"Kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16, 16).

Jest to owo straszne i groźne słowo, które Pan Jezus, choć zawsze tak łagodny i cichy, wyrzekł dla naszej przestrogi:


"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą" (Mt. 24, 35).

Brak prawdziwej wiary jest główną przeszkodą do nieba.

Kto nie wierzy w jednego, a w trzech osobach Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego, Stworzyciela wszystkich …More
"Kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16, 16).

Jest to owo straszne i groźne słowo, które Pan Jezus, choć zawsze tak łagodny i cichy, wyrzekł dla naszej przestrogi:


"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą" (Mt. 24, 35).

Brak prawdziwej wiary jest główną przeszkodą do nieba.

Kto nie wierzy w jednego, a w trzech osobach Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego, Stworzyciela wszystkich widomych i niewidomych rzeczy, który wszystko utrzymuje i wszystkim rządzi, który za dobre wynagradza, a za złe karze, kto nie wierzy w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Syna Najświętszej Marji Panny, który przez mękę swoją i śmierć świat odkupił, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych, kto nie stanie się przez chrzest obywatelem Jego królestwa, synem Kościoła świętego, przezeń założonego i jedynie prawdziwego, kto nie wierzy we wszystko, co Kościół święty nam do wierzenia podaje, temu nie otworzy się brama do nieba, gdy go śmierć do niej zaprowadzi.

Zapory tej zasuniętej żadna moc ludzka, żaden anioł ni szatan nie zdoła odsunąć. Bramy niebios zamknięte są już dla nas na wieki.

(Ks. Jan Nepomucen Stoeger SJ, Niebo nadzieja chrześcijanina. Tłumaczył z VI. wydania niemieckiego Ks. Antoni Wojnar SJ. Kraków 1924. Wydawnictwo Księży Jezuitów, s. 109).
Będą cztery rodzaje prześladowań w Kościele Bożym:

pierwsze tyranów przeciw męczennikom;

drugie
heretyków przeciw nauczycielom wiary;

trzecie adwokatów przeciw uczciwym ludziom;

czwarte Antychrysta przeciw wszystkim.


(Kardynał Hugon de Saint-Cher OP, † 1263 r.).
GChevalier
Znam ten cytat. 👍
Co do szaleńca, powiadomiłem @Don Reto Nay, aby odebrał swoje rozkazy (moje 5 filmów jest na podłodze): czekam teraz na jego odpowiedź.
Dobrej nocy! 🤗
nowa światowa religia antychrysta

Diabeł nazywany jest wężem, gdyż po kryjomu a wszędy przypełznąć może, zwodniczo a tajemnie napada.

Chytrość jego taka jest, taka złowroga ułudność w omamieniu ludzi, iż

łacno dzień za noc,

truciznę za lekarstwo,

rozpacz pod pozorem nadziei,

wiarołomność pod pretekstem wiary,

Antychrysta pod imieniem Chrystusa podać nam może.


Kłamie w formie prawdo…More
nowa światowa religia antychrysta

Diabeł nazywany jest wężem, gdyż po kryjomu a wszędy przypełznąć może, zwodniczo a tajemnie napada.

Chytrość jego taka jest, taka złowroga ułudność w omamieniu ludzi, iż

łacno dzień za noc,

truciznę za lekarstwo,

rozpacz pod pozorem nadziei,

wiarołomność pod pretekstem wiary,

Antychrysta pod imieniem Chrystusa podać nam może.


Kłamie w formie prawdopodobieństwa, byleby subtelnością swą prawdę skuteczności pozbawić. Niejednokrotnie bowiem w Anioła światłości się zmienia.

(Św. Cyprian Biskup Kartagiński i Męczennik).
EON shares this
1K
...
woj_tek shares this
1K
GChevalier

36 minuty temu

Polscy katolicy, napisz ode mnie do @Don Reto Nay, abyś mógł zostać uwolniony od tego wściekłego człowieka, który od dwóch godzin spędza czas na usuwaniu tego filmu, który mam obowiązek za każdym razem odkładać.

Dziękuję!
GChevalier

43 minuty temu

Polscy katolicy, napisz ode mnie do @Don Reto Nay, abyś mógł zostać uwolniony od tego wściekłego człowieka, który od dwóch godzin spędza czas na usuwaniu tego filmu, który mam obowiązek za każdym razem odkładać.

Dziękuję!
2 more comments from 1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ.
Dogmat Kościoła a samopotępienie Jorge Bergoglio.*

Aby wypowiedzieć, że Niepokalana Dziewica uświęcała się w czasie swego życia, że nie była całkowicie święta, jak powiedział Anioł:

„pełna łaski”

trzeba być szatanem. Tylko on potrafi ubliżać Matce Bożej zaprzeczając całej Tradycji Kościoła Świętego. Ubliża tak samemu Bogu, gdyż, jak mówi Sobór w Bazylei, odmawianie czci Matce Chrystusa, jest …More
Dogmat Kościoła a samopotępienie Jorge Bergoglio.*

Aby wypowiedzieć, że Niepokalana Dziewica uświęcała się w czasie swego życia, że nie była całkowicie święta, jak powiedział Anioł:

„pełna łaski”

trzeba być szatanem. Tylko on potrafi ubliżać Matce Bożej zaprzeczając całej Tradycji Kościoła Świętego. Ubliża tak samemu Bogu, gdyż, jak mówi Sobór w Bazylei, odmawianie czci Matce Chrystusa, jest odmawianiem czci samemu Bogu, odejmowaniem czci dla Jej Syna.

Sobór w Bazylei

„Wieczna mądrość Boga Ojca, słowami: ‘którzy Mnie objaśniają, będą mieć życie wieczne’ obiecała chwalebną nagrodę tym, którzy będą wyjaśniać tajemnice łaski Bożej. Słowa te Święty Kościół odczytuje również w odniesieniu do chwalebnej Dziewicy, która nosiła w łonie i wydała na świat wiecznego Syna Bożego, Mądrość samego Ojca. Cokolwiek bowiem zostanie wyjawione na temat godności i wzniosłości Matki Dziewicy, to bez wątpienia przynależy do czci i chwały Jej Syna.

Ktokolwiek zaś czci łaskę i świętość Matki, ten czci i ukazuje chwalebne Imię Jej Syna, który sam Ją uświęcił i napełnił łaską. Skoro więc w innych sprawach wyjaśnianie prawdy, która od Pana Boga pochodzi, rodzi wielkie zasługi, tym bardziej spodziewać się należy obfitości owoców w tym, co dotyczy uświęcenia i poświęcenia Jego Świątyni, w której przed wiekami, zanim powstała ziemia, odwiecznie urządziła sobie mieszkanie pierwsza, wieczysta Prawda. Najbardziej zaś temu przystoi aby zachowany był pokój w sprawach dotyczących świętości Tej, przez którą pokój został rozszerzony po świecie.

W różnych zaś krajach i przed tym świętym synodem pojawiła się trudna kwestia poczęcia chwalebnej Dziewicy Maryi, matki Bożej i początku Jej uświęcenia. Niektórzy powiadają, że Dziewica i Jej dusza aktualnie podlegała przez pewien czas, albo w pewnej chwili, winie grzechu pierworodnego, a inni z kolei uważają, ze Bóg miłując Ją, udzielił jej łaski od momentu Jej stworzenia, przez co ta najbardziej błogosławiona osoba była wolna i zachowana od skazy pierworodnej, że Bóg Ją wybawił wzniosłym uświęceniem, gdyż uposażył Ją Najwyższy, a Syn Boga Ojca Ją stworzył, aby była Jego Matką na ziemi. My zaś, pilnie rozpatrzywszy świadectwa autorytetów oraz argumenty, które już od wielu lat były przytaczane, podczas publicznych aspektów tej sprawy, po dokonaniu dojrzałego namysłu, definiujemy i wyjaśniamy, że nauka, która głosi, iż chwalebna Dziewica, Boża Rodzicielka, Maryja, za sprawą uprzedzającego działania szczególnej łaski Bożego majestatu, nigdy aktualnie nie podlegała grzechowi pierworodnemu, ale zawsze była wolna od wszelkiej winy pierworodnej i aktualnej, a także była Święta i Niepokalana, i że ta nauka ma być uznana przez wszystkich katolików jako zbożna i zgodna z kultem Kościoła, z Wiarą katolicką, ze słusznym sposobem myślenia a także z Pismem Świętym. Nauka ta ma być przez wszystkich zachowana i przyjęta.

W przyszłości zaś nikt nie będzie mógł wbrew tej nauce niczego głosić ani nauczać.”

Sesja 36 soboru w Bazylei z 17 września 1439 roku.

Na tej samej sesji zapadają ustalenia dotyczące obchodzenia ósmego grudnia Święta Niepokalanego Poczęcia, przyznanie odpustów z nim związanych oraz nakaz obchodzenia tegoż święta ku czci Niepokalanej Dziewicy w zgromadzeniach zakonnych, wszystkich kościołach i klasztorach.

Od pierwszych soborów Kościoła miano Bogarodzicy i Niepokalanej przewijało się w kościelnych dokumentach soborowych. Było to zaś odbiciem Wiary katolickiej, która była taka zawsze.

Bulla Piusa IX Ineffabilis Deus
ogłaszająca dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.


Fragment, gdyż całość jest ogólnie dostępna na przykładtutaj.

„Ale jakby wszystko to, choć wspaniałe, zdawało się być nie wystarczające, [poprzednicy papieża Piusa IX] dołączali więc własne i zdecydowane zdania, w których twierdzili, że nie może być żadnego zagadnienia grzechu w stosunku do świętej Dziewicy Maryi, która posiadała największy zasób łaski potrzebnej do przezwyciężenia wszelkiego grzechu. Ponadto wyznawali, że najchwalebniejsza Dziewica była naprawicielką przodków, ożywicielką potomków, wybraną od wieków, przez Najwyższego sobie przysposobioną, zapowiedzianą przez Boga mówiącego do węża: „położę nieprzyjaźń między tobą a niewiastą”, ona to niewątpliwie starła głowę jadowitą tego węża. Na tej podstawie twierdzili, że błogosławiona ta Dziewica dzięki łasce pozostała nieskażona grzechem i wolna od wszelkiej zmazy na ciele i duszy, i umyśle, zawsze obcowała z Bogiem, a złączona z Nim wiecznym przymierzem, nigdy nie była w ciemnościach, lecz zawsze w światłości, była przeto mieszkaniem Chrystusowi najbardziej przystosowanym, a to nie ze względu na zdatność cielesną, lecz ze względu na łaskę pierworodną.

Należą tu jeszcze najwspanialsze wyrażenia, którymi posługując się w wypowiedziach o poczęciu Dziewicy, tym samym świadczyli, że natura cofnęła się przed łaską i ze drżeniem stanęła, nie mogąc tu kroczyć naprzód. Albowiem Bogurodzica Dziewica nie prędzej się miała z Anny począć, ażby wpierw łaska owoc wydała: wypadało pierworodną być w poczęciu tej, z której miał się począć pierworodny wszelkiego stworzenia. Dowodzą oni, że ciało Dziewicy wzięte z Adama, skazy Adamowej nie przyjęło. I dlatego Najświętsza Dziewica jest przybytkiem przez samego Boga stworzonym, przez Ducha Świętego ukształtowanym i ozdobionym w purpurę przez nowego Beseleela przetkaną złotem. Słusznie więc czci się Ją jako pierwsze z dzieł Bożych, jakie się uchroniło przed ognistymi strzałami złośnika piekielnego: z przyrodzenia piękna i nie znająca po prostu żadnej skazy, jak jutrzenka zewsząd promienista wystąpiła na świecie w swym Niepokalanym Poczęciu.

Nie wypadało bowiem, by to naczynie wybrane było uszkodzone wspólną dla wszystkich nieprawością: różniąc się jak najbardziej od innych, uczestniczyła w naturze, ale nie w winie. Ale najbardziej wypadało, by Jednorodzony, jak na niebie ma Ojca trzykroć świętym wielbionego przez Serafinów, tak by na ziemi miał Matkę jaśniejącą ustawicznym blaskiem świętości.

Nauka ta do tego stopnia pochłonęła umysły i dusze poprzednich pokoleń, iż stąd powstał szczególny i zadziwiający sposób mówienia, w którym Bogurodzicę jak najczęściej nazywali Niepokalaną, i to Niepokalaną pod każdym względem, niewinną i najniewinniejszą, nienaruszoną i to jak najbardziej, świętą i jak najbardziej obcą wszelkim brudom grzechowym, piękniejszą nad piękność, powabniejszą nad powab, świętszą nad świętość i jedynie świętą, najczystszą na duszy i ciele. Ona to przewyższyła wszelką nieskazitelność i dziewictwo i sama jedna stała się zamieszkaniem wszelkich łask Ducha Świętego. Ona, poza Bogiem, wszystkich przewyższa, nawet Cherubinów i Serafinów, a pod względem natury wyposażonej w łaskę piękniejsza nad wszystkie zastępy aniołów, od nich przystojniejszą i świętszą. Takiej nie zdoła wysławić żaden język ziemski ani niebieski.

Zwyczaj ten wysławiania Maryi tego rodzaju wyrażeniami samorzutnie przeszedł do pomników liturgii mszalnej i brewiarzowej, a każdemu jest wiadomo, jak często w nich zachodzi i po prostu tam dominuje. Wzywa się tam i wysławia Dziewicę jako jedyną nieskażoną gołębicę piękności, jako różę zawsze świeżą, jako pod każdym względem najczystszą, zawsze Niepokalaną i zawsze błogosławioną; wysławia się Maryję jako samą niewinność, która nigdy nie doznała skazy, i jako drugą Ewę, która porodziła Emanuela. (…)

Zanieśliśmy przeto nieustanne modły i posty prywatnie i publicznie wraz z całym Kościołem do Ojca Niebieskiego przez Syna Jego, aby mocą Ducha Świętego, umysłem naszym raczył kierować i utwierdzać. A tak wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i z westchnieniem przywoławszy Ducha Świętego za Jego natchnieniem ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i sławie Bogurodzicy Dziewicy, dla podniesienia wiary katolickiej i dla wzrostu religii chrześcijańskiej powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego Poczęcia za szczególniejszą łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego zachowana była wolną od wszelkiej zmazy pierworodnej winy.

Z tego powodu jeśliby ktoś inaczej, Boże uchowaj, miał sądzić, niż My o tym zawyrokowaliśmy, niechże pozna i na przyszłość o tym wie, że sam na siebie wydał wyrok potępienia, że stał się rozbitkiem w sprawach wiary i odpadł od jedności z Kościołem, a nadto przez sam ten fakt ściągnął na siebie kary prawem przewidziane, jeżeli błędną swoją myśl przekazuje innym w słowie, piśmie albo jakimś innym sposobem to uzewnętrznia.

∗Jako ciekawostka, tzw. zbieg okoliczności wycinek artykułuwww.fronda.pl/a/skandal-bergogl…