Chcący
6857
Chcący
"Adoracja prawdziwego Boga jest formą autentycznego oporu wobec bałwochwalstwa jakiegokolwiek rodzaju. Adorujcie Chrystusa"

Ludzie z "nowych ruchów też przywiązują uwagę do Adoracji. Pięknąpodstawąwspólnoty Emmanuel jest codzienna godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu. To można tylko chwalić. Dla nich to jest najważniejsze.
Chcący
w obronie tradycji i wiary 2014-03-16 14:08:22

TAk, racja, dobry cytat. Tylko niektórzy mówili że Msza Trydencka była magicznie pojmowana, bo dużo gestów, powtórzeń w niej byłe. Tymczasem te pozawerbalne znaki stanowiły podstawę, bez której wiara staje się martwa, bo ludzie takich znaków potrzebiują. tak zostali przez Pana Boga stworzeni. I Pan Jezus też się w tąrytualność wpisał.

Z Panem …More
w obronie tradycji i wiary 2014-03-16 14:08:22

TAk, racja, dobry cytat. Tylko niektórzy mówili że Msza Trydencka była magicznie pojmowana, bo dużo gestów, powtórzeń w niej byłe. Tymczasem te pozawerbalne znaki stanowiły podstawę, bez której wiara staje się martwa, bo ludzie takich znaków potrzebiują. tak zostali przez Pana Boga stworzeni. I Pan Jezus też się w tąrytualność wpisał.

Z Panem Bogiem! 👍
2 more comments from Chcący
Chcący
mkatana 2014-03-16 12:45:18

Bóg zapłaćza cytaty z objawień. Znamy tego typu treści od dziecka.
Teraz pytanie, jak do nich przekonać. I to nie tych co jużsąprzekonani, ale tych, co w to nie wierzą.
Dlatego staram sięstosować argumenty, które przemówią do "drugiej strony",
często nieświadomej wielu rzeczy. I zawsze staram sięzakłądać, żę "postępowi chrześćiajnie" szczerze pragną naśladowaćChrystu…
More
mkatana 2014-03-16 12:45:18

Bóg zapłaćza cytaty z objawień. Znamy tego typu treści od dziecka.
Teraz pytanie, jak do nich przekonać. I to nie tych co jużsąprzekonani, ale tych, co w to nie wierzą.
Dlatego staram sięstosować argumenty, które przemówią do "drugiej strony",
często nieświadomej wielu rzeczy. I zawsze staram sięzakłądać, żę "postępowi chrześćiajnie" szczerze pragną naśladowaćChrystusa, tylko ktośprzekręcił na ich drodze drogowskaz w stronęprzeciwną. Tak samo jest z wielu biskupami. Muszęto rozumieć, bo sam kiedyśtaki postępowy byłem i szczerze wierzyłem ,żę to dobre dla KOścioła, słuszne. Tak samo mogąwierzyćbislupi. ksiądz Piotr powinien to rozumieć, bo sam kiedyś wyczyniał niegodne zreczy na Mszy Świętej i ja niestety brałem w tym udział. I On i ja mieliśmy dobre intencje. A kiedy słyszał upomnienia, zętak sięnie powinno, to sięwściekał i nie słuchał. Ja teżjużwcześniej nie chciałem bawićsięw "pisanie" liturgii. Ale nie wiedziałem jak mu o tym powiedzieć, bo ksiądz Piotr nie słuchał i się burzył. To ostatecznie napisałem te komentarze, ale w całości z czytań na dany dzień. BO młodzi zazwyczaj pisali to z jakichśwątpliwej duchowości książeczek. NO i te girarki na Mszy. Sam grałem, moja wina.
Chcący
w obronie tradycji i wiary 2014-03-16 11:58:36

1. Masz rację, aggiornamento to problem. Bo mówiono żę sięprzystosowujądo wspólczesnego człowieka. A tak na prawdęprzystosowali siędo garstki ludzi. A inni, przywiązani do tradycji zostali zlekceważeni.
To co oni nie żyją współcześnie?

2. Mówię dokładnie co z "nowych ruchów" trzeba zachować: im zależy na "szczerości autentyzmie, preżywaniu sercem". …
More
w obronie tradycji i wiary 2014-03-16 11:58:36

1. Masz rację, aggiornamento to problem. Bo mówiono żę sięprzystosowujądo wspólczesnego człowieka. A tak na prawdęprzystosowali siędo garstki ludzi. A inni, przywiązani do tradycji zostali zlekceważeni.
To co oni nie żyją współcześnie?

2. Mówię dokładnie co z "nowych ruchów" trzeba zachować: im zależy na "szczerości autentyzmie, preżywaniu sercem".
To jest dobre. Tylko, że tego wyrazem były właśnie tradycyjne formy liturgiczne i pobożności ludowej.
Pisałem do nich tak:

Drodzy „Neoni”, "odnowowcy", "postępowcy"... Wiecie, że szczera wiara nie polega na nieustannej zmianie form i środków wyrazu, ale na nadaniu właściwego znaczenia temu co nam już jest dane, na właściwym tego przyjęciu.. Jeśli tego ktoś nie umie, to choć będzie wymyślał nowe formy, nic mu to nie da.
Coż więc Wam przeszkadza przyjęcie Tradycyjnych form liturgicznych, czy pobożności ludowej?Chyba nie sądzicie, że to, z czego wyrosło tylu świętych nagle okazuje się złe i nieaktualne. Czy nie lepiej zawierzyć formom, które są zachowane przez wzgląd na swoją pomocność w wychowywaniu tylu świętych?

Wielu postępowców liturgicznych zachwyca się ludową emocjonalnością, przeżyciem,

związkiem z codziennością i estetyką. Nie zauważa przy tem, że to wiązanie z codziennością

wynika z przywiązania do formy, rytuału i tradycji… Być może więc pobożność ludowa jest

polem, na którym liturgiczni postępowcy i tradycjonaliści mogliby się pogodzić. Jeśli

bowiem dla tych pierwszych najważniejsze jest to, co w sercu, to nie będą mieli chyba

problemu z przyjęciem form postulowanych przez tradycjonalistów?


Od pewnego czasu nasiliła się w Kościele tendencja do konstruowania nowych form i zasad, żeby były bardziej zrozumiałe dla współczesnego człowieka niż te stare. Żeby przeżywał i rozumiał. A kiedy ktoś stara się bronić starszych form, w związku z niesłusznym ich zapomnieniem, to słyszy w odpowiedzi, że „nie liczy się forma ale treść, że najważniejsze to, co w sercu”. Gdybyśmy jednak konsekwentnie stosowali ową zasadę, to nie zmienialibyśmy zastanych form Mszy Świętej i pobożności. Poprzestalibyśmy na trosce o właściwe ich przeżycie, o nadanie im – co już podkreślaliśmy – właściwego znaczenia.
mkatana
15 listopada 1990 r. Maryja mówi do siostry Łucji:

„Wielka próba nadeszła dla waszego Kościoła. Ciągle rozszerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym drapieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie. Jak wielką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła …More
15 listopada 1990 r. Maryja mówi do siostry Łucji:

„Wielka próba nadeszła dla waszego Kościoła. Ciągle rozszerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym drapieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie. Jak wielką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła Bożego! Nadal kroczy się drogą oddzielenia od papieża i odrzucania jego nauczania. W skrytości przygotowuje się prawdziwa schizma, która wkrótce będzie otwarta i ogłoszona. Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta, której będę strzegła w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca".

A oto fragmenty dwóch innych przekazów Matki Bożej do ks. Gobbiego, nawiązujących do treści Trzeciej Tajemnicy:

„Ateizm zagrozi hierarchicznej strukturze Kościoła i będzie usiłował zniszczyć Opokę, na której wznosi się jego budowla" (1986).
„Boleję bardzo na widok Mojego papieża. Chwieje się on pod ciężarem bardzo ciężkiego krzyża, a otacza go wielka obojętność ze strony biskupów, kapłanów i wiernych" (1992).
Chcący
Tak samo niesłusznie oskarżono ks. Natanka. O magicznie pojmowaną wiarę o upolitycznianie religii. Tymczasem bez tego, co oskarżyciele nazwali "magicznie pojmowaną wiarą" katolicyzm przestanie byćrozumiany, przeżywany i rzeczywiśćie wyznawany