Clicks966
Edward7
6

"Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać".

Przeczytajmy ponownie zdumiewającą przypowieść Jezusa o winorośli i latoroślach ( J 15,1-11):
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was [będę trwać]. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

A teraz, aby skomentować te wersety, a zwłaszcza werset 4, przedstawiamy zdanie napisane przez hiszpańskiego jezuity José Marię Bovera , dekadę przed Soborem, czyli wtedy, gdy jezuici byli nadal katolickimi kapłanami, a nie modernistycznymi heretykami oszukańczo przebranymi za katolików , z jego książki The Discourse of Unity , skoncentrowanej na pożegnalnych przemówieniach Jezusa do jego uczniów pod koniec Ostatniej Wieczerzy (tytuł oryginalny: Comentario al sermon del la Cena , Biblioteca de Autores Cristianos de la Editorial Católica SA, 1955;, s. 106–108):

"TRWAJCIE WE MNIE" . Ten imperatyw jest najważniejszym i najgłębszym wyrazem całego fragmentu. Metaforyczne wyrażenie „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym” stanowi jedynie przygotowanie i wsparcie, a wszystkie pozostałe wyrażenia to tylko wyjaśnienia lub rozwinięcia. Tajemnice zawarte w tym krótkim wyrażeniu można wypowiedzieć w kilku słowach, ale szersze argumenty nie dałyby się wyczerpać. Przede wszystkim zwróć uwagę, że Mistrz nie mówi: „Trwajcie we Mnie”; trwanie lub pozostać, z koniecznym założeniem pozostania, jest domniemane. Ale on mówi: jesteś już we Mnie, przywiązany, włączony we Mnie, i na mocy tego zjednoczenia tworzysz ze Mną jedną jedyną istotę, jedno ciało, jedno życie, tak jak gałęzie są połączone z pniem i razem tworzą jedną winorośl; Cóż, skoro już jesteś we Mnie, pozostań we Mnie. Wasze zjednoczenie ze Mną do tej pory było wyłącznym dziełem Mojej łaski, ale odtąd nie będzie już tylko dziełem Mojej łaski, ale także waszego wolnego przylgnięcia i współpracy. Aby utrzymać tę jedność, musicie nie tylko zerwać z każdą przeszkodą, umartwiając się i znosząc udręki, ale także starać się zacieśniać coraz bardziej więzy, które łączą was ze Mną. A te więzi to wiara, nadzieja i miłość. Wierzcie też we Mnie i moje słowo z wiarą coraz mocniej każdego dnia i pokładajcie całą swoją nadzieję i radość we Mnie oraz w Moich obietnicach, i rozpalajcie w płomieniu Mego serca wszystkie pełne miłości siły waszego serca.

"TRWAJCIE WE MNIE" . Jeszcze głębsze znaczenie może mieć to naglące wezwanie: staraj się być świadomy tego, że jesteś we Mnie. Świadomość tę można zdobyć na dwa sposoby: poprzez medytację i refleksję, wspomaganą łaską, oraz przez wewnętrzne oświetlenie Ducha Świętego, które daje pewną wiedzę doświadczalną i duchowe poczucie immanencji w Chrystusie. Św. Paweł wykazuje takie wewnętrzne doświadczenie, gdy stwierdza: „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20; por. 1, 21). Mistycyzm chrystologiczny to intymna i żywa świadomość zjednoczenia z Jezusem.

"TRWAJ WE MNIE, A JA W WAS" (...) "Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie., jeśli - dobrowolnie - nie zostaniecie we Mnie”. Albo owocne zjednoczenie, albo bezpłodna separacja. A separacja pociąga za sobą najbardziej zgubne konsekwencje, które Jezus ogłasza w następnym wersecie.


Podobieństwo (porównanie) życia i gałęzi oraz powtarzające się wezwanie Mistrza do uczniów, aby w nim trwali, jest dla chrześcijanina nieustanną pociechą w każdym momencie jego życia; i rozbrzmiewa ze szczególną powagą i ze szczególnym akcentem pocieszenia w tak dramatycznej chwili, jak ta, której teraz doświadczamy . Dramatyczne zarówno z punktu widzenia wymiaru obywatelskiego, kiedy całe społeczeństwo jest zahipnotyzowane i ujarzmione przez kilka bardzo bogatych i złych jednostek, jak i brak jakiejkolwiek obrony i ochrony ze strony instytucji, a także w sferze religijnej, z duchowieństwem apostatycznym, które każdego dnia obraża najświętsze prawdy wiary katolickiej i nieustannie cieszy się siejąc zgorszenie i niepokój w sercach wiernych, aby odepchnąć ich od Boskiego Oblubieńca.

Nie popadajmy jednak w błąd Lutra, którzy, poruszeni słusznym oburzeniem z powodu degeneracji duchowieństwa i towarów, które robili w sprawach Bożych, chcieli zareagować i zbuntować się przeciwko temu skandalowi, ponadto wykraczając daleko poza sporadyczną przyczynę (sprzedaż odpustów) i niszcząc od góry do dołu całego tysiącletniego magisterium, ostatecznie tworząc nową religię, która zachowała niewiele elementów wspólnych z tą, z której się wyłoniła. Błędem, przynajmniej w początkowej fazie, jego słusznego oburzenia i lekkomyślnego buntu, było utożsamianie widzialnego Kościoła z całym Kościołem, tak jakby obok Kościoła żywych ludzi (Kościoła wojującego) nie było Kościoła dusz Świętych, którzy odeszli i przebywają teraz w czyśćcu (kościół w czyśćcu) iw raju (kościół triumfujący), tworząc jedno ciało, Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa. Ale przede wszystkim zapominając o tym, że Głową Kościoła jest, pozostaje i zawsze będzie Jezus Chrystus , ze swoją żywą Obecnością w Chlebie Eucharystycznym; że Jezus obiecał zawsze pozostać blisko swoich wiernych ( będę z wami każdego dnia, aż do skończenia świata) i że siły Zła nigdy nie będą w stanie go pokonać, przenigdy.

Ten, kto zapomina o tych prawdach, jest już poza Kościołem: nawet zanim popełni szaleństwo dobrowolnego opuszczenia go, choćby z zamiarem subiektywnej uczciwości, chcąc zachować Ewangelię przed zniewagami i herezjami duchowieństwa apostatycznego. Dlatego bardzo trudno jest zrozumieć, że to wyjście jest dokładnie tym, do czego zmierzają wrogowie Chrystusa, wilki przebrane za baranki, fałszywi pasterze, którzy są związani z lożami masońskimi i którzy otrzymują środki i pieniądze z zewnątrz, w konkretnym celu. obalenia doktryny i odwrócenia dusz od Chrystusa.

Pozostawienie Kościoła w przekonaniu, że to jest dobre , jest zatem arcydziełem diabła: nie dalekie jest od tych (porzucających Kościół) wspieranie dzieła złego ducha w jego mrocznych planach przeciwko Kościołowi i ze szkodą dla dusz.

A zatem: "trwajcie w Mojej miłości"..." Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić." : w tych słowach Boskiego Mistrza podsumowana jest cała nauka chrześcijańska, a kto się do nich stosuje, jest w prawdzie i zbawieniu, a kto się odwraca od tego, odwraca się od Niego i odwraca od zbawienia. Nie ma prawdy poza Bogiem, nie byle jaki Bóg, ale prawdziwy Bóg, zapowiedziany przez Jezusa Chrystusa i wcielony w Jezusa Chrystusa; On sam to powiedział, tymi dokładnymi słowami, odpowiadając na pytanie apostoła Filipa, który poprosił Go, aby pokazał im Ojca ( J 14,9-14):

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.
A o cokolwiek prosić będziecie w Imię Moje, to Uczynię”: a jak można się jeszcze bać, jak można się zniechęcać, jak można wątpić po tak uroczystej i pocieszającej obietnicy? Tak: chwila, w której żyjemy, jest szczególnie trudna , jako mężczyźni i jako chrześcijanie; zarówno nasze zaufanie do człowieka, jak i nasza wiara w Boga są surowo wystawiane na próbę. A gdyby nasza wiara opierała się wyłącznie na ludzkich obietnicach i ludzkim bezpieczeństwie, mielibyśmy wszelkie powody do rozpaczy, ponieważ nasza obecna sytuacja, mówiąc po ludzku, jest naprawdę rozpaczliwa. Zdesperowany by mówił: bez nadziei. Sprawy zaszły za daleko, zarówno na poziomie zbiorowym, jak i indywidualnym; finanse są teraz panem wszystkiego, także naszych myśli i uczuć; , rodzice, dzieci, przyjaciele, nie są już tym, czym byli kiedyś, zmienili się, ponieważ złośliwa sugestia nieznanego terroru wniknęła w głąb ich istoty i trzyma ich w rodzaju świadomego szaleństwa.

Pragną cudownej szczepionki , która da im zbawienie, i nie dbają o to, by wiedzieć, że została ona również stworzona z komórek pochodzących z aborcji płodów; że nie został odpowiednio przetestowany i że istnieje wiele prawdopodobieństw, że szkodliwe skutki pojawią się po latach i pokoleniach, wpływając na skład genetyczny osobników. Wszystkie te rzeczy, o których większość ludzi nie myśli, porównywalne są, do szalonego stada, który biegnie tu i ówdzie tęskniąc za zbawieniem, a nawet nie zdaje sobie sprawy, że nie ma niebezpieczeństwa, albo to wcale nie jest tym, co "trzęsie mu się przed oczami", bo przestał myśleć, przestał się zachowywać w ludzki sposób i zaczął tłumić w sobie bardziej właściwe ludzkie uczucia, takie jak uczucie ojca do syna i syna do ojca lub przyjaciela do przyjaciela, a nawet kapłana do dusz, którego potrzebują , (są nawet księża, którzy odmawiają udzielenia ostatecznego namaszczenia umierającym z obawy przed zarażeniem się infekcją, którą wyobrażają sobie jako z pewnością śmiertelną lub w każdym razie bardzo niebezpieczną).

Jako chrześcijanie, wszyscy oni zapomnieli o słowach Jezusa: że jeśli pozostaniemy w Nim, nie możemy się niczego bać, ponieważ On Sam będzie za nas walczył, aby nam sugerować, co mamy zrobić i co powiedzieć, On nas wesprze, jeśli słabniemy i On nas pocieszy, jeśli będziemy zniechęceni. Jak można było o tym wszystkim zapomnieć po dwóch tysiącach lat chrześcijaństwa i po całym życiu spędzonym w chrześcijańskiej praktyce? Odpowiedź na to pytanie oznacza zrozumienie przyczyn naszego obecnego kryzysu , który datuje się na długo przed fałszywą pandemią i potwornymi projektami oligarchów: ponieważ dotyka nas samych, karmionych kłamstwami ...

Francesco Lamendola Z dnia 4 kwietnia 2021 r
accademianuovaitalia.it/…-un-nuovo-umanesimo/10031-come-i-tralci-nella-vite
Wieczne Odpoczywanie Amen
Beatus 1
Jeżeli kapłan głosi słowa sprzeczne z nauczaniem Pana Jezusa, nie możemy mu zaufać, ani być mu posłuszni. Wybierajmy wierność Bogu. Dziękujmy za tych kapłanów, którzy prostują nasze ścieżki i prowadzą nas drogą do zbawienia.
Izabela 1022
Ks. Guz i Ks. Załęcki są prawdziwymi kapłanami z powołania. w sprawie oszukańczej pandemii mają stuprocentową rację. Prawdziwy katolik tylko takim kapłanom powinien zaufać. Jest ogromną niegodziwością dezynfekować dłonie przed udzieleniem przez kapłana Komunii Św. Głupotą jest też przejmowanie się bezzasadnymi obostrzeniami sanitarnymi, które mogą narobić wiele złego, jeżeli chodzi o zdrowie …More
Ks. Guz i Ks. Załęcki są prawdziwymi kapłanami z powołania. w sprawie oszukańczej pandemii mają stuprocentową rację. Prawdziwy katolik tylko takim kapłanom powinien zaufać. Jest ogromną niegodziwością dezynfekować dłonie przed udzieleniem przez kapłana Komunii Św. Głupotą jest też przejmowanie się bezzasadnymi obostrzeniami sanitarnymi, które mogą narobić wiele złego, jeżeli chodzi o zdrowie poszczególnych jednostek, czy o życie społeczne. Oby było więcej apeli księży, żeby ludzie nie wierzyli w pandemię, której istotnie nie ma. Ksiądz, który nie zakłada maski w kościele godzien jest najwyższej pochwały.
Magdalena Magdalia
"Wyznaję, że one udzielają łaski, i że z nich Chrztu, Bierzmowania i Kapłaństwa bez świętokradztwa ponownie przyjmować się nie godzi."

"Rzymskiemu, następcy świętego Piotra, Księcia Apostołów, jako Namiestnikowi Jezusa Chrystusa, ślubuję i przyrzekam prawdziwe posłuszeństwo."

"(...)żadnych natomiast przeciwnych twierdzeń i kacerstw, przez Kościół nie uznanych, odrzuconych i potępionych, ja …
More
"Wyznaję, że one udzielają łaski, i że z nich Chrztu, Bierzmowania i Kapłaństwa bez świętokradztwa ponownie przyjmować się nie godzi."

"Rzymskiemu, następcy świętego Piotra, Księcia Apostołów, jako Namiestnikowi Jezusa Chrystusa, ślubuję i przyrzekam prawdziwe posłuszeństwo."

"(...)żadnych natomiast przeciwnych twierdzeń i kacerstw, przez Kościół nie uznanych, odrzuconych i potępionych, ja także nie uznaję, odrzucając je i potępiając."


Natankowcy, jak się odniesiecie do powtórnych chrztów na pustelni, bo "ryt jest dziś za słaby"?
Wieczne Odpoczywanie Amen
WYZNANIE WIARY KATOLICKIEJ (1)

według Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917)

––––––

Ja N. wierzę mocno i wyznaję każdą prawdę z osobna i razem wszystkie prawdy, jakie się zawierają w Składzie Wiary, którego używa święty Kościół Rzymski, to jest:

Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

Wierzę w Pana Jezusa Chrystus…
More
WYZNANIE WIARY KATOLICKIEJ (1)

według Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917)

––––––

Ja N. wierzę mocno i wyznaję każdą prawdę z osobna i razem wszystkie prawdy, jakie się zawierają w Składzie Wiary, którego używa święty Kościół Rzymski, to jest:

Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

Wierzę w Pana Jezusa Chrystusa, jedynego Syna Bożego, który zrodzon jest z Ojca przed wszystkimi wieki, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego; zrodzony, nie zaś stworzony, współistotny Ojcu, i przez Niego wszystko się stało. Który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia z nieba zstąpił i przyjął ciało za sprawą Ducha Świętego z Maryi Panny, i stał się człowiekiem. Który ukrzyżowany został dla nas pod Ponckim Piłatem, umęczony i pogrzebiony, i trzeciego dnia zmartwychwstał według Pisma, wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Ojcowskiej, i powtórnie przyjdzie sądzić żywych i umarłych, a królowanie Jego końca mieć nie będzie.

Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Dawcę łask, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem jedną cześć i uwielbienie odbiera, który mówił przez proroków. Wierzę w Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski Kościół.

Wyznaję jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów; oczekuję wskrzeszenia zmarłych i żywota w wieku przyszłym. Amen.

Ochotnie i ze czcią przyjmuję to, co Apostołowie i Kościół do wierzenia podają, oraz wszystkie tegoż Kościoła zwyczaje i ustawy.

Przyjmuję również Pismo święte w tym rozumieniu, jakiego się trzymał i trzyma Kościół święty, matka nasza, do którego należy sąd wydawać o prawdziwym znaczeniu i wykładzie Pisma świętego, i zawsze tylko według jednozgodnego rozumienia Ojców rozumieć je i wykładać będę.

Wyznaję również, że prawdziwie siedem jest istotnych Sakramentów Nowego Zakonu przez Jezusa Chrystusa Pana naszego ustanowionych, że są one potrzebne do zbawienia ludzkiego, choć nie każdy z nich człowiekowi każdemu.

Tymi zaś Sakramentami są:

Chrzest,

Bierzmowanie,

Eucharystia,

Pokuta,

Ostatnie Namaszczenie,

Kapłaństwo

i

Małżeństwo.

Wyznaję, że one udzielają łaski, i że z nich Chrztu, Bierzmowania i Kapłaństwa bez świętokradztwa ponownie przyjmować się nie godzi. Przyznaję też i uznaję zwyczajem uświęcone i zatwierdzone obrzędy Kościoła Katolickiego, używane przy uroczystym sprawowaniu wszystkich wyżej wymienionych Sakramentów.

Wszystko w ogóle i w szczególności, co o grzechu pierworodnym i o usprawiedliwieniu na świętym Soborze Trydenckim określono i wyjaśniono, bez zastrzeżeń przyjmuję.

Wyznaję także, iż we Mszy świętej ofiaruje się Bogu prawdziwą, istotną, błagalną Ofiarę za żywych i umarłych, i że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii jest prawdziwie, rzeczywiście i istotnie Ciało i Krew razem z Duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa; i że się tam przemienia cała istota chleba w Ciało i cała istota wina w Krew, którą to przemianę Kościół Katolicki nazywa przeistoczeniem. Wyznaję też, iż nawet pod jedną tylko postacią przyjmujemy prawdziwie całego Chrystusa i rzeczywisty Sakrament.

Wierzę niezachwianie, że jest Czyściec, i że duszom tam zatrzymanym pomagać może wstawiennictwo wiernych. Wierzę również, iż Świętych w niebie czcić i wzywać należy, że oni modlitwy za nas Bogu zanoszą, że Relikwie ich należy szanować. Uznaję, iż obrazy Chrystusa Pana, Najświętszej Panny, Matki Bożej, i innych Świętych mieć i zachowywać trzeba, oraz oddawać im należną cześć i poszanowanie. Uznaję też, że Chrystus Pan udzielił Kościołowi władzy nadawania Odpustów, i że korzystanie z nich jest bardzo zbawienne dla wiernych.

Uznaję Święty, Katolicki i Apostolski Kościół Rzymski za matkę i mistrzynię wszystkich Kościołów, a Biskupowi Rzymskiemu, następcy świętego Piotra, Księcia Apostołów, jako Namiestnikowi Jezusa Chrystusa, ślubuję i przyrzekam prawdziwe posłuszeństwo.

Wszystko również, co przez święte kanony i sobory powszechne, a zwłaszcza przez święty Sobór Trydencki i Sobór Watykański zostało podane, określone i wyjaśnione, a w szczególności o najwyższym zwierzchnictwie Biskupa Rzymskiego i o nieomylnym jego nauczycielstwie, bez zastrzeżeń przyjmuję i wyznaję; żadnych natomiast przeciwnych twierdzeń i kacerstw, przez Kościół nie uznanych, odrzuconych i potępionych, ja także nie uznaję, odrzucając je i potępiając.

Ja N. obiecuję, przyrzekam i zaręczam, że tę prawdziwą wiarę katolicką, poza którą nikt zbawionym być nie może, a którą ja teraz dobrowolnie wyznaję i prawdziwie w sercu swoim żywię, całkowicie i nieskażenie aż do ostatniego tchu życia, przy pomocy Bożej, stale chować i wyznawać będę; nadto wedle sił swoich starać się będę, aby moi podwładni i ci, o których piecza do mnie z obowiązku ma należeć, tę wiarę zachowywali, głosili i jej nauczali.

Tak niech mi pomoże Bóg i ta święta Jego Ewangelia.

––––––––

Cyt. za: Rituale Romanum Pauli V Pontificis Maximi jussu editum aliorumque Pontificum cura recognitum atque auctoritate ss.mi D. N. Pii Papae XI ad normam Codicis Juris Canonici accomodatum, ecclesiis Poloniae adaptatum et ab eodem ss.mo D. N. Pio Papa XI approbatum. Editio typica. Katoviciis. Typis officinae typographicae Catholicae MDCCCCXXVII (1927), p. 664-667.
Wieczne Odpoczywanie Amen
Mając tedy wielkiego arcykapłana, który przeniknął niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmyż przy wierze.

(Hebr. IV, 14)