Jak masoneria niszczy zakony żeńskie!

Masoneria Kościelna w perfidny sposób niszczy wszystko co Święte, a teraz wykorzystując Koronawirusa, zaatakowała ostatnią ostoję Katolicyzmu i Wiary - Zakony żeńskie, wydając porażający dokument.

Do wszystkich Zakonów żeńskich w Polsce został wysłany tajny list. Wydany przez sekretariat konferencji wyższych przełożonych żeńskich zgromadzeń zakonnych w Polsce. Adres: Skwer Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 6.

Czyli adres Episkopatu Polski.

Dokument podpisany przez niejaką siostrę Jolantę Olech Urszulankę Serca Jezusa Konającego, Sekretarkę Generalną Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich.

W tym liście potwierdza, że został on skonsultowany z jej przełożoną.

Oczywiście możemy się domyślać że, list ten nie mógłby być wysłany, bez zgody Biskupów, którym podlegają wszystkie Zakony żeńskie.

Dokument jest tajny, ponieważ nie został on nigdzie opublikowany i nie trafił do zakonnic,

tylko do rąk ich przełożonych w poszczególnych Domach Zakonnych.

Nie wszystkie siostry zakonne zostały poinformowane o tym liście i nie wszystkie zapoznały się z jego treścią.

Reakcja na ten list była różna, ale niestety większość Zakonów przyjęła ten dokument jako obowiązujący dogmat.

List ten jest szokujący i nie pozostawia żadnych złudzeń, że w Kościele rządzi już V kolumna masońska!

List został wydany 26 marca A.D.

Początek listu zawiera instrukcje i zaostrzenia odnośnie uczestnictwa we Mszy Św., jakie wydała władza świecka.

Siostra J.Olech pisze, że to są zalecenia i podaje te wszystkie wytyczne do refleksji, ale w większości Zakonów zostało to potraktowane jako obowiązujące i matki przełożone zaczęły to wdrażać, tym bardziej, że w środku listu są sformułowania bardziej autorytarne.

W liście pojawia się takie zdanie: ,,dlatego wśród licznych zapytań przychodzących do Sekretariatu w porozumieniu z Matką przewodniczącą pragniemy przedstawić siostrom do refleksji tymczasowe stanowisko w oczekiwaniu na ewentualne wskazania".

Dalej w punktach są przekazane zalecane wskazania:

- Dobrze byłoby, aby przełożone wyższe znające sytuację także i logistyczną wspólnot przemyślały tę sprawę i jak najszybciej dały siostrom we wspólnotach wskazówki ograniczające do możliwego minimum kontakty wzajemne.

- Jeśli nie ma w domu Kapelana trzeba zrezygnować z chodzenia na Mszę Św. poza Dom, korzystając z modlitwy przez środki przekazu, transmisję które obecnie w mediach jest bardzo dużo. ( zastąpienie Mszy Świętej realnej Mszą telewizyjną, jest skandaliczne!)

- W wielu Domach przełożona ma możliwość udzielania Komunii Świętej i trzeba z tego korzystać,( Iście diabelskie rozporządzenie.)
jeśli jakaś wspólnota nie ma takiej możliwości, trzeba przypomnieć siostrom o możliwości Komunii Duchowej, w rozporządzeniu Księży biskupów pisze się o takiej możliwości, albo też prosić biskupa miejsca o taką możliwość na okres pandemii. (siostra jako oblubienica Chrystusa ma zrezygnować na kilka miesięcy z przyjmowania Komunii Świętej!).


-Jeśli w domu jest kapelan i odprawia Mszę Św. a Kaplica nie jest duża, powinno się jednak ograniczyć liczbę uczestniczących sióstr, aby były zachowane odległości minimum 1 metra w Kaplicy wykorzystując i tutaj możliwość uczestniczenia niebezpośredniego np. przez głośniki.

- Przyjmowanie Komunii Świętej powinno odbywać się BEZWZGLĘDNIE na rękę. Należy siostry do tego przygotować i wytłumaczyć, że to też jest godny sposób przyjmowania Pana Jezusa. (W tym punkcie jest już złamanie Prawa Kanonicznego, za użyte słowo ,,bezwzględnie", S. Olech powinna być pociągnięta do odpowiedzialności. Należałoby napisać skargę do Kongregacji Do Spraw Sakramentów Świętych, ponieważ wszystkie dokumenty mówią, że nie można nikogo zmuszać, do przyjmowania Komunii Świętej w jakikolwiek sposób.)

- Nie powinny uczestniczyć we Mszy Św. i ewentualnych modlitwach osoby z zewnątrz. (niby dlaczego?)

- Co do modlitw wspólnych każda przełożona powinna na miarę możliwości dostosować się do rozporządzeń w sprawach ograniczenia kontaktu, jeśli nie jest to możliwe należałby z nich zrezygnować.(To co te biedne siostry miały by robić w tych zakonach skoro zabrania im się tego do czego są powołane?)

Jest to dokument iście lucyferyczny i ujawniający dzięki coronawirusowi, co dzieje się w Kościele i jak próbuje się zniszczyć Zakony żeńskie.

A tak swoją drogą, to czy te siostry nie mają rozumu i wszystko muszą tak wykonywać w imię posłuszeństwa, nawet łamiąc swoje sumienie?

Tak nas cały czas uczono, że najważniejsze jest posłuszeństwo, że kto nie jest posłuszny ten jest pyszny i że lepsze jest posłuszeństwo niż nabożeństwo. No i nas tak wyszkolili i wytresowali, że na słowo posłuszeństwo, każdy stoi na baczność i obojętnie jakaby nie była to komenda bez mrugnięcia wykonuje. To w imię posłuszeństwa zdecydowana większość wyciąga ,,łapy", po Najświętszy Sakrament i chodzi zamaskowana aż po same oczy.

Tak się kończy bezgraniczne posłuszeństwo, bez używania rozumu i bez modlitwy do Ducha Świętego, Który, udziela Siedmiu Swoich Darów w tym daru Mądrości i Rozumu.

Na koniec cytat:
„Może się zdarzyć — pisał ks. Prałat Robert Mäder
że nieposłuszeństwo jest koniecznością, a posłuszeństwo staje się grzechem. A zachodzi to wtedy, gdy Dusza, rzecz najważniejsza w człowieku, staje wobec niebezpieczeństwa. Dusza jest ponad wszystkim, przed wszystkim i mimo wszystko!”.
slawomira1812 shares this
38
„Może się zdarzyć — pisał ks. Prałat Robert Mäderże nieposłuszeństwo jest koniecznością, a posłuszeństwo staje się grzechem.
CUDOWNY MEDALIK shares this
21.6K
„Może się zdarzyć — pisał ks. Prałat Robert Mäderże nieposłuszeństwo jest koniecznością, a posłuszeństwo staje się grzechem.
darek104
Sprawdziłbym na początek czy na pewno nie żydówka
darek104
Udziela się w GW.