Clicks449
ona

Nieznane wydarzenie związane ze śmiercią św. Jana Pawła II

Nieznane wydarzenie związane ze śmiercią św. Jana Pawła II

Prawie każdy pamięta scenę, jak w czasie pogrzebu papieża, wiatr zamknął położony na jego trumnie ewangeliarz. Jednak w tym samym momencie, po drugiej stronie świata wydarzyło się coś, co trudno uznać za przypadek.
Scena, której świadkami byliśmy w dniu pogrzebu Jana Pawła II, przeszła już do historii: na trumnie papieża leżał ewangeliarz, a jego stronice przewracał wiatr, który rozwiewał szaty biskupów stojących na szczycie schodów do Bazyliki św. Piotra. Jak mówili potem uczestnicy liturgii, "wokół ołtarza wiał Duch Święty".


>>Mało znana historia uzdrowienia za sprawą modlitwy Jana Pawła II<<

O wiele mniej znane jest inne wydarzenie, do którego - w tej samej ponoć chwili - doszło w mieście Meksyk. Wierni mieli śledzić pogrzeb papieża na ekranach telebimów ustawionych w bazylice Matki Bożej z Guadalupe. Wcześniej ulicami miasta przeszła procesja; towarzyszył jej papamobil, w którym umieszczono fotel używany przez Jana Pawła II w czasie jednej z jego pielgrzymek do Meksyku.

Kiedy fotel postawiono w drzwiach bazyliki, nagle - w tym samym momencie, w którym na placu św. Piotra powiał silny wiatr - przysiadł na nim gołąb.

Źródło: ks. S. Oder, S. Gaeta, Dlaczego święty
Wspomnienie pochodzi z książki: "Kwiatki św. Jana Pawła II"




Kwiatki św. Jana Pawła II

Janusz Poniewierski

Święty Jan Paweł II z bliska

Ta minibiografia - lekka, miejscami humorystyczna - pokazuje św. Jana Pawła II, jakiego kochaliśmy: dowcipnego, mądrego i bliskiego ludziom. Z zamieszczonych w niej anegdot wyłania się obraz Wielkiego Papieża, a jednocześnie człowieka bardzo skromnego. Wciąż za Nim tęsknimy.

Karol Wojtyła dyscyplinował księży w szczególny sposób. Kiedyś wezwał do siebie młodego prezbitera, który poważnie narozrabiał. Rozmawiali w cztery oczy: kardynał nie owijał w bawełnę, mówił wprost, co myśli o postępku księdza. A potem zaprosił go do kaplicy, żeby się razem pomodlić. Po długiej chwili - pisze George Weigel - kardynał Wojtyła "spojrzał na młodego człowieka, którego dopiero co był skarcił, i zapytał: «Czy zechciałby ksiądz wysłuchać mojej spowiedzi?»".


Jeden z gwardzistów Gwardii Szwajcarskiej, pełniący służbę przed apartamentem papieskim w wigilię Bożego Narodzenia, zeznał w trakcie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, że w tę noc mijało go wielu duchownych idących do Ojca Świętego ze świątecznym pozdrowieniem, ale jedynym, który złożył mu życzenia bożonarodzeniowe, był papież.

www.deon.pl/…/art,3540,niezna…