Clicks2K

Czy Pan Bóg dopuści zniszczenie swoich domów na ziemi?

Coraz więcej faktów wskazuje na to, że sztucznie wytworzona panika koronawirusowa jest pretekstem do oficjalnego utworzenia rządu światowego i zniewolenia ludzkości, a zwłaszcza zniszczenia Kościoła, który na szczęście jest niezniszczalny[1]. Jednak z punktu widzenia nadprzyrodzonego (w świetle wiary) ten dopust Boży ma jeszcze inne znaczenie. Warto zapytać: dlaczego Pan Bóg dopuścił do zniszczenia swoich własnych domów (świątynia jest domem Bożym) podczas II wojny światowej? Znamy odpowiedź na to pytanie[2]. W takim razie warto zastanowić się, dlaczego obecnie Pan Bóg dopuścił do zamknięcia swoich własnych kościołów podczas najważniejszego święta chrześcijańskiego? Odpowiedź można znaleźć w Piśmie Świętym odczytywanym w świetle Tradycji Kościoła.

Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (Wj 20, 3).

Jedyny i prawdziwy Bóg Wcielony i nasz Pan Jezus Chrystus wraz z Ojcem i Duchem obecny w Najświętszym Sakramencie nie może już znieść bałwochwalstwa uprawianego przez chodzących co niedzielę do kościoła katolików, którzy oddają cześć wszelkiego rodzaju nieumiarkowanym przyjemnościom i rozrywkom, coraz nowszym modelom samochodów, telewizorów i smartfonów, a nade wszystko własnemu „Ja”. Nasz Bóg jest Bogiem zazdrosnym[3], dlatego Jego Gniew zaczął płonąć, gdy bałwochwalczy kult Pachamamy oficjalnie wkroczył do Bazyliki Świętego Piotra na Watykanie.

Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi (Ap 4, 8).

Święty[4] Bóg Wcielony i nasz Pan Jezus Chrystus obecny w Najświętszym Sakramencie[5] ma już dość lekceważenia i zniewag ze strony tak wielu katolików duchownych i świeckich: Komunia na stojąco i do ręki, tańce „liturgiczne” i hałaśliwa (świecka) muzyka, świeccy szafarze, a w ostatnim czasie doszło jeszcze oficjalne zezwolenie na świętokradczą Komunię udzielaną rozwodnikom).

Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie (Mk 7, 6).

Kochający nas[6] Bóg Wcielony i nasz Pan Jezus Chrystus obecny w Najświętszym Sakramencie ma już dość[7] oziębłości i lekceważenia ze strony katolików, którzy na co dzień żyją jak poganie i ateiści, a w niedzielę tłumnie przychodzą do kościoła. Wielu z nich świętokradczo przystępuje do Komunii sakramentalnej w stanie grzechu ciężkiego z powodu braku spowiedzi (w niektórych kościołach na Zachodzie wyrzucono konfesjonały) lub źle odprawionej spowiedzi (powszechny zanik poczucia grzechu).

Syn powinien czcić ojca, a sługa swego pana. Lecz skoro Ja jestem Ojcem, gdzież jest cześć moja, a skoro Ja jestem Panem, gdzież szacunek dla Mnie? (Ml 1, 6).

Celem liturgii jest przede wszystkim oddawanie czci Bożemu Majestatowi[8], dlatego Benedykt XVI rozpoczął „reformę reformy” posoborowej liturgii[9], która została zreformowana niezgodnie z ciągłością tradycji liturgicznej, a nawet niezgodnie z nauczaniem ostatniego soboru. Niestety został w sposób karygodny zlekceważony przez biskupów i kapłanów w całym Kościele. Jeszcze bardziej zignorowano obecnego prefekta Kongregacji Kultu i Dyscypliny Sakramentów, który usiłuje kontynuować[10] „reformę reformy” Benedykta XVI.

...do Mnie zaś obracają się plecami, a nie twarzą (Jr 2, 27).

Kard Sarah wezwał wszystkich biskupów i kapłanów całego Kościoła do sprawowania liturgii ad orientem oraz w postawie czci i świętej bojaźni, a także udzielania wiernym Komunii do ust i na klęcząco. Prosił również o zachowanie chwil ciszy i przywrócenie chorału gregoriańskiego, a także języka łacińskiego. Zwracał też uwagę na konieczność łączenia palców po konsekracji[11].

Lecz mój lud nie posłuchał mego głosu (Ps 81, 12).

Wszystkie te zalecenia zostały odrzucone niemal przez wszystkich biskupów i kapłanów w całym Kościele (sytuacja bez precedensu w historii Kościoła), a ogromna większość świeckich katolików zdaje się tym nie przejmować. Jedynie bardzo nieliczni biskupi i kapłani posłuchali wskazań kard. Saraha. Jak lekceważono przykład Benedykta XVI w całym Kościele, tak jeszcze bardziej lekceważy się zalecenia obecnego Prefekta Kongregacji Kultu i Dyscypliny Sakramentów.

Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom...położę kres ich pasterzowaniu (Ez 34, 10).

Z tego powodu Pan Bóg dopuścił[12], że kapłani i biskupi niemal na całym świecie zmuszani zostali przez władzę świeckie do zamykania kościołów. Bóg obecny w Eucharystii już nie mógł dłużej znieść lekceważenia i zniewag, dlatego w ramach ostrzeżenia dopuścił na krótki czas (widać, że daje nam jeszcze szansę) zamknięcie swoich kościołów.

Zwrócę oblicze przeciwko wam.... będziecie uciekać nawet wtedy, kiedy was nikt nie będzie ścigał (Kpł 26, 17).

Jakże to tragikomiczne: prawie nikt w całym Kościele nie potraktował poważnie próśb i nawoływań prefekta Kongregacji Kultu i Dyscypliny Sakramentów. Gdy jednak świecka władza z powodu rzekomej pandemii wydała bezprawne[13] i bardzo mocno uderzające w wolność religijną, a także urągające zdrowemu rozsądkowi nakazy, wtedy ogromna większość biskupów i kapłanów bez szemrania okazuje niewolnicze[14] posłuszeństwo (niektórzy duchowni wykazują większą gorliwość w zamykaniu kościołów niż władze świeckie).

Nawróćcie się do Mnie, a Ja zwrócę się znowu ku wam, mówi Pan Zastępów (Ml 3, 7).

Czy biskupi i kapłani wraz z katolikami świeckimi wyciągną właściwe wnioski[15] z tej lekcji, czy też Pan Bóg zmuszony będzie na stałe zamknąć, a być może nawet zniszczyć[16] swoje domy na ziemi?

________________

Przypisy

[1] Mt 16, 18

[2] Dzienniczek św. Faustyny nr 1702: Pod koniec drogi krzyżowej, którą odprawiałam, zaczął się skarżyć Pan Jezus na dusze zakonne i kapłańskie, na brak miłości u dusz wybranych. - Dopuszczę, aby były zniszczone klasztory i kościoły. Odpowiedziałam: Jezu, przecież tyle dusz Cię wychwala w klasztorach. Odpowiedział Pan: - Ta chwała rani Serce Moje, bo miłość jest wygnana z klasztorów. Dusze bez miłości i poświęcenia, dusze pełne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i zarozumiałe, dusze pełne przewrotności i obłudy, dusze letnie, które mają zaledwie tyle ciepła, aby się same przy życiu utrzymać. Serce Moje znieść tego nie może (...) A jeżeli się nie nawrócą i nie zapalą pierwotną miłością, podam ich w zagładę świata tego... (www.gosc.pl/doc/5068063.Sw-Faus…).

[3] Wj 20, 5

[4] Iz 6, 1-5

[5] Wszyscy na miarę możliwości ze szczególnym zaangażowaniem powinni czynić wszystko, aby chronić Najświętszy Sakrament Eucharystii przed jakimkolwiek znieważeniem i zniekształceniem oraz całkowicie wyeliminować wszelkie nadużycia. Jest to bowiem najważniejsze zadanie dla wszystkich i każdego z osobna i bez jakiegokolwiek względu na osobę wszyscy są zobowiązani do wypełnienia tego dzieła (Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Instrukcja "Redemptionis Sacramentum" 183; opoka.org.pl/…/redemptionis_sa…).

[6] J 3, 16

[7] Ap 3, 16

[8] Sacrosanctum concilium 33

[9] Ks. Guido Martini, papieski ceremoniarz powiedział, że do stylu obecnego Papieża należy proponowanie niż narzucanie czegokolwiek. Jednakże jeśli Ojciec Święty coś proponuje, to nie jest to jedynie przejaw osobistych preferencji, lecz wskazywanie kierunku całemu Kościołowi. Odniósł się w ten sposób do pewnych innowacji w liturgii papieskiej, jak ustawienie wielkiego krucyfiksu pośrodku ołtarza, udzielanie Komunii na klęcząco i do ust, sprawowanie Eucharystii tyłem do ludzi w zabytkowych kościołach i kaplicach (Tygodnik „Niedziela” Nr 13, 28 marca 2010); patrz także: sanctus.pl/index.php

[10] www.archivioradiovaticana.va/…/pl-1313202; patrz także: www.archivioradiovaticana.va/…/pl-1148648

[11] www.gosc.pl/doc/3277220.Kard-Sa…www.archivioradiovaticana.va/…/pl-1232913www.archivioradiovaticana.va/…/pl-1148648www.archivioradiovaticana.va/…/pl-1204739www.archivioradiovaticana.va/…/pl-1221152www.pch24.pl/zwrocmy-sie-ku-….

[12] Jr 7, 1-15; Jr 13, 16-17; Ez 34, 10; Dzienniczek św. Faustyny 1702

[13] „Nikt nie może być zmuszany do... nieuczestniczenia w praktykach religijnych” (Konstytucja RP, Art. 53, 6). Artykuł 53, 5 nie dotyczy kultu sprawowanego w świątyniach i winien być interpretowany wg art. 53, 6. Rządzący mogą jedynie prosić katolików, ale nie mają takiej władzy, aby nakazywać lub zakazywać w kwestii publicznego sprawowania kultu. Przypomniał o tym kard. Sarah: żadna władza świecka nie może zawiesić publicznego sprawowania kultu i nie ma nad nim kontroli. Przyznał, że zwrócenie się przez nią do chrześcijan z prośbą o powstrzymanie się od gromadzenia się przez określony i krótki czas było „uprawnione”. Niedopuszczalne jest jednak to, że politycy pozwalają sobie na ocenianie kultu jako sprawy pilnej lub nie i zabraniają otwierania kościołów (www.niedziela.pl/…/Kard-Sarah-Msza…).

[14] Obywatel jest zobowiązany w sumieniu do nieprzestrzegania zarządzeń władz cywilnych, gdy przepisy te są sprzeczne z wymaganiami ładu moralnego, z podstawowymi prawami osób i ze wskazaniami Ewangelii. Odmowa posłuszeństwa władzom cywilnym, gdy ich wymagania są sprzeczne z wymaganiami prawego sumienia, znajduje swoje uzasadnienie w rozróżnieniu między służbą Bogu a służbą wspólnocie politycznej. "Oddajcie... Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" (Mt 22, 21). "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29) (KKK 2242).

[15] Nowa Msza odprawiana w sposób prawidłowy

[16] Dzienniczek św. Faustyny nr 1702

Źródło grafiki: Źródło grafiki: prorocykatolik.pl/Przez-Komunię-Ś…