NAUKA O ZASADACH SPRAWIEDLIWOŚCI I MIŁOSIERDZIA Bł. Ks. Michał Sopoćko

28. NAUKA O ZASADACH SPRAWIEDLIWOŚCI I MIŁOSIERDZIA
„Błogosławieni… albowiem ich jest
Królestwo niebieskie” (Mat. 5, 3 i 10).


Po wyborze Apostołów Pan Jezus chciał dać im program całej swojej
nauki, z jakim mieli oni stanąć do pracy. W tym celu wygłosił kazanie na górze
w Galilei. Tradycja widzi w niej dzisiejsze Wzgórze Błogosławieństw na
zachodnim brzegu Jeziora Tyberiadzkiego w miejscowości Tabgha, oddalonej
od Tyberiady o 13 km, a od Kafarnaum o 3 km. Rzesza słuchaczy składała się z
Apostołów, uczniów i bardzo licznie zgromadzonego ludu z Galilei, z okolic
poza Jordanem, z Dekapolis, Judei i Jerozolimy, a nawet pogan od Tyru i
Sydonu. Pan Jezus oznajmia im nowe prawo sprawiedliwości i Miłosierdzia w
nowym swoim Królestwie.

1. Sprawiedliwość polega na tym, by oddawać każdemu, co się mu
należy. W pierwszym rzędzie Bogu należy się cześć, ufność i miłość, co
Zbawiciel podkreśla w tym kazaniu: „A gdy się modlicie, nie bądźcie jako
obłudnicy, którzy modlą się radzi w synagogach, i stojąc na rogach ulic, aby
byli widziani od ludzi… Ale ty gdy się modlić będziesz, wnijdźże do komory
swojej, a zawarłszy drzwi, módl się do Ojca twego w skrytości”
(Mat. 6, 5 i 6).
Następnie podaje tekst Modlitwy Pańskiej: „Ojcze nasz”… i zaleca ufność i
miłość: „Nie możecie Bogu służyć i mamonie… Szukajcież naprzód Królestwa
Bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam przydane”
(Mat. 6, 24
i 33).
Nic tak nie odrywa serca naszego od Boga i nic tak nie oddaje w ciężką
niewolę szatana, jak wyłączne zagrzebanie się w troskach ziemskich. Takie
troski świadczą o braku ufności w Miłosierdzie Boże i powodują roztargnienie
na modlitwie, która jest koniecznym warunkiem otrzymania łask Bożych,
Dlatego Zbawiciel usilnie poleca i nakazuje modlitwę: „Proście, a będzie wam
dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka — znajduje, a kołaczącemu będzie
otworzone… Ojciec wasz, który jest w niebiesiech, da dobre rzeczy tym, którzy
go proszą”
(Mat. 7, 7 – 11).
Bliźniemu należy się przede wszystkim życie i środki potrzebne do jego
utrzymania. Toteż Zbawiciel w kazaniu na górze mówi o potrzebie zachowania
piątego przykazania „Nie zabijaj”, rozszerzając jego zakres do zabójstwa
bliźniego w duszy swojej przez gniew i złorzeczenie: „Słyszeliście, że
powiedziane było starym: Nie zabijaj, a kto by zabił, będzie winien sądu. A ja
powiadam wam, że każdy, który się gniewa na brata swego, będzie winien sądu.
A kto by rzekł bratu swemu „raka”, będzie winien Rady, a kto by rzekł
«głupcze», będzie winien ognia piekielnego”
(Mat. 5, 21 i 22).
Każdy człowiek ma prawo nie tylko do życia i do środków dla jego
utrzymania, ale również do honoru i sławy, której naruszenie sprzeciwia się
sprawiedliwości. Dlatego Zbawiciel powiada: „Nie sądźcie, a nie będziecie
sądzeni. Nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni. Odpuszczajcie, a będzie wam
odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane, miarą dobrą, napełnioną,
potrzęsioną i opływającą dadzą wam w zanadrze wasze”
(Łuk. 6, 37 – 38). „A
cóż widzisz źdźbło w oku brata twego, a belki w oku własnym nie dojrzysz…
Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę z oka własnego, a wtedy przejrzysz, abyś
wyjął źdźbło z oka brata twego”
(Łuk. 6. 41 – 42).
Obowiązki sprawiedliwości względem siebie zawarł Pan Jezus w
błogosławieństwach, które są podwalinami chrześcijańskiej nauki. Początkiem
wszelkiego zła jest pycha, dlatego P. Jezus zaczyna od zalecenia cnoty jej
przeciwnej — pokory: „Błogosławieni ubodzy w duchu”. Wewnętrznie pokora
ma się ujawniać w cichości: „Błogosławieni cisi”. Pokora jest lekarstwem na
wyniosłość umysłu, a cichość — na porywczość woli, którą trzeba uzgadniać z
wolą Bożą przez umartwienie zmysłów, wyciskające często łzy gorzkie. Toteż
Zbawiciel powiada: „Błogosławieni, którzy płaczą”.
Nie wystarczy zło w sobie wytępić, potrzeba jeszcze zapragnąć dobra:
„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości”. Nasyceni dobrami
wyższymi mamy je innym rozdawać, dlatego: „Błogosławieni miłosierni”.
Trzeba służyć bliźnim bezinteresownie w czystej intencji. Dlatego:
Błogosławieni czystego serca”. Ta czysta intencja sprowadza pokój
wewnętrzny, pokój z bliźnim i Bogiem, toteż „Błogosławieni pokój czyniący”.
Nie dosyć jest wprowadzić pokój do duszy, trzeba w nim wytrwać w
doświadczeniach i walkach. Dlatego „Błogosławieni, którzy cierpią
prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest królestwo niebieskie”
(Mat. 5, 2 – 10).

2. Do zasługi nie wystarczy zachowanie tylko sprawiedliwości, trzeba
jeszcze uczynków miłosiernych, które mają wypływać z prawdziwej miłości bliźniego. Z uczynków miłosiernych na pierwszym miejscu stawia Zbawiciel
przykład Apostołów, do których się zwraca w dwóch prześlicznych
porównaniach: „Wy jesteście solą ziemi. A jeśli sól zwietrzeje, czymże się solić
będzie?… Wy jesteście światłością świata. Nie może skryć się miasto na górze
leżące. Ani też nie zapalają świecy i nie kładą jej pod korzec”
(Mat. 5, 13 – 15).
Ludzie, widząc dobre uczynki Apostołów, chwalą Boga i nabierają ochoty do
naśladowania dobrego przykładu.
Pan Jezus upomina słuchaczy, aby ich sprawiedliwość nie była taka, jak
faryzeuszów, którzy poprzekręcali sens prawa, kładąc nacisk tylko na stronę
zewnętrzną, nie bacząc na miłość i wypływające z niej uczynki miłosierne, bo
tylko „kto by wypełniał i nauczał, ten będzie zwany wielkim królestwie
niebieskim”
(Mat. 5, 19). Pragnie tedy Zbawiciel doprowadzić swych
wyznawców do prawdziwej czystości, prostoty i szczerości, rozwijając ideał
wspaniałomyślnej miłości, która ma się rozciągać nawet na nieprzyjaciół:
Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w
nienawiści, a módlcie się za prześladujących. i spotwarzających was. Abyście
byli synami Ojca waszego, który jest w niebiesiech
” (Mat. 5, 44 – 45).
Tu Zbawiciel wskazuje na Ojca niebieskiego i spośród licznych Jego
doskonałości wyróżnia Miłosierdzie, dzięki któremu każe słońcu świecić na
swych wrogów, a deszczowi zraszać ich pole. Poleca tedy i nakazuje poznawać
to Miłosierdzie oraz naśladować je w uczynkach miłosiernych względem
bliźnich. U św. Mateusza znajdujemy polecenie ogólne: „Bądźcie wy tedy
doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest”
(Mat. 5, 48). A u św.
Łukasza następuje szczegółowa wskazówka, w czym mianowicie ta doskonałość
ma się ujawniać: „Bądźcie tedy miłosierni, jako i Ojciec wasz miłosierny jest
(Łuk. 6, 36).
Po zaleceniu naśladowania tak wzniosłego ideału Pan Jezus przechodzi do
szczegółów, wymieniając uczynki miłosierne: „Kto by cię uderzył w prawy
policzek twój, nadstaw mu i drugi. A temu, który się chce z tobą prawować i
suknię twoją zabrać, daj mu i płaszcz. A kto by cię przyniewalał, żebyś szedł z
nim jedną milę, idź z nim drugie dwie.”
(Mat. 5, 39 – 41). Nakazując jałmużnę,
przestrzega przed złą intencją tego uczynku miłosiernego: „Gdy tedy dajesz
jałmużnę, nie trąb przed sobą, jako czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach,
aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam, że wzięli już nagrodę swoją.
Ale gdy ty dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co prawica twoja
czyni, aby jałmużna twoja była w skrytości
” (Mat. 6, 2 – 4).
Żądając miłosierdzia dla bliźnich Zbawiciel nakazuje być miłosiernym i
dla siebie, troszcząc się o zbawienie swej duszy i unikając okazji do złego:
Każdy, który patrzy na niewiastę, aby jej pożądał już ją scudzołożył w sercu
swoim. Jeśli tedy oko twoje prawe gorszy cię, wyłup je, a odrzuć od siebie… A
jeśli prawa ręka twoja gorszy cię, odetnij ją i odrzuć precz od siebie”
(Mat. 5,
28 – 30). Całe tedy kazanie na górze jest nauką o sprawiedliwości i miłosierdziu,
jest jednym z największych dzieł Miłosierdzia Zbawiciela względem wybranych
Apostołów i wszystkich Jego wyznawców. Wywołuje ono podziw i zdumienie
nad prawdziwością, jasnością, pewnością, głębokością i pięknością swoją. Było
ono, jest i będzie miłosiernym drogowskazem dla wszystkich ludzi dobrej woli.

Bł. Ks. Michał Sopoćko Miłosierdzie Boga w dziełach Jego T.1