Czy Chrystus Król panuje z krzyża?
Wśród nich:
– Bóg objawienia zawsze był rozumiany jako Król całego stworzenia, a dzięki naszej wierze w Bóstwo Jezusa ośmielamy się wołać: Chrystus jest Królem!
– Królestwo Chrystusa jest rzeczywistością duchową, a nie ziemską; jak powiedział Piłatowi: Moje Królestwo nie jest z tego świata.
– Panowanie naszego Pana nie oznacza sprawowania władzy nad sprawami politycznymi.
– To przede wszystkim od nas, chrześcijan, zależy, czy damy świadectwo o królewskości Chrystusa, prowadząc życie, które świadczy o Jego suwerenności nad naszymi sercami, umysłami i duszami.
Prawdą jest jednak, że gdy uznajemy, że Chrystus jest Królem, nie czynimy tego po prostu dlatego, że Syn, będąc drugą Osobą Trójcy Świętej, zawsze był Królem całego stworzenia, ale raczej dlatego, że Ojciec dał Jezusowi władzę królewską (zob. Ewangelię Mateusza 28:16-20). Jego suwerenność jest zatem prawem nabytym, niejako zakupionym za zasługi Jego Ofiary, tzn. Chrystus jest Królem jako człowiek w ścisłym i właściwym sensie . (por. papież Pius XI, Quas Primas )
Jeśli chodzi o Jego Królestwo, to jest ono niewątpliwie obecną rzeczywistością, tu i teraz; Kościół katolicki jest królestwem Chrystusa na ziemi. (tamże)
Co więcej, panowanie Chrystusa Króla rozciąga się na każdą osobę, każdą rodzinę, każde społeczeństwo i każde państwo, nie tylko na narody katolickie; wszyscy bowiem ludzie, zbiorowo i indywidualnie, znajdują się pod panowaniem Chrystusa . (tamże)
Biorąc to pod uwagę, nie może być wątpliwości, że władza królewska naszego Pana jest sprawowana nad sprawami politycznymi w taki sposób, że nie tylko osoby prywatne, ale także władcy i książęta są zobowiązani do publicznego okazywania czci i posłuszeństwa Chrystusowi (tamże).
Choć prawdą jest, że człowiek jest powołany do życia, które daje świadectwo suwerenności naszego Pana nad sercem, umysłem i duszą, to niezależnie od społecznego wymiaru królewskości Chrystusa opisanego powyżej, społeczeństwo nigdy nie zazna wielkich błogosławieństw prawdziwej wolności, uporządkowanej dyscypliny, pokoju i harmonii (tamże).
Niestety, istnieje jeszcze jedno powszechne doktrynalne odstępstwo od normy, o którym należy wspomnieć: mianowicie pogląd, że Krzyż jest tronem Chrystusa Króla, tak jakby On sam panował z szubienicy, gdzie został stracony.
Chociaż w pewnym sensie ta teza jest do obrony (przy niemałym wysiłku i bogatym kontekście, o czym jeszcze porozmawiamy), sugerowałbym, że może być (i bywało) przywoływana w sposób, który służy raczej zwodzeniu niż pouczeniu, nawet jeśli tylko nieumyślnie. Jeszcze bardziej godny ubolewania jest fakt, że idea Krzyża jako tronu jest niekiedy głoszona przez dobrze myślących księży, niekiedy nawet w kontekście starożytnej łacińskiej mszy świętej na święto Chrystusa Króla... Rozważmy jednak następujący fragment encykliki papieża Piusa XII, Mystici Corporis:
Który ostatecznie został tak wywyższony jak On, który jako „jedyny pośrednik Boga i ludzi” w najcudowniejszy sposób złączył ziemię z niebem, który wywyższony na krzyżu niczym na tronie miłosierdzia, przyciągnął wszystko do siebie.
W podobny sposób wypowiada się Ojciec Święty w encyklice Summi Pontificatus: Niech Jego łaska wzbudzi w „zbolałym sercu” wędrowców tęsknotę za rzeczami wiecznymi, tęsknotę, która skłoni ich do powrotu do Niego, który ze swego bolesnego tronu Krzyża pragnie ich dusz.
Należy stwierdzić, że ani Pius XII, ani żaden z jego poprzedników, o których wiem, nie sugerował wprost, że Chrystus Król obecnie króluje z Krzyża. Powyższe cytaty zdają się raczej najlepiej rozumieć w odniesieniu do historycznego wydarzenia Ukrzyżowania. Innymi słowy, to właśnie na Golgocie nasz Pan spełnił swoją obietnicę: „ A jeśli zostanę wywyższony nad ziemię, przyciągnę wszystko do siebie” (J 12, 32). Podobnie, czy to właśnie tam nasz Pan wypowiedział te błogosławione słowa: „ Pragnę” (J 19, 28).
Tak, Nasz Pan jest nadal wywyższony nad ziemię i nawet teraz pragnie dusz, ale czyni to w inny sposób: po wstąpieniu do Nieba nieustannie ofiarowuje nam Siebie, wstawiając się za nami we właściwym czasie u Ojca Wszechmogącego.
Jednocześnie można powiedzieć, że Krzyż, taki jak stał na Golgocie, był prawdziwym tronem, ponieważ to na nim boska natura Chrystusa, prawdziwego Boga, Króla całego stworzenia, zechciała wylać swoje miłosierdzie na ludzkość.
Papież Pius XI czyni jednak ważne rozróżnienie:
Nie sposób nie zauważyć, że tytuł i władza Króla należą do Chrystusa jako człowieka w ścisłym i właściwym sensie. Tylko bowiem jako człowiek można o Nim powiedzieć, że otrzymał od Ojca „władzę, chwałę i królestwo” (por. papież Pius XI, Quas Primas ).
Zastanówmy się zatem, skąd Chrystus Król, jako człowiek w ścisłym i właściwym sensie, panuje.
Ponownie zwracamy się do papieża Piusa XII. Cytując św. Tomasza z Akwinu, Ojciec Święty naucza:
„Albowiem przez triumf na krzyżu” – według nauki Doktora Anielski i Powszechny – „zyskał władzę i panowanie nad poganami” (por. Mystici Corporis ).
Jak wspomniano wcześniej, papież Pius XI stwierdził, że „Chrystus jest naszym Królem z prawa nabytego” (por. Quas Primas ). W tym miejscu Ojciec Święty nawiązuje do swojego czcigodnego poprzednika, papieża Leona XIII:
Chrystus króluje nie tylko z prawa naturalnego jako Syn Boży, ale także z prawa, które nabył. To On bowiem wyrwał nas „z mocy ciemności” (Kol 1,13) i „wydał samego siebie na odkupienie wszystkich” (1 Tm 2,6)… Słowa św. Augustyna są zatem trafne, gdy mówi: „Pytacie, jaką cenę zapłacił? Zobaczcie, co dał, a zrozumiecie, ile zapłacił. Ceną była krew Chrystusa. Cóż mogło kosztować tak wiele, jeśli nie cały świat i wszyscy jego mieszkańcy? Wielka cena, którą zapłacił, została zapłacona za wszystkich” (Papież Leon XIII, Annum Sacrum, 1899).
A w jaki sposób objął Panowanie?
Zasłużył na to swoim Krzyżem, narzędziem swego triumfu.
Papież Pius XII wskazuje dalej, że Krzyż należy raczej uważać za narzędzie zwycięstwa Chrystusa, a nie za miejsce, z którego panuje:
Bo to, co nasz Pan rozpoczął wisząc na krzyżu, nieustannie kontynuuje pośród radości nieba: „Nasza Głowa” – mówi św. Augustyn – „wstawia się za nami: niektóre członki przyjmuje, inne karci, inne oczyszcza, inne pociesza, inne stwarza, inne powołuje, inne przywołuje, inne poprawia, inne odnawia” (por. Mystici Corporis).
W innym miejscu Ojciec Święty Pius XII wypowiada się na ten temat jeszcze wyraźniej:
Chrystus króluje na swoim niebiańskim tronie. ( Mediator Dei )
Żaden z tych tradycyjnych cytatów nie jest w najmniejszym stopniu mylący, o ile Chrystus Król rzeczywiście zmartwychwstał: Zmartwychwstał w chwale! Zmartwychwstał triumfalnie!
Należy również zauważyć, że Nasz Pan króluje poprzez swoje Mistyczne Ciało, Kościół, a w szczególności poprzez swojego Wikariusza na ziemi, papieża.
Ta grupa chrześcijan w głębi serca nie wierzy w Zmartwychwstałego Pana i pragnie, aby ich zmartwychwstanie było bardziej majestatyczne niż to prawdziwe. To są chrześcijanie triumfalistyczni.
Ludzie tacy jak Bergoglio i jego soborowi współbracia nie mogą znieść uznania triumfu Chrystusa Króla, Tego, który otrzymał od Ojca władzę, chwałę i królestwo; wolą raczej głosić „zniekształconego i pomniejszonego Chrystusa” (por. Pius X, Nostre Charge Apostolique ), Tego, który nawet teraz poddaje się krwawieniu i biciu przez elitarnych przywódców tego świata. Innymi słowy, ich król jest królem tylko z nazwy, papierowym władcą, który niczego nie wymaga od swoich poddanych, prawodawcą, który rozdaje fałszywe miłosierdzie, pozbawiony jakiegokolwiek osądu. W tym tkwi zwodniczość tkwiąca w przekonaniu, że Krzyż, nawet teraz, jest tronem Chrystusa Króla. W takim ujęciu brakuje prawdy nie mniej centralnej dla naszej wiary katolickiej niż Zmartwychwstanie... Krzyż jako tron jest tak podstępną propozycją, mianowicie, że tworzy fałszywą dychotomię między miłością Chrystusa, Wiecznego Arcykapłana, objawioną w doskonałości na Krzyżu, a panowaniem Chrystusa Króla, Zmartwychwstałego, któremu dana została wszelka moc, chwała i władza.
[Jeśli ten wpis okazał się pomocny, rozważ proszę podzielenie się nim ze znajomymi z Novus Ordo i członkami rodziny, którzy najprawdopodobniej zostaną wprowadzeni w błąd w niedzielę.] (skrócone o tradycyjną delikatną krytykę Papieża JP II) Does Christ the King reign from the Cross? -