Celebryci i Planned Parenthood. Które gwiazdy popierają przemysł aborcyjny?
Planned Parenthood chwalą takie gwiazdy jak Scarlett Johansson, Jennifer Lawrence czy Katy Perry. Wokalistka Florence and the Machine, Florence Welch, ogłosiła w tym roku, że przedstawiciele Planned Parenthood będą obecni na występach zespołu w ramach nadchodzącej trasy koncertowej. A podczas gali organizowanej przez giganta aborcyjnego specjalną nagrodę otrzymała słynna piosenkarka o pseudonimie P!nk, publicznie promująca zabijanie dzieci nienarodzonych.
Listy poparcia, ambasadorzy, wsparcie finansowe
Szacuje się, że w całych Stanach Zjednoczonych w placówkach Planned Parenthood przeprowadzanych jest ponad 1000 aborcji dziennie. W latach 2023-2024 organizacja ta zabiła ponad 400 tysięcy amerykańskich dzieci. Ujawniono, że pracownicy i zarząd aborcyjnego giganta nielegalnie handlowali organami zabitych maluchó. Mimo to ta sieć klinik znajduje licznych orędowników. Także wśród osób mających największy wpływ na opinię publiczną – znanych muzyków, aktorów, producentów muzycznych lub filmowych. Zamiast zrobić coś dobrego dla świata, wykorzystują oni swoją popularność, by promować zabijanie nienarodzonych. A pieniędzy używają, by wesprzeć instytucję zajmującą się mordowaniem poczętych dzieci.
Są więc piosenkarze, którzy regularnie przerywają koncerty, by ze sceny wyrazić swe poparcie dla Planned Parenthood. Inni chętnie występują w spotach reklamowych tej organizacji, chwalą ją w mediach społecznościowych albo podpisują się pod listami na jej cześć. Jeszcze inni przekazują Planned Parenthood pieniądze – nawet setki tysięcy dolarów. Które, lepiej zainwestowane, mogłyby może uratować czyjeś życie! A nie przyczyniać się do jego odbierania.
Gwiazdy popierające aborcję: lista hańby
Planned Parenthood popierają setki celebrytów. W maju 2025 r. ponad 250 gwiazd podpisało pełnostronicowe ogłoszenie w The New York Times z hasłem „I’m for Planned Parenthood” Wśród sygnatariuszy byli m.in. Christina Ricci, Scarlett Johansson, Olivia Rodrigo, Harry Styles i Pedro Pascal. W 2022 roku podobny apel podpisało 160 młodych, znanych artystów i influencerów, m.in. Ariana Grande i Selena Gomez.
Gwiazdy występowały też w kampaniach wideo promujących sieć klinik aborcyjnych. W takiej produkcji zagrała m.in. Jennifer Lawrence, aktorka z filmów z cyklu „Igrzyska śmierci”, która z pewnością jest idolką wielu młodych ludzi.
Niektórzy celebryci wspierają też Planned Parenthood finansowo, i to bardzo hojnie. W 2019 roku piosenkarka Ariana Grande przekazała organizacji 250 000 dolarów dochodu z jednego z koncertów, a aktorka Mila Kunis od 2017 r. regularnie obdarowywała organizację comiesięcznymi darowiznami. Katy Perry w 2016 r. przekazała gigantowi aborcyjnemu darowiznę w wysokości 10 000 dolarów.
W trakcie części koncertów zespołu Florence and the Machine w tegorocznej trasie po USA muzykom będą towarzyszyć przedstawiciele Planned Parenthood. „Od 8 kwietnia kilkanaście oddziałów Planned Parenthood będzie obecnych na wielu przystankach trasy, aby rozmawiać z uczestnikami koncertów o niezbędnej opiece seksualnej i reprodukcyjnej zapewnianej przez ośrodki zdrowia Planned Parenthood” – napisała na swojej stronie internetowej organizacja. A czym jest owa „niezbędna opieka”? Oczywiście zabijaniem poczętych dzieci!
Piosenkarka P!nk, która od lat ostentacyjnie (i wulgarnie) odmawia dzieciom poczętym prawa do życia, otrzymała na tegorocznej gali Planned Parenthood nagrodę o nazwie Champion of Change. Podczas wywiadu udzielonego w kuluarach P!nk oznajmiła, że pracownicy klinik aborcyjnych są „wojownikami” w wojnie przeciwko kobietom, którą rzekomo toczy prezydent Trump i jego administracja. Odznaczenie odebrała za piosenkę „Irrelevant” („Nieistotna”), będącą wulgarnym manifestem aborcyjnym. Komentując tekst piosenki, wokalistka powiedziała „Jestem istotna, bo istnieję i ponieważ jestem człowiekiem. Nikt nie jest nieistotny”. Ktoś jednak jest według niej nieistotny: nienarodzone dzieci. One też istnieją, i też są ludźmi. A są brutalnie zabijane w łonach matek.
Artystów popierających aborcję jest dużo więcej. Warto zastanowić się, kogo słuchamy i oglądamy! I jeśli są to osoby opowiadające się za mordowaniem nienarodzonych, zmienić preferencje. A następnym razem, gdy usłyszymy w radiu piosenkę wulgarnie mówiącą o „prawie” do zabijania, jak najszybciej przełączyć na inną stację.
Tekst: Anna Nowak