Clicks268

TRZY FILARY – TRZY STRUMIENIE ŁASK (w pozycji leżenia krzyżem)

Świadectwo i dobra rada rycerki z Warszawy: TRZY FILARY – TRZY STRUMIENIE ŁASK (w pozycji leżenia krzyżem)

Pragnę podzielić się swoimi doświadczeniami oraz słowami Pana Jezusa, jakie otrzymałam 15.01.2015r. w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu.

Moje kłopoty związane są ze Wspólnotą Mieszkaniową, której strukturę społeczną stanowi w 80 % jedna rodzina, w związku, z czym zarządzanie nią, głosowania, finanse służą korzyścią tej rodziny, żyjącej kosztem całej Wspólnoty. Czując się całkowicie bezkarną członkowie tej rodziny wyznaczali absurdalnie duże, nieprawdopodobne koszty utrzymania, zarządzania i eksploatacji budynku, żądając od mojej rodziny pieniądze na wymyślone i nierealizowane działania. Groziła nam utrata mienia. Brak kompetencji Zarządu doprowadziło również do stanu zagrożenia katastrofą budowlaną a na domiar złego niszczono piękny ogród ze starodrzewem.

W tej sytuacji mogłam bronić się tylko drogą sądową, co nie było łatwe ze względu na powiązania członków wspólnoty, a co najgorsze prezesów, którzy cieszyli się do niedawna bardzo poważnymi funkcjami w państwie, w związku z tym sprzyjało im wiele urzędów.

Po 11 latach sądzenia się byliśmy bezradni, traciliśmy siłę, nadzieję, zdrowie, a sprawa nie mogła się zakończyć. Przyznam, że nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak ciężkim doświadczeniem zostaliśmy dotknięci przez tak wiele lat tym bardziej, że ja i córka przebaczyłyśmy naszym wrogom a nawet błogosławiłyśmy ich, zamawiałyśmy Msze św. wynagradzające, za nasze i strony przeciwnej grzechy. Nic nie pomagało - sytuacja stała się krytyczna z racji na stan naszego zdrowia oraz posuwający się nasz wiek.

Dramatu dodawał fakt, że aż 5 osób ze Wspólnoty – naszych przeciwników – zajmowało się okultyzmem, który używali w walce z nami. Na procesy jeździliśmy ochraniani licznymi Mszami Świętymi, modlitwami...

Wreszcie we śnie dostałam natchnienie, żeby zamówić 30 Mszy św. za dusze nieżyjących właścicieli tego domu. Przypomniałam sobie, że dochodziły mnie słuchy, że ten dom był domem rozpusty, rozboju, mieszkali tam alkoholicy, miały miejsce drastyczne zachowania przeciw miłości bliźniego i rodziny.

Zrozumiałam wreszcie po latach, dlaczego Pan otoczył mnie tak licznymi wrogami, o co przyznam, miałam żal nie jeden raz. Dobry Bóg wiedział, że znajdę w sobie siły by wrogom przebaczyć, zamówić Msze święte za nich a wreszcie wynagradzać za nasze grzechy, bo my również nie byliśmy bez winy, bo przez kilka lat ulegliśmy duchowi nienawiści traktując przeciwników, jako wrogów. Ks. Dominik Chmielewski w swoich rekolekcjach, dokładnie wyjaśnił znaczenie modlitwy wynagradzającej w pozycji uniżenia (leżenie krzyżem w czasie modlitwy). Korzystając z jego rad i doświadczenia uważam, że w tym i każdym doświadczeniu za najcenniejszą wskazówkę jak mamy postępować. Korzystałam z niej w stosunku do moich wrogów od 2 miesięcy.

Po ostatnim spotkaniu w Sądzie zauważyłam niesamowitą zmianę w postępie sprawy, która nieoczekiwanie zaczęła się wreszcie przechylać na naszą stronę. Dnia 15 stycznia w czasie adoracji dziękowałam Panu za ten postęp.

Zrozumiałam, że są trzy jakby filary, z których tryskają zdroje łask i dają nam zwycięstwo: przebaczenie, błogosławienie ludzi oraz wynagradzanie za grzechy w uniżeniu i pokorze (przepraszanie za nasze grzechy a nie za ich grzechy) najlepiej w pozycji leżenia krzyżem.

Myślę, że wszyscy mamy trudne sprawy a także wrogów, którzy nas próbują zniszczyć, dlatego dzielę się tym doświadczeniem publicznie.

Dodam, że jestem wzruszona tym jak Pan Bóg różne nasze sytuacje układa precyzyjnie dla dobra wszystkich swoich dzieci. Szczęść Boże wszystkim małym rycerzom i czytelnikom, Króluj nam Chryste!

P.S.

Dodam jeszcze, że ja osobiście dla wzmocnienia niejako błogosławieństwa najpierw zanurzam daną osobę we Krwi Jezusa Chrystusa i potem błogosławię (dobrze życzę) zgodnie ze słowami Króla Miłosierdzia: „Błogosławcie, nie złorzeczcie!”
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Wreszcie we śnie dostałam natchnienie, żeby zamówić 30 Mszy św. za dusze nieżyjących właścicieli tego domu. Przypomniałam sobie, że dochodziły mnie słuchy, że ten dom był domem rozpusty, rozboju, mieszkali tam alkoholicy, miały miejsce drastyczne zachowania przeciw miłości bliźniego i rodziny.''
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Zrozumiałam wreszcie po latach, dlaczego Pan otoczył mnie tak licznymi wrogami, o co przyznam, miałam żal nie jeden raz. Dobry Bóg wiedział, że znajdę w sobie siły by wrogom przebaczyć, zamówić Msze święte za nich a wreszcie wynagradzać za nasze grzechy, bo my również nie byliśmy bez winy, bo przez kilka lat ulegliśmy duchowi nienawiści traktując przeciwników, jako wrogów. Ks. Dominik Chmielew…More
,,Zrozumiałam wreszcie po latach, dlaczego Pan otoczył mnie tak licznymi wrogami, o co przyznam, miałam żal nie jeden raz. Dobry Bóg wiedział, że znajdę w sobie siły by wrogom przebaczyć, zamówić Msze święte za nich a wreszcie wynagradzać za nasze grzechy, bo my również nie byliśmy bez winy, bo przez kilka lat ulegliśmy duchowi nienawiści traktując przeciwników, jako wrogów. Ks. Dominik Chmielewski w swoich rekolekcjach, dokładnie wyjaśnił znaczenie modlitwy wynagradzającej w pozycji uniżenia (leżenie krzyżem w czasie modlitwy). Korzystając z jego rad i doświadczenia uważam, że w tym i każdym doświadczeniu za najcenniejszą wskazówkę jak mamy postępować. Korzystałam z niej w stosunku do moich wrogów od 2 miesięcy.''