CUDOWNY MEDALIK
,Św. Mikołaj, obecny na soborze biskup Miry, postanowił rozprawić się z bluźniercą – podszedł do niego i uderzył w twarz. W zamian Ariusz złamał mu szczękę. Choć nie spodobało się to ojcom Soboru i postanowili pozbawić go Sakry Biskupiej, to w obronie Mikołaja stanął Sam Bóg. Mikołaj nie przyjął i dialogu z heretykamiprzekuł słowa w czyn, pokazując, czego czasem wymaga obrona wiary. ''

------ …
More
,Św. Mikołaj, obecny na soborze biskup Miry, postanowił rozprawić się z bluźniercą – podszedł do niego i uderzył w twarz. W zamian Ariusz złamał mu szczękę. Choć nie spodobało się to ojcom Soboru i postanowili pozbawić go Sakry Biskupiej, to w obronie Mikołaja stanął Sam Bóg. Mikołaj nie przyjął i dialogu z heretykamiprzekuł słowa w czyn, pokazując, czego czasem wymaga obrona wiary. ''

------

Tak należy uczynić, jak nie pomaga siła argumentu słowa.
Wtedy w obronie wiary, należy wykorzystać nawet arumentu siły. I choć nie spodobało się to ,,Ojcom'' Soboru i ukarali Św. Mikołaja za spoliczkowanie heretyka, to jednak spodobało się to Jezusowi i Matce Bożej.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
,,Dzień Św. Mikołaja to obdarowywanie wszystkich prezentami. Nawet niegrzeczne dzieci je otrzymują, bo któż nie zna rózgi św. Mikołaja?

Zwyczaj ten ściśle wiąże się z osobą biskupa Miry, a szczególnie odnosi się do jego porywczego charakteru, który nieco zmienia optykę patrzenia na wyidealizowany obraz świętego od prezentów i dobra...

W opisie zamieszczonym w relacji Jana Diakona z ok. IX w. …
More
,,Dzień Św. Mikołaja to obdarowywanie wszystkich prezentami. Nawet niegrzeczne dzieci je otrzymują, bo któż nie zna rózgi św. Mikołaja?

Zwyczaj ten ściśle wiąże się z osobą biskupa Miry, a szczególnie odnosi się do jego porywczego charakteru, który nieco zmienia optykę patrzenia na wyidealizowany obraz świętego od prezentów i dobra...

W opisie zamieszczonym w relacji Jana Diakona z ok. IX w. znajduje się historia przeora Iteriusza z klasztoru Maryi Miłosiernej. Według treści tego tekstu w całym Kościele odprawiano oficjum o św. Mikołaju, tylko we wspomnianym konwencie był on zabroniony przez przełożonego.
Zakonnicy przyszli do przeora, prosząc o pozwolenie na sprawowanie liturgii ku czci św. Mikołaja, za co zostali skarceni i wyrzuceni z celi swojego ojca duchownego.

Tej samej nocy do dormitorium, w którym spał zakonnik, przybył Św. Mikołaj, który ostrymi słowami zganił przeora, a następnie, śpiewając hymn o samym sobie, biczami czy rózgami obkładał zatwardziałego przełożonego. Kara, jaką otrzymał, była tak ciężka, że Iteriusz przebywał przez wiele dni w szpitalu, dochodząc do zdrowia. Później nie tylko zezwolił na odprawianie nabożeństw ku czci św. Mikołaja, ale obiecał swoim podwładnym, że do końca życia w pierwszym szeregu i najpiękniej, jak potrafi, będzie śpiewał oficjum do tego świętego.''