Clicks1K

Wpływ Maryi Pośredniczki

Ci którzy chcą dojść do zjednoczenia z Bogiem bez stałego uciekania się do Pana Jezusa , który jest drogą , prawdą i żywotem , łudzą się . Byłoby błędem gdybyśmy chcieli iść do Pana Jezusa pomijając Maryję, którą Kościół nazywa w specjalnym święcie Pośredniczką wszystkich łask . Protestanci popełnili ten błąd.
Jest jakiś brak pokory w lekceważeniu pośredników, których Bóg nam dał ze względu na na naszą słabość. Prawdziwe i głębokie nabożeństwo do Maryi ułatwi nam bardzo zażyłość z Panem Jezusem na modlitwie

Co należy rozumieć przez wszechpośrednictwo ?
„Do funkcji pośrednika należy w ścisłym znaczeniu – mówi św Tomasz (III-a q. 26, a. 1.) – zbliżanie i łączenie tych, między którymi jest on pośrednikiem; gdyż krańce łączą się przez to, co pośrednie. Łączenie ludzi z Bogiem w doskonały sposób właściwe jest Chrystusowi, który ich pojednał z Bogiem według słów św. Pawła:
W Chrystusie bowiem Bóg pojednał świat ze sobą... (2 Kor 5, 19 )
A więc jedynie Chrystus jest jest doskonałym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, gdyż przez śmierć swoją pojednał rodzaj ludzki z Bogiem. Toteż gdy św. Paweł mówi :
jeden [jest] pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich (1 Tm 2,5-6)
Nie wyklucza to jednak tego, że i inni mogą być nazwani pośrednikami między Bogiem a ludźmi w tym znaczeniu, że jako słudzy współdziałają w przygotowaniu zjednoczenia ludzi z Bogiem ”.
W tym sensie- dodaje św. Tomasz (III-a q. 26, a. 1.) – pośrednikami mogą być nazwani prorocy i kapłani Starego Testamentu , a także kapłani Nowego Testamentu jako słudzy prawdziwego pośrednika . Święty doktor mówi :
„Jako człowiek Chrystus jest pośrednikiem; gdyż jest On jako człowiek między dwoma krańcami, poniżej Boga przez naturę, powyżej ludzi przez godność łaski i chwały. A ponadto jako człowiek łączy On ludzi z Bogiem, dając im nakazy i dary Boże, zadośćczyniąc i modląc się za nich”.
Jezus zadośćuczynił i zasługiwał jako człowiek zadośćuczynieniem i zasługą, które czerpały wartość nieskończoną z Jego osobowości Bożej. Jest tu podwójne pośrednictwo zstępujące i wstępujące, które polega na udzielaniu ludziom światła i łaski Bożej i na oddawaniu Bogu należnej czci i zadośćuczynienia za ludzi .
Św. Albert Wielki uważa pośrednictwo Maryi za wyższe niż pośrednictwo proroków , gdy powiada :
„Non est assumpta in ministerium a Domino sed in consortium et adjutorium , juxta illud: Faciamus ei adjutorium simile sibi ” (Mariale, 42.)- Maryja została wybrana przez Pana nie jako sługa, ale aby być włączoną w sposób bardzo szczególny i najbliższy w dzieło odkupienia rodzaju ludzkiego . Maryja jako stworzenie stoi o wiele niżej Boga i Chrystusa: ale jest wywyższona bardzo, ponad wszystkich ludzi, przez łaskę macierzyństwa Bożego, które sprawia, że dosięga samych granic Bóstwa (Kajetan)”, oraz przez pełnię łaski w chwili swego Niepokalanego Poczęcia, pełnię, która nie przestała wzrastać aż do Jej śmierci.
I w ten sposób Maryja nie tylko była przeznaczona przez macierzyństwo Boże do roli Pośredniczki, ale otrzymała ją i pełniła rzeczywiście. Wskazuje na to Tradycja, która nadała Jej tytuł Wszechpośredniczki we właściwym tego słowa znaczeniu, chociaż w sposób podporządkowany Chrystusowi, tytuł uświęcony odtąd specjalnym świętem, obchodzonym w Kościele powszechnym.
Aby dobrze zrozumieć znaczenie i wagę tego tytułu zważmy, że należy się on Maryi z dwóch powodów
1) Ponieważ współdziałała przez zadośćuczynienie i zasługę w Ofierze Krzyżowej
2) Ponieważ nie przestaje przyczyniać się za nami, wypraszać nam i rozdzielać wszystkich łask, które otrzymijemy
Oto jest podwójne pośrednictwo wstępujące i zstępujące, które musimy rozważyć, aby korzystać z niego co dzień lepiej.

Maryja Pośredniczka przez swoje współdziałanie w Ofierze Krzyżowej

W ciągu całego swego życia ziemskiego aż do Consummatum est Najświętsza Dziewica współdziałała w ofierze swego Syna. Najpierw dobrowolne przyzwolenie, które dała w dniu Zwiastowania, było konieczne, aby dokonała się tajemnica Wcielenia, tak jakby- mówi św Tomasz (III.- a. q. 30, a.1) – Bóg czekał na zgodę ludzkości przez usta Maryi.
Przez dowolne fiat wyraziła zgodę na udział w Ofierze Krzyżowej, gdyż dała nam jej Kapłana i Ofiarę.

Współdziałała z nią również ofiarując Syna swego w świątyni jako hostię najczystszą w momencie, kiedy starzec Symeon w świetle proroczym widział w tym Dzieciątku zbawienie, które Bóg
"zgotował wobec wszystkich narodów; światłość ku objawieniu poganom i chwałę ludu… izraelskiego " . (Łk 2, 31n)
Maryja, bardziej oświecona niż sam Symeon, ofiarowała Syna swego i zaczęła cierpieć głęboko wraz z Nim słysząc, jak święty starzec powiedział, że będzie On przeznaczony „na znak , któremu sprzeciwiać się będą” i że Jej własną duszę „przeniknie miecz”.

Ale szczególnie u stóp krzyża Maryja współdziałała z ofiarą Chrystusa, łącząc się z nią przez zadośćuczynienie, czyli wynagrodzenie, i przez zasługę ściślej, niż można to wypowiedzieć. Święci, szczególnie stygmatycy, byli wyjątkowo złączeni z cierpieniami i zasługami Zbawiciela, np. św. Franciszek z Asyżu, św. Katarzyna Sieneńska ; a jednak było to bardzo mało w porównaniu z łącznością Maryi

Jak ofiarowała Ona swego Syna ? Tak samo jak On się ofiarował. Jezus mógłby z łatwoćią przeszkodzić cudem, aby ciosy oprawców nie zadały Mu śmierci; ofiarował się dobrowolnie :
Nikt mi go [życia] nie odbiera, ale Ja oddaję je z własnej woli; mam moc ofiarować je i mam moc znowu je odzyskać ” (J 10, 18)
Jezus wyrzekł się swego prawa do życia, ofiarował się całkowicie dla naszego zbawienia.

O Maryi także jest powiedziane u św. Jana 19,25: „Stabat iuxta crucem Jesu Mater eius –A pod krzyżem Jezusowym stała Matka Jego”, z pewnością złączona z Nim bardzo ściśle w bólu i ofierze. Jak mówi papież Benedykt XV;
„wyrzekła się swych praw matki do Syna dla zbawienia wszystkich ludzi”. Zgodziła się na Mękę Chrystusa i ofiarowała ją za nas ; wszystkie katusze, które On znosił w swoim ciele i duszy, odczuwała na miarę swej miłości. Bardziej niż ktokolwiek inny Maryja cierpieła cierpieniem Zbawiciela; bolała nad grzechem według miary swojej miłości do Boga, którego grzech obraża, do Syna, którego grzech krzyżuje, do dusz, które grzech niszczy i zabija. A miłość Najświętszej Panny przewyższała nieporównanie miłość największych świętych.
W ten sposób współdziałała Ona z Ofiarą Krzyżową w formie zadośćuczynienia, czyli wynagrodzenia, ofiarowując za nas Bogu z wielką boleścią i gorącą miłością życie swego ukochanego, słusznie wielbionego Syna, droższego Jej nad własne życie.
W tym momencie Zbawiciel zadośćuczynił za nas według ścisłej sprawiedliwości przez swoje czyny ludzkie, które czerpały z Jego Bożej osobowości wartość nieskończoną, zdolną obficiej wynagrodzić obrazę wszystkich grzechów śmiertelnych razem wziętych. Miłość Jego podobała się Bogu więcej, niż obrażały Go wszystkie grzechy. To jest istota tajemnicy Odkupienia.

Gdy Syn Jej umierał na krzyżu, pozornie zwyciężony i opuszczony, nie przestała ani na chwilę wierzyć , że jest On Słowem Wcielonym, Zbawicielem świata, że za trzy dni zmartwychwstanie, jak przepowiedział. Był to najwyzszy akt wiary i nadziei; był to również – po akcie miłości Chrystusa – najwyższy akt miłości. Uczynił on z Maryi Królowę męczenników, męczennicę nie tylko za Chrystusa, ale z Chrystusem, tak że jeden krzyż wystarczył dla Jej Syna i dla Niej, gdyż była Ona do niego jakby przybita przez miłość, którą żywiła dla Syna.
Była więc Współodkupicielką – jak powiedział papież Benedykt XV- w tym znaczeniu, że wraz z Chrystusem, przez Niego i w Nim odkupiła rodzaj ludzki.

Z tej samej przyczyny, wszystko, co Chrystus wysłużył nam na krzyżu według ścisłej sprawiedliwości, Maryja wysłużyła zasługą opartą na miłości, która łączyła Ją z Bogiem.

Tylko Chrystus jako głowa ludzkości mógł zasłużyć ściśle na przekazanie nam życia Bożego. Św. Piux X potwierdził jednak naukę teologów pisząc : „Maryja złączona z Chrystusem w dziele zbawienia, wysłużyła de congruo [tzn. zasługą pewnej „stosowności] to, co Chrystus wysłużył nam de condigno [tzn. na podstawie ścisłej sprawiedliwości]
Główną podstawą tradycyjną tej nauki, wspólnej teologom, a potwierdzonej przez papieży, jest to, że Maryja w całej Tradycji greckiej i łacińskiej nazwana jest nową Ewą, Matką wszystkich ludzi co do życia duszy, tak jak Ewa była nią co do życia ciała. A więc Matka duchowa wszystkich ludzi musi im dawać życie duchowe, wprawdzie nie jako główna przyczyna fizyczna (bo tylko Bóg może być główną przyczyną fizyczną łaski Bożej), lecz moralnie, przez zasługę de congruo , podczas gdy zasługa de condigno przysługuje tylko Chrystusowi.

Oficjum i Msza na uroczystość Maryi Pośredniczki łączą główne świadectwa Tradycji oraz ich podstawę w pismach, szczególnie bardzo jasne oświadczenia św. Efrema, chluby Kościoła Syrii, św. Germana z Konstantynopola, św. Bernarda i św. Bernardyna Sieneńskiego. Począwszy od II i III wieku św. Justyn, św. Ireneusz, Tertulian kładli nacisk na porównanie między Ewą a Maryją i wskazywali, że jak pierwsza przyczyniła się do naszego, tak druga współdziałała w naszym Odkupieniu*.
*(Św. Ireneusz, który reprezentuje Kościoły Azji, gdzie był kształcony, Kościół rzymski, gdzie żył, Kościół Galii, gdzie nauczał, pisze [Adv. Haeres., V, XIX,I]: „Jak Ewa oszukana słowami anioła [zbuntowanego] odwróciła się od Boga i sprzeniewierzyła Jego słowu, podobnie Maryja usłyszała od anioła dobrą nowinę prawdy; nosiła Boga w swoim łonie, dlatego że była posłuszna Jego słowu… Rodzaj ludzki, zakuty w kajdany przez dziewicę, jest wyzwolony przez Dziewicę… roztropność węża ustępuje prostocie gołębicy; więzy, które nas związały w śmierci, są rozwiązane”. Św. Efrem w modlitwie zacytowanej w drugim nokturnie Oficjum Maryi Pośredniczki wnioskuje z tego porównania Ewy z Matką Bożą, że „Maryja jest po Jezusie-pośredniku najwyższym- pośredniczką całego świata (mediatrix totius mundi), i że przez Nią otrzymujemy wszystkie dobra duchowe [tu creaturam replesti omni genere beneficii, caelestibus laetitiam attulisti, terrestria salvasti].
Św. German Konstantypolański [Oratio 9, PG 98, 377nn, cytowane w tym samym nokturnie Oficjum] mówi podobnie „Nullus, nisi per te, o sanctissima, salutem consequitur. Nullus, nisi per te, o immaculatissima, qui a malis liberetur. Nullus, nisi per te, o castissima, cui donum indulgeatur”.
Św. Bernard mówi: “Pośredniczo nasza, Orędowniczko nasza, z Synem Twoim nas pojednaj, Synowi Twojemu nas polecaj, Twojemu Synowi nas oddawaj”[ kazanie 2 in Adventu,5]. „Wolą Bożą jest, abyśmy mieli wszystko przez Maryję- sic est voluntas ejus qui totum nos habere voluit per Mariam” [O narodzeniu Najświętszej Maryi Panny, nr 7]. Jest Ona pełna łaski, nadmiar zlewa się na nas- plena sibi, superplena nobis [kazanie 2 na Wzniebowzięcie, nr 2].)

Ta nauka Tradycji opiera się częściowo na słowach Jezusa z Ewangelii na uroczystość Maryi Pośredniczki: Gdy Zbawiciel przed śmiercią „ujrzał Matkę i ucznia, którego miłował, stojącego obok, rzekł do Matki swojej: <Niewiasto, oto syn Twój!> Potem rzekł uczniowi: <Oto matka twoja!> I od onej godziny wziął Ją uczeń pod swoją opiekę (J 19, 26n)”.
Znaczenie dosłowne słów „Oto syn Twój”, dotyczy św. Jana, ale dla Boga zdarzenia i osoby oznaczają inne zdarzenia i inne osoby; i tutaj św. Jan oznacza duchowo wszystkich ludzki odkupionych przez Ofiarę Krzyżową. Bóg i Chrystus przemawiają nie tylko słowami, którymi się posługują, ale także zdarzeniami i osobami, nad którymi panują i przez które wyrażają to, co chcą, według planu Opatrzności. W chwili śmierci Jezus zwracając się do Maryi i do Jana widział w Janie uosobienie wszystkich ludzi, za których krew przelewał. A ponieważ słowa te obudziły w Maryi- jeżeli można tak się wyrazić- głęboką czułość macierzyńską, którą Ona nie przestała otaczać duszy ukochanego ucznia, to uczucie nadprzyrodzone rozlało się na nas wszystkich i uczyniło Maryję prawdziwą Matką duchową wszystkich ludzi. Tak wypowiada się w VIII wieku opat Rupert, a po nim św. Bernardyn Sieneński, Bossuet, św. Ludwik Grignion de Montfort i wielu innych. Jest to konsekwencja tego, co mówi nam Tradycja o nowej Ewie, matce duchowej wszystkich ludzi.
Wreszcie, jeśli przestudiować w świetle teologii wszystko, co jest wymagane dla zasługi de congruo, opartej nie na sprawiedliwości, ale na miłości, czyli nadprzyrodzonej przyjaźni łączącej nas z Bogiem, nie można znaleźć lepszego jej wypełnienia jak w Maryi. Jeśli rzeczywiście dobra matka chrześcijańska swoją cnotą wysługuje łaski dla swoich dzieci, o ileż bardziej Maryja, nieporównanie ściślej złączona z Bogiem przez pełnię miłości, może zasługiwać de congruo dla wszystkich ludzi. Takie jest pośrednictwo wstępujące Maryi z tego tytułu, że złożyła za nas wraz z Panem Jezusem Ofiarę Krzyżową, zadośćczyniąc i zasługując za nas. Rozważmy teraz pośrednictwo zstępujące, przez które rozdziela nam Ona dary Boże.

Maryja wyprasza i rozdziela nam wszystkie łaski
Jest to nauka pewna – na podstawie tego, co powiedzieliśmy o Matce wszystkich ludzi- że jako Matka interesuje się ich zbawieniem, modli się za nich i uzyskuje dla nich łaski.
W Ave maris Stella śpiewamy :

Solve vincla reis,
Profer lumen caecis
Mala nostra pelle,
Bona cuncta posce
*

*(Janseniści zmienili ten wiersz, aby nie stwierdzić powszechnego pośrednictwa Maryi )

Zerwij więzy grzeszników,
Przywróć światło ślepym,
Odwróć od nas zło,
Uproś nam wszelkie dobro


Leon XIII w encyklice o modlitwie różańcowej mówi:* (Encyklika Octobri mense, de rosario, 22 września 1891[ Denz. Wyd 16, nr 3033] „Nihli nobis, nisi per Mariam, Deo sic volente, impertiri, ut, quo modo ad summum Patrem nisi per Filium nemo potest accedere, ita fere nisi per Mariam accedere nemo possit ad Christum”.)

“Zgodnie z wolą Bożą wszystko jest nam udzielone tylko przez Maryję I tak jak nikt nie może przyjść do Ojca inaczej jak przez Syna, tak prawie nikt nie może zbliżyć się do Chrystusa inaczej jak przez Maryję”.
Kościół rzeczywiście zwraca się do Maryi o łaski wszelkiego rodzaju, doczesne i duchowe, a między nimi o łaskę nawrócenia, o łaskę wytrwania do końca, nie zapominając o łaskach koniecznych dla dziewic do zachowania dziewictwa, apostołom do działalności apostolskiej, męczennikom do wytrwania w wierze.

Dlatego też Maryja w Litanii loretańskiej powszechnie z dawien dawna odmawianej w Kościele nazwana jest „uzdrowieniem chorych, ucieczką grzesznych, pocieszycielką strapionych, wspomożeniem wiernych, królową apostołów, męczenników, wyznawców, dziewic”. Tym sposobem rozdziela Ona łaski wszelkiego rodzaju nawet- w pewnym znaczeniu- łaski sakramentów, gdyż wysłużyła je nam w łączności z Panem Jezusem na Kalwarii, a ponadto modlitwą swoją skłania nas, abyśmy przystępowali do sakramentów, abyśmy je dobrze przyjmowali; czasem nawet posyła nam kapłana, bez którego nie mielibyśmy tej pomocy sakramentalnej.

Wreszcie nie tylko każdy rodzaj łaski jest nam udzielony przez Maryję, ale i każda poszczególna łaska. Czyż nie stwierdza tego wiara Kościoła w słowach Pozdrowienia anielskiego: „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej, Amen.” To „teraz” jest wymawiane w każdej minucie w Kościele przez tysiące chrześcijan, proszących w ten sposób o łaskę chwili obecnej, która najszczególniejszą z łask, inną dla każdego z nas i inną dla każdego w każdej minucie. Chociaż jesteśmy roztargnieni wymawiając te słowa, Maryja, która nie jest roztargniona, zna nasze potrzeby duchowe w każdej chwili, modli się za nas i wyprasza nam wszystkie łaski, które otrzymujemy.

To nauczanie, zawarte w wierze Kościoła, wyrażone przez modlitwy powszechne (lex orandi, lex credendi- prawo modlitwy prawem wiary), opiera się na Piśmie Świętym i Tradycji. Już za swego życia ziemskiego Maryja ukazuje się w Piśmie Świętym jako rozdawczyni łask. Przez Nią Jezus uświęca swego poprzednika, gdy Maryja nawiedza swoją krewną Elżbietę i śpiewa Magnificat. Przez Nią Jezus umacnia wiarę uczniów w Kanie, czyniąc cud, o który prosiła. Przez Nią umacnia wiarę Jana na Kalwarii, mówiąc: „Synu oto Matka twoja”. Przez Nią wreszcie Duch Święty zstępuje na Apostołów, gdyż Ona modliła się z nimi w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy Duch Święty zstąpił w postaci języków ognistych (Dz 1 ,14).
Tym bardziej po Wniebowzięciu, odkąd jest w chwale, Maryja jest rozdawczynią wszelkich łask. I tak jak matka błogosławiona w niebie zna potrzeby duchowe dzieci, które pozostawiła na ziemi, tak samo Maryja zna wszystkie potrzeby duchowe wszystkich ludzi. Ponieważ jest najlepszą Matką, modli się za nich, a ponieważ wszystko może u swego Syna, uprasza nam wszystkie łaski, które otrzymujemy, wszystkie łaski, które otrzymują ci, co nie upierają się przy złym. Jest- jak mówią- kanałem łask, a w Ciele Mistycznym jest jakby szyją łączącą głowę z członkami.

(Réginald Garrigou-Lagrange OP "Trzy okresy życia wewnętrznego
wstępem do życia w niebie")