szuirad1
1605

Św. Wawrzyniec z Brindisi 21 lipca.

Juliusz Cezary Russo urodził się 22 lipca 1559 r. w Brindisi, w Królestwie Neapolu, w dobrze sytuowanej rodzinie weneckiej. W wieku szesnastu lat wstąpił do zakonu kapucynów, przyjmując imię Wawrzyniec. Po ukończeniu studiów w Weronie, został wyświęcony i zaczął głosić kazania, zyskując ogromny posłuch w północnej części Włoch. W 1596 r. przeniósł się do Rzymu, gdzie został generałem zakonu kapucynów. Było to stanowisko, które piastował pięciokrotnie.

Na wniosek cesarza Rudolfa II, który znał dobrą opinię o kapucynach, papież Klemens VIII wysłał św. Wawrzyńca do Niemiec, by pomógł zorganizować krucjatę przeciwko Turkom. W tym czasie Mohamed III, sułtan Konstantynopola, przekroczył Dunaj z zamiarem podbicia Węgier i Austrii, by następnie móc wkroczyć do Włoch. Przechwalał się, że przemieni ołtarz w Bazylice św. Piotra w żłób, w którym każe paść tureckie konie.

Cesarz Rudolf zorganizował swoją armię i zaprosił wszystkich władców niemieckich, by przyłączyli się do niego w obronie chrześcijaństwa. Obawiając się jednak, że to zaproszenie nie będzie należycie przyjęte, wysłał do książąt niemieckich św. Wawrzyńca, by ten pozyskał odpowiednią pomoc. Kapucynowi udało się osiągnąć zamierzony cel. Niebawem też nadeszło wyczekiwane wsparcie. Arcyksiążę Maciej został wybrany na generała połączonych sił chrześcijańskich. Na jego prośbę papież nakazał Wawrzyńcowi dołączyć do armii, by tam pełnił funkcję kapelana i doradcy. Kapucyn wykonał polecenie bez wahania.

Gdy św. Wawrzyniec przybył na pole bitwy w październiku 1601 r., zastał armię ustawioną w szyku bojowym. Duchowny uniósł krzyż do góry i zapewnił żołnierzy, że odniosą zwycięstwo. Następnie przygotował ich do walki poprzez modlitwę i sakrament pokuty.

Główny komendant

W dniu bitwy katolicki dowódca dysponował zaledwie 18 tys. rycerzy, którzy mieli przeciwstawić się armii tureckiej, liczącej blisko 80 tys. ludzi. W obliczu tak dużej dysproporcji sił, pozostali dowódcy doradzali mu daleko idącą ostrożność i odwrót. Arcyksiążę Maciej posłał po św. Wawrzyńca, by zapytać go o zdanie. Kapucyn radził, żeby zaatakować wroga i zapewnił o rychłym zwycięstwie. Jego gorliwa wiara sprawiła, że strach, jaki pojawił się wśród dowódców poszczególnych oddziałów, ustąpił. Podjęto decyzję, by wydać bitwę wrogowi i żołnierze zajęli wyznaczone pozycje. Tuż przed bitwą, św. Wawrzyniec przemawiał do rycerzy z niezwykłą charyzmą, co zachęciło ich do ataku na Turków z niewiarygodną siłą.

Turcy odparli pierwsze uderzenie, ale św. Wawrzyniec, który jechał na samym przedzie sił katolickich, wciąż zachęcał żołnierzy do nieustannego atakowania wroga, nawołując: „Do ataku!”, „Naprzód!”, „Zwycięstwo należy do nas!”. Żołnierze ponownie uderzyli. Wróg przerażony rozpierzchł się na wszystkie strony. Bitwa pod Stuhlweissenburgiem (dziś Székesfehérvár) rozegrała się 11 października 1601 r. 14 października siły katolickie stoczyły z muzułmanami kolejną bitwę i znowu odniosły zwycięstwo. Turcy wycofali się za Dunaj, straciwszy 30 tys. ludzi.

Trudno wyrazić, jak wielkim podziwem darzyli św. Wawrzyńca rycerze i dowódcy. Książę Mercoeur, jeden z dowódców oświadczył, że duchowny zrobił więcej niż wszystkie wojska razem wzięte, i po Bogu i Jego świętej Matce jest on trzecią osobą, której zawdzięcza się zwycięstwo. Jeszcze raz udało się uchronić Europę przed barbarzyńskimi muzułmanami.

Komentarz prof. Plinia Corrêi de Oliveira

Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na... Św. Wawrzyniec z Brindisi
szuirad1
Św Apolinary, biskup i męczennik 21 lipca .:ILG:. - Czytelnia: 21 lipca - Św. Apolinary