Grobów takich dzieci nikt nie odwiedzi. Dlaczego?

Szanowni Państwo ,

działające w Polsce aborcyjne grupy przestępcze pochwaliły się ostatnio pomocą w zamordowaniu dziecka w 9 miesiącu ciąży! Jeden z internautów zadał w związku z tym pytanie: co się robi z ciałem tak dużego dziecka po zabójstwie?

Aborcjoniści odpowiedzieli mu publicznie, że takie dziecko można wyrzucić do śmieci. Oto stosunek zwolenników aborcji do życia człowieka, śmierci i pochówku, wyrażony w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia wszystkich zmarłych. Ci barbarzyńcy nie tylko chwalą się takimi praktykami publicznie, ale również sprzedają Polkom dziesiątki tysięcy kolejnych tabletek poronnych. Rząd na to przyzwala, służby patrzą bezczynnie, a media to wszystko promują. Musimy ich powstrzymać i ratować dzieci!
Aborcyjny przestępcy przedstawili jakiś czas temu statystyki, wedle których w ciągu ostatnich 12 miesięcy zamordowali 44 000 polskich dzieci, głównie za pomocą aborcyjnych pigułek poronnych. Wśród opublikowanych przez bandytów informacji znalazła się również wiadomość o tym, że najstarsze dziecko, które pomogli zamordować, było w 37 tygodniu ciąży, czyli 9 miesiącu! Jeden z internautów zadał w związku z tym pytanie na grupie aborcjonistów:

„Mam pytanie dotyczące przerwanej ciąży w 37 tygodniu. Z ciekawości. Co się robi z prawie 50 cm płodem? Bo już za duże, żeby spuścić w toalecie albo nawet wyrzucić do jakiegoś kontenera na odpady. Spala się takie? Pozdrawiam”

Na co liderzy aborcyjnej mafii odpowiedzieli mu:

„W zależności od życzenia osoby w ciąży. Można pochować a może zostać zutylizowane razem z innymi odpadami medycznymi”.

Odpad medyczny do utylizacji – do tego właśnie został sprowadzony człowiek przez aborcjonistów, do śmiecia. Warto w tym momencie zwrócić uwagę na fakt, że 37 tydzień ciąży to już w zasadzie termin porodu. Wiele dzieci normalnie rodzi się w tym czasie. Aborcyjni bandyci zamordowali więc noworodka. W ramach swoich statystyk chwalili się również licznymi, późnymi aborcjami w drugim trymestrze ciąży. Część takich dzieci prawdopodobnie dałoby się uratować jako wcześniaki.

Szanowni Państwo , dzisiaj 2 listopada, obchodzimy wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych. Wczoraj przeżywaliśmy uroczystość Wszystkich Świętych. To głęboko zakorzeniona w naszej kulturze tradycja. Modlimy się w intencji tych, którzy odeszli, i podtrzymujemy pamięć o nich nawiedzając cmentarze. Poprzez te praktyki wyrażamy także szacunek do ciał zmarłych, pochówku oraz miejsca spoczynku.

Na wielu cmentarzach możemy odnaleźć maleńkie groby dzieci, które umarły w bardzo młodym wieku, często tuż po narodzeniu. W kolejnych miastach powstają także groby dzieci nienarodzonych, które umarły w łonach matek. W takich miejscach z reguły możemy zobaczyć dużo zniczy, kwiatów i innych oznak pamięci. To wyrazy naszej szczególnej miłości do najmniejszych, najbardziej bezbronnych i najsłabszych. Jednak wśród aktywistów i ideologów cywilizacji śmierci panują zupełnie inne standardy.

Dla aborcjonistów nienarodzone dziecko w łonie matki nie jest błogosławieństwem, ale przekleństwem. Otwarcie piszą oni na swoich forach i grupach dyskusyjnych, że poczęte dziecko to „pasożyt” w ciele matki, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć, aby uwolnić się od problemów związanych z pojawieniem się go na świecie.

Na jednej z aborcyjnych grup dyskusyjnych, gdzie na żywo relacjonowane były domowe aborcje z użyciem pigułek poronnych, można było przeczytać rozmowę między kobietą, która kupiła tabletki, a aborcjonistką doradzającą jak zamordować dziecko i co zrobić z jego zwłokami:

„Kobieta 1 - Boję się, że w toalecie już nie zmieści się. Choć to głupie, to cały czas mnie męczy ta kwestia i wciąż jestem zagubiona pod tym jednym względem.
Kobieta 2 - No niestety może tak być, że płód do toalety się nie zmieści :/ musisz znaleźć na to jakieś rozwiązanie.”


Takim rozwiązaniem jest np. wyrzucenie ciała dziecka do śmietnika. To dlatego w oczyszczalniach ścieków, w kanalizacjach oraz na wysypiskach coraz częściej znajdywane są ciała dzieci. Te miejsca to cmentarze maleńkich ludzi zamordowanych za pomocą tabletek poronnych. Nie ma tam zniczy i kwiatów, jest za to bród i smród, czyli warunki do przechowywania śmieci, bo właśnie śmieciem jest dla aborcjonistów poczęte dziecko oraz jego zwłoki.

Czasy współczesne chlubią się rzekomym rozpoznaniem godności każdego człowieka. Tymczasem zamachy na życie dzieci w łonach matek w Polsce liczone są w dziesiątkach tysięcy rocznie, a na całym świecie w setkach milionów. Konieczne jest dziś podkreślanie godności dzieci poczętych. Służą temu między innymi pogrzeby dzieci zmarłych przed narodzeniem. Grzebanie umarłych jest uczynkiem miłosierdzia. Jest też naszym obowiązkiem moralnym.

Dlatego członkowie naszej Fundacji współorganizowali pogrzeby dzieci nienarodzonych, taki jak np. w Gończycach, gdzie pochowano 640 dzieci, których ciała odzyskano ze szpitali. Pogrzeb miał bardzo uroczysty charakter, aby podkreślić godność dzieci. Jak relacjonuje współpracująca naszą Fundacją pani Maria Bienkiewicz:

„Kiedy w prosektorium szykowaliśmy te dzieci do uroczystości pogrzebowej, każde z nich brałam na ręce, umyte owijałam w pieluszkę. Widziałam wśród nich wiele pięknych zdrowych dzieci, choć były oczywiście także chore, z widocznym rozszczepem kręgosłupa i innymi wadami. Były także dzieci z zespołem Downa, w tym wiele rozczłonkowanych w wyniku aborcji. Na wielu maleńkich twarzyczkach widać było grymas ogromnego bólu.”

Wywołało to ogromną agresję zwolenników aborcji, w tym m.in. Gazety Wyborczej, która przeprowadziła medialny atak na organizatorów pogrzebu. Aborcjoniści nie mogli przeżyć, że ciała dzieci zostały potraktowane z szacunkiem. Takie pogrzeby dzieci nienarodzonych odbywają się coraz częściej, ostatni był w minioną sobotę w Mińsku Mazowieckim.

Szanowni Państwo, walcząc o prawo do życia dzieci poczętych czynimy świat bardziej ludzkim, a traktując godnie ciała dzieci utraconych, sami wzrastamy w człowieczeństwie. Będziemy mogli się o tym przekonać na Sądzie Ostatecznym. To jednak nie wszystko.

Przede wszystkim musimy walczyć o to, aby uratować kolejne dzieci przed aborcją. Wedle relacji zorganizowanych grup przestępczych pośredniczących w nielegalnych aborcjach oraz wiarygodnych szacunków, każdego roku w Polsce dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy morderstw na nienarodzonych dzieciach. Obecnie dokonywane są one przede wszystkim za pomocą tabletek poronnych, reklamowanych na ogromną skalę w największych mediach.

Nasza Fundacja działa, aby powstrzymać to okrucieństwo za pomocą kształtowania świadomości i sumień Polaków. Organizujemy niezależne akcje informacyjne, w ramach których każdego dnia docieramy do tysięcy osób i zmieniamy ich myślenie na temat aborcji. Aborcjoniści nienawidzą tej działalności.
Kilka dni temu zniszczono wielkoformatowy billboard ujawniający prawdę o aborcji, który powiesiliśmy na naszej naczepie zaparkowanej przy bardzo ruchliwej trasie S8 Warszawa-Wrocław. Jego ponowny wydruk oraz koszt montażu wyniesie ok. 2 000 zł. Musimy jak najszybciej przywrócić plakat, aby za jego pomocą przekazać kolejnym osobom prawdę o aborcji. Musimy również zorganizować kolejne akcje informacyjne na ulicach naszych miast oraz przejazdy furgonetek wyposażonych w plakaty i megafony. W najbliższym czasie potrzebujemy na te cele łącznie ok. 11 000 zł.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby naprawić billboard zdewastowany przez aborcjonistów oraz zorganizować kolejne akcje informacyjne, za pomocą których dotrzemy do Polaków z prawdą o aborcji i uratujemy dzieci przed koszmarem tego procederu.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW

Miarą naszego człowieczeństwa, nas jako ludzi i jako wspólnoty, jest to w jaki sposób traktujemy najsłabszych. Mówimy to od początku istnienia naszej Fundacji, walcząc o życie dzieci zagrożonych aborcją oraz domagając się dla nich godności i szacunku.

Aborcyjni barbarzyńcy nie przestrzegają żadnych norm moralnych. Nie cofną się przed niczym, aby namówić tysiące kolejnych Polek do okrutnego morderstwa własnego dziecka oraz zbezczeszczenia jego zwłok. Dlatego musimy działać – organizować kolejne akcje i naprawić billboardy dewastowane przez aborcjonistów. Kluczowa dla powodzenia tych działań jest pomoc Darczyńców, dlatego raz jeszcze proszę Pana o wsparcie.

Serdecznie Pana pozdrawiam,

PS: Do powodzenia naszych akcji w sposób szczególny przyczyniają się Patroni naszej Fundacji, czyli osoby regularnie wspierające nas finansowo. Więcej o naszym programie patronackim w linku.
Fundacja Pro - Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Strona główna - Strona Życia