Clicks1K

Układ Gdański nie zapomina! Pierwszy wywiad J.Pieczonki po wyjściu z więzienia!

Radek33
11
Bob likes this.
Radek33
Wojciech Sumliński, z który z J.Pieczonką współpracował podczas pisania książki, odniósł się do sytuacji w poście na Facebooku.
"Jarosław Pieczonka „Miami”, współautor książki ROZPRAWA – pół roku więzienia za zniesławienie!
Mógł wykonać tylko jeden telefon – i wykonał go do nas: nie mógł dodzwonić się do mnie (non stop praca nad książką „Powrót do Jedwabnego” – w całkowitym odcięciu od świata) …More
Wojciech Sumliński, z który z J.Pieczonką współpracował podczas pisania książki, odniósł się do sytuacji w poście na Facebooku.
"Jarosław Pieczonka „Miami”, współautor książki ROZPRAWA – pół roku więzienia za zniesławienie!
Mógł wykonać tylko jeden telefon – i wykonał go do nas: nie mógł dodzwonić się do mnie (non stop praca nad książką „Powrót do Jedwabnego” – w całkowitym odcięciu od świata) dodzwonił się do mjr Tomka Budzyńskiego.
Informacja była krótka, jak to z policji – dziś rano zostałem aresztowany. Pozwolili mi tylko na jedną rozmowę. Za chwilę zostanę przewieziony do aresztu śledczego na ulicę Kurkową w Gdańsku.
Powód aresztowania: zniesławienie. Wyrok, który zapadł zaocznie: sześć miesięcy więzienia!!! Bezwzględna odsiadka...
Przesłanie wynikające z rozmowy było jasne: ktoś - Jarosław Pieczonka zapewnia, że nie wie kto – podał go do sądu o zniesławienie. Jak się okazało, wezwania przychodziły do Gdańska, na adres, pod którym jest zameldowany, on tymczasem mieszkał na statkach, które ochraniał w Suezie lub w Warszawie – siłą rzeczy wezwań nie odbierał, bo o nich nie wiedział.
Decyzja gdańskiego sądu o areszcie zapadła 19 października, niespełna trzy tygodnie po premierze naszej książki pt. „Rozprawa”, której jest współautorem, a w której rozprawia się z gdańskimi sądami, służbami specjalnymi, politykami, całym Układem Gdańskim - i nie tylko Układem Gdańskim.
Przypadek – nie przypadek!? Trudno wierzyć w takie przypadki. Zwłaszcza, że to już drugi nasz współautor – pierwszym był Jarosław Sokołowski, pseudonim „Masa” - który przerywa milczenie, by opowiedzieć o rzeczach naprawdę ważnych - i momentalnie ktoś przerywa jego mówienie."