o wyliczenie grzechów. Spowiedź generalna daje możliwość popatrzenia na własne życie w szerszym kontekście. W czasie rachunku sumienia warto zapytać siebie nie tylko o konkretne grzechy, ale również o to, co udało mi się zmienić w życiu. Warto zapytać o dobro, które było moim udziałem. Przygotowując się do sakramentu pojednania, powinniśmy podziękować Bogu za dobro, które było w nas. Należy pamiętać, że każda zwyczajna spowiedź jest spotkaniem z Bogiem, który wybacza grzechy. Z praktycznego punktu widzenia dobrze byłoby na początku poinformować spowiednika, że chcemy przystąpić do spowiedzi generalnej. Warto się wcześniej umówić na taką spowiedź. Przede wszystkim dobrze jest mieć stałego spowiednika i kierownika duchowego. Warto jest również skorzystać z rekolekcji, które pomogą nam się przygotować do takiej spowiedzi. Bardzo cenne w tym względzie są rekolekcje ignacjańskie. Jeśli przygotowujemy się do tej formy spowiedzi, należy pamiętać również o warunkach dobrej spowiedzi: rachunku sumienia, żalu za grzechy, mocnym postanowieniu poprawy, szczerej spowiedzi oraz zadośćuczynieniu Bogu i ludziom. Dobrze jest również pomodlić się wcześniej za spowiednika.

Spowiedź generalna, podobnie jak każda spowiedź, uczy pokory i stawia nas przed Bogiem odpuszczającym grzechy.

Ps.

Trochę zmieniłam ten komentarz dlatego ,by być wiarygodnym potrzeba świadectwa .

A bliżej mi do Ignacy Loyola

( rachunek sumienia w pięciu punktach)
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''(...)Pan Jezus, ustanawiając Sakrament Pokuty, po swoim Zmartwychwstaniu przyszedł do swoich uczniów, „tchnął na nich i rzekł im: Weźmijcie Ducha Świętego; którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane” (J 20, 22-23).(...'')
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''(...)Św. Teresa z Avili wołała do kapłanów: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”.(...)''
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''(...)A myślicie, że wsłuchując się nawet czasami w pobożniejsze nieco media np przez całą niedzielę nie grzeszycie przeciw 3-mu Przykazaniu??? "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił". Dzień, nie godzinę w kościółku — godzina to za mało! DZIEŃ!!!! A świętowanie to nie leżenie czy spacerek, to uczczenie Boga!!! Nie wierzycie, że to grzech? Owszem, tak uważacie, ale to nie jest prawdą — to Bóg dał …More
''(...)A myślicie, że wsłuchując się nawet czasami w pobożniejsze nieco media np przez całą niedzielę nie grzeszycie przeciw 3-mu Przykazaniu??? "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił". Dzień, nie godzinę w kościółku — godzina to za mało! DZIEŃ!!!! A świętowanie to nie leżenie czy spacerek, to uczczenie Boga!!! Nie wierzycie, że to grzech? Owszem, tak uważacie, ale to nie jest prawdą — to Bóg dał Przykazania i Jemu trzeba być posłusznym, a nie swoim poglądom. I dlatego się z takich grzechów nie spowiadacie, bo ich nie uznajecie za to, czym są. Mówicie w ten sposób, że Pan Bóg jest kłamcą!!! Jest cała plejada takich grzechów, które są wagi ciężkiej, a których katolicy nie uznają — i w ten sposób w istocie się potępiają na wieczność! Bo takie odrzucanie prawdy o grzechu jest sprzeciwem wobec Ducha Świętego, a o wadze grzechu przeciw Duchowi Świętemu słyszeliście! Nie spowiadacie się z grzechu zaniedbania w wychowaniu dzieci. Zrzucenie ciężaru odpowiedzialności na współmałżonka, dziadków, gorzej — na szkołę, przedszkole, internat.... Wasze dzieci się wykolejają, wy na nie psioczycie, bo nie chce wam się nimi zająć i pozwalacie im na oglądanie filmów, kupujecie im smartfony z ful-wypas internetem, a potem dzieciaki wchodzą na porno, przemoc itp... A wy uważacie, że nie macie grzechu??? Macie krew na rękach własnych dzieci! Krew wieczną (zbawienie dzieci), nie doczesną (choć bywa i tak, że jesteście nawet odpowiedzialni lub współodpowiedzialni za grzech aborcji).(...)''
joanna bucik
Dziekuje w imieniu wszystkich grzesznikow w tym i od siebie za szczere slowa prawdy wziete z zycia .
Jota-jotka
Podsłuchiwanie jak i podglądanie jest ZŁEM.
A tutaj jeszcze analiza... ,refleksja.
Jest coś takiego ,że wygodniej o cudzych wadach mówić ,niż o swoich ,dlaczego ? może lepiej widać ?
Stąd wniosek jeśli nikt Ciebie nie krytykuje... ,powinna zapalić Ci się czerwona lampka 🙄,tak uważam .
Jota-jotka
W kolejce do spowiedzi
Zacznijmy od początku. Jest czwartek, dziewiąta rano, największy kościół w pewnym mieście, a na dodatek pierwszy czwartek miesiąca. Wszedłem spokojnie do kościoła, spodziewając się kolejki do konfesjonału i nie zawiodłem się. W rządku, na chwilę przed przyjściem kapłana, stało około 20 ludzi. Uklęknąłem, pomodliłem się i na nowo ułożyłem w głowie popełnione grzechy. …More
W kolejce do spowiedzi
Zacznijmy od początku. Jest czwartek, dziewiąta rano, największy kościół w pewnym mieście, a na dodatek pierwszy czwartek miesiąca. Wszedłem spokojnie do kościoła, spodziewając się kolejki do konfesjonału i nie zawiodłem się. W rządku, na chwilę przed przyjściem kapłana, stało około 20 ludzi. Uklęknąłem, pomodliłem się i na nowo ułożyłem w głowie popełnione grzechy. Podszedłem do ostatniej osoby w kolejce i cierpliwie czekałem.
Jednak, już po chwili, dało się odczuć jakąś nerwową atmosferę. Wszyscy „łakomym” okiem spoglądali w kierunku drzwi, z których mieli wyjść księża. Niektórzy nerwowo kręcili zegarkiem i podnosili oczy ku górze, szukając jakiegoś punktu odniesienia. Nagle o 9:02 pojawili się oczekiwani. Kolejka rozbiła się na kilka części i wtedy się zaczęło.
Pomruk niezadowolenia przeszedł przez tłum, bo przecież „to ja byłem pierwszy, a pani to wcale tutaj nie stała”. Za chwilę ktoś, kierując się instynktem i niecierpliwością, utworzył alternatywną kolejkę z drugiej strony i wypełnił słowa Pisma: „Ostatni będą pierwszymi”. Tego było już za wiele. Zdenerwowani penitenci skoczyli sobie do gardeł i „krzycząc półszeptem”, udzielali sobie reprymendy. Druga strona udawała, że nic się nie stało i generalnie to skandal, że ktoś w kościele ma czelność zwrócić komuś uwagę. Na szczęście znaleźli się tacy, którzy potrafili ustąpić i odczekać dodatkowe minuty w drodze po miłosierdzie.

Czy taka spowiedź ma sens?
Zawstydzony całą sytuacją, oddałem się rozmyślaniu, aż wreszcie ktoś szturchnął mnie i powiedział: „Teraz ty!”. Dzięki Bogu nikt nie został ranny, a i witraże w oknach pozostały całe. W sercu jednak pozostały jakiś niepokój i niedowierzanie.
Sytuacja ta uświadomiła mi kilka rzeczy. Po pierwsze, jako spowiednik często nie jestem świadomy tego, jak wygląda sytuacja za kratkami. Ile razy padają tam niecenzuralne epitety, a w sercach wzbiera gniew. Nie dość, że sama spowiedź jest stresująca, to jeszcze na chwilę przed podejściem do konfesjonału można nieźle nagrzeszyć.
Żyjemy w świecie niecierpliwym, zazdrosnym, podejrzliwym i w naszej zapalczywości jesteśmy w stanie poświęcić drugiego człowieka. Po drugie, przebiegłość mamy opanowaną do perfekcji. Na chwilę przed wyznaniem grzechów potrafimy jeszcze zatwardzić serce i obrazić bliźniego. Czy taka spowiedź ma sens?
Czy Jezus będzie potrafił przebić się przez naszą obłudę i faryzeizm?
Spowiedź to nie tylko wyznanie grzechów, ale także pewna forma deklaracji, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zmienić się i podjąć trud nawracania.
Bez takiego podejścia zrealizujemy kolejne polskie przysłowie, o tym, jak to można dać Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.

Jako ksiądz od czasu do czasu, jak zwyczajny katolik, ustawiam się w kolejce do spowiedzi i cierpliwie czekam na miłosierdzie. Ostatnio jednak byłem świadkiem ciekawych wydarzeń w kolejce do konfesjonału. Słowo „szok” nie oddaje w pełni tego, co przeżyłem.
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
aleteia.org/2018/07/06/w-kolejce-do-spowiedzi/
Jota-jotka
Bardzo dziękuję,
wszystko to po by uświadomić SOBIE ,że nie jesteśmy tacy święci...
Też mam w pamięci opowieści

Glorii Polo - Świadectwa spotkania z Panem(śmierć kliniczna)
( To tak szybko znalezione)
fronda.pl/…icznej-i-wielkie-grzechy-antykoncepcji,118666.html
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Święci to są tylko w Niebie. Gdybyśmy zobaczyli siebie, tak jak Bóg nas widzi, to byśmy umarli z przerażenia.
Kiedyś pewna znajoma opowiadała mi, że Spowiadała się i mówiła Spowiednikowi , że nie ma grzechów i nie wie z czego ma się Spowiadać. Ksiądz jej na to odpowiedział parafrazując: o nowa Święta, zaraz wyjdę z konfesjonału uklęknę przed tobą i będę się do ciebie modlił 😂.
przeciwherezjom
Jotka, czyż nie zauważyłaś ironii??? Podsłuchiwanie kogoś kto gdyby mu dać mikrofon i nagłośnić na całą W-wę, to pewnie by skorzystał???? Sam się prosił, a artykuł jest ze względu na tych, co źle się spowiadają - czyli upomnienie braterskie - czyn miłosierdzia. Oj jotka, jotka.....
Jota-jotka
Oj przeciwherezjom dziękuję za wyjaśnienie 👍
post z podanego źródła Pani Medalik