Edward7
31.4K

Dominująca nonsensowna narracja o "Coronie". Epidemia testów PCR

Dr Thomas Binder
Studiowałam medycynę na Uniwersytecie w Zurychu, uzyskałam doktorat z immunologii i wirusologii, specjalizowałam się w chorobach wewnętrznych i kardiologii i mam 33 lata doświadczenia w diagnostyce i terapii ostrych zakażeń układu oddechowego, w szpitalach, na oddziałach intensywnej terapii i od 23 lat w mojej praktyce lekarskiej.

W lutym 2020 roku usiadłem w swoim gabinecie i byłem zdumiony. To, czego nauczyłem się na studiach medycznych, w trakcie szkolenia naukowego i w mojej praktycznej pracy lekarskiej, zostało nagle wywrócone do góry nogami. Każdy, kto poczuł choćby ból gardła, nie leczył się już na własną rękę, aby odwiedzić swojego lekarza rodzinnego tylko w przypadku nasilenia się objawów, ale także biegł do najbliższego szpitala z prośbą o natychmiastowe badania i ze strachem, że być może będzie musiał umrzeć, a nie tylko umrzeć, ale być może nieszczęśliwie się udusić.

Na całym świecie, w bardzo krótkim czasie, ustanowiona została dominująca narracja "korony". W tym samym czasie ludzkość podzieliła się na jej zwolenników i przeciwników.

Takiego stopnia podziału społeczeństwa nie doświadczyliśmy nigdy wcześniej. Dzieli on przyjaźnie i rodziny. Podział taki jest zawsze wyrazem tego, że duża część ludzkości nie żyje w rzeczywistości, lecz jest uwikłana w kontekst ułudy narzucony przez garstkę psychopatów i ich licznych narcystycznych pachołków. W takiej sytuacji zawsze musimy najpierw zadać sobie pytanie: "Czy jestem realistą, czy też w rzeczywistości całkowicie oszukanym?". Na to pytanie można odpowiedzieć tylko patrząc na rzeczywistość tak trzeźwo, jak to tylko możliwe.

Moim obowiązkiem jako lekarza jest leczenie moich pacjentów zgodnie z najlepszą wiedzą. Obejmuje to informowanie ich o chorobie w sposób zrozumiały dla laików i podejmowanie świadomych decyzji o tym, co robić.

W lutym / marcu 2020 roku zdałem sobie sprawę, że moim obowiązkiem jako lekarza jest edukowanie społeczeństwa o tej chorobie całego społeczeństwa, w sposób, który laicy mogą zrozumieć i podejmować świadome decyzje o tym, co robić. Robię to nadal, nie więcej, ale i nie mniej, i nikt i nic mnie od tego nie powstrzyma.

Konfrontuję mity i intelektualne absurdy dominującej narracji o koronie z naukowymi dowodami. Robię to chronologicznie, tak aby również laicy mogli zrozumieć i podjąć świadome decyzje co do tego, jakie dalsze działania wydają się być właściwe, dla nich samych i dla ich bliskich.

Naukowe referencje do moich wypowiedzi można znaleźć na stronach ‘Aletheia - szwajcarskiej sieci lekarzy i naukowców na rzecz proporcjonalności', ' ‘Corman-Drosten Review Report’, ‘Doctors for Covid Ethics’,, których jestem członkiem, oraz na mojej prostej stronie domowej, którą stworzyłem po tym jak zostałem wykluczony z mediów społecznościowych.

Epidemia testów PCR, 2006 r.
Jako odpowiedzialni lekarze i naukowcy, w przypadku zakażeń diagnozowanych za pomocą szybkich testów PCR, szczególnie w kontekście rzekomej epidemii o zasięgu krajowym lub pandemii o zasięgu międzynarodowym, musimy zawsze brać pod uwagę możliwość wystąpienia pseudo epidemii lub epidemii testowej.

W 2007 r. New York Times, praktycznie biblia dziennikarzy, których uczciwości jeszcze wtedy ufano, publikuje ważny artykuł zatytułowany: ‘Faith in Quick Test Leads to Epidemic That Wasn’t’..

Dr Herndon, internista z centrum medycznego w amerykańskim stanie New Hampshire, kaszle bez przerwy przez dwa tygodnie, począwszy od połowy kwietnia 2006 roku. Wkrótce specjalista od chorób zakaźnych wpada na niepokojący pomysł, że może to być początek epidemii krztuśca. Pod koniec kwietnia inni pracownicy szpitala również zaczynają kaszleć. Silny, uporczywy kaszel jest głównym objawem krztuśca. A jeżeli jest to krztusiec, epidemia musi być natychmiast opanowana, ponieważ choroba może być śmiertelna dla niemowląt w szpitalu i prowadzić do niebezpiecznego zapalenia płuc u słabych starszych pacjentów.

Jest to początek dziwacznego epizodu: historia epidemii, której nie było.
Przez wiele miesięcy niemal wszyscy zainteresowani są przekonani, że w centrum medycznym wybuchła ogromna epidemia krztuśca, która może mieć daleko idące konsekwencje. Prawie 1000 członków personelu otrzymuje szybki test PCR i zostaje zwolnionych z pracy do czasu otrzymania wyników; 142 osoby, 14,2% badanych, w tym dr Herndon, uzyskują wynik pozytywny w szybkim teście PCR i diagnozuje się u nich krztusiec. Tysiące osób, w tym wiele dzieci, otrzymuje antybiotyki i szczepionkę jako ochronę. Łóżka szpitalne, w tym niektóre na oddziale intensywnej terapii, zostają na wszelki wypadek wyłączone z użytku.

Miesiące później, wszyscy ci, którzy najwyraźniej cierpieli na krztusiec, są oszołomieni dowiadując się, że posiewy bakteryjne, złoty standard diagnostyczny krztuśca, nie wykryły bakterii wywołującej krztusiec w żadnej pojedynczej próbce. Całe to szaleństwo było fałszywym alarmem.

Rzekoma epidemia krztuśca nie miała miejsca w rzeczywistości, a jedynie w umysłach osób zaangażowanych, wywołana ślepą wiarą w wysoce czuły, szybki test PCR, który stał się, och, tak nowoczesny. W rzeczywistości wszyscy, którzy zachorowali, cierpieli na niegroźne przeziębienie. Infekcjoniści i epidemiolodzy odłożyli na bok swoją wiedzę i zdrowy rozsądek i jawnie zignorowali tę najbardziej prawdopodobną diagnozę różnicową objawów kaszlu.

Wiele z nowych testów molekularnych jest szybkich, ale wymagających technicznie. Każde laboratorium wykonuje je na swój własny sposób jako tak zwane 'home brews'. Często nie są one dostępne w handlu i rzadko istnieją dobre szacunki ich poziomu błędu. Ich wysoka czułość sprawia, że fałszywe wyniki pozytywne są bardzo prawdopodobne. Kiedy testowane są setki lub tysiące osób, jak to miało miejsce w tym przypadku, wyniki fałszywie dodatnie mogą sprawiać wrażenie epidemii.

Infekcjolog powiedział: Miałem wrażenie, że to dało nam cień wskazówki, jak to może wyglądać podczas epidemii grypy pandemicznej. A epidemiolog wyjaśnił: Jednym z najbardziej niepokojących aspektów pseudoepidemii jest to, że wszystkie decyzje wydawały się wtedy tak rozsądne. Szaleństwo pseudo lub testowej epidemii wydawało się zupełnie normalne dla tak wielu zaangażowanych osób.Polecam przeczytać ten artykuł opublikowany w New York Times w 2007 roku i zadać sobie pytanie: "Czy nie powinniśmy byli się z tego wszyscy wiele nauczyć na przyszłość?".

Skandal związany ze świńską grypą, 2009 r.
Jako odpowiedzialni lekarze i naukowcy, w przypadku rzekomej lub prawdziwej epidemii o zasięgu krajowym lub pandemii o zasięgu międzynarodowym, musimy zawsze pamiętać o poprzednich rzekomych lub prawdziwych epidemiach i pandemiach. Oto ostatnia rzekomo poważna pandemia: Skandal ze świńską grypą.

Wiosną 2009 roku wysoce zakaźny, bardzo niebezpieczny wirus grypy H1N1 wydaje się zagrażać ludzkości. Choroba, którą wywołuje, jest klinicznie nieodróżnialna od grypy sezonowej. Nazywa się ją świńską grypą.

Eksperci, tacy jak niemiecki wirusolog prof. Christian Drosten, snują przerażające scenariusze, przewidując miliony zgonów na całym świecie. W maju WHO z niewyjaśnionych dotąd powodów łagodzi kryteria ogłoszenia pandemii. Z definicji pandemii usuwa się groźbę patogenu, który ją wywołał. Teraz wystarczy szybkie, masowe rozprzestrzenianie się stosunkowo nieszkodliwego patogenu w co najmniej dwóch regionach WHO. Każda endemiczna, każda sezonowa fala jakiegokolwiek wirusa grypy lub przeziębienia, bez względu na to, jak bardzo jest nieszkodliwa, może być nazwana pandemią. Niezwłocznie, 11 czerwca, WHO ogłasza pandemię H1N1.

Politycy poważnie traktują ostrzeżenia ekspertów i WHO. Bez konsultacji z ludnością zamawiają setki milionów opakowań mało skutecznych, drogich leków przeciwwirusowych i setki milionów dawek pospiesznie zatwierdzonych szczepionek, które przecież są produkowane metodami konwencjonalnymi.

Krytycy, którzy opisują wirusa jako stosunkowo nieszkodliwego, są początkowo wyśmiewani lub ignorowani. W końcu naukowcy, w Europie zwłaszcza niemiecki mikrobiolog i epidemiolog zakażeń prof. Sucharit Bhakdi oraz niemiecki pneumolog i polityk dr Wolfgang Wodarg, zyskują uwagę mediów i polityków. Globalne szaleństwo, które już wtedy groziło, może zostać zażegnane.

Na całym świecie z powodu H1N1, która okazała się mniej groźna niż grypa sezonowa, zmarło od 150 000 do 600 000 osób. Odpowiednio, gotowość do szczepień była niska. Niemniej jednak w samej Szwecji około 700 dzieci zachorowało na upośledzającą narkolepsję, chorobę snu, spowodowaną przez pospiesznie zatwierdzone, niepotrzebne i niebezpieczne szczepionki. W samej Szwajcarii 1,8 miliona dawek szczepionek zostało sprzedanych za granicę lub rozdanych, a 8,9 miliona zostało zutylizowanych.

Skandal związany ze świńską grypą nie był prawie w ogóle relacjonowany przez media. Chwilowy sukces podsycanej przez media paniki wynikał przede wszystkim z wzajemnych powiązań ekspertów, przemysłu farmaceutycznego, WHO i polityków zajmujących się zdrowiem. W końcu, pozornie całkowicie przytłoczone władze zdrowotne dały się nabrać na niemal perfekcyjnie zaaranżowaną kampanię propagandową.

Polecam obejrzeć film dokumentalny ‘Profiteers of Fear – The Swine Flu Business, wyprodukowany w języku niemieckim przez Arte w listopadzie 2009 roku, i zadać sobie pytanie: "Czy nie powinniśmy byli się z tego wszyscy wiele nauczyć na przyszłość?".

'Wydarzenie 201': Symulacja Pandemii Corona, 2019 r.
Sytuacja jest zagrażająca. Nowy wirus corona rozprzestrzenia się po całym świecie. Liczba przypadków na tablicy rozdzielczej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa rośnie i rośnie. Wysoce zakaźny, odporny immunologicznie, niebezpieczny wirus paraliżuje handel i transport na całym świecie i wysyła światową gospodarkę w swobodny upadek.

To, co brzmi jak rzekomy wybuch rzekomej pandemii SARS-CoV-2 w chińskiej prowincji Wuhan w grudniu 2019 roku, jest scenariuszem "Wydarzenia 201′, które, ponieważ cyfra zero jest w rzeczywistości kulą ziemską, powinno być raczej nazywane "Wydarzeniem 21".

18 października 2019 roku Fundacja Billa i Melindy Gatesów, Uniwersytet Johnsa Hopkinsa i Światowe Forum Ekonomiczne organizują symulację pandemii pod tą nazwą. Po grypie hiszpance, ptasiej grypie i świńskiej grypie nie wybierają jako patogenu innego wirusa grypy, ale wirusa koronowego, który do tej pory był zupełnie nieznany laikom, a zwłaszcza nie politykom i dziennikarzom.

W tej symulacji pandemii korony, która wybuchła w Ameryce Południowej, nie biorą udziału lekarze, ale zachodni przedstawiciele organizatorów, ONZ, WHO, rządów, władz i globalnych korporacji z dziedziny wysokich finansów, farmacji, logistyki, turystyki i mediów, a także dr George Gao, wirusolog i dyrektor chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) (lista uczestników poniżej)

Ćwiczenie pandemiczne Event 201. October 18, 2019 poruszyło również w ramach symulacji jak radzić sobie z internetowymi mediami społecznościowymi i tzw. "dezinformacją". (Posłuchaj uważnie)

Uczestnicy zgadzają się, że pandemia korony jest destrukcyjna, może być pokonana tylko przez globalną współpracę rządową i prywatną, że istotne dla systemu globalne korporacje muszą być wspierane finansowo, podczas gdy średnie przedsiębiorstwa muszą być poświęcone, jeśli to konieczne, że głosy, które odbiegają od dominującej narracji muszą być konsekwentnie cenzurowane w mediach społecznych i masowych, i że pandemia może być zakończona tylko przez szczepienie całej światowej populacji.

"Wśród podmiotów bezpośrednio lub pośrednio "reprezentowanych" przez "graczy" znalazły się WHO, John Hopkins, Globalny Sojusz na rzecz Szczepionek i Immunizacji (GAVI) (dr Timothy Grant Evans), wywiad USA, Fundacja Billa i Melindy Gatesów (dr. Chris Elias), Coalition for Epidemic Preparedness Innovations (CEPI) (przewodnicząca Jane Halton), Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), Fundacja ONZ, amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) (Stephen Redd), chińskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) (dyrektor dr George Fu Gao). Big Pharma (Adrian Thomas), Bank Światowy i bankowość globalna, linie lotnicze i przemysł hotelarski. Po więcej szczegółów kliknij tutaj." more Michel Chossudovsky, E-Book, Chapter I

Symulacja kończy się 65 milionami zgonów na całym świecie.

Polecam obejrzeć film dokumentalny ‘Event 201: Corona Pandemic from the Drafting Table’, wyprodukowany w języku niemieckim z angielskimi napisami przez ExpressZeitung w czerwcu 2020 roku, i zadać sobie pytanie:

"Czy środki masowego przekazu nie powinny były o tym szczegółowo informować?".

Afera Corona, rok 2020 i ciąg dalszy
Dwa i pół miesiąca później, 31 grudnia 2019 roku, chińska CDC, kierowana przez dr George'a Gao Fu, zgłasza do WHO 27 przypadków zapalenia płuc o nieznanej przyczynie - na 1,4 miliarda mieszkańców Chin. 7 stycznia 2020 r. chińskie władze sanitarne identyfikują jako czynnik sprawczy nowy wirus corona.

21 stycznia Prof. Christian Drosten et al. przedkładają pracę, której receptura umożliwia laboratoriom wykonanie szybkiego testu RT-PCR do wykrywania wirusa o nazwie "2019-nCoV". Zostaje on zaakceptowany następnego dnia i opublikowany w czasopiśmie Eurosurveillance dzień później.

WHO już tydzień wcześniej zamieściła na swojej stronie internetowej szybki test RT-PCR Cormana-Drostena i zarekomendowała go jako globalny złoty standard diagnostyczny.

30 stycznia Drosten i wsp. opublikowali uzasadnienie narracji o epidemiologicznie istotnej bezobjawowej transmisji 2019-nCoV w liście do redaktora "New England Journal of Medicine", praktycznie jednej z biblii nas, lekarzy, której uczciwości jeszcze wtedy ufaliśmy, z tytułem "Transmission of 2019-nCoV Infection from an Asymptomatic Contact in Germany". 11 lutego WHO nadaje nowemu wirusowi koronawirusowemu SARS nazwę SARS-CoV-2, a wywołanej przez niego chorobie COVID-19; choroba koronawirusowa. Czyni to wbrew prośbie chińskich wirusologów. Woleli oni nazwać go HCoV-19, human coronavirus, ze względu na niebezpieczeństwo, że nazwa SARS-CoV-2 mogłaby wzbudzić nieuzasadnione obawy z powodu biologicznego i epidemiologicznego braku podobieństwa do znacznie groźniejszego SARS-CoV-1.

11 marca WHO ogłasza pandemię COVID. Tymczasem jej dyrektor generalny, biolog, immunolog i filozof, dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, został oskarżony przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze o ludobójstwo w Etiopii. Oczywiście obowiązuje zasada domniemania niewinności.

Teraz prawie wszystko dzieje się tak, jak podczas skandalu związanego ze świńską grypą w 2009 roku, ale w jeszcze bardziej nasmarowany sposób. Eksperci, w większości lekarze laboratoryjni i biolodzy pracujący jako wirusolodzy lub epidemiolodzy, którzy nigdy nie badali nikogo cierpiącego na infekcję dróg oddechowych, nie mówiąc już o leczeniu, oświadczają, że SARS-CoV-2 jest praktycznie obcym, o którym nie wiemy absolutnie nic i który musimy uznać za niezwykle niebezpieczny, dopóki ci sami eksperci nie udowodnią w pewnym momencie, że jest inaczej. W Szwajcarii określają się oni jako "Swiss National COVID-19 Science Task Force" i oferują się Szwajcarskiej Radzie Federalnej jako doradcy naukowi.

Politycy wykonawczy i ustawodawczy, jak również federalne i kantonalne władze zdrowotne, wszyscy spanikowani przez nich, przyjmują ich ofertę i wydają się podążać za nimi tak ślepo, jak Rada Federalna najwyraźniej ślepo podążała za WHO, kiedy ogłosiła pandemię COVID. W przeciwieństwie do jakiegokolwiek klubu "ninepins", obecnie oficjalna naukowa rada doradcza szwajcarskiego rządu w tym, co ma być największym kryzysem Szwajcarii od czasów II wojny światowej, nie prowadzi żadnych rejestrów swojej działalności.

W dniu 16 marca szwajcarska Rada Federalna ogłasza "sytuację wyjątkową", najwyższy poziom zagrożenia w ramach prawa epidemiologicznego, w oparciu o dokładnie zero dowodów naukowych.

Środki masowego przekazu, w tym szwajcarski nadawca publiczny SRG, przyjmują na siebie trzecią część tego konglomeratu wzajemnie eskalujących się ignorancji, arogancji, niekompetencji i zorganizowanej nieodpowiedzialności. Sami bezmózdzy i bezduszni, wbijają nam do głowy przez całą dobę:

Mamy do czynienia z rzekomą pandemią wysoce zakaźnego, a nawet istotnego epidemiologicznie, bezobjawowo przenoszonego koronnego wirusa zabójcy. Każdy pozornie zdrowy i krzepki człowiek może być twoim aniołem śmierci!

W przeciwieństwie do 2009 roku, mass media konsekwentnie cenzurują, dyskredytują i oczerniają kwestionujących lekarzy i naukowców, w tym luminarzy, takich jak John Ioannidis, profesor medycyny, epidemiologii i zdrowia publicznego w Stanford University School of Medicine, jeden z najbardziej znanych i najczęściej cytowanych naukowców na świecie, specjalizujący się w oszustwach naukowych, prof. Sucharit Bhakdi, i dr Wolfgang Wodarg. Na Wielkanoc 2020 roku, po zniesławieniu, w tym rzekomym grożeniu politykom i mojej rodzinie, przez dobrze mi znaną osobę prywatną, sam zostałem brutalnie aresztowany przez oddział antyterrorystyczny w mojej praktyce, a po tym, jak natychmiast okazało się, że nie zagrażałem nikomu, a jedynie światopoglądowi ludzi obłąkanych, zostałem odesłany na sześć dni na zamknięty oddział psychiatryczny z powodu "zagrożenia dla samego siebie w stanie obłąkania COVID".

Rządy prawie wszystkich krajów zdają się zapominać o swoich planach epidemiologicznych, które mądrze oszczędzają jednostki, społeczeństwo i gospodarkę. W ślepym posłuszeństwie wobec WHO i lobbystów, zwanych ekspertami, wprowadzają autodestrukcyjne interwencje niefarmakologiczne, w tym nigdy wcześniej nie rozważane blokady, wzorując się na autorytarnych Chinach. Robią to niemal globalnie, w jednym szeregu.

Bez konsultacji z ludnością, zamawiają miliardy dawek awaryjnych zastrzyków z mRNA i DNA, które są nawet tymczasowo zatwierdzone przez Swissmedic. Technologia ta jest po raz pierwszy powszechnie stosowana na ludziach. Niemal na całym świecie konstytucja, praworządność, prawa człowieka, swobody obywatelskie, etyka, nauka i zdrowy rozsądek są poświęcane na rzecz quasi-globalnego reżimu autorytarnego pod kontrolą WHO.

Kto kontroluje WHO, kontroluje cały świat!

Dominująca narracja korony jest następująca: Od początku 2020 roku trwa pandemia wieloletniego zabójczego wirusa, którego trzeba szukać testem RT-PCR Cormana-Drostena u każdego, który rozprzestrzenia się nawet epidemiologicznie istotnie bezobjawowo, przeciwko któremu nie ma odporności podstawowej ani krzyżowej, którego sprowokowana choroba, COVID-19, jest ledwo uleczalna, który staje się coraz bardziej zakaźny i niebezpieczny z powodu nieregularnych mutacji, i którą można pokonać jedynie za pomocą nigdy wcześniej nie stosowanych środków niefarmakologicznych, takich jak antyspołeczne dystansowanie się, maski w sferze publicznej, śledzenie kontaktów, izolacja, kwarantanna, zamykanie szkół i godziny policyjne, zwane obecnie lockdowns, nawet dla bezobjawowych, wcześniej nazywanych zdrowymi, ludzi, oraz poprzez seryjne szczepienia całej światowej populacji.

Wszystkie mity dominującej narracji korony są wymyślone z próżni pozbawionej faktów

W oparciu o obecny stan nauki, to jest moje top 10.
1. W żadnym kraju nie było epidemii COVID-19 o zasięgu ogólnokrajowym, nie było pandemii w skali międzynarodowej, dla ogółu populacji SARS-CoV-2 nie jest wirusem zabójczym i w każdym kraju jest taki sam.

W wielu krajach, na przykład w Szwajcarii, nie odnotowano wyjątkowej nadumieralności po dostosowaniu do zmieniającej się sytuacji demograficznej. Nadmierna śmiertelność w innych krajach jest najlepszym dowodem na to, że prawdziwym zabójcą nie jest wirus, ale nasza paradoksalna reakcja na niego, która różni się w zależności od kraju i jurysdykcji. Również obłożenie oddziałów intensywnej terapii, których możliwości zostały masowo ograniczone w trakcie domniemanej pandemii, nigdy nie było nadzwyczajnie wysokie.

Jeżeli przyczyny zgonów zostaną prawidłowo ustalone poprzez zastąpienie liczby zmarłych z jakiejkolwiek przyczyny w ciągu 28 dni po pozytywnym wyniku testu RT-PCR liczbą zmarłych z powodu COVID-19, współczynnik śmiertelności zakażeń, IFR, jest niższy od współczynnika śmiertelności wirusów grypy, które są oczywiście śmiertelne dla niektórych osób i, w przeciwieństwie do SARS-CoV-2, czasami są również śmiertelne dla dzieci IFR.

2. Wskazanie do badania, a mianowicie nie tylko krytycznie chorych hospitalizowanych pacjentów wymagających specyficznej terapii przeciwwirusowej, w systemie nadzoru nad zakażeniami układu oddechowego i w kohorcie badania epidemiologicznego, ale do badania nawet osób bezobjawowych, a ponadto do badania tylko jednego ze wszystkich wirusów układu oddechowego, które muszą być brane pod uwagę w diagnostyce różnicowej zakażeń układu oddechowego, jest błędne.

3. Test Corman-Drosten RT-PCR nie jest ani diagnostyczny dla zakażenia SARS-CoV-2, ani dla zachorowania lub zgonu z powodu COVID-19. 27 listopada 2020 r. międzynarodowa grupa "22 life scientists", w tym ja, opublikowała "External Peer Review of the Corman-Drosten Paper", czyli przepis, według którego laboratoria opracowały test RT-PCR dla SARS-CoV-2. Oświadczyliśmy w nim, że istniały konflikty interesów, że rzekoma recenzja w ciągu 24 godzin była absurdalna, a także dziesięć fundamentalnych wad naukowych. Ta najbardziej doniosła publikacja medyczna 2020 roku, która nie może się równać pod względem braku naukowości, nigdy nie powinna była zostać opublikowana.

Protokół testu Corman-Drosten RT-PCR jest sfabrykowany słabo i niejasno, bez walidacji i standaryzacji. Z badania laboratoryjnego przeprowadzonego w Niemczech wiemy, że ze względu na reakcje krzyżowe z innymi beta koronawirusami jego swoistość wynosząca około 98,6%, odpowiadająca 1,4% wyników fałszywie dodatnich, która jest już niska w przypadku braku jakiegokolwiek wirusa, jest dalej obniżana do 92,4%, co odpowiada 7,6% wyników fałszywie dodatnich w sezonie grypowym. Te odsetki fałszywie pozytywnych testów mogą wydawać się niskie dla wielu laików i prawdopodobnie nawet dla wielu "ekspertów", ponieważ nie zdają sobie oni sprawy, że przy wirtualnym braku wirusa pomiędzy sezonami grypowymi, przy częstości występowania bliskiej 0, prawie wszystkie pozytywne testy RT-PCR są fałszywie pozytywne. Proszę wziąć pod uwagę, że jeśli przebadamy 1000 mężczyzn testem ciążowym o 99% specyficzności, 1%, czyli 10 testów, będzie pozytywnych, a ponieważ częstość występowania ciąży u mężczyzn wynosi 0, wszystkie te pozytywne testy ciążowe są fałszywie pozytywne. Wszędzie test jest wykonywany w inny sposób i przy zbyt wysokich progach cyklu.

Chociaż badania (studies ) wykazały, że w próbkach z wartością Ct powyżej 28 nie występują wirusy zdolne do hodowli, testy są nadal przeprowadzane przy wartościach progu cyklu powyżej 35. Ich wyniki są podawane na całym świecie bez odniesienia do objawów klinicznych i wyników badań. Test Corman-Drosten RT-PCR jest naukowo niepoprawny i służy głównie do wywoływania epidemii liczby przypadków, pandemii badań.

4. Nie istnieje epidemiologicznie istotne bezobjawowe przenoszenie wirusów oddechowych. To, czego nauczyliśmy się na studiach medycznych, zostało potwierdzone również w przypadku SARS-CoV-2 w licznych recenzowanych badaniach ( studies). Kontakt bezobjawowy" wymyślony przez prof. Drostena w liście do redakcji z 30 stycznia 2020 r. był w dużej mierze objawowy: pacjentka tłumiła objawy lekami.

Dlatego wszystkie niefarmakologiczne interwencje dla bezobjawowych, wcześniej nazywanych zdrowymi, osób poza sprawdzonymi skutecznymi środkami ograniczającymi rozprzestrzenianie się wirusów oddechowych, czyli higieną i samoizolacją osób chorych, są szkodliwe i nieskuteczne również wobec SARS-CoV-2.

5. Istnieje skuteczna profilaktyka, np. zdrowy tryb życia, dużo kontaktów społecznych i witamina D3, oraz istnieje skuteczna, dobrze tolerowana, tania terapia COVID-19, np. leki przeciwzapalne, miejscowo budezonid, hydroksychlorochina, iwermektyna i antykoagulanty.

6. W przeciwieństwie do wirusów grypy, koronowirusy nie mutują w sposób gwałtowny, lecz powoli i trwale. Choćby z tego powodu nawet najbardziej skuteczne szczepionki zawsze pozostają w tyle za jego nowymi wariantami.

7. SARS-CoV-2 nie staje się coraz bardziej zakaźny I coraz bardziej niebezpieczny. Podobnie jak wszystkie inne wirusy oddechowe. Bez interwencji człowieka, wariant, który najłatwiej się rozprzestrzenia, przeważa. Dlatego staje się on rzeczywiście coraz bardziej zaraźliwy, ale oczywiście coraz mniej niebezpieczny.

8. SARS-CoV-2 (/grypa), podobnie jak wszystkie wirusowe patogeny ostrych infekcji dróg oddechowych, nie występuje stale, lecz sezonowo, w naszych środkowo-północnych szerokościach geograficznych od listopada do kwietnia.

To, co "eksperci" nazywają heroicznym pokonaniem pandemii zabójczego wirusa przez niefarmakologiczne interwencje i szczepienia całej populacji, my lekarze nazywamy, końcem sezonu grypowego.

9. Ze względu na odporność podstawową i krzyżową, w każdym sezonie grypowym tylko ok. 10-20% populacji zapada na sezonowe wirusy beta-korony i grypy. Dotyczy to również SARS-CoV-2.

N-ta fala wirusa oddechowego" jest biologiczną niemożliwością.

Po sezonie Corona-19 następuje raczej sezon Corona-20, a teraz Corona-21, na który większość ludzi jest przynajmniej częściowo uodporniona krzyżowo.

10. Rzekoma pandemia rzekomego zabójczego wirusa SARS-CoV-2 nie może być pokonana przez szczepienie całej światowej populacji, w tym osób odpornych lub wyleczonych. Seryjne eksperymentalne iniekcje mRNA DNA są zbędne, bo IFR wynosi 0,15%, dla osób poniżej 70 roku życia poniżej 0,05%, dla dzieci 0,00%, a nawet znacznie niżej, jeśli prawidłowo ustali się przyczyny zgonów, a więc poniżej tej dla grypy sezonowej. Ponadto koronowirus mutuje stale i zawsze w tym sensie, że staje się bardziej zakaźny, a mniej niebezpieczny. Eksperymentalne zastrzyki z obcych genów są nieskuteczne.

Wiedzieliśmy to już z badań rejestracyjnych, które nie są warte papieru, na którym zostały zapisane. Na przykład, iniekcje mRNA zmniejszały ryzyko łagodnego przebiegu choroby COVID-19 bezwzględnie o mniej niż 1%. Nie było danych dla ciężkich przebiegów, dla przenoszenia choroby i dla chorych powyżej 75 lat. Ich nieskuteczność została już także udowodniona w świecie rzeczywistym.

Wreszcie, wstrzykiwanie genów jest niebezpieczne. Mogą one powodować reakcje anafilaktyczne, małopłytkowość, małopłytkowość, rozsiane wykrzepianie wewnątrznaczyniowe i zapalenie mięśnia sercowego w krótkim okresie czasu. W perspektywie średnioterminowej możliwa jest immunosupresja i wzmocnienie zależne od przeciwciał (ADE). A w dłuższej perspektywie możliwe są choroby autoimmunologiczne, nowotwory i bezpłodność - ryzyko, którego nie udało się jeszcze wykluczyć.

Co więcej, naturalna odporność jest silniejsza i trwalsza niż najlepsza szczepionka, a osoby odporne lub wyleczone nie potrzebują ani szczepień podstawowych, ani szczepień przypominających. Albo, jeśli przeszedłeś odrę, świnkę i różyczkę jako dziecko lub otrzymałeś podstawową immunizację MMR, czy ktoś kiedykolwiek zalecił ci zaszczepienie się przeciwko odrze, śwince i różyczce po raz pierwszy lub ponownie? Pandemia testów, która trwa od końca sezonu grypowego 2020, może zostać przezwyciężona jedynie poprzez zaprzestanie nienaukowego testowania nawet bezobjawowych osób.

To są główne mity dominującej narracji koronnej. Nam, lekarzom i naukowcom, od ponad półtora roku nie wolno ich publicznie obalać. Jeśli ośmielamy się wypełnić nasz moralny obowiązek, jesteśmy w najlepszym przypadku ignorowani i cenzurowani, w najgorszym zniesławiani, zakazywani lub przymusowo zatrzymywani psychiatrycznie.


A przecież na drugim roku, jako studenci medycyny, musieliśmy studiować podstawy epidemiologii. Dowiedzieliśmy się tam, że w przypadku ewentualnej epidemii o zasięgu ogólnokrajowym należy natychmiast utworzyć kohortę badawczą reprezentatywną dla danej populacji. Jej celem jest monitorowanie częstości występowania, zapadalności i ciężkości choroby oraz stanu odporności, tutaj poprzez badanie przeciwciał ORAZ odporności komórek T. Tak więc w kwietniu 2020 roku zdalibyśmy sobie sprawę, że nie ma żadnej epidemii o zasięgu ogólnokrajowym, przypuszczalnie prawie wszyscy są już w dużej mierze uodpornieni i że istnieje dokładnie 0 naukowych dowodów na bolesne i kosztowne bezsensowne interwencje, na uchwalanie ustaw epidemicznych, na tworzenie ustaw COVID i na cyfrowe certyfikaty COVID.

Rzekomo nikt w szwajcarskim Federalnym Urzędzie Zdrowia Publicznego (FOPH) i w powiązanej z nim szwajcarskiej krajowej grupie zadaniowej ds. nauki COVID-19 nie posiada wiedzy porównywalnej z wiedzą studenta drugiego roku medycyny. Bo choć minęło już 20 miesięcy od ogłoszenia przez WHO pandemii COVID, taka reprezentatywna kohorta nadzoru epidemiologicznego nie istnieje. Co gorsza, od tygodnia 13 do 44/2020 FOPH wstrzymał również system nadzoru wirusowych infekcji dróg oddechowych oparty na reprezentatywnych praktykach medycznych, tym samym kończąc ślepą ucieczkę na rzecz całkowitej suwerenności interpretacyjnej arbitralnie manipulowalnych, bezużytecznych "numerów przypadków" testu RT-PCR. Proszę się nie cieszyć. W waszym kraju jest taki sam wstyd.

Błędem jest badanie osób z objawami na obecność tylko jednego ze wszystkich wirusów oddechowych. Szaleństwem jest robienie tego wyłącznie za pomocą nadwrażliwego, niespecyficznego testu RT-PCR z progiem cyklu powyżej 35, bez uwzględnienia liczby cykli, symptomatologii i kontekstu klinicznego. Jeszcze większym szaleństwem jest masowe testowanie w ten sposób również osób bezobjawowych, wcześniej nazywanych zdrowymi. A już koronacją szaleństwa jest seryjne podawanie całej światowej populacji niepotrzebnych, nieskutecznych, niebezpiecznych eksperymentalnych zastrzyków z mRNA i DNA, w dodatku bez uwzględnienia ich statusu immunologicznego.

Jeśli ten tekst wydaje się wam zbyt długi lub zbyt skomplikowany, proszę przyjrzyjcie się uważnie przynajmniej temu obrazkowi: To maluje tysiąc słów.
Wystarczy rzut oka na niemal w czasie rzeczywistym monitorowania intensywnej opieki obłożenie przez ETH Zurich,, stan 26 listopada 2021, odsłania podstawowe oszustwo dominującej narracji korony.

Podczas każdej rzekomej fali dzieje się to samo. Całkowicie synchronicznie i niemal w tym samym stopniu, w jakim liczba pacjentów COVID, żółta krzywa, wzrasta, liczba pacjentów nie-COVID, zielona krzywa, spada, chociaż istnieją wysokie rezerwy łóżek intensywnej terapii, przerywana krzywa, przez cały czas trwania rzekomej epidemii. Pod koniec każdej domniemanej fali, to samo dzieje się w przeciwnych kierunkach.

Albo wierzymy, że w momencie, gdy pacjent z COVID trafia na oddział intensywnej terapii, jakaś nadprzyrodzona istota odkłada w czasie poważny zabieg chirurgiczny, kolejne wirusowe zapalenie płuc, bakteryjne lub grzybicze zapalenie płuc, zawał serca, centralny zator płucny, udar mózgu lub poważny wypadek samochodowy z licznymi poważnymi obrażeniami.

Albo, przy przyjęciu do szpitala każdy pacjent jest badany na obecność SARS-CoV-2 testem RT-PCR, który nie nadaje się do celów diagnostycznych - tańsze byłoby rzucanie kostką.

W zależności od wyniku testu, pacjent zostaje przypisany do grupy zielonej - pacjenci non-COVID, lub żółtej - pacjenci COVID, krzywej, krótko mówiąc: inne diagnozy są często błędnie oznaczane jako COVID-19. Oszustwo to ma miejsce nie tyle na samych oddziałach intensywnej terapii, co raczej w bezpośrednim raportowaniu przez laboratoria do FOPH, który przekazuje te i wszystkie inne bezsensowne "numery przypadków" do środków masowego przekazu, które następnie bombardują nas nimi przez całą dobę.


Przynajmniej od kwietnia 2020 roku, całkowita liczba pacjentów OIOM, czarna krzywa, niewiele się zmienia z powodu tego fundamentalnego oszustwa w dominującej narracji Corony. Wyjaśnia to również, dlaczego oddziały intensywnej terapii nie były przeciążone w żadnym kraju, niezależnie od tego, czy na jednego mieszkańca przypada prawie trzy razy więcej łóżek OIOM, na przykład w Niemczech, czy tylko około połowy, na przykład w Szwecji, niż w Szwajcarii.

Osoby odpowiedzialne musiały o tym wiedzieć. W przeciwnym razie nie zmniejszyliby liczby oddziałów intensywnej terapii na całym świecie od kwietnia 2020 roku, w Szwajcarii z ponad 1500 do poniżej 900, ale zbudowaliby ich więcej. Zamiast redystrybuować 100 miliardów franków szwajcarskich podatników z dołu i środka na sam szczyt, zaleciłbym mojemu rządowi zainwestowanie ułamka tej kwoty w rekrutację emerytów i zwiększenie obciążenia pracą personelu oddziałów intensywnej terapii zatrudnionego w niepełnym wymiarze godzin.

Domyślam się, że nadchodząca tak zwana piąta fala będzie bardzo podobna do tak zwanej drugiej fali podczas ostatniego sezonu grypowego ze zwykłym garbem w całkowitej liczbie pacjentów OIT, czarną krzywą, ze względu na częstsze ciężkie ostre infekcje układu oddechowego podczas każdego sezonu grypowego.

Życzę, aby rzekomy "zabójczy wariant" Omicron był naturalny i dlatego będzie bardziej zaraźliwy, ale mniej niebezpieczny niż rzekomy "zabójczy wariant" Delta, i aby nie było wielu bardzo ciężkich przypadków COVID z powodu ADE, i nie było zbyt wielu bardzo ciężkich zdarzeń niepożądanych eksperymentalnych wstrzyknięć mRNA i DNA.

Jeśli masz lepsze wyjaśnienie dla prawie idealnej symetrii żółtych i zielonych krzywych z wyimaginowaną osią lustrzaną znajdującą się pomiędzy nimi, będę pierwszym, który zbada je dokładnie i publicznie przeprosi za moje, wtedy fałszywe wiadomości.

SARS-CoV-2 nie jest kosmitą, lecz nowo członkiem dobrze znanej rodziny wirusów beta corona (/grypa). Z mojego rzekomo zwariowanego kardiologicznego punktu widzenia, jest to dominująca narracja korona nonsensu.

Endemia sezonowego wirusa beta corona, który może oczywiście zabić niektórych ludzi i staje się coraz bardziej nieszkodliwy poprzez trwałe powolne mutacje, została rozdmuchana do pandemii wieloletniego wirusa zabójcy, który staje się coraz bardziej niebezpieczny poprzez nieregularne mutacje, z PR, PCR, przerażającymi maskami, i mitem o epidemiologicznie istotnej bezobjawowej transmisji, którą można pokonać tylko bezsensownymi, szkodliwymi niefarmakologicznymi interwencjami nawet u bezobjawowych, dawniej nazywanych zdrowymi, ludzi i seryjnymi niepotrzebnymi, nieskutecznymi, niebezpiecznymi eksperymentalnymi zastrzykami mRNA i DNA dla całej światowej populacji.

Jeśli nadal nie zdajesz sobie sprawy, że jest to, pardon, kompletny nonsens, od A dla epidemiologicznie istotnej bezobjawowej transmisji do Z dla Zero COVID, to obawiam się, że ja też nie mogę ci pomóc i przychodzi mi na myśl to niemieckie przysłowie, przetłumaczone na angielski:

Im większe zniszczenie dachu, tym piękniejszy widok na gwiazdy!

Wciąż dominująca bzdurna narracja o koronie usprawiedliwia globalnie dominujące nienaukowe, nieludzkie szaleństwo. To samo można zresztą zrobić z każdym wirusem oddechowym: jeśli nie badamy już wszystkich nadwrażliwym, mało specyficznym testem RT-PCR, który reaguje krzyżowo z innymi wirusami, na teoretycznie jeden fragment RNA wirusa SARS-CoV-2, ale na jeden z wirusów, powiedzmy, grypy lub metapneumo, to natychmiast mamy pandemię testowania wirusa grypy lub metapneumo.

Rzekoma pandemia jest głównie nierzeczywistą pandemią testów PCR, ale totalitarne środki represji, które wywołała, są rzeczywiste: zagrażają naszej wolności, naszym źródłom utrzymania, a nawet naszemu życiu.

Drodzy odpowiedzialni koledzy!
Proszę, pamiętajcie o przysiędze Hipokratesa: "Primum non nocere, secundum cavere, tertium sanare"; "Po pierwsze nie szkodzić, po drugie być ostrożnym, po trzecie leczyć" oraz o Deklaracji Genewskiej Światowego Stowarzyszenia Lekarzy, a zwłaszcza o "Nie będę wykorzystywał swojej wiedzy medycznej do naruszania praw człowieka i swobód obywatelskich, nawet pod groźbą!

Pomóżcie wreszcie położyć kres temu całkowitemu szaleństwu, przede wszystkim nie stosując już niepotrzebnych, nieskutecznych, niebezpiecznych eksperymentalnych iniekcji mRNA i DNA oraz zgłaszając wszystkie ich niepożądane zdarzenia. Wtedy domek z kart Corony natychmiast się zawali.

Drodzy odpowiedzialni Szwajcarzy!
Obudźcie się, wstańcie i głosujcie przeciwko nienaukowej, niekonstytucyjnej, bezprawnej, nieludzkiej, obłąkańczej ustawie COVID, dla Was, dla Waszych bliskich i dla całej rodziny ludzkiej, już dziś! Drodzy odpowiedzialni ludzie! Obudźcie się, wstańcie i walczcie, pokojowo, ale stanowczo; jeśli nie dla siebie, to dla przyszłości waszych dzieci i waszych wnuków, już teraz!

Dr Thomas Binder jest szwajcarskim kardiologiem, członkiem zarządu organizacji Doctors for Covid Ethics, Aletheia, Aletheia - Medicine and Science for Proportionality oraz członkiem Corman-Drosten Review Report. Copyright © Dr. Thomas Binder, Global Research, 2021. The Prevailing Corona Nonsense Narrative - Global Research

Dr Vernon Coleman: "Badania sugerują, że 20% dzieci z zapaleniem mięśnia sercowego umiera w ciągu dwóch lat, a 50% umiera w ciągu pięciu lat".

Poniżej przedstawiamy filmik przygotowany przez Canadian Covi Care Alliance na temat ryzyka i powagi zapalenia mięśnia sercowego u dzieci spowodowanego szczepionką COVID. Jest to nieodwracalna choroba, której nie należy bagatelizować ani ignorować, co czynią firmy farmaceutyczne i same media, które powinny ostrzegać.


Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości w moim umyśle, że toksyczny i eksperymentalny zastrzyk covid-19 zabija o wiele więcej dzieci niż te, które zmarły z powodu lub od covid-19, przemianowanej grypy.

Oczywiście, źli ludzie robią wszystko, co w ich mocy, aby chronić reputację zastrzyków, które desperacko chcą podawać dzieciom w wieku od pięciu do jedenastu lat. Następnie jest opowieść o tym, że zmiany klimatyczne powodują wady serca i że to nieistniejące globalne ocieplenie powoduje, że ludzie umierają w szkołach i na boiskach sportowych.

Tłumienie prawdy i promowanie kłamstw jest częścią tego planu. Nawiasem mówiąc, Google z opóźnieniem zostało oskarżone o umieszczanie BBC i Guardiana na szczycie listy wyszukiwań. Ci z nas, którzy są prawdomówni, kwestionujący kłamstwa i oszustwa, są pozostawieni na stronie 73,654 lub całkowicie wymazani. Albo po prostu kłamał.

Pamiętajmy, że Whitty i inni dyrektorzy medyczni w Wielkiej Brytanii unieważnili Wspólny Komitet ds. Szczepionek i Immunizacji, który stwierdził, że szczepionki nie są warte ryzyka.

Nie mówi się ludziom, że niektóre badania sugerują, iż 20% dzieci z zapaleniem mięśnia sercowego umiera w ciągu dwóch lat, a 50% umiera w ciągu pięciu lat. To nie jest odrobina zaczerwienienia na ramieniu...Dr Vernon Coleman - "Studies suggest that 20% of Children with Myocarditis are dead in two years and 50% are dead in five years"
CHWAŁA BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU
.

3000 pracowników przewoźnika United Airlines na zwolnieniach chorobowych – po szprycach.

Linie lotnicze, które wprowadziły obowiązkowe szczepienie preparatem rozprowadzanym jako „szczepionka przeciwko Covid-19”, zmuszone zostały do odwoływania lotów, w wyniku masowych zwolnień chorobowych zaszczepionych pracowników.

Przodujący w programie wyszczepiania amerykański przewoźnik lotniczy
More
.

3000 pracowników przewoźnika United Airlines na zwolnieniach chorobowych – po szprycach.

Linie lotnicze, które wprowadziły obowiązkowe szczepienie preparatem rozprowadzanym jako „szczepionka przeciwko Covid-19”, zmuszone zostały do odwoływania lotów, w wyniku masowych zwolnień chorobowych zaszczepionych pracowników.

Przodujący w programie wyszczepiania amerykański przewoźnik lotniczy United Airlines oznajmił, że na dzień 11 stycznia 2022 roku, 4% całego personelu, czyli ponad 3 tysiące osób posiada dodatni wynik „testu na Covid” i przez to nie jest zdolnych do pracy. W liście do pracowników, szef United, Scott Kirby, wskazał dla przykładu sytuację na lotnisku Newark (stan New Jersey), gdzie nie pracuje jedna-trzecia zatrudnionych tam pracowników UA. Natychmiast jednak zaznaczył, że nikt z 96% zaszczepionych pracowników nie jest hospitalizowany i wśród zaszczepionych nie odnotowano ani jednego przypadku śmierci „na Covid” w ciągu ostatnich 8 tygodni. Niestety, nie znamy szczegółów, czy np. miał miejsce zgon bez pozytywnego „testu na Covid”, bądź zgon w pierwszych 2 tygodniach po zaszczepieniu, kiedy to uznaje się taką osobę jako niezaszczepioną. Zamiast tego, usłyszeliśmy bezzasadną mantrę:

Nasze wymagania dotyczące obowiązkowych szczepień – działają i ratują życie”.

Manipulując statystykami oraz żonglując terminami „chory na Covid”, „zmarł na Covid” i samymi „testami na Covid”, szef firmy powiedział, że „przed naszym obowiązkowym programem szczepień, więcej niż jeden pracownik umierał na Covid tygodniowo, a teraz mamy zero zgonów na Covid”.

Według informacji związku zawodowego pilotów „zwolnienia chorobowe wśród pilotów są na rekordowym poziomie”. Przewoźnik United zaoferował pozostałym, zdolnym do pracy pilotom potrójne wynagrodzenie.

Podobna sytuacja wygląda wśród innych firm lotniczych, jak JetBlue Airlines, Alaska Airlines czy American Airlines.

Nagły wzrost osób autentycznie chorych na przeróżne choroby – z wylosowanym pozytywnym „testem na Covid”, z „negatywnym” wynikiem, czy też bez testu – przekracza normalne, obserwowane corocznie sezonowe zachorowania, gdyż te wielkie liczby chorych są w tym roku rezultatem wyszczepienia pracowników preparatami genetycznymi, które osłabiają system immunologiczny i wywołują różne schorzenia.

Będąc przy temacie zmuszania pracowników do przyjęcia genetycznych preparatów i związanych z tym konsekwencjami, dla pracowników, firm oraz dla klientów firm, czyli podróżująych samolotami, polecamy bardzo interesujący wywiad z doświadczonym pilotem, kpt. Latane Campell. Wywiad przeprowadził Steve Kirsch.

Airline pilot Latane Campbell interview: A pilot’s view of COVID policies


Video source: Airline pilot Latane Campbell interview: A pilot's view of COVID policies

Jednocześnie należy dodać, że w każdej branży gdzie wprowadzono obowiązkowe szczepienia genetycznymi praparatami, widać wyraźnie perturbacje: brakuje pracowników stałych, dorywczych, urywają się dostawy towarów, maleje produkcja, a przy tym ceny rosną gwałtownie dosłownie z tygodnia na tydzień. W sklepach amerykańskich rzucają się w oczy puste półki, natychmiast zapełniane jednakowymi puszkami jakiejś fasoli, a co niektóre kreatywne sklepy wstawiają na półki plansze ze zdjęciami produktów.

Jednocześnie, religijna sekta kowidian dąży do dalszego wyszczepiania, celem zakrycia śladów swojej kryminalnej działalności (np. poprzez wyeliminowanie grupy kontrolnej, czyli niezaszczepionych) oraz wprowadzenia dokumentów szczepionkowych mających doprowadzić do całkowitej, bezwględnej i nieodwracalnej kontroli, inwigilacji i nadzoru.

Oprac. Bibula – pismo niezalezne – | news/wiadomosci | analyses/analizy
2022-01-11
na podstawie CNBC
Edward7
Katolickie media pro-szczepionkowe, opłacane przez Sorosa i Gatesa

Katolickie konsorcjum medialne `catholic-factchecking.com`, prowadzone przez Aleteia i powiązane ze Stolicą Apostolską, jest projektem mającym na celu uciszenie niezaangażowanych katolickich dziennikarzy. Jest finansowany przez duże międzynarodowe lobby anty-życiowe i antyrodzinne, we współpracy z dużymi firmami farmaceutycznymi,…
More
Katolickie media pro-szczepionkowe, opłacane przez Sorosa i Gatesa

Katolickie konsorcjum medialne `catholic-factchecking.com`, prowadzone przez Aleteia i powiązane ze Stolicą Apostolską, jest projektem mającym na celu uciszenie niezaangażowanych katolickich dziennikarzy. Jest finansowany przez duże międzynarodowe lobby anty-życiowe i antyrodzinne, we współpracy z dużymi firmami farmaceutycznymi, które produkują szczepionki.


Dobrze udokumentowane śledztwo przeprowadzone przez amerykańską stronę internetową Church Militant ujawnia, w jaki sposób Google, Soros i Bill Gates finansują proszczepionkowe katolickie media, aby przeciwstawić się tym w Kościele, którzy nie są zgodni z proszczepionkowym przesłaniem. I okazuje się, że na czele konsorcjum katolickich mediów, które nazywają się kontrolerami faktów (czyli sprawdzają prawdziwość wiadomości, w tym przypadku o szczepionkach przeciwko Covidowi) stoi strona internetowa Aleteia, opublikowana w siedmiu językach , który ściśle współpracuje z Watykańskim Wydziałem Komunikacji, a także z Papieską Radą ds. Nowej Ewangelizacji.

Konsorcjum, które obejmuje około trzydziestu publikacji, działa od kilku miesięcy i poszukuje nowych dodatków za pośrednictwem swojej strony internetowej catholic-factchecking.com (zwanej „Międzynarodowym Katolickim Konsorcjum Mediów ds. Szczepionek przeciwko Covid-19”). A konsorcjum jest jednym z jedenastu projektów (spośród 309 konkurentów z 74 krajów), które podzieliły się 3 milionami dolarów udostępnionymi przez Google News Initiative za pośrednictwem Open Fund przeciwko Covid-Vaccine Misinformation.
Krótko mówiąc, Google jest zaniepokojony tymi, którzy kwestionują narrację, zgodnie z którą szczepionka jest jedynym ratunkiem dla ludzkości i wykorzystuje całą swoją moc, aby systematycznie przeciwdziałać wrogowi. Biorąc pod uwagę, że Google jest wyszukiwarką numer jeden na świecie, samo to powinno budzić pewne obawy. Obawa, która powinna przerodzić się w obawę, gdy dowiadujemy się, że od 2019 r. „siostrzana firma” Google (pochodna tej samej firmy Alphabet), zajmująca się zdrowiem Verily, ma „strategiczny sojusz” z dużymi firmami farmaceutycznymi, w tym z Pfizerem. Ponadto Verily jest obecnie partnerem firmy Pfizer i Duke Clinic Research Center w badaniu długoterminowego bezpieczeństwa szczepionek Covid.

Co ciekawe, nikt nie podejrzewa, że istnieje konflikt interesów. Jeśli chodzi o katolików, fakt, że Google otwarcie promuje prawa reprodukcyjne (antykoncepcja i aborcja) oraz program LGBT powinien budzić pewne obawy… Ale wyraźnie pecunia non olet i biorąc pod uwagę potrzebę zmiażdżenia jakiegokolwiek oporu wobec szczepień wśród katolików, możesz” nie być zbyt subtelnym. W końcu Aleteia współpracuje z Google od 2013 roku. Ale to nie wszystko: aby kwalifikować się do finansowania z Google News Initiative,

catholicfactchecking.com korzysta z porad hiszpańskiego instytutu badawczego, Instituto of Global Health (ISGlobal) Barcelony,która z kolei otrzymała 57 milionów dolarów od Fundacji Billa i Melindy Gatesów i 150 000 dolarów od Open Society Foundation George'a Sorosa, według Church Militant.
Oprócz bezpośredniego zainteresowania kampanią szczepień (zwłaszcza Gatesa), Church Militant słusznie wskazuje, że te dwie fundacje nie wcześniej niż sześć miesięcy temu sponsorowały raport „Top of the Iceberg”, którego celem było zdyskredytowanie europejskich ruchów pro- życia, w tym COMECE (Komisja Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej).
Ale jest jeszcze inny aspekt, który jest co najmniej niepokojący: w Komitecie Naukowym zorganizowanym przez catholicfactchecking.com faktycznie znajdujemy trzech członków Papieskiej Akademii Życia, w tym jej kanclerza, prałata Renzo Pegoraro. Pozostali dwaj to Rodrigo Guerra López i ojciec Alberto Carrara. Ojciec Alberto Carrara pokazuje nam, jak ci poplecznicy starają się zneutralizować każdego, kto wyjdzie poza linię, nazywając artykuł dziennikarza National Catholic Register Edwarda Pentina fałszywymi wiadomościami.
Pentin napisał artykuł, w którym skrytykował szczere poparcie Papieskiej Akademii Życia dla szczepień dzieci pomimo udowodnionych zagrożeń, i aby to potwierdzić, opublikował szczegółową listę 48 przypadków amerykańskich dzieci, które zmarły po zaszczepieniu szczepionką Pfizera. można znaleźć w bazie danych zdarzeń niepożądanych związanych ze szczepieniem (Vaers). „Jako członek komisji naukowej catholic-factchecking.com”, napisał na Twitterze ojciec Carrara, „jestem w tym samym tonie, co Annamaria Staiano, prezes Włoskiego Towarzystwa Pediatrycznego”: „Wszystkie pediatryczne środowiska naukowe są za szczepieniami przeciwko #Covid w grupie wiekowej od 5 do 11 lat”. Więc nie ma toku rozumowania,tylko przeskok wiary w szczepionki i etykietę „fałszywych wiadomości” dla artykułów, które są zamiast tego dobrze udokumentowane.

W skrócie: istnieje grupa mediów katolickich, powiązanych ze Stolicą Apostolską, które są częścią projektu uciszenia niezaangażowanych dziennikarzy katolickich, finansowanego przez wielkie międzynarodowe lobby przeciwko życiu i rodzinie, w zmowie z wielkim biznesem. produkują szczepionki. Jak to nazywamy? Konflikt interesów? Oszustwo? Zdrada? Wstyd? Skandal? Ty wybierasz.
Choćby po to, by zrozumieć, dlaczego oficjalne media katolickie, a zwłaszcza Papieska Akademia Życia, upierają się przy popieraniu masowych szczepień i udają, że Kościół opowiedział się za szczepionkami bez żadnych „ale”, mimo że dokument opublikowany przez Kongregację ds. Doktryna Wiary rok temu mówiła coś zupełnie innego, na co wielokrotnie wskazywaliśmy.

Se i media cattolici pro vax sono pagati da Soros e Gates
bergoglio: silenciar a periodistas católicos anti vacuna