Clicks150
jili22

Boska Maryja i Szkaplerz

We mnie jest cała łaska drogi, cała nadzieja życia . (Kazn. XXIV, 25)

Matka Boża z Góry Karmel
Wśród nabożeństw do Najświętszej Maryi Panny, które powinny nas natchnąć ufnością ucieczki od mąk czyśćcowych i szybszego wstąpienia do nieba, na pierwszy plan należy wysunąć nabożeństwo Szkaplerza. Matka Boża sama raczyła obiecać Błogosławionemu Szymonowi, że ktokolwiek przywdzie ten święty habit we właściwych zarządzeniach umartwienia, modlitwy i czystości, dokona w przyszłym życiu krótkiej przebłagania. O tej obietnicy wspomina brewiarz rzymski, w szóstej lekcji święta: Beatissima Virgo relatos in societatem scapularis itd. Bulla papieska o nazwie Sabatynawspomina również o tym fakcie i o tym, co dostają współpracownicy, aby uciec z płomieni czyśćcowych lub zostać z niego wycofani w pierwszą sobotę po śmierci, ten dzień tygodnia jest specjalnie poświęcony Maryi. Dostojna Matka może więc używać tutaj języka Pana do swojego ludu, w Księdze Kapłańskiej: „W tym dniu dokonasz swego przebłagania i zostaniesz oczyszczony ze wszystkich swoich grzechów, gdyż jest to sobota odpoczynku. Kroniki karmelitów zawierają kilka cudownych faktów w tym kierunku.
W Otranto, mieście królestwa Neapolu, dama z wyższych sfer odczuła największe szczęście podążając za nauczaniem ojca zakonu karmelitów, wielkiego propagatora nabożeństwa do Maryi. Zapewnił swoich słuchaczy, że każdy chrześcijanin noszący szkaplerz w wymaganych uczuciach, zachowując łatwe warunki towarzystwa, spotka się z Boską Matką na drodze do ostatniego tchnienia, a ona przybędzie go wybawić w następną sobotę, by ją zabrać. z nią do siedziby chwały. Dlatego ta pani, poruszona tak cennymi korzyściami, zarejestrowała się i zobowiązała się przestrzegać wymaganych zasad i warunków. Jego pobożność znacznie wzrosła; Jej najżywszą radością było modlenie się do Maryi dniem i nocą, pokładanie w Niej Jej ufności, dawanie Jej wszelkiego rodzaju hołdy. Błagała ją m.in. o to, by umarła w sobotę, aby natychmiast została wydobyta z udręki zasłużonych grzechami.
To zostało przyznane. Kilka lat później ta pobożna pani poważnie zachorowała i mimo przeciwnych zapewnień lekarzy zrozumiała i oświadczyła, że to jej koniec, z którego się radowała w nadziei ujrzenia Boga. Zło poczyniło takie postępy, że ludzie sztuki ogłosili wtedy, że nie minie w następną środę; ale powiedziała im: „Nadal się mylicie; Żyję jeszcze trzy dni i nie umrę do soboty. Wydarzenie to usprawiedliwiało jej słowo, a swoje cierpienia, jak bezcenny skarb, wykorzystała, aby oczyścić się z resztek swoich win. Następnie oddała duszę swojemu Stwórcy.
Utrata tak dobrej matki była niezwykle bolesna dla bardzo pobożnej córki, którą zostawiła na ziemi i która natychmiast udała się na emeryturę do oratorium, gdzie modliła się za zmarłego. Otrzymała wizytę wielkiego sługi Bożego, który przyszedł ją pocieszyć. Był człowiekiem słynącym z łask, którymi obdarzyło go Niebo i wspaniałych objawień. „Przestań, pobożna dziecino” – powiedział do niej – „przestań płakać, a twój smutek niech przemieni się w radość”. Tracąc matkę tutaj na dole, zyskałeś opiekuna w niebie: bo zapewniam cię, że nawet dzisiaj, dziś w sobotę, dzięki boskiej Maryi ta, którą tak bardzo kochasz, wyszła z czyśćca i została przyjęta do grona wybranych urzędników. Radujcie się więc i błogosławcie Najświętszą Dziewicę, naszą dobrą Matkę dla wszystkich! »(V. Philocalus Caputus, Histor. cuda lmag. Virg. Karmeli, rozdz. Xi; Karmel cudotwórca, an. 1643)

( Boskie cuda w duszach czyśćcowych , autorstwa PG Rossignoli z Towarzystwa Jezusowego)

le-petit-sacristain.blogspot.com/2020/11/la-divine-marie-et-le-scapulaire.html