Clicks1.2K

Libertyni ,ateisci i masoni znów atakuja KK -cki.prof Piotr Jaroszynski

Jędrek
12
walka nieustanna trwa !
Jędrek
Primo
Primo
"My, masoni rozmnażamy się tak, jak duchowieństwo"

Sekretny uścisk ręki, białe rękawiczki czy charakterystyczny fartuch - to tylko niektóre z symboli, używanych podczas obrzędów przez masonerię. Ich działalność wywołuje sensacje, a wszelkie zwyczaje znane są jedynie zamkniętym, wewnętrznym kręgom. Dla nas polscy masoni uchylili rąbka swojej tajemnicy.

Całość: www.tvn24.pl/12690,1737623,0…
Stenia
Ps. 32:9 Nie bądźcie nierozumni jak koń i jak muł, Które wędzidłem i uzdą trzeba wstrzymywać, aby się nie zbliżały.
Ps. 37:1-3

1. Dawidowy. Nie gniewaj się na niegodziwych Nie zazdrość tym, którzy czynią nieprawość.
2. Bo uschną szybko jak trawa I zwiędną jak zielona murawa.
3. Zaufaj Panu i czyń dobrze, Mieszkaj w kraju i dbaj o wierność!


Przyjdę w obłokach, w otoczeniu wszystkich aniołów i …More
Ps. 32:9 Nie bądźcie nierozumni jak koń i jak muł, Które wędzidłem i uzdą trzeba wstrzymywać, aby się nie zbliżały.
Ps. 37:1-3

1. Dawidowy. Nie gniewaj się na niegodziwych Nie zazdrość tym, którzy czynią nieprawość.
2. Bo uschną szybko jak trawa I zwiędną jak zielona murawa.
3. Zaufaj Panu i czyń dobrze, Mieszkaj w kraju i dbaj o wierność!


Przyjdę w obłokach, w otoczeniu wszystkich aniołów i świętych w Niebie, w wielkiej Chwale.

Jak piękny i radosny będzie ten dzień, kiedy przyjdę królować nad ziemią, zgodnie z wolą Mojego Ojca.
Nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości, że to Jestem Ja.
Nie będziecie też mieć żadnych wątpliwości co do waszej przyszłości.
To będzie dzień, kiedy Ja przyjdę sądzić.

Podzielę Moich ludzi na tych, którzy Mnie kochają i tych, którzy Mnie nienawidzą.
Ci, którzy odrzucili Mnie i złożyli hołd wszystkim rzeczom zła, zostaną wygnani do wiecznych ogni piekła.
Reszta pójdzie i będzie żyć ze Mną w Raju, razem ze zmartwychwstałymi sprawiedliwymi.
Taki jest cel, na który z niecierpliwością musi oczekiwać każda dusza, kiedy Ja powrócę, tak jak wam obiecałem.
Chrześcijanom mówię to:
Wiedzcie, że to wspaniałe i chwalebne Wydarzenie odbędzie się już wkrótce.
Wasze pokolenie będzie świadkiem Mojego chwalebnego Powrotu.

Nigdy nie ujawnię dnia, gdyż zna go tylko Mój Ojciec, ale mogę was zapewnić, że czas na Moje Powtórne Przyjście jest bliski.
Moje wyświęcone sługi, wam mówię, że jest waszym obowiązkiem przygotować Moich ludzi, te dusze, za które jesteście odpowiedzialni, tak aby zostały one włączone do księgi życia.
+ + +
Felieton Radio Maryja 15 marca 2012

Szanowni Państwo!

Nie jest żadną tajemnicą, że demokracja w Polsce ma charakter fasadowy, że ci wszyscy - no, może nie „wszyscy”, ale zdecydowana większość Umiłowanych Przywódców, to figuranci - albo podstawieni przez poszczególne bezpieczniackie watahy, albo tak zwani pożyteczni idioci - a za ich plecami za sznurki pociągają tajne służby z komunist…More
Felieton Radio Maryja 15 marca 2012

Szanowni Państwo!

Nie jest żadną tajemnicą, że demokracja w Polsce ma charakter fasadowy, że ci wszyscy - no, może nie „wszyscy”, ale zdecydowana większość Umiłowanych Przywódców, to figuranci - albo podstawieni przez poszczególne bezpieczniackie watahy, albo tak zwani pożyteczni idioci - a za ich plecami za sznurki pociągają tajne służby z komunistycznym rodowodem.

Niektórzy ludzie w to nie wierzą i uważają, że to „teoria spiskowa”. Tymczasem to nie jest żadna „teoria”, tylko najbardziej praktyczna praktyka, wypraktykowana zresztą nie tylko w naszym nieszczęśliwym kraju, ale i w państwach poważnych. Różnica między państwami poważnymi, a naszym nieszczęśliwym krajem polega na tym, że w państwach poważnych tajne służby - po swojemu, bo po swojemu - ale jednak o swoje państwa dbają, podczas gdy u nas tajniacy zachowują się nie tylko jak okupanci, ale w dodatku - tacy okupanci, którzy nie są pewni trwałości okupacji. Dlatego podstawowym sposobem działania okupujących Polskę bezpieczniackich watah jest rozkradanie kraju i jego zasobów, albo samodzielnie, albo - co zdarza się jeszcze częściej - we współdziałaniu z różnymi cudzoziemcami, którzy dają szansę na zagwarantowanie złodziejom bezpieczeństwa.

Ale nie tylko na tym polega bezpieczniacka socjotechnika. Nasi okupanci starają się skierować irytację ludzi na winowajcę zastępczego, na którego z różnych powodów wytypowany został Kościół katolicki. Przede wszystkim Kościół, mimo częściowego zinfiltrowania przez komunistyczną bezpiekę, nadal pozostaje jedyną naprawdę niezależną od bezpieki, zorganizowaną siłą, która nie poddaje się zakulisowej dyrygenturze. Po drugie - Kościół udowodnił, że w razie potrzeby potrafi podjąć się roli politycznego przywódcy narodu, z którym - w odróżnieniu od bezpieczniackich watah, wysługujących się państwom trzecim - jest organicznie związany. Dlatego państwa przygotowujące scenariusz rozbiorowy próbują zneutralizować Kościół katolicki - by naród polski pozbawić w ten sposób wszelkiego przywództwa politycznego. Wreszcie - po trzecie - środowiska socjalistyczne, masońskie i żydowskie, nadające ton Unii Europejskiej, forsują ideologię marksizmu kulturowego, bezkompromisowo wrogą wszelkiej religii, a zwłaszcza - znienawidzonego od samego początku przez Żydów chrześcijaństwa.
Toteż nic dziwnego, że na takie zapotrzebowanie ze strony naszych wrogów i okupantów, nie tylko pojawiły się polityczne formacje spod ciemnej gwiazdy w rodzaju dziwnie osobliwej trzódki biłgorajskiego filozofa, ale również nasiliła się aktywność rozwydrzonych kobiet, inspirowanych między innymi przez środowisko skupione wokół „Gazety Wyborczej”. W ostatnią niedzielę te rozwydrzone kobiety próbowały „przeciąć pępowinę” łączącą państwo z Kościołem, sugerując, że właśnie Kościół jest główną przyczyną trapiących nasze społeczeństwo paroksyzmów.

Na tym tle warto zwrócić uwagę, że zarówno rozwydrzone kobiety, jak i mentorujący im cadykowie z „Gazety Wyborczej”, starannie przemilczają roszczenia, jakie wobec Rzeczypospolitej Polskiej kierują krajowe i zagraniczne środowiska żydowskie.Najwyraźniej skądś wiedzą, że rozwydrzenie - rozwydrzeniem, ale - odtąd - dotąd - i że o pewnych sprawach lepiej głośno nie mówić. My jednak nie uznajemy żadnych tematów tabu, więc informujemy, że - przynajmniej jeśli chodzi o liczbę wniosków, skierowanych pod adresem władz państwowych i samorządowych o „zwrot” mienia - na pierwszym miejscu nie jest wcale Kościół katolicki, tylko Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, utworzona przez Organizację Żydowską do spraw Restytucji z siedzibą w Nowym Jorku oraz Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Do Komisji Regulacyjnej do spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich skierowała ona ponad 5 500 wniosków o przekazanie mienia, podczas gdy Kościół katolicki - zaledwie 3 tysiące. Dotychczas spośród tych 5 500 żydowskich wniosków rozpatrzono około 1800, a niezależnie od przekazania nieruchomości, wypłacono gminom żydowskim około 56 mln złotych odszkodowań. A przecież to kropla w morzu w porównaniu z żądaniami kierowanymi pod adresem Polski, by pod pretekstem restytucji mienia osób prywatnych, przekazała organizacjom wiadomego przemysłu majątek rzędu 60, czy nawet 65 miliardów dolarów. To są prawdziwe przygotowania do rabunku Polski i dopiero na tym tle można zrozumieć perfidię środowiska „Gazety Wyborczej”, szczującego rozwydrzone kobiety na Kościół katolicki.
Mówił Stanisław Michalkiewicz
+ + +
,,Ks. Gabriel Amorth, egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, w kwietniu 2010 r. podał do publicznej wiadomości, że:

w Stolicy Świętej działa sekta satanistów, do której należą księża, biskupi oraz kardynałowie.

We wrześniu tego samego roku dodał, że Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm, czego przejawem są:

kardynałowie…More
,,Ks. Gabriel Amorth, egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, w kwietniu 2010 r. podał do publicznej wiadomości, że:

w Stolicy Świętej działa sekta satanistów, do której należą księża, biskupi oraz kardynałowie.

We wrześniu tego samego roku dodał, że Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm, czego przejawem są:

kardynałowie, którzy nie wierzą w Jezusa i biskupi, którzy są powiązani z demonem.,,

www.scribd.com/…/K%C4%85kol-rodz…
2 more comments from + + +
+ + +
Ks. prof. Jerzy Bajda

[...],,należy podtrzymać inicjatywę św. ojca Maksymiliana, który zawsze modlił się za “masonów”, a nie tylko za niezidentyfikowanych “nieprzyjaciół Kościoła”.

Także należy wrócić do starych formuł liturgicznych, według których Kościół modli się o “nawrócenie Żydów”, i nie udawać, że nic nie wiemy na ten temat, że także im należy głosić Ewangelię. Nie można Żydów zostawiać …
More
Ks. prof. Jerzy Bajda

[...],,należy podtrzymać inicjatywę św. ojca Maksymiliana, który zawsze modlił się za “masonów”, a nie tylko za niezidentyfikowanych “nieprzyjaciół Kościoła”.

Także należy wrócić do starych formuł liturgicznych, według których Kościół modli się o “nawrócenie Żydów”, i nie udawać, że nic nie wiemy na ten temat, że także im należy głosić Ewangelię. Nie można Żydów zostawiać im samym, ponieważ wtedy są bezbronni wobec “zasłony spoczywającej na ich sercach” (2 Kor 3, 15).

Ks. prof. Jerzy Bajda

Jest to niepojęty fenomen i paradoks zarazem: Radio Maryja wyświadcza Polsce i całemu Kościołowi wspaniałą przysługę, co jasno widzą ci, którzy tego Radia słuchają, a równocześnie pewne grupy i jednostki medialne uporczywie zwalczają to Radio, powtarzając w kółko te same frazesy i zmyślenia, dawno już obalone i skorygowane przez ludzi kompetentnych.


Ze zdziwieniem i zaskoczeniem przeczytałem informację o odrodzeniu żydowsko-masońskiej organizacji B’nai B’rith w Polsce po niemal 70 latach nieobecności. W artykule Stanisława Krajskiego (“Nasz Dziennik”, 22-23.09.2007 r.) znajduje się informacja, że przed II wojną światową organizacje masońskie rozwiązał prezydent RP, a także sporo danych historycznych interesujących dla każdego Polaka. Zawiera też zdumiewającą wiadomość, że dla tej grupy masońskiej w Polsce “najważniejszym, pierwszorzędnym problemem są “kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam”.

Podnosi ten aspekt ks. Waldemar Kulbat, dzieląc nastrój autentycznego zaskoczenia tą wiadomością (“Nasz Dziennik”, 25.09.2007 r.).
Wiadomości z nadzieją?

Podchodząc w dobrej wierze do tego rodzaju informacji, można by snuć przypuszczenie: Radio Maryja zdobyło już renomę i popularność w różnych krajach, może więc należałoby pomyśleć o transmisjach w języku hebrajskim do Izraela lub innych krajów o dużym procencie (promilu) ludności żydowskiej. Pewnie więc zaczną się na ten temat pertraktacje dotyczące płaszczyzn i rodzajów współpracy. Pomogłoby to usunąć ze świadomości Izraelitów różnych uprzedzeń i stereotypów krzywdzących Polskę i Kościół katolicki. Jednak te optymistyczne pomysły zostają natychmiast zburzone, z chwilą, gdy czytamy w przesłaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że zakazanie działalności tej organizacji przez prezydenta RP w 1938 r. wynikało “z absurdalnych obaw, nieporozumień oraz wprowadzenia w błąd” (“Nasz Dziennik”, 25.09.2007 r.). O ile mi wiadomo, to św. ojciec Maksymilian Kolbe miał na ten temat inne zdanie, ponieważ obserwował z bliska działalność masonerii we Włoszech, Polsce i na całym świecie (zob. Św. Maksymilian Maria Kolbe o masonerii i Żydach. Pisma wybrane, “Ostoja”, Krzeszowice 2001). Podobne zdanie jak św. o. Maksymilian miał również kard. August Hlond (“Idziemy”, nr 37, 16.09.2007 r.).

Gdzie ten rasizm i ksenofobia…

Masoneria zawsze usiłowała się wciskać w łaski monarchów i Kościoła, aby pod pozorami legalności prowadzić swoją wywrotową robotę. Nie wiem, czy prezydent Lech Kaczyński ma wystarczające racje i powody, aby całkowicie dezawuować decyzję Ignacego Mościckiego i wyrażać nie tylko otwarte wotum zaufania, ale także radość i satysfakcję z powodu powrotu na scenę Polski tej masońskiej organizacji. W przesłaniu prezydenta bowiem, skierowanym do członków tej loży, znalazły się słowa pochwalające B’nai B’rith za wybitne zasługi w zwalczaniu “rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Nie wiem, czy pan prezydent pamięta, że pewne dokumenty Unii Europejskiej potępiały wielokrotnie Polskę za rzekomy “rasizm, antysemityzm i ksenofobię”, dla których to aktów potępienia jedynym obiektywnym powodem było trwanie Polski przy chrześcijańskiej wierze i niezmiennych zasadach moralnych należących do nieśmiertelnego dziedzictwa ludzkości. A należy pamiętać, że autorami tych dokumentów piętnujących Polskę byli przede wszystkim masoni, którzy zapełniają Parlament Europejski w większości dochodzącej do 60 proc. (według wywiadu, jaki dał dla agencji Zenit historyk Miguel Guerra). Wprawdzie podobno ta organizacja przyczyniła się do skorygowania poglądu na temat genezy obozów koncentracyjnych, ale nie uczyniła niczego, aby obronić Polskę przed krzywdzącymi oszczerstwami rozsiewanymi przez historyków takich jak Jan Tomasz Gross lub Instytut Wiesenthala, o czym szczegółowo pisał prof. Jerzy Robert Nowak.

To wszystko każe nam obawiać się, że tak bliskie zainteresowanie panów z B’nai B’rith Radiem Maryja może wiązać się z tym, iż w ich interesie leży jak najwytrwalsze podtrzymywanie kłamliwego zarzutu “antysemityzmu” pod adresem Radia Maryja, ponieważ ideologowie żydowscy potrzebują – nawet sztucznie spreparowanej – świadomości, że są atakowani, aby mogli duchowo się jednoczyć i mobilizować swoje siły dla realizacji światowych celów (zob. Jonathan Sacks, Love, Hate and Jewish Identity, 1997). Jest godne zastanowienia, jak Żydzi łatwo zapomnieli, ile zawdzięczają Polakom, i z uporem podtrzymują zarzut “antysemityzmu”.


Ksiądz biskup Albin Małysiak w pewnym wywiadzie powiedział: “Ja jestem oburzony z tego powodu, co tam robią w Nowym Jorku. Jest tam tzw. Instytut Wiesenthala i tam mówią, że Polacy są antysemitami. To jest kłamstwo! Polacy są normalnym narodem!” (www.opoka.org.pl).

Nieustająca nie-święta wojna

Jest to niepojęty fenomen i paradoks zarazem: Radio Maryja wyświadcza Polsce i całemu Kościołowi wspaniałą przysługę, co jasno widzą ci, którzy tego Radia słuchają, a równocześnie pewne grupy i jednostki medialne uporczywie zwalczają to Radio, powtarzając w kółko te same frazesy i zmyślenia, dawno już obalone i skorygowane przez ludzi kompetentnych. Jeżeli w tych atakach pojawia się jakaś nowość, to polega ona głównie na wyższym stopniu złośliwości i podłości (jak to było choćby z artykułem niejakiego Pałasińskiego) albo na coraz bardziej dziwacznej pomysłowości w ubieraniu tych samych kłamstw w szatę literacką lub “naukową”. Stąd zwalczanie tych zarzutów jest równie nużące jak bezowocne; to jest coś, jakby ktoś nieustannie ścierał mokrą plamę pod dziurawą rynną w czasie słoty. A tu nieustannie leje się ta dziennikarska woda (niekiedy bardzo cuchnąca) z dziurawych, nienadających się do naprawy mózgów. Pewne stereotypy są już tak skostniałe i nieusuwalne, że graniczy to z patologią. W moim najgłębszym przekonaniu na przykład zarzut antysemityzmu jest tak absurdalny, że (jak to już komuś napisałem) żaden rozsądny człowiek nie może go brać na serio. Tymczasem wydaje się, że pan prezydent bierze na serio ten zarzut, ponieważ dziękuje masonom z B’nai B’rith za to, że walczą z “rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią”. Wprawdzie użycie tego rodzaju zwrotu może być tłumaczone jako dowód wysokiej kultury dialogu politycznego, ale w polityce są potrzebne obok kulturalnych zwrotów także zdecydowane posunięcia rzutujące na całą przyszłość. Osobiście zaczynam się lękać o tę przyszłość i o dalszy kierunek decyzji pana prezydenta. Wolałbym być świadkiem innej decyzji pana prezydenta. Prezydent Lech Kaczyński powinien podtrzymać w mocy zakaz wydany przez Ignacego Mościckiego i od siebie surowo zabronić tym panom jakiejkolwiek działalności masońskiej w Polsce.
Radio Maryja niezbędne dla Polski


Jeszcze raz zastanówmy się nad tym, dlaczego tym panom z B’nai B’rith tak zależy, aby “zaopiekować się” Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Wiadomo, że kto ma media, ten ma władzę. Kiedyś to były gazety, potem przyszły inne wynalazki i odgrywają one ogromną rolę w formowaniu i deformowaniu ludzkiej świadomości. Wiemy również, że jest w świecie pewien naród, który od dawna czyhał na to, aby mieć w rękach wszystkie media. Interesujący jest na ten temat wykład (referat), jaki w swoim czasie wygłosił św. Maksymilian Maria Kolbe do członków Akcji Katolickiej. Ojciec Maksymilian nie krył tego, że celem masonerii jest “zniszczyć wszelką religię, a zwłaszcza chrześcijańską”. Nasz święty przytoczył słowa Żyda francuskiego nazwiskiem Cremieux, który na zjeździe masonów powiedział: “Miejcie sobie wszystko za nic, za nic pieniądze, za nic poważanie, prasa jest wszystkim. Mając prasę, będziemy mieli wszystko” (św. Maksymilian Kolbe, dz.cyt., s. 21). Podobnie na międzynarodowym zjeździe rabinów w Krakowie w roku 1848 rabin angielski Mojżesz Montefiore głosił: “Jak długo gazety świata nie będą w naszych rękach, wszystko na nic się nie przyda. Bądźmy pomni przykazania XI: “Nie będziesz cierpiał nad sobą żadnej obcej prasy, abyś długo panował nad gojami. Zapanujmy nad prasą, a wnet będziemy rządzić i kierować losami całej Europy”" (tamże, s. 21-22). Ojciec Maksymilian w cytowanym wykładzie dostarcza wielu świadectw dowodzących zgubnego wpływu prasy kierowanej przez Żydów w dziedzinie wiary i moralności; pomijam szczegóły. Przytoczę tylko pewne opinie osób godnych wiary. Biskup Ketteler powiedział, że “kto względem prasy jest obojętny, ten nie ma prawa zwać się wiernym synem Kościoła” (tamże, s. 24). Pius IX mówił: “Jest świętym obowiązkiem każdego katolika popierać prasę i rozszerzać ją między ludem. Dobra prasa to najpożyteczniejsze dzieło, które kładzie ogromne zasługi”. Leon XIII głosił: “Zła prasa zgubiła chrześcijańską społeczność, trzeba jej zatem przeciwstawić dobrą prasę. Katolicy nie powinni ustawać w pracy dla swojej dobrej prasy, pamiętając o tym, że dobra prasa to nieustająca misja” (tamże, s. 25). Ojciec Maksymilian bolał nad tym, że “brak nam jeszcze ogólnego porozumienia się w tej pracy i wzajemnej pomocy” (s. 26).

Uważam, że to, co tu powiedziano na temat “dobrej prasy”, odnosi się w równej mierze do dobrych mediów, to jest do Radia Maryja i Telewizji Trwam. Cały Naród (cały Kościół polski) powinien jak jeden mąż wspierać te media i w nich uczestniczyć, poszerzając możliwości ich oddziaływania na społeczeństwo. Ponieważ te media “toruńskie” są prawdziwie niezależne (bo są katolickie), dlatego są “solą w oku” tych kręgów politycznych i ideologicznych, które usiłują zniszczyć chrześcijaństwo, aby stworzyć nowego typu dyktaturę globalną. Tylko te media katolickie są ostoją wolności – nie tylko wolności sumienia, bo ta wolność trwa nawet w kajdanach, ale wolności społecznej, wolności kultury, wolności narodu, jako podmiotu kształtującego swą zbiorową tożsamość w oparciu o skarb wiary i narodowego dziedzictwa. Istotne jest to, że tu panuje wolność dla prawdy i dlatego na gruncie prawdy jest możliwe spotkanie pokoleń i kręgów społecznych dzielących się wzajemnie swoim duchowym bogactwem. Wolność i prawda, które łączą się w szczególną syntezę, umożliwiają budowanie kultury miłości i solidarności międzyludzkiej, co w tak wzruszający sposób daje się obserwować we wszystkich akcjach i spotkaniach Radia Maryja. Ludzie zaczynają kochać Boga i Polskę, a więc te wartości, które przez tyle lat usiłowała nam zohydzić propaganda komunistyczna, a teraz tę samą podłą robotę robią piśmidła postkomunistyczne, liberalne i masońskie. Jest rzeczą niesłychanie smutną, że to, co jest niekwestionowanym i tak głęboko żywotnym dobrem Polski, jest niezauważane, a nawet podawane w wątpliwość przez niektóre osoby wysoko stojące. Jest to ból nad bóle i zgorszenie rozdzierające serce Narodu. Ile jeszcze trzeba modlitwy i ofiary, aby wszyscy zrozumieli, że przez ten prawdziwy dar z Nieba, dar Maryi Niepokalanej, Bóg chce uratować Polskę od ostatecznej zguby, od utonięcia w bajorze indyferentyzmu i ateizmu?

Niebezpieczna dwuznaczność

W przesłaniu pana prezydenta do grupy masońskiej zawiera się jeszcze jeden element budzący niepokój. Jest to coś paradoksalnego, ale tym źródłem niepokoju dla mnie jest przekonanie pana prezydenta, że w tej konkretnej sytuacji wolno powołać się na słowa Papieża Benedykta XVI z grudnia 2006 r. który przypomniał ogólnie znaną prawdę, że “wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz Boga i posiadamy niewyobrażalną godność i wartość”. Powiedział także coś, co wymaga komentarza: “Żydzi i chrześcijanie są powołani do współpracy w uzdrawianiu świata przez promowanie duchowych i moralnych wartości opartych na naszej wierze”. Otóż trzeba sobie zdać sprawę z tego, że Żydzi nie myślą przy pomocy naszych, ogólnoludzkich kategorii, lecz mają swoją własną filozofię, która jest nie do pogodzenia z naszą, chrześcijańską. Na przykład według Majmonidesa, którego poglądy są nadal podtrzymywane przez elitę żydowską, “nie-Żyd” nie jest człowiekiem, poganin jest jak zwierzę [1]. Według tego klucza orzeka się, że chrześcijanie, obciążeni grzechem “idolatrii” (z powodu wiary w bóstwo Chrystusa), nie cieszą się “wspólnym dziedzictwem” z Izraelem [2]. Według czołowych ideologów żydowskich, chrześcijanie mogą być wyjątkowo dopuszczeni do współpracy z Żydami, jeśli to pomaga Żydom osiągnąć ich cele. Według nich, chrześcijanie, którzy akceptują boskość Jezusa, są wykluczeni z ostatecznego zbawienia [3]. Niepokojąco i dwuznacznie brzmi zwłaszcza wyrażenie “uzdrowienie świata”, które w naszym odczytaniu jest całkowicie niewinne, natomiast w kontekście żydowskiej ideologii jest to zwrot wyrażający dalekosiężny i ogólnoświatowy program poddania całego świata wymaganiom prawa żydowskiego, to jest Tory w postaci tak zwanego prawa noachickiego. Taki program formułuje na przykład charyzmatyczny rabin Menachem Schneerson, wzywając do ostatecznego usunięcia z powierzchni ziemi wszystkich innych niż judaizm religii, poprzez ustanowienie powszechnie obowiązującego tzw. prawa noachickiego. Rabin Simcha Mediwinsk w pracy “Ohr Sameach” zwraca uwagę na związek prawa noachickiego z “sądowniczą władzą żydowskich królów posiadających mandat do “naprawiania świata”" – tikkun olam [4]. Także amerykańska synagoga reformistyczna przyjęła formułę “tikkun olam” jako dyrektywę swego działania na najbliższe dekady XXI wieku w swych zasadach uchwalonych w czerwcu 1999 r. w Pittsburgu: “Przynosimy Torę światu, kiedy staramy się wypełniać najwyższe etyczne nakazy w naszych stosunkach z innymi i z całym Bożym stworzeniem. Partnerzy Boga w “tikkun olam”, w naprawianiu świata, jesteśmy wezwani dopomagać w nadejściu wieku mesjańskiego” [5]. Książkę pod tym tytułem wydał Dawid Schatz (1997). Przede wszystkim za terminem tym opowiada się główny nurt ortodoksyjny reprezentowany przez naczelnego rabina Brytyjskiej Wspólnoty Narodów (British Commonwealth) Jonathana Sacksa. Na konwencji “unii ortodoksyjnej” wystąpił on z orędziem podkreślającym “odpowiedzialność judaistycznej ortodoksji za doskonalenie świata Boga” [6]. Ten program “doskonalenia świata” w ujęciu judaizmu jest ściśle polityczny i dąży do poddania wszystkich narodów wymogom Tory, także za pomocą środków przymusu.


Nie bez znaczenia jest wiadomość, że w Jerozolimie ogłoszono uroczystą inaugurację Sanhedrynu po niemal 2000 lat. Termin uroczystości – 13 października. Data znacząca” (według MichNews, 18 września 2007 r.).
Nie będę wchodził w szczegóły. Jednym z elementów taktyki jest sianie zamętu, szczególnie w łonie wspólnot religijnych, powodującego wzrost antysemityzmu, co ma doprowadzić do przyspieszenia ery mesjańskiej. Wtedy Izrael zostanie w pełni odbudowany, co jest interpretowane przez pewnych teologów żydowskich, jako spełnienie “nadziei Izraela” równoznaczne ze zmartwychwstaniem. (Nie pamiętam niestety nazwiska uczonego z Harvardu, który głosił, że prawdziwe zmartwychwstanie nastąpi wtedy, kiedy Izrael zostanie w pełni przywrócony do władzy). Tak czy inaczej te cele związane z “naprawą świata” w ujęciu żydowskim mają charakter doczesny, czysto ziemski i nie ma żadnego powodu, aby chrześcijanie włączali się w działalność dokładnie inspirowaną i sterowaną przez ideologiczne ośrodki żydowskie i masońskie. Natomiast zadaniem chrześcijan jest starać się zrozumieć różnych ludzi i usiłować im przybliżyć Chrystusa, “ponieważ nie dano ludziom żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (por. Dz 4, 12). Jeżeli z różnymi narodami i kulturami można prowadzić dialog na gruncie prawa naturalnego względnie rozumu otwartego na transcendencję (por. wykład Benedykta XVI w Regensburgu), to z Izraelitami można prowadzić dialog tylko na gruncie Słowa Bożego, przybliżając im właściwe rozumienie Starego Testamentu, otwarte na spełnienie się w Chrystusie. Jednak doprowadzenie Żyda do wiary jest zawsze cudem łaski Bożej, o którą należy się modlić. Dlatego należy podtrzymać inicjatywę św. ojca Maksymiliana, który zawsze modlił się za “masonów”, a nie tylko za niezidentyfikowanych “nieprzyjaciół Kościoła”. Także należy wrócić do starych formuł liturgicznych, według których Kościół modli się o “nawrócenie Żydów”, i nie udawać, że nic nie wiemy na ten temat, że także im należy głosić Ewangelię. Nie można Żydów zostawiać im samym, ponieważ wtedy są bezbronni wobec “zasłony spoczywającej na ich sercach” (2 Kor 3, 15).
+ + +
Stanisław Krajski
O. Tadeusz Rydzyk i ks. Jerzy Popiełuszko


W dniu 31 października 1982 r. ks. Jerzy Popiełuszko powiedział: "Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy …More
Stanisław Krajski
O. Tadeusz Rydzyk i ks. Jerzy Popiełuszko


W dniu 31 października 1982 r. ks. Jerzy Popiełuszko powiedział: "Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. (...) Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy (...) stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie. (...)Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyna naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a nic więcej uczynić nie mogą. (por. Łk 12,4)". Gdy zapytałem, w "Tak-tak, nie-nie", Ojca Rydzyka o cel Radia Maryja powiedział: "Żeby Pan Bóg był naszym Panem. Pan Bóg jest miłością. A jeżeli jest miłość, to musi być i prawda, uporządkowanie w prawdzie". Dalej Ojciec stwierdził: "Nie ma miłości bez prawdy. Trzeba głosić całą naukę Chrystusa. Chrystus mówi, że kto głosi nieprawdę będzie w piekle. Nie wolno nam więc nic zmieniać. Stąd dziwię się takim postawom katolickim jak postawa reprezentująca powiedzenie: "Jestem katolikiem, ale...". To i komunizm to robił i teraz to robi ten liberalizm. "Ja jestem katolikiem, ale.." - ta zasada tworzy Kościół tzw. otwarty po to, żeby go w ogóle nie było. Kiedyś Pan Jezus powiedział, że ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w zakonie, aż się wszystko wypełni. Nie wolno zmieniać. Tak powiedział sam Chrystus. I myślę, że to jest właśnie pokora. Pokora jest wtedy, gdy wszystko chcę przyjąć tylko od Niego. Bo pokora to jest prawda. W prawdzie całej muszę żyć. Przecież ja nie głoszę siebie, tylko Jego. (...) Cała prawda w miłości. Miłość w prawdzie. Miłość bez prawdy jest naiwnością, jest kłamstwem. (...) Tylko prawda wyzwala, ale nie wolno kłamać w imię wolnego słowa. Tylko w prawdzie człowiek jest wolny. Tylko w prawdzie można odkryć swoją godność. (...) Poznać prawdę, to znaczy zobaczyć ją i przyjąć ją i żyć nią. To nie tylko zobaczyć intelektualnie, ale całym swoim życiem. I to jest ta droga Polski. Radio Maryja ma temu służyć".

Zobaczmy. Te wypowiedzi zawierają dokładnie te same treści. To nie są jedyne podobieństwa pomiędzy Ojcem Rydzykiem a ks. Popiełuszko. Analogii jest wiele. Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę tylko na jedną z nich.

Co pisały ówczesne polskojęzyczne media o ks. Popiełuszce? Opluwały go, wyśmiewały, przypisywały mu złe intencje, upowszechniały fałszywe informacje o jego życiu i upodobaniach. Pisały o tym, że żyje ponad stan, opływa w luksusy.
Jak reagowali na to Polacy? To była już agonia komuny. Niewielu wierzyło jej słowom. A jednak nie brakowało takich, którzy dawali posłuch mediom dyskredytującym wielkiego kapłana. Co piszą dziś media o Ojcu Rydzyku? Dokładnie to samo, co wtedy pisały o ks. Popiełuszce. To byłby dobry temat na pracę magisterską - porównać te wypowiedzi. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że niektóre z nich, pewne opinie, oceny, pomówienia są żywcem powtórzone. Jak dzisiaj reagują Polacy na takie kłamstwa? Są tacy co im wierzą. Myślę, że jest ich więcej niż tych, którzy dali posłuch kłamstwom o ks. Jerzym. Dziś propaganda jest bardziej wyrafinowana i profesjonalna.

Historia się powtarza i to w tych swoich najgorszych rysach i momentach. W jadący szosą samochód ks. Jerzego rzucano kamieniami starając się trafić w przednią szybę i spowodować wypadek. W podobnych sytuacjach rzucano kamieniami w samochód O. Rydzyka. Raz kamień trafił w koło. Ks. Jerzy Popiełuszko został bestialsko zamordowany. Staramy się uchronić O. Rydzyka przed takimi zagrożeniami i da Bóg, że go uchronimy.
Ks. Jerzy Popiełuszko wołał o prawdzie, domagał się prawdy od stóp ołtarza kościoła na Żoliborzu. Głos O. Rydzyka słychać na falach radia dostępnego na całym świecie. Jego przesłanie dociera za pośrednictwem telewizji TRWAM i "Naszego Dziennika". Kto ma uszy ten słucha. Kto nie chce słyszeć nie słyszy.

Polska jest w nowej niewoli. I znowu aktualne są zacytowane już wyżej następujące słowa ks. Jerzego: "Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. (...) Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy (...) stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie".
Ta niewola, wierzę w to głęboko, nie będzie trwała długo. Przecież: "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą". Przecież: "Tylko w prawdzie człowiek jest wolny. Tylko w prawdzie można odkryć swoją godność". Przecież: "Poznać prawdę, to znaczy zobaczyć ją i przyjąć ją i żyć nią. To nie tylko zobaczyć intelektualnie, ale całym swoim życiem. I to jest ta droga Polski". Droga dla Polski jest tylko jedna. Prędzej czy później, ale raczej prędzej musimy na nią wkroczyć. Prawda nas wyzwoli, a ci, którzy występowali przeciwko ks. Jerzemu i o. Tadeuszowi będą musieli wreszcie skłonić przed nią swoje głowy.

12.08.2004
Jędrek
.
Ekskomunika dotycząca przynależności do tajnych stowarzyszeń została sprecyzowana w dokumencie Św. Inkwizycji z 12 I 1870 roku12. Dokument dokładnie określał, jakie grupy zaliczane są do tajnych towarzystw oraz jakie cele sobie one wyznaczają. Dwa podstawowe cele to: walka z Kościołem i dążenie do obalenia legalnego porządku państwowego. Dekret z 1870 roku wiązał się również z dokumentem …More
.
Ekskomunika dotycząca przynależności do tajnych stowarzyszeń została sprecyzowana w dokumencie Św. Inkwizycji z 12 I 1870 roku12. Dokument dokładnie określał, jakie grupy zaliczane są do tajnych towarzystw oraz jakie cele sobie one wyznaczają. Dwa podstawowe cele to: walka z Kościołem i dążenie do obalenia legalnego porządku państwowego. Dekret z 1870 roku wiązał się również z dokumentem inkwizycyjnym z 19 V 1886 roku, w którym pod karą ekskomuniki zakazano wstępowania do stowarzyszeń "obowiązujących się palić ciała zmarłych", ponieważ te niemalże w stu procentach pokrywały się z sektami masońskimi13. Definicja kościelna świadomie pomijała kwestie legalności organizacji wobec prawa państwowego, całkowitej konspiracji sekty, przysięgi czy nazwy, wychodząc z założenia, że ważniejsze są w tej materii cele stowarzyszenia. Pod ekskomunikę podpadali członkowie stowarzyszeń (za wyjątkiem ludzi nieświadomych celów organizacji i kar kościelnych), ludzie popierający jawnie tajne sekty, finansujący je, wspierający w sposób tajny (precyzowano, że rozumie się pod tym poparcie dla organizacji, a nie dla konkretnego sekciarza) oraz osoby - według prawa Piusa IX - które uczestniczą w zebraniach sekt bez zamysłu wstąpienia do nich. Prawo kościelne skrupulatnie określało zachowanie spowiedników względem penitentów oraz kto posiadał przywilej zdjęcia ekskomuniki. Jako że przynależność do masonerii była utożsamiana z popadnięciem w herezję, a przeto objęta ekskomuniką14, odmawiano członkom tajnych stowarzyszeń sakramentów, katolickich obrzędów (np. pogrzebu) oraz przyjęcia do stowarzyszeń religijnych.
+ + +
2:29 sekund, które otworzą oczy..

www.youtube.com/watch
+ + +
Ustalenia kongresu antymasońskiego w Trydencie (1896r.)

"1. Wolnomularstwo jest sektą religijną manichejską, a ostatnim słowem ich tajemnic i ich misteriów jest kult lucyfera, czyli szatana, adorowanego w lożach jako "Bóg-Dobro", w przeciwstawieniu do Boga katolików, którego inicjujący się bluźniercy nazywają "Bóg-Zło".

2. Diabeł, inspirator sekt masońskich, wiedząc, że nigdy nie będzie adorow…
More
Ustalenia kongresu antymasońskiego w Trydencie (1896r.)

"1. Wolnomularstwo jest sektą religijną manichejską, a ostatnim słowem ich tajemnic i ich misteriów jest kult lucyfera, czyli szatana, adorowanego w lożach jako "Bóg-Dobro", w przeciwstawieniu do Boga katolików, którego inicjujący się bluźniercy nazywają "Bóg-Zło".

2. Diabeł, inspirator sekt masońskich, wiedząc, że nigdy nie będzie adorowany przez ogół ludzi, próbuje nasycać dusze ludzkie za pośrednictwem masonerii naturalizmem, który nie jest niczym innym, jak kompletnym wyzwoleniem się człowieka od Boga.

3.
Aby zaszczepić w świecie ten bezbożny naturalizm wolnomularstwo dąży do przyzwyczajenia ludzi do stawiania wszystkich religii na jednym poziomie, zarówno jedynie prawdziwej jak i fałszywych, a także do zastąpienia atmosfery katolickiej atmosferą masońską za pomocą prasy i szkoły bez Boga.

4. Środkiem specjalnym, którym się posługuje masoneria, aby dusze gorliwe nieprzygotowane jeszcze do przyjęcia lucyferskiego manicheizmu pozbawić tego co nadprzyrodzone, jest zachęcenie ich do uprawiania przewrotnych praktyk spirytystycznych.

5.
Masoneria jest także sektą polityczną, która stara się opanować wszystkie rządy, aby uczynić z nich ślepe instrumenty swojej przewrotnej działalności i stara się także siać wszędzie rebelię.

6. Celem masonerii w sianiu rewolucji na wszystkich obszarach globu jest ustanowienie republiki uniwersalnej, opartej na buncie przeciwko Boskiemu zwierzchnictwu, zniszczeniu wolności i przywilejów lokalnych, obalenie granic i podkopanie uczuć patriotycznych, które poza miłością do Boga inspirowały rodzaj ludzki do jego najpiękniejszych działań, najszlachetniejszych ofiar i najbardziej heroicznych wyrzeczeń.

7.
Wolnomularstwo prowadzi swoją walkę przeciwko Kościołowi wprowadzając w społeczeństwach chrześcijańskich prawodawstwo antychrześcijańskie.

8. Wolnomularstwo jest bezpośrednio odpowiedzialne za nowoczesny socjalizm, ponieważ zastąpiło ideał chrześcijański szczęścia społecznego swoim własnym ideałem, a także hierarchię społeczną chrześcijańską rządzoną przez sprawiedliwość i łagodzoną przez miłosierdzie domaganiem się równości wszystkich ludzi. Każąc ludziom zapomnieć o życiu przyszłym, gdzie każdy otrzyma nagrodę według swych zasług, naucza, że szczęście polega jedynie na dobrach materialnych tutaj na ziemi, a każdy ma rygorystyczne prawo do równego udziału w takim szczęściu.

9.
Filantropia masońska przeciwna miłosierdziu chrześcijańskiemu, będąc miłością czysto naturalną jednych ludzi wobec drugich, nie może służyć jako więź ludzkości z Bogiem i ponadto ta filantropia jest praktykowana tylko wobec samych wolnomularzy i bardzo często w celu rozkładania społeczeństwa.

10. Wolnomularstwo, żeby zdeprawować stosunki rodzinne usiłuje zdeprawować kobietę i nie tylko stara się zawsze, gdy tylko może, aby kobiety wstępowały do lóż, lecz także jest inspiratorką ruchu nazywanego feminizmem albo ruchem emancypacji kobiet, ukierunkowanego na zakłócenie ładu rodzinnego przez nieokreślone pragnienie reformy całkowicie niewykonalnej.

11.
Aby przyzwyczaić ludzi obywać się bez Kościoła w życiu publicznym sekta stara się zakazać uroczystości religijnych i dni poświęconych uświęceniu duszy i odpoczynkowi ciała, zastępując je przez święta całkowicie świeckie."

Niech Pan Bóg Wszechmogący da siły Kościołowi w WALCE ze ZŁEM.

KRÓLUJ NAM CHRYSTE
One more comment from + + +
+ + +
Leon XIII: demaskowanie i gorliwe wykorzenianie "zarazy masonerii" jest zadaniem biskupów

POLSCY HIERARCHOWIE NIE SŁUCHAJĄ PAPIEŻY I ICH POUCZEŃ W SPRAWIE MASONERI - PRZYJMUJĄ NAGRODY OD KOSCIOŁA SZATANA NA ZIEMI. GORSZĄ LUD BOŻY UKŁADAJĄC SIĘ Z WROGAMI JEZUSA CHRYSTUSA.

"Was zaś, Czcigodni Bracia, prosimy i przynaglamy, abyście współdziałając z Nami, gorliwie się starali …More
Leon XIII: demaskowanie i gorliwe wykorzenianie "zarazy masonerii" jest zadaniem biskupów

POLSCY HIERARCHOWIE NIE SŁUCHAJĄ PAPIEŻY I ICH POUCZEŃ W SPRAWIE MASONERI - PRZYJMUJĄ NAGRODY OD KOSCIOŁA SZATANA NA ZIEMI. GORSZĄ LUD BOŻY UKŁADAJĄC SIĘ Z WROGAMI JEZUSA CHRYSTUSA.

"Was zaś, Czcigodni Bracia, prosimy i przynaglamy, abyście współdziałając z Nami, gorliwie się starali wykorzenić tę zarazę, która zdradliwie krąży w żyłach chrześcijańskich narodów. Waszą jest powinnością dbać o chwałę Boga, o zbawienie bliźnich, a ponieważ one znalazły się w ogniu walki, nie zabraknie Wam na pewno ani odwagi, ani męstwa. Będzie sprawą Waszej roztropności obmyślić sposoby najbardziej stosowne, aby to, co zawadza i przeszkadza, przezwyciężyć.

Ponieważ jednak autorytet Naszego Urzędu zobowiązuje Nas, byśmy i My wskazali Wam jakąś linię postępowania uznaną przez Nas za najlepszą, oto, co postanówcie:

Po pierwsze: Zrywajcie z wolnomularstwa maskę, ukazujcie je takim, jakim jest. I w przemówieniach, i w listach pasterskich temu zagadnieniu poświęconych pouczajcie lud, uświadamiajcie go, jakie podstępy stosują te sekty, aby zwodzić ludzi i wciągać ich w swoje szeregi, ukazujcie im przewrotność ich nauk i szpetotę postępków. Przypominajcie, że na mocy orzeczeń wielokrotnie wydanych przez Naszych Poprzedników żaden katolik, jeżeli ceni sobie wiarę katolicką i swoje zbawienie tak jak powinien, nie może pod żadnym pretekstem wstąpić do sekty wolnomularzy. Niech nikt nie da się wprowadzić w błąd rzekomą ich przyzwoitością. Niektórym osobom może się rzeczywiście wydawać, że w zamiarach wolnomularzy nie ma nic otwarcie przeciwnego świętości religii i dobrym obyczajom. Pomimo to, ponieważ fundamentalna zasada i racja istnienia tej sekty całkowicie są występne, nie może być dozwolone przyłączanie się do niej ani popieranie jej w jakikolwiek sposób." (fragment encykliki "Humanun Genus")